
Najlepsza farba do włosów blond, a dokładniej – do wyczarowania pięknego, neutralnego blondu na naturalnie brązowych włosach (lub tych trudno rozjaśniających się ciemnych blondach). Czy jest to w ogóle możliwe? :) Tak! :) Dziś właśnie opowiem Wam, Kochane, o moim cudownym “blond” odkryciu, które sprawia, że uzyskuję wymarzony kolor odrostu bez udziału tak szalenie szkodliwego dla włosa rozjaśniacza! :)
Mój naturalny kolor włosów to średni brąz na poziomie między 4 a 5. Jako naturalna szatynka rozjaśniałam je u fryzjera od kiedy tylko pamiętam rozjaśniaczem, a dokładniej dziesiątkami cieniutkich pasemek, które wraz z naturalnym brązem tworzyły piękny, trójwymiarowy balejaż. Jednak to wciąż był rozjaśniacz, który siał spustoszenie w moich naturalnie niskoporowatych, gładkich, brązowych włosach.
Mimo zastosowania przez fryzjera najniższych stężeń utleniacza (3% i 1.9%), bardzo szybko rozjaśniających się pod wpływem rozjaśniacza włosów i idealnie dopasowanej, systematycznej pielęgnacji, włosy niemal natychmiastowo zmieniały swoją strukturę i z czasem przemieniały się w rozkapryszone, wysokoporowate blond damy. :) Miały swoje humory, wygórowane zachcianki, lubiły się spuszyć, obrazić, mieć często gorszy dzień – a im dalsze partie włosów, tym trudniejsze – bardziej matowe, podatne na kruszenie się. Pytałam wielu fryzjerów o możliwość wyrównywania odrostu farbą, jednak odpowiedź za każdym razem brzmiała: brązowy odrost + farba to duet zapewniający ciepły, złocisty kolor – nigdy naturę, a już w zupełności chłodne odcienie.
Blond odrosty – kolor w świetle dziennym
Jako że często podróżuję, nie zawsze miałam możliwość rozjaśniania włosów u mojego zaufanego fryzjera. Podczas prób odnalezienia kolejnego, idealnego, moje odrosty przybierały już najróżniejsze kolory – poprzez intensywnie różowawe, po jasnosrebrzyste i rudozłote – oczywiście każdy z tych kolorów mocno kontrastował ze stosunkowo jasnym, neutralnym blondem na długości. Postanowiłam więc spróbować swoich sił i zadziałać sama – wciąż marzyła mi się farba, którą będę mogła samodzielnie wyczarować naturalny, jasny blond, pięknie stapiający się z rozjaśnianą resztą na długości. I tak, po długich poszukiwaniach, natrafiłam na to cudo! ♡ Profesjonalną farbę fryzjerską Alfaparf 11.11, czyli super jasny, podwójnie popielaty blond.
Blond odrosty – kolor w świetle sztucznym (bez lampy błyskowej)
Na początek – nie przerażajcie się, Kochane, kolorem na próbniku – ta głęboka szarość ochłodzi kolor i pomoże nam uzyskać naturalny lub nawet kierujący się ku chłodnemu, piękny blond. Oczywiście – w przypadku włosów brązowych lub tych trudno rozjaśniających się – sięgamy po utleniacz 12% (bardzo ważne – w przypadku farby nie jest to połączenie wyniszczające włosy – tak jak byłoby to w przypadku rozjaśniacza, gdzie zawsze staramy się dopasować możliwie najniższy procent dodawanego oksydantu). Jest to farba superrozjaśniająca, którą trzymamy na naturalnych włosach (odrostach) 55 minut (proporcje pomiędzy kremem koloryzującym a utleniaczem – 1:2).
Co zauważyłam po kilku miesiącach stosowania farby? :) Przede wszystkim – kondycja włosów! :) Mój odrost nie jest już tak puszysty jak za czasów rozjaśniacza – jest bardziej gładki, lśniący, kondycyjnie niewiele różni się od mojego niskoporowatego, naturalnego! :) Oczywiście ma to pewien minus – trudniej o efekt push-up u nasady, jednak to zdrowie i piękny wygląd są tu sprawą absolutnie priorytetową. :)
Kondycja włosów (przybliżenie) po kilku farbowaniach

Farbowany odrost nie jest może typowo chłodny, a neutralny, piaskowy – mój ideał! :) (Który w razie potrzeby zawsze mogę ochłodzić fioletową maską – klik). Jeśli więc, Kochane, próbowałyście już wszystkiego, a każda drogeryjna farba nie sprostała ciemnemu odrostowi, pozostawiając po sobie niepożądane rudości, warto wybrać się do hurtowni fryzjerskiej (lub zamówić przez internet) po Alfaparf 11.11 i litrową butlę (na allegro dostępne są również małe buteleczki po 130 ml) utleniacza w kremie 12% (ja stosuję Joannę profesjonalną) i wykonać w domku poglądowy test na pojedynczym pasemku (np. tuż nad karkiem – wówczas nie będzie widoczne w razie nieudanej próby). Pasemko powinno być dość cienkie – żeby farba odpowiednio zadziałała i żeby w razie niepowodzenia szybko się “zgubiło.”
Wiem, że może 12% brzmi przerażająco, jednak farba w połączeniu z utleniaczem 12% jest zdecydowanie delikatniejsza niż rozjaśniacz nawet z niskim 3%, dlatego jak najbardziej warto spróbować przejść z rozjaśniacza na farbę. Włosy są pełne blasku (po rozjaśniaczu często szybko matowieją, stają się szarawe, smutne, jakby bez życia) i łatwiejsze w pielęgnacji (choć oczywiście musimy pamiętać, że to wciąż wymagający blond, który lubi mimo wszystko pokaprysić :)). Jeśli więc od dawna rozjaśniamy swoje kosmyki, a:
- mamy problem z kruszącymi się włosami,
- marzymy o długich blond włosach, a one wciąż sięgają do ramion czy łopatek,
- nie możemy nad nimi zapanować mimo stosowania najlepszych masek, masy silikonów, olejowania,
- zależy nam na domowym tworzeniu pięknego blondu,
spróbujmy, mimo ciemnego, “szatyńskiego” odrostu, przejść na farbę. :)
Alfaparf 11.11 (Evolution of the Color)

*Jeśli nie mamy doświadczenia w samodzielnym farbowaniu swoich włosów lub nie czujemy się zbyt pewnie w tej kwestii – po udanej próbie na pojedynczym pasemku, możemy wybrać się do ukochanego fryzjera z zakupioną przez nas farbą i poprosić go o wykonanie tego za nas.
*Jeśli kolor wyjdzie nieco ciemniejszy – farbując nowy odrost “przeciągamy” farbę również na ten starszy i wszystko powinno się pięknie wyrównać. :)
Farba ma również tę przewagę, że możemy nakładać ją na skórę głowy (w teorii, ponieważ wiele zależy chociażby od wrażliwości naszej skóry), w przeciwieństwie do pasemek wykonywanych rozjaśniaczem. Jeśli więc przeszkadza nam zachowywany przez fryzjera ciemny, mini odrost (w zależności od salonu odległość ta może osiągać nawet 0,5 cm), farba jest w tym przypadku idealnym rozwiązaniem. :)
*Niewątpliwym plusem samodzielnego farbowania odrostów jest również cena całego “zabiegu”. Farba to koszt około 25 zł, a litrowy utleniacz (który powinien nam posłużyć przez dobrych kilka farbowań), w zależności od firmy, około 10 zł.
_______________
Tak więc, Kochane, jeśli marzy się Wam piękny, lśniący, „zdrowy” blond i dłuuugie włosy, to naprawdę warto przejść z rozjaśniacza na farbę. :) Mam ogromną nadzieję, że powyższa sprawdzi się u Was równie wspaniale! :)
Najserdeczniej pozdrawiam i całuję! ♡
GDZIE KUPIĆ?
FARBA SUPERROZJAŚNIAJĄCA:
Farba Alfaparf 11.11 (cała paleta)
UTLENIACZ 12%
Taniej:
Joanna Professional – utleniacz 12% (1000 ml)
Joanna Professional – utleniacz 12% (130 g)
Drożej:
Alfaparf OXID’O – utleniacz 12% (1000 ml)
Alfaparf OXID’O – utleniacz 12% (90 ml)
Hej kochana :* 3 tyg temu bylam na farbowaniu u fryzjera. Od dwoch i pol roku malowalam na jasny ale naturalnie wygladajacy blond.. zapragnelam zmiany zeby nieco przyciemnic wlosy do sredniego cieplego blondu, ale nie dogadalam sie z fryzjerka i wyszlam z bardzo ciemnym blondem/ jasnym brazem :( zmiana drastyczna.. kolor juz sie spral dosyc, ale nie podoba mi sie..jest jakis rudy.. czy farba ktora przedstawiasz da rade choc troche rozjasnic mi wlosy? Albo doradz mi cos zeby je stopniowo rozjasnic.. :(
Hej, hej, Skarbie :)) Spróbuj ewentualnie na pojedynczym pasemku na 9%, ale może być tak, że pojaśni tylko o 0,5 – 1 ton. Jeśli to rudawy, jasny brąz, włosy są w dobrej kondycji, a chciałabyś Słońce wrócić do jasnego blondu, to kąpiel rozjaśniająca + odpowiednie tonowanie. Ale jeśli tego typu zabiegi są dla Ciebie Kochana nowością, to zdecydowanie najbezpieczniej wykonać to wszystko u dobrego fryzjera, bo mogą wyjść ciapki, niepożądane odcienie i większe zniszczenia. Najserdeczniej pozdrawiam i trzymam kciuki! ;* :))
witam.
od jakiegos czasu mam dylemat czym farbowac wlosy. przez lata robilam blond pasemka, pozniej przeszlam na cale blond, zawsze poddawalam sie fryzjerowi. od 3 mies. jednak zaczelam farbowac wlosy farbami fryzjerskimi, rowniez u fryzjera, sama jednak dobieralam farbe. na poczatku geneza jakies blondy z fioletami-wybor fryzjera, pozniej scandic line-rozjasniony popielaty 10.01 a ost. zdecydowalam sie na alfaparf 10.21. niestety po 2 myciach kolor na odrostach sie splukal i wlosy sa sloneczne, czego nie znosze, gdyz jestem przyzwyczajona do chlodnych odcieni a nie cieplych. moje odrosty sa mysie a kiedys jasny/sredni blond:) napisalam z mysla ze moze dostane jakas porade:) wygodniej pomalowac odrosty farba niz ciagle biegac na pasemka..czy ktoras z farb (alfaparf, ce ce, scandic line badz allwaves -tylko te sa u mnie dostepne)otrzymam chlodny odrost ktory nie wyplucze sie az tak szybko? jezeli tak, to czego sprobowac? czy farby 11 w polaczeniu z woda 9% niszcza wlos tak samo jak rozjasniacz z 9%? pozdrawiam serdecznie Nika
Witaj
Możliwe, że skorzystam z Twojej porady.
Jestem naturalną blondynką i od pewnego czasu rozjaśniam o jakieś 2 tony swoje włosy. Jednak na odrosty stosuję krem do rozjaśniania Delia Camelo. W opakowaniu tubka i dwie saszetki aktywatorów.
Krem w obietnicach producenta ma rozjaśnić o właśnie 2-3 tony i ma być delikatny. W sumie spełnia dwie obietnice, ale po tym co tutaj u Ciebie przeczytałam , mam wątpliwości…
Jeżeli miałabyś chwilę to rzucisz okiem na skład?
Kochanie, ale czemu rozjaśniacz przy naturalnym blondzie? ;* Nawet jeśli włosy byłyby wyjątkowo oporne, z poziomu 6 (ciemny blond), z silną tendencją do rudości, to zdecydowanie lepszym rozwiązaniem byłaby właśnie superrozjaśniająca farba z 9 lub 12% oksydantem (na nieproblematycznych blondach nie ma co, bo wyjdą tu wówczas wręcz białe i sinawe, chyba że takiego efektu oczekujemy – „niebieskości” powinny się szybko wypłukać) niż rozjaśniacz. Żaden rozjaśniacz nie jest delikatny i czyni we włosie nieodwracalne szkody (skutki jego stosowania nie muszą być widoczne od razu). Pozdrawiam serdecznie! ;* :))
Witaj Kochana :) Wciąż mnie zadziwiasz. Kiedy tylko dorwę się do czytania Twojego nowego postu to na mojej twarzy z reguły maluje się zdziwienie :) Czytam, czytam i wciąż dochodzę do wniosku jak mało jeszcze wiem, dlatego szalenie cieszy mnie, że poruszasz tematy, które nie są numerem jeden w blogosferze :)
Wracając do farby bardzo żałuję, że dopiero teraz dowiedziałam się o tej farbie. Przez 12 lat rozjaśniałam włosy i przed wakacjami postanowiłam wrócić do mojego naturalnego, ciemnego brązu. Jestem już na dobrej drodze i choć Twoja farba bardzo mnie kusi chcę spróbować czegoś innego. Wiem jednak, że gdyby nie decyzja o powrocie do naturalnych włosów to zapewne farba byłaby już w mojej torbie :) Nie mówię też nie tej farbie, bo znając siebie może mi szybko przejść ciemny kolor i zapragnę być blondynką :D Niezależnie od mojej decyzji i stanu faktycznego cieszę się, że napisałaś o tej farbie, bo nigdy nic nie wiadomo, a Tobie i Twoim radom warto ufać – świetnie sprawdzają się :) :*
A Twoje włosy, ich kolor jest mega piękny :) Cudowne! :) Pozdrawiam gorąco :) :*
Moja kochana Irinko! ;* Z całego serca dziękuję Ci za kolejną, tak wielgaśną dawkę serdeczności ♡ ;** Ogromnie, ogromnie mi miło ;** :))
Kochana, jeśli tylko zatęsknisz za blondem i zdecydujesz się na powrót do niego, to ta farba jest dla mnie niezastąpiona jeśli chodzi o brązowe odrosty (najlepiej z poziomu 5, ale nawet z 4 i 3 jest szansa z 12% :)). A na razie, Kochana, jeśli czujesz się pięknie w brązach, to naciesz się Słońce nowym kolorkiem i oczywiście daj znać, jak będą szykować się zmiany! ;** :))
Dziękuję, Skarbie! ♡ Najsłodsze całuski! ;**
A jeśli moje naturalne włosy SA koloru blond a chciałabym uzyskać jasny slomkowy blond o jakim tu piszesz? Kombinowac z innym odcieniem farby czy użyć tego?
To jest farba superrozjaśniająca, tak więc na naturalnych, nieopornych włosach np. z poziomu 7, może rozjaśnić do krystalicznie białego, szarawo-niebieskiego blondu.
Pozdrawiam serdecznie! :))
Czekałam na takie odkrycie !!!!! Też robię odrosty u fryzjera rozjaśniaczem, moje biedne włosy zawsze ,to odchorowują . Chcę zamówić tą farbę ,może polecić Pani stronę ? Czy tą farbą robi Pani pasemka czy kładzie Pani na całość ?Uwielbiam Pani bloga , korzystam z wielu porad.Pozdrawiam serdecznie :)
Kochana, niesamowicie się cieszę! ;* :)) A jeśli chodzi o farbkę, to ja kupuję ją albo na allegro albo w hurtowni fryzjerskiej :)
Kładę na całość odrostu :)
Również najserdeczniej pozdrawiam! ;* :))
Hej Natalko!
Ty chyba jesteś dobrą wróżką :) Właśnie jestem na etapie przechodzenia z rudo-brązu na blond -marzy mi się taki piękny słomkowy jak Twój ale po drodze przytrafiły mi się te wszystkie niechciane efekty typu : dziwny odcień ani ciepły ani zimny,momentami zielonkawe przebłyski ,puszące się włosy pozbawione witalności…już straciłam nadzieję i już mi chodziło po głowie jaki odcień by tu kupić ,żeby uzyskać to co chcę.Aż tu taka niespodzianka! Jeszcze dzisiaj sobie zamówię i dam znać co mi wyszło :) Dobrze, że zamieściłaś tyle zdjęć i napisałaś ,że możemy się nie bać tej “platynowej platyny” – sama nigdy nie wpadłabym na pomysł aby zakupić taki kolor i że może on dać tak piękny efekt !
Kochana Natalko -jeśli pozwolisz to ustawiam się w kolejce ze swoją propozycją wpisu (bo oczywiście jestem w potrzebie) -chodzi o dobry demakijaż.Wspomniałaś kiedyś o hydrolatach -czy to jest coś jak tonik czy może można się tym demakijażować?
Ponieważ dzięki Twoim radom odnośnie olejowania bużki nie mam już problemu z przesuszeniem i skórkami chciałabym też aby etap demakijażu też był porządny i nieinwazyjny dla skóry (kto wie co siedzi w tych wszystkich drogeryjnych mixach?)
Polecam się pamięci i pozdrawiamy cieplutko razem z moim Słoneczkiem :)))
Charlie moja najsłodsza ;* Jeśli to kolorek po farbach, to najpierw potrzebna jest dekoloryzacja lub kąpiel rozjaśniająca i dopiero na to odpowiedni kolor, zaufany fryzjer na pewno wymyśli coś najbardziej odpowiedniego dla Twoich włosków ;* A ewentualnie odrosty już samodzielnie jakimś superrozjaśniającym odcieniem, np. 11.11 lub 11.1, jeśli Twoje włoski są naturalnie ciemne i mają spora tendencję do rudości, to wyjdzie pięknie i naturalnie ;*
Kochanie, hydrolat traktujemy również jak tonik, a do demakijażu, jeśli miałoby być w pełni naturalnie, to np. zwykły olej roślinny – olejek arganowy, winogronowy, oliwa z oliwek – w zależności, co lubi nasza skóra, olejek myjący z Biochemii Urody czy chociażby oliwka dla dzieci o wartościowym składzie :) Ja również ściskam najkochańsze dwa Słoneczka! ;**
szkoda, że nie wstawiłaś zdjątka odrostu mogłabym porównać z moim szarakiem :)
Farbę na pewno wypróbuję. Zużywasz całą tubkę na 1 farbowanie? Świetny post! Stworzony dla mnie! Pozdrawiam :))
Kochana! :)) Mój wygląda jak głęboka czerń, zwłaszcza na zdjęciach :) W rzeczywistości jest to ciepły brąz z poziomu 4-5. :)
Najbezpieczniej kupić dwie tubki, ponieważ bardzo wiele zależy od gęstości włosów i długości odrostów :)
Również cieplutko pozdrawiam! :))
Hej dziekuje ze otwarlas mi oczy!!!!
Zawsze u fryzjera rozjasniam cieniutkimi pasemkami moje ciemno brazowe wlosy i one wcale nie rosną mam taka sama długość od kilku lat. Po prostu kruszą sie:( Musze sobie koniecznie kupic ta farbe tylko zastanawiam sie nad utleniaczem …. u fryzjera przy pasemkach zawsze mialam 9 % zeby sie rozjasnily a do farby nie mam pojecia jaki kupic moze mi doradzisz? Chcialabym zeby moje wlosy odzyskaly zycie i wkoncu rosly.
Kochana, do farb rozjaśniających (jak Alfaparf 11.11) dodajemy utleniacz 9 lub 12%. :) Jednak przy tak ciemnych, naturalnie brązowych włosach próbowałabym zdecydowanie z 12%. Nie sugerujemy się w tym przypadku % oksydantu dodawanego do rozjaśniacza – w tej sytuacji 12% sieje we włosie całkowite spustoszenie i jest dopuszczalne jedynie w absolutnie wyjątkowych przypadkach.
Pozdrawiam serdecznie! ;* :))
witaj Blondeme, mam ogromny problem z doborem właściwego koloru farby. Mój naturalny kolor włosów to ciemny, trudno rozjaśniający się blond:-/ Twoje odkrycie brzmi na prawdę kusząco:-) Przed kupieniem farby i wypróbowaniem na sobie, miałabym prośbę do Ciebie: prześlij mi proszę mailowow jeszcze kilka zdjęć włosów zafarbowanych Alfaparf 11.11. zarówno w świetle dziennym i sztucznym oraz jak rozkłada się on na całej długości włosów. Będę ogromnie wdzięczna:-) Sama wiesz, jak męczące i żmudne są poszukiwania odpowiedniej farby, już tyle razy wątpiłam, że taka w ogóle istnieje… Pozdrawiam:-)
Kochana, długości nie farbowałam :) Na od lat rozjaśnianych, wysokoporowatych, bardzo jasnych pasemkach, mogłoby się to zakończyć w tym przypadku szaroburą zielonką :) Farbowany odrost stopił się z resztą niemal całkowicie i nie było po prostu takiej potrzeby (jest tylko odrobinę ciemniejszy, jednak całkowicie gubi się to wśród fal) :) Jeśli odrost to ciemny i oporny blond, to utleniacz 9% może nie dać rady, ale może warto spróbować na dwóch pasemkach – jedno z 9%, a drugie z 12%.
Ja również bardzo serdecznie pozdrawiam! :))
a jesli chcialabym zafarbowac cale wlosy, nie sam odrost. to jakie sa wtedy proporcje ? jeszcze nigdy nie farbowalam sama taka farba wiec chcialabym uzyskac kilka wskazowek ;)
Kochanie, proporcje zawsze są te same :) W tym przypadku to 1:2 :) Jednak całość na blond to tylko u dobrego fryzjera ;* A dopiero odrosty już ewentualnie próbować samodzielnie w domku (po wcześniejszej próbie na pojedynczym pasemku) :)) Najpierw warto poznać swoje włosy, np. jak reagują na farbę, czy łatwo z nami współpracują, czy mają tendencję do rudości czy żółci itp :) Całuski! ;*
Hej,
Mam pytanie w jakich proporcjach zrobić tą farbę z utleniaczem?
Czy jeśli dam za dużo utleniacza, to nie będzie szkodliwe dla moich włosów?
Dziękuję za informacje :)
Kamilko, zgodnie z zaleceniami producenta – tylko 1:2 (np. 30g farby + 60g utleniacza) ;* Pozdrawiam serdecznie! :))
Też od wielu lat szukałam dobrej farby do włosów blond i w moim przypadku też okazał się nią alfaparf, z tym, że nieco ciemniejszy – kiedyś używałam 9.21, teraz zeszłam do 8.21 i kolor jest obłędnie idealny :)
Wspaniale, Kochana! ;* :)) Całuski! ;*
słyszałam o tej farbie ze jest rewelacyjna i ze ponoc po 2 tygodniach nie ma efektu żółci na odroscie który wczesniej był farbowany , zastanawia mnie tylko moc wody utlenionej 12% to strasznie duzo a nie lepiej 9% ?i Joanna strasznie niszczy włosy :(( moze jakiejs innej firmy bedzie lepszy utleniacz do dłuższego stosowania miałam rozjasniacz joanny profesjonalna duza puszka czarna połakomiłam sie na wieksze opakowanie za drugim razem puszka trafiła do kosza moje włosy były zniszczone a farbuje włosy odkad pamietam i na Joannie sie przejechałam :( jak kupowałam farby to z tej samej firmy utleniacz .
Kochana, oczywiście, jeśli z 9% uzyskujemy odpowiedni kolor, to jak najbardziej :) To farba superrozjaśniająca, do której dodajemy oksydant 12 lub 9%, w zależności od wyjściowego poziomu czy oporności włosów. Jednak przy bardzo ciemnej naturze – jasny bądź średni brąz – da radę tylko 12%, a jeśli nie, to pozostaje już niestety tylko rozjaśniacz. Ja jestem bardzo zadowolona z utleniaczy Joanny, ponieważ nie szczypała mnie mieszanka, która miała styczność ze skórą głowy i kolor wychodzi piękny :) Ale tak naprawdę to najważniejszy jest dobór stężenia, którego potrzebujemy :) Rozjaśniaczy nie testowałam – to zupełnie inny rodzaj produktu, a wiele firm ma w swoich ofertach zarówno świetne jak i gorsze produkty, więc nie warto się zrażać :) Może zbyt długo trzymałaś rozjaśniacz na włoskach? Najserdeczniej pozdrawiam! :))
Retyy, jestem Tobą zachwycona :):) Nie znam drugiej osoby z tak ogromną wiedza o urodzie :) Pozdrawiam i życzę dalszych sukcesów :)
Jest mi przeogromnie miło, Kochana! ♡ :))) Dziękuję z całego serca za przemiły komentarz, również najserdeczniej pozdrawiam i życzę wszystkiego, co najlepsze! ♡ :)))
Heey <3 Przepraszam, że pod tym tematem, ale po prostu jestem załamana i potrzebuję pomocy! :( Jako dziecko miałam niesamowicie gęste włosy, fryzjerka musiała mi je przerzedzać, bo były aż za ciężkie. Potem przyszedł okres w którym zaczęły mi wypadać włosy, zaczęłam stosować szampon i odżywkę z czarnej rzepy Joanna. Wypadanie ustało, ale włosów już miałam mniej. Potem znowu się zaczęło, czarna rzepa nie pomogła, więc zaczęłam szukać innego rozwiązania. Włosy okropnie mi wychodziły i wtedy odkryłam szampon i mgiełkę z Radicala. Włosy przestały mi wypadać i zaczęły rosnąć nowe, było ich jednak znowu mniej. Teraz znowu się zaczęło! Radical nie pomoaga, jadłam już tabletki, witaminy i nic :( Włosy okropnie mi wypadają. Teraz mam chyba 1/3 tego co miałam jako dziecko. Rodzina ma raczej gęste włosy, więc mam "gęste" geny. Myję włosy szamponen z SLES. Od 2 tygoni zaczęłam używać jedwabiu, a od jakoiegoś czasu robię płukanki z rumianku, ale nie sądzę by miało to jakiś wpływ. PROSZĘ RATUJ! <3
Masz piękny kolor! Ja też kiedyś miałam ładny blond ale dłuższy czas temu zachciało mi się eksperymentów z rudościami… Teraz wracam do blondów i taki właśnie mi się marzy jak twój.
Jako osoba farbująca swoje włosy blondami już od prawie 15 lat muszę stwierdzić, że drogeryjne farby “bez amoniaku” niestety 100 razy bardziej niszczą moje włosy niż dobre profesjonalne farby, takie jak ta, którą opisujesz. Od siebie polecam również farby z firmy KEUNE, nie można ich jednak dostać w internecie (chyba) ale niektóre salony współpracują. Są rewelacyjne. Nie polecam kontretnego koloru, bo miałam robiony jakiś miedziany blond, który wyszedł pięknie, naprawdę cudny rudzielec, a potem wypłukał się do blonsu (a nie do żółci jak większość rudości) czym jestem zachwycona bo dzięki temu mogłam powrócić bardzo szybko i bezboleśnie do blondu.
Pozdrawiam cię. Karolina
kochana jesteś piękna i w dodatku taka miłaaaaaa :) bardzo lubie czytac Twoje wpisy i wypowiedzi:) tez kiedys troche rysowałam ale jakoś kompletnie od tego odeszłam a mysle ze mogłabym sie rozwijać dalej.. powiedz mi na czym rysujesz i czym i jak robisz te kreacje bo nie mam zielonego pojęcia jak to tworzysz! pozdrawiam piękna! ;*
Hej Kochana:-)!
Baaardzo Ci dziękuję za cenne wskazówki,farba zakupiona,utleniacz również i już nie boję się odrostu a z bałaganem na mojej głowie rzeczywiście chyba da radę sobie w tej chwili tylko dobry fryzjer;-) To wszystko przez Ciebie ,bo jak się na Ciebie patrzy to człowiekowi od razu się chce być blondynką!;-);-);-)
Jak widać niełatwa to sprawa -wystarczy poczytać listy dziewczyn,dla których tak jak dla mnie jesteś absolutnym urodowym guru.Dziękuję też za słówko o hydrolatach,bardzo mnie kuszą i niebawem sobie jakiś sprawię.
Pozdrawiam Kochana nasza Istotko ,upiększasz nam niesamowicie ten szary jesienny świat@-}–
Buziaczki i pa pa!
Heheh ;* :))) Ach, Kochana, to po prostu blond jest tak szalenie uzależniający! :-)) Na odrosty na pewno coś wymyślimy, ale 11.11 powinno sobie świetnie poradzić przy ciemnej naturze, z natarczywymi rudościami :)) Tylko utleniacz w zależności o naturalnego kolorku 9 lub 12% (12% w przypadku naturalnych jasnych/średnich brązów i trudno rozjaśniających się ciemnych, popielatych blondów) :) A jak już będziesz chciała Słońce przystąpić do dzieła z odrostami, to koniecznie daj znać i wszystko dokładnie Ci napiszę, jakie proporcje, czas trzymania itp. ;*
A, Kochana, jaki masz rodzaj cery? ;* Dobierzemy dla niej jak najlepszy hydrolat, bo pamiętam, że pisałaś, że jest kapryśna, ale nie wspomniałaś dokładnie jaki to typ :) Dziękuję również z całego serca za przepiękne słowa! ♡ :))) Całuuuuski, Kochanie! ;*
Ja mam pytanie tak po za tematem. Masz może jakieś sprawdzone sposoby na puszące włosy?… Od niedawna czytam twój blog i jest genialny.<3
Blondziaku najpiękniejszy ratuj!
Na moich włosach widnieje ombre, od ciemnego blondu do jasnego. Niestety ciemny blond z czasem zaczyna mieć złoto-pomarańczową poświatę, a jasny robi się żółty. Srebrna płukanka niestety tylko na tą jaśniejszą część włosów, jak sobie z tym poradzić?
Witaj Kochane Nasze Słoneczko!
Jak Ty nas cudownie traktujesz! Jestem pod wrażeniem Twojej pamięci,cierpliwości i szacunku jakim nas obdarzasz! U Ciebie każdy czuje się szczególnie i wyjątkowo! To naprawdę niespotykane i niesamowite !A jeszcze dziś coś mnie bierze-grypsko jakieś chyba…ale jak przeczytałam Twoją wiadomość to od razu mi lepiej!
Kochana Natalko! To skoro już jesteśmy “on line” ;-) to może poproszę od razu byś mi napisała co i jak z tymi odrostami ,bo jeszcze gdzieś nam wyjedziesz albo porwie Cię jakiś wir zajęć a ja tu zostanę ze swoim burym odrostem i zdana na swą raczej nikłą intuicję w tym temacie…:-(?
A jeśli chodzi o moją cerę( hydrolaty) to jest ona lekko naczynkowa,z tendencją do wysuszania i do tego bardzo,bardzo wrażliwa(mam na koncie reakcję alergiczną na krem emolium(!) mający chronić przed wiatrem i mrozem)Za to pięknie toleruje wszystkie polecone przez Ciebie cudeńka- olejki oraz kremiki Sylveco:-).Będę baaardzo wdzięczna za wskazówki ,bo masz do mojej cery wyjątkowo dobrą rękę :-)))
Mam jeszcze małe pytanko – w najnowszym wpisie znalazłam u Ciebie fotkę farby 9NB(Alfaparf?)
Czy możesz powiedzieć czy masz z nią jakieś doświadczenia? I czy możesz ewentualnie polecić mi jakiś kolorek(może ten właśnie?)który troszkę by ocieplił zbyt cytrynowy jak dla mnie blond,który wyczarował mi fryzjer( a miało być pięknie słomkowo…:-( )
I jeszcze jedna maluteńka całkiem prośba( już kończę – obiecuję!;-) ) Dołączam się tu do rzeszy Twoich fanek i proszę o Twoje aktualne foto! Zainspiruj nas Kocha
Beatko kochana ;** Wiesz, że Cię absolutnie uwielbiam i każda taka obszerna wiadomość sprawia mi ogromnie wiele radości ;** :)) Dziękuję Ci z całego serca za każde tak serdeczne, przemiłe, piękne słowa! ;* :))) Jesteś wspaniała! ;*
A przechodząc do farbowania :) Jak rozwija się kolorek? Wiesz może Kochana, co dokładnie fryzjer robił, jaką dokładnie farbkę kładł? Jeśli jest żółtawo, to może wystarczy tylko delikatnie skorygować odcień fioletową maseczką? :) (Fiolet neutralizuje żółcie). Tutaj wszystko co i jak :) https://blondeme.pl/naturalny-blond-gencjana-na-pozolkly-kolor-maska/ :) Po dekoloryzacji i farbowaniu, warto, żeby blondaski odpoczęły, a to najdelikatniejszy sposób tonowania. :) Kolor powinien stać się bardziej neutralny, w kierunku mojego obecnego :) A jeśli chodzi o farbkę 9NB, to jak najbardziej miałam z nią do czynienia :)) (jak już chyba z większością blondów tej marki i innych, zarówno profesjonalnych jak i drogeryjnych :))
A odrosty – musiałabym przede wszystkim wiedzieć Kochanie, jaki jest poziom Twojego naturalnego koloru (być może nie jest im potrzebna farba rozjaśniająca, tak bardzo popielata i tak wysoki oksydant), czy włoski mają tendencję do odbarwiania się do rudości, żółci, a może jednego i drugiego, z której farbki blond byłaś zadowolona, jakich utleniaczy, odcieni, marek używałaś, z których byłaś zadowolona, jaki kolor będzie ostatecznie na długości ;*
//Co do hydrolatu, to stawiałabym na ekologiczny hydrolat lipowy, np. ten z Mazideł :)
// Heheh ;* Postaram się Kochanie, ale jest mi naprawdę niesamowicie miło, że w ogóle pojawiają się tego typu prośby z Waszej strony ;* Zdrówka Ci Kochanie życzę i Misiuni oczywiście :) Całuski ślę najgorętsze i mam ogromną nadzieję, że już wszystko wróciło do normy! ;*
Zainspiruj nas Kochana po raz kolejny,pokaż jak zgrałaś kolor włosów z cerą,makijażem-we wpisie o 11.110
♡ :)) Dodam zdjęcie z całością :))
O 11.11aż się prosiło o zdjęcie całej buźki!(tak,tak,wiemy że chodziło o ten piękny blond…)Kończę Kochana,bardzo przepraszam za “powieść w odcinkach”ale coś sprzęt mi się buntuje…-racja,za dużo gadam ale do Ciebie inaczej nie potrafię zwyczajnie;-)
Pozdrawiam serdecznie !!! Plus buziaki od mojej Miśki @-}–
Ale przecież absolutnie nic się nie stało ;* :))) I tak, jak wspomniałam wyżej – uwielbiam Kochana Twoje wiadomości ;* Całuuuuusy najsłodsze! ♡
Hej Kochana :) od dłuższego czasu obserwuje twoje posty. Zawsze znajduję coś dla siebie. Jestem naturalnie ciemną blondynką, nawet myślę, że jest to mysi blond. Jakieś 3 lata temu porzuciłam rozjaśniacz i zaczęłam farbować włosy farbami, włosy mi się odżywiły i nie kruszyły się tak. Ale chciałam żeby rosły szybciej ( bardzo mi zależało żeby zapuścić włosy do ślubu) dlatego z odcienia 10 przerzuciłam się na 7,3. W ciemnych odcieniach farby są bardzo intensywne składniki które sprawiły, że uczuliłam się na farbę. Przed ślubem udało mi się rozjaśnić farbami do odcienia 9 ale musiałam smarować się sterydami. Od czasu ślubu czyli od lipca nie farbowałam włosów, mam spory odrost, ale boję się że skończę w szpitalu na izbie przyjęć po kolejnym farbowaniu. Jednakże słyszałam ze są farby nieuczulające z Alfaparf. Chciałabym mieć włosy w podobnym odcieniu jak Ty, masz idealny kolor. Co mi radzisz ?
Hej – nie byłabym sobą, gdybym nie pozostawiła tutaj komentarza <3 A to z dwóch powodów:
Pierwszy – od 3 godzin siedzę w sieci, szukam różnych postów o farbowaniu na blond, o różnicach między farbą a rozjaśniaczem itp. – oczywiście najwygodniej byłoby na jakimś dużym forum założyć wątek, w którym zadam wszystkie dręczące mnie pytania – ale na forum typu Wizaż "wszystko już jest i trzeba szukać, a nie ponawiać temat" – tylko, że ciężko znaleźć coś konkretnego, gdy ma się do wyboru taką ilość tematów, a w nim po 20 stron niejasnych odpowiedzi. Kompletnie nie mam czasu i ochoty na takie błądzenie. Coś w końcu mnie tutaj przywlokło i muszę przyznać, że już w pierwszej sekundzie po zobaczeniu Twojego zdjęcia po prawej stronie byłam zachwycona i wiedziałam, że to jest coś! Ponadto cała szata graficzna jest przepiękna – schludna i przejrzysta, a przy tym taka delikatna i słodka. Bardzo przyjemnie się buszuje po Twoim blogu :) A sposób w jaki odpisujesz czytelniczkom jest godny pochwały – mimo, że pytania często się powielają, Ty wciąż jesteś miła i kulturalna. Coś wspaniałego. Piękny blog i jak skończę pisać ten komentarz, wracam do reszty postów :)
Powód nr 2: moja historia włosowa.. Bardzo chciałabym zostać blondynką, ale jest wiele rzeczy, które mnie do tego zniechęcają, między innymi nieudolny fryzjer i brak wiary we własne możliwości. Dlatego proszę przeczytaj to do końca i poradź coś. Naturalnie jestem szatynką – czyli włosy mam brązowe, dosyć ciemne, ale o chłodnym odcieniu. Oczy mam szare i chciałam dodać sobie uroku, podkreślając je jasnymi włosami. Jestem dosyć blada, dlatego uznałam, że muszę celować w jakiś chłodny odcień blondu. Boję się farbowania samodzielnego odrostów, dlatego postanowiłam u fryzjera zrobić sobie ombre od nasady, dokładnie takie jak ma obecnie Edyta Górniak (a swego czasu Kim Kardashian), żeby było dużo blondu, ale też górna granica moich naturalnych została fajnie, stopniowo zachowana. Udałam się więc do fryzjera chwalonego w okolicy i efekt jest oszałamiający.. Ombre jak od garnka (praktycznie wyraźnie widać granicę blondu z brązem), blond jest ciemny i ciepły w odcieniu żółci. Wygląda to źle i nie pasuje mi ten odcień blondu, a fioletowy szampon niewiele czyni, no bo jak ze złotego zrobić popielaty? Pozostają mi dwie opcje – albo ponowić rozjaśnianie tą farbą, o której piszesz, albo nałożyć farbę w moim naturalnym kolorze i pożegnać się na długo z wizją blondu. Mam obawy, że wybierając blond moje włosy przesuszą się maksymalnie i zniszczą. I nie wiem też, jak ten Alfaparf zareaguje na poszczególne części – na mój naturalny i ten żółty blond poniżej – co jeśli wyjdą mi znowu dwa inne odcienie?
Uprzejmie proszę o odpowiedź. Pozdrawiam <3
czyli tylko ta farba działa na odrostach tak? a jeśli chodzi o całościowy kolor włosów to jest to twój naturalny odcień czy porostu ktoś ci tak pofarbował. JA też mam ciemny odrost ale od dłuższego czasu maluje je popielatym blondem lecz mi się znudził wołałabym taki kolor jak twój bo by się tak nie różnił z odrostem wiec jakiej farby szukać by mieć taki kolor jak twój nie chciałabym ich non stop torturować rozjaśniaczem
Wow świetny efekt!! Jestem pod wrażeniem. Myślałam sama wybrać się do sklepu fryzjerskiego i zakupić tą farbę, ponieważ mam już dość rozjaśniacza i tego przysłowiowego siana na głowie. Jednak patrząc na Twoje odrosty i porównując z moimi mam o wiele jaśniejsze ( naturalna blondynka – odrost na świeżo umytych włosach jest niemal niewidoczny) Pytałam fryzjerki, czytałam wiele na temat, jak mogłabym rozjaśnić te włosy o jeden (dwa) tony nie używając rozjaśniacza, niestety na próżno- nie uzyskałam żadnej senswonej odpowiedzi. Trafiłam tu – pomyślałam, kurcze może jednak pójść na całość i kupić tą farbę, jednak coś mnie powstrzymuje… może TY miałabyś dla mnie jakąś radę ? Pozdrawiam serdecznie :)
Mam do Ciebie pytanie troszkę głupie, ale cóż kompletnie sie na tym nie znam.. :P
Wiem, ze wymagana jest proporcja 1:2, jak najłatwiej to wymieszać, tak, by mieć pewność że proporcja jest idealna? Co sie stanie jeśli użyję np. zbyt dużej ilości utleniacza? Jak to najłatwiej “wymierzyć”?
witam:) mam do Ciebie pytanie, ponieważ śledzę Twojego bloga, widzę, że jesteś bardzo obeznana w temacie włosów blond. Ja natomiast jestem w tej dziedzinie laikiem, przez co średnio co miesiąc oddaję się w ręce fryzjera, co wychodzi to za każdym razem z marnym skutkiem. Moje pytanie jest takie. Mam włosy blond,jasne, nawet bardzo. Swoje naturalne mam mysie, ciemny blond. Chciałabym uzyskać naturalny blond, nie bardzo jasny, popielaty czy siwy. Jak to zrobić mając już odrost swój na 0,5 cm i dalej żółć po farbowaniu u fryzjera na dalszym odroście. Czytałam na Twoim blogi o farbie Alfaparf 11.11. U Ciebie wygląda bardzo ładnie, zastosowałabym się do Twoich rad, jednak myślę, że wyjdą zbyt jasne popielate wręcz. Co mogłabyś mi doradzić. Dziękuję za pomoc. Pozdrawiam Cię. Kamila
Przez kilkanaście lat wizyt u fryzjera nie dowiedziałam się tylu rzeczy o blondzie, co tutaj w ciągu godziny!:) Fantastyczny blog!
Od 14 lat rozjaśniałam włosy u fryzjera. W ostatnim czasie podjęłam dwie próby samodzielnego pokrycia odrostu. Niestety, żaden z wybranych przeze mnie kolorów (już wiem, że były niewłaściwe;)), nie spełnił moich oczekiwań.
Po ostatnim farbowaniu moje włosy są bardzo bardzo jasne (do linii odrostu-poziom koloru między 10 a 11), natomiast odrost – słomkowy. Podejrzewam, że teraz każde ponowne farbowanie całości tylko, rozjaśni ten (już) jasny odcień.
W odpowiedzi, na któryś z powyższych komentarzy, napisałaś że włosy masz rozjaśniane, a farbę nałożyłaś na sam odrost. Mogłabyś wysłać zdjęcie całych włosów w dziennym świetle?
Czy zużyłaś całe opakowanie 60g na odrost?
Pozdrawiam, zaczytując się w kolejnych zakładkach blogu:)
Kasia
Witam :) Podzielę się jak u Mnie przebiegło farbowanie . Po zakupieniu farby + utleniacz 12 % udałam się do Mojej fryzjerki. Odradzała Mi ten eksperyment ,ostrzegała ,że odrost będzie rudy. Na Moją odpowiedzialność nałożyła na odrost farbę z Moim utleniaczem ,trzymałyśmy godzinę i pod koniec przeciągnęła Mi całe włosy z 6 % utleniaczem.Niestety odrost był rudy . Wyglądałam fatalnie . Za dwa dni kolejna wizyta tym razem nałożyła Mi na odrost beżowy bląd i jakiś inny odcień blądu na resztę włosów . Rudości zniknęły ale ogólnie wyszło za ciemno . Dwa dni później kolejna wizyta, tym razem płukanka rozjaśniająca. Wyszedł super bląd prawie taki jak Twój ( mój ideał ) ale odrost zrobił się złoto rudy :( . Kolejne dwa dni i znowu wizyta . Moja fryzjerka nie chciała Mi już położyć farby na cały odrost zaproponowała kilka pasemek na odrost z wodą 3 % . Jest prawie idealnie :) ale te złoto – rude przebicia na odroście wolałabym zlikwidować . Nie pasuje Mi taki odcień do twarzy . Co zrobić , proszę o radę . Może jeszcze raz kupić polecaną przez Panią farbę i samemu nałożyć już na sam odrost ?
Napiszę jeszcze kilka szczegółów na temat moich włosów . Długość około 15 cm za ramiona , naturalnie dość mocno kręcone , rozjaśniane od lat pasemkami , odrost na poziomie 5 ,6 . Pielęgnuję je od roku według Twoich porad olejowanie , maski z mąką ziemniaczaną 3 razy w tygodniu . Bardzo im to pomogło , często słyszę “jakie ma pani piękne włosy” , to dzięki Twoim poradom :) Chcę odejść od pasemek , bo źle , to znoszą . Dlatego jestem skłonna , trochę poeksperymentować , chociaż Moja fryzjerka twierdzi ,że bez rozjaśniacza się u Mnie nie da :( Bardzo proszę o poradę , pozdrawiam serdecznie :)
Witam.
No i proszę. Szukam, szukam… ratunku dla moich krnąbrnych włosów aż tu bach! – Twój wpis :) cudownie! Kolor Twoich włosów jest cudny. Moje są podobnie ciemne naturalne (jak sądzę między 4 a 5) i podobnie trudno się rozjaśniają, raczej w kierunku żółtości. A więc ta farba wygląda na stworzoną dla mnie. Ja również miałam balejaże wcześniej robione u fryzjera i z podobnych przyczyn przechodzę na farbę. Pierwsza próba wyszła zbyt żółto jak na moje oczekiwania, poprawiłam to L’orealem Stockholm 10.21, a więc bardzo jaśniutką farbą – nieco lepiej, ale wciąż nie to, o co mi chodzi. Teraz więc kupię tę farbę, o której piszesz – sama bym się nie odważyła na ten wybór, no way. Jeśli możesz, to powiedz mi jedynie: jak rozumiem, powinnam ją kłaść tylko na odrosty, a resztę długości zostawić w spokoju? Może bowiem wyjść tak, że na rozjaśnianych wcześniej pasemkach, któe wciąż posiadam, wyjdzie mi niebieskawo czy siwo, prawda? Czyli powinnam kłaść ją na odrosty moje naturalne oraz przeciągnąć na te wcześniej malowane poprzednimi farbami…? Czy jakiś malaks pod koniec powinnam poczynić? Będę wdzięczna za podpowiedź.
Ponadto, muszę to rzec, czytając komentarze i Twoje odpowiedzi pod tekstem, jestem pod wrażeniem, jak serdeczną i przemiłą jesteś osobą. Aż przyjemnie poczytać kogoś, kto odnosi się do ludzi z taką życzliwością. Dziś to niemal jak zjawisko nieziemskie :))) Za to też Ci dziękuję.
Pozdrawiam serdecznie.
Kochanie, przede wszystkim chciałabym Cię najserdeczniej przywitać i ogromnie podziękować za tyle przeeemiłych wiadomości! ♡ ;* Dziękuję, dziękuję i jeszcze raz dziękuję z całego serca za wszystkie, tak niesamowicie serdeczne słowa! :))) Jeśli chodzi o farbowanie… :))) Przede wszystkim to cudownie, że zdecydowałaś się Słońce na przejście z rozjaśniacza na farbkę! ;* Będzie to dla blondasków naprawdę kolosalna różnica w kondycji :))) 11.11 to intensywnie popielata farba, dlatego u mnie sprawdza się idealnie – moje włosy mają tendencję do rudości, które „mocny” popiel pięknie neutralizuje i wychodzi w rezultacie piękny, naturalny odcień, w kierunku beżu :) Poziom 4-5 jest trudny, ale przy Alfaparfie i wodzie 12% jest duża szansa na piękny blond, bez konieczności wcześniejszego podkładu rozjaśniaczem. :) Jeśli Twoje włoski, Kochana, mają tendencję do żółci, może być tak, że bardziej sprawdzi się perłowo-popielata 11.21 lub chłodniejsza mieszanka 11.11 z perłową 11.20, pół na pół, bo może być tak, że samo 11.21 wyjdzie mimo wszystko rudo-beżowo na tak ciemnej naturze. Ale można też oczywiście próbować 11.11 :)
Oczywiście z 12% jedynie na odrosty ;* U mnie wszystko pięknie się wyrównało z długością, dlatego już nic z nią nie robiłam :) Rozjaśniane włosy zdecydowanie szybciej i mocniej „piją” barwnik, a do tego mogłaby wyjść na mocno przetrawionych, poniszcoznych włosach „szaroburozielonka” :) Jeśli będzie potrzeba to krótki malaks (3-5 min.) :) wszystko zależy od Twoich włosów, Kochana ;* Ja również najserdeczniej pozdrawiam! :))) Daj koniecznie znać Słońce, jak z zakupami i odrostami ;* :)) Całuuuusy! ;*
Oczekując na Twoją odpowiedź na moją serię pytań okolicznościowych ;) niniejszym donoszę uprzejmie, iż idę za chwilę nabyć droga kupna ową farbę i niech leży i czeka na odrost :) Boziu, już nóżkami przebieram z niecierpliwości żeby sprawdzić jej działanie na moje włosiska… Głęboko wierzę, że to już będzie TEN kolorek…
No to próbujemy z 11.11 :) A w razie czego mieszanka 11.11 z 11.20, pół na pół (proporcje farby do utleniacza to 1:2, a więc utleniacza dajemy dwa razy więcej niż kremu koloryzującego :)), jeśli włoski faktycznie mają większą tendencję do żółtych tonów. Ewentualnie, jeśli wciąż będzie za ciepło, mimo tak chłodnych farb czy mieszanek, będziemy próbować z dodatkiem mixtonów ;* Ale na pewno nasz niezbędnik to utleniacz 12% (np. Joanna profesjonalna) + odżywka zakwaszająca po farbowaniu ;* Na odroście trzymamy farbkę 50-55 min. :)
PS Rozrobioną już mieszankę trzeba nałożyć do 10 min., inaczej zacznie się utleniać w miseczce i gorzej chwyci ;* Dlatego najlepiej na bieżąco robić np. 2 mieszanki (jedną na tył, a po nałożeniu drugą na przód) lub nawet więcej, jeśli nie mamy wprawy ;**
HA! A wiesz, że oglądając paletę zatrzymałam wzrok na tej 11.20 i zastanowiłam się czy by ich nie wymieszać? I tak zrobię. Dokupię tubkę 11.20 i będzie mix ;) Jeszcze tylko zadam Ci pytanie o trwałość utleniacza. Mam jeszcze 50 ml takiego, który stoi u mnie z półtora miesiąca w zamkniętej buteleczce – kupiony w sklepie fryzjerskim. Myślisz, że on będzie za kolejny miesiąc dobry, czy lepiej kupić świeży?
Dziękuję Ci serdecznie za taki wyczerpujący “przepis” :))) Buźka.
Pytaj, pytaj Kochanie, jeśli tylko będziesz miała jakieś wątpliwości ;** Lepiej i zdrowiej dla blondasków od razu wszystko dobrze wykonać niż później naprawiać :) Jeśli chodzi o utleniacz, to najbezpieczniej byłoby jednak świeży, tym bardziej, że np. cały litr Joanny profesjonalnej to koszt około 10 zł :) Ale jeśli koniecznie tamten, to jeżeli po otwarciu był dobrze zamknięty i trzymany w zaciemnionym miejscu to do 3-5 miesięcy powinien być w porządku :)
A teraz od razu odp. na maila :) Kochana moja, na podstawie tego zdjęcia obstawiam ciemny blond, raczej w kierunku popielu, ale żeby dokładnie ocenić musiałabym zobaczyć w świetle dziennym i najlepiej na żywo :) Ciemny blond ma to do siebie, że granica między poziomem 6 a 5 jest płynna i czasem określany jest jako jasny brąz :) L. Stockholm jest delikatną farbą, jak to L’Oreale drogeryjne mają w zwyczaju :), dlatego najlepsze efekty uzyskujemy na blondach średnich i jasnych – właśnie takie piękne 10.21. :) Ciemniejszą/bardziej oporne mogą już wychodzić właśnie zażółcone, rudawe. Myślę, że na początek najlepszym rozwiązaniem będzie w takim razie 11.21 z Alfaparfu z wodą 12%. Przeciągnij ją też Kochana na ten żółty, „stary” odrost :)
Jeśli odrost będzie zbyt ciepły lub będzie się spierał do niechcianych, ciepłych tonów, to następnym razem zrobimy najchłodniejszą mieszankę 11.11 z 11.20 + 12% oksy i wtedy już nie może wyjść żółto, rudawo! :) A gdyby było beżo-rudo po 11.21 to 11.11. :) Wszystko teraz zależy od Twoich włosków, Kochana ;* Jedenastki wychodzą najjaśniej, więc mają szansę jak najbardziej zrównać odrost z rozjaśnianą rozjaśniaczem długością :) Tak więc na długości, w razie potrzeby, tylko krótki malaks (max. 5 min., z kontrolowaniem sytuacji), ponieważ mogą w tym przypadku mocno i szybko naciągnąć farbę, a wówczas będzie ciemno i szaro. Ale spokojnie, w razie, gdyby było przez przypadek przetrzymane i zbyt mocno chwyciło, to się szybko wymyje (najszybciej szamponem przeciwłupieżowym) do pięknego, chłodnego, „niezażółconego” blondu :) Odrosty na 55 min, a utleniacza dajemy 2 razy więcej niż farby ;* Trzymam kciuki Kochana, a w razie jakichkolwiek wątpliwości, tak jak wspomniałam wyżej, pisz śmiało! ;* :)) Całuję! :))
Moja Droga Natalie!!!
Dziękuję za wyczerpującą jak zwykle odpowiedż.Przyznam Ci się od razu ,że stwierdziłam iż moja zdolność przewidywania co by też wyszło na moich biednych zmęczonych włosiętach jest zbyt słaba i nie będę ich narażać na swoje nieporadne eksperymenty(już dość krzywdy im zrobiłam zaprowadzając je wtedy do “tamtej pani od cytryny na głowie”).Ale tak to jest gdy ktoś jest niecierpiliwy i nie chciało mu się poczekać na własnego fryzjera…mam nauczkę.
Zaprowadziłam swoje włoski drugi raz do fryzjera(już tego swojego) żeby poprawił tamtą nieudaną robótkę.Mam teraz ładny blondzik,metoda była pasemkowa+jakaś płukanka na tamto coś i wyszło ładnie trójwymiarowo i słomkowo.Tak,że w mojej gestii pozostanie nałożenie farby na odrosty na które muszę odrobinkę poczekać.Jeśli chodzi o mój rodzimy kolorek to jest to brązik powiedziałabym,że 4 może 5 bo raczej bliżej mu do blondu niż do jakichś brązowych głębin,oczywiście mam kilka nieudanych rozjaśnień na koncie i wiem ,że jak była za słaba woda robiło się rudo.Sądzę że potrzeba większej mocy aby nie było jajecznie.Powiedz mi Kochana co zrobić jeżeli bedzie różnica pomiędzy odrostem a pozostałymi włoskami(choć celowałyśmy z fryzjerką żeby nie było)-czy przeciągać troszkę farbę z odrostów na pozostałe czy na całość jakąś płukankę-mam nadzieję że mnie to nie spotka ale muszę mieć plan “b” :))) ,jakby co.
Co do hydrolatu -juz zamówiony,myślę,że będzie cudowny,przeczytałam kilka opinii na jego temat i wnioskuję,że to coś ultradelikatnego,kojącego i pewnie ładnie pachnącego :)
Bardzo mi dobrze z tymi poleconymi przez Ciebie kosmetykami,pewnie zagości u mnie na dłużej -jak pozostałe! I już mi nie straszny mróz czy kaloryfer!
Cieszę się Natalko niezmiernie że pomimo nawału zajęć znajdujesz czas na nowe wpisy i masz do nas “zagubionych dzieci we mgle” tyle cierpliwości :)))
Dla mnie czytanie Twoich wpisów (losowo sobie wybieram i zawsze jestem mile zaskoczona profesjonalizmem i ciepłem od nich bijącym) to najlepszy pod słońcem relaks!!!
Trzymaj się cieplutko,bo zima przed progiem i pisz pisz pisz!
A odnośnie foto- trzymamy za słowo!!! Już wiem,że to będzie kolejna motywacja-na pewno dla mnie -żeby nad sobą popracować!
Pozdrawiamy i wieeelkie słodziakowe całuski od naszego duetu(ostatnio usłyszałam – “mamo,chcę mieć toaletkę ,taką z lampkami :)))”
Pa pa!
Od lat farbuje wlosy na blond stosujac sama farbe. Niestety od jakiegoś czasu wlosy zaczęły mi się puszyc bardziej niz zwykle. Sa oczywiście problemy z ułożeniem. Niestety dość szybko pojawily mi sie siwe włosy na czubku glowy i to w znacznej ilości. Czy farba o której piszesz je pokryje? Uzywalam majirel 9.1 ale mialam wrażenie ze nie pokrywa mi tak jak trzeba i przeszłam ns 8.1. I jest ok. Moj naturalny kolor kiedyś daaawno temu to ciemny blond o chłodnej tonacji.
ps od czasu do czasu olej arganowy na wilgotne wlosy ujarzmia je ale rzadko to robię.
Pzdr serdecznie
Po stokroć DZIĘKUJĘ!!! Czuję się oświecona :)))
Jak już się porwę na ten krok, to pochwalę się efektem. Jesteś nieocenionym źródłem wiedzy, jedno, co pewne. Jestem Ci niewymownie wdzięczna za pomoc. Buziaki z serca płynące! :*
Hej Kochana, poradz proszę bo mam dylemat. Mam włosy rozjasnione z ciemnego brązu (na jaki farbowalam przez kilka lat) kąpielą rozjasniajaca: szampon odżywka rozjasniacz ( oczywiście przez fryzjera, nie próbowałam sama ;p) do takiego Hmm ciemnego blondu w kolorze rudo- żółtym ogólnie fuj! Chce sie tego pozbyć i mieć jasny, chłodny albo chociaż naturalny blond i mam problem bo fryzjerzy mówią ze sie nie da bo będzie po rozjasnianiem i tak żółty, a jeden co powiedział ze wszystko sie da, chce za to pol mojej wypłaty ;p już mam taka desperację ze nawet bym mu tyle dała gdybym miała pewność ze nie spartoli no ale w sumie nie mam. I tak pomyślałam ze jakby jeszce raz ta kąpiel rozjasniajaca walnąć i pokryć ta farba o której piszesz ? Hmm co sądzisz ?
Blondeme, a co z dziewczynami które są uczulone na farbę do włosów, takimi jak ja :( Patrząc na Twoje włosy nie mogę wyjść z podziwu. Nie dość że długie, to zadbane, lśniące pomimo jasnej farby do włosów. Chciałabym, mieć choć odrobinę takie włosy jak Ty, a kolor….marzenie. Proszę pomóż. Boję się henny i innych naturalnych farb. Mój wyjściowy kolor to ciemny mysi blond, mam 6 centymetrowe odrosty od poprzedniej farby przez którą musiałam brać sterydy. Farby jakie używałam to ARTEGO, Montibello, Allwaves (po tej się uczuliłam), Ce-Ce oraz color action- w takiej kolejności używałam tych farb. Myślałam że wystarczy jak wrócę do farby Artego i będzie jak dawniej. Otóż nie… uczuliłam się na Amen. Jesteś moją ostatnią deską ratunku. Z góry dziękuję jeśli znajdziesz dla mnie troszkę czasu i będziesz w stanie choć troszkę mi pomóc.
Pozdrawiam serdecznie i gorąco uściskam … JuLiTkA <3
Witam Cię serdecznie:), po tym jak przeczytałam Twój wpis i zobaczyłam przepiękny popielaty kolor który mi się marzy zwracam się do Ciebie z prośbą o pomoc, ponieważ sama nie znam się specjalnie na farbowaniu i nie wiem jak sobie poradzić. Przedstawię Ci krótko historię moich włosów. Od paru lat cały czas miałam włosy długości za łopatki, które cały czas starałam się zapuszczać, niestety cały czas końce się kruszyły, rozjaśniane cały czas pasemkami ale wyglądało to tak jak bym miała prawie całą głowę zrobioną rozjaśniaczem. Niby robiłam cały czas tylko odrosty (co 2 miesiące) ale fryzjerka chyba czasami przeciągała mi rozjaśniacz po całości. W końcu potrzebowałam zmiany i chciałam zrobić jakiś bardziej naturalny odcień jasnego blondu ale już na całości włosów, a nie pasemka. Niestety moja domowa fryzjerka przed farbą nałożyła mi rozjaśniacz na całej głowie bo stwierdziła że musi mi wyrównać kolor no i moje włosy się strasznie popaliły . Od tamtej pory czyli ok. 6 miesięcy farbuję się sama. Włosy musiałam ściąć do ramion i na razie muszę podcinać cały czas. Używam farby z Joanny profesjonalnej kolor 10.13 ultrajasny beżowy blond z wodą 12%, ale kładę ją tylko co miesiąc na sam odrost, bo bałam się do tej pory kłaść na te rozjaśniane.
No i teraz pytanie do Ciebie, co mogę zrobić żeby jednak wyrównać kolor na całej głowie, ponieważ jest różnica między dołem a górą, ten ultrajasny nie wychodzi u mnie taki bardzo jasny (może cos źle robię? Powinnam dawać więcej utleniacza niż jest podane?). Bardzo chciałabym uzyskać popielaty odcień jak u Ciebie i myślę właśnie nad użyciem farby którą proponujesz. Na włosy od czubka głowy, tym bardziej że mam już odrost muszę dać utleniacz 12% ale czy na te rozjaśniane włosy , które mam od początku ucha w dół mogę położyć tą samą farbę tylko, że ze słabszą wodą? Jeżeli tak to z 6% czy 3%? Czy na tych rozjaśnianych może mi wyjść zielonkawy kolor?Bardzo proszę o pomoc, bo nie chce stracić do końca wszystkich włosów…
Cześć!
Czytam o tej Twojej farbie i niesamowicie mnie korci żeby ją zakupić. Niestety moje włosy na chwile obecną mają odcień 10.13 (troche żółci, które “przychładzam” gencjaną ale daje to odcień, który dosłownie zlewa się z moją twarzą). Kolor ten bardzo do mnie nie pasuje i zastanawiam się, jak mogę go zmienić na naturalny jasny blond w stylu 9.03. domyślam się, że potrzebna będzie dekolorzyacja. Mój naturalny kolor to taka 5. nie mogę jednak nigdzie w drogeriach znaleźć takiego ładnego odcienia. Bardzo podoba mi się ten, który wyszedł Ci po tej farbce 11.11. Jak taki kolor uzyskać z popielo-żółtków? Mój ulubiony fryzjer jest w moim mieście rodzinnym, który jest jakieś 3h drogi od mojego miejsca zamieszkania. Z racji studiów niestety nie mogę sobie pozwolić na wyjazd, więc muszę to załatwić na własną rękę :(
Pozdrawiam serdecznie i z góry dziękuję za odpowiedź!
Carolin
Pragnę zapytać jak często malujesz odrosty? Dzięki za super blog. Jak wypróbuje z ciemnego do blondu napisze o moich efektach
Witam. Byłabym bardzo wdzięczna za Pani pomoc i radę.
Mój naturalny kolor włosów to ciemny brąz (taki z szarawą nutą) i ostatnio postanowiłam się nad nimi poznęcać. Oczywiście zawsze u fryzjera za TROSZKĘ pieniążków i efekt… No cóż. Tragedia.
Na początku zaserwowałam sobie ombre w odcieniu średniego blondu (rozjaśniacz małe stężenie), ale ostatnio postanowiłam stać się blondynką! A więc poszłam do fryzjera, a Pani stwierdziła, że spróbujemy kolorek uzyskać farbą. Wielokrotnie podkreślałam, że nienawidzę u siebie rudego koloru i oczekiwałam dobrego efektu w bardzo drogim salonie. Niestety to co mam w tej chwili to cała paleta odcieni! Końcówki w miarę jasne, ale góra w niesamowitych odcieniach rudości i ryżego ;( Do tego dochodzi powiększający się naturalnie ciemny odrost. Po wyjściu z salonu skóra głowy piekła, pojawiły się czerwone krosty i łupież. Dodam, że farbowałam włosy wielokrotnie i nigdy nie miałam takiej sytuacji. Teraz po 3 tygodniach skóra dochodzi do siebie.
Z powodu niemożności porozumienia się z kilkoma już fryzjerkami postanowiłam zadziałać na własną rękę (gorzej być nie może) i trafiłam na Pani blog i ten ciekawy popielaty odcień Alfaparf 11.11, który mam nadzieję uratuje moje włosy.
Mam nadzieję, że udzieli mi Pani jakiejś porady na temat rozjaśniacza w moim wielokolorowym przypadku. Czy na odrosty ma użyć 12% a na resztę zmieszać farbę z 9%? I czy mogę ją nałożyć na skórę głowy jak zwykłą farbę? Oraz co z rozjaśnionymi wcześniej i farbowanymi końcówkami?
Bardzo liczę na pomoc w sprawie tej farby i rozjaśniacza, ewentualnie polecenie innego rozwiązania.
Pozdrawiam
Kochana od dawna maluje wlosy tak jak Ty kiedys… czyli mega duza ilosc pasemek na rozjasniaczu… od dawna marze o tym zeby znalezc farbe ktora da mi blond w kolorze piaskowym na moich brazowych/ a raczej szaro mysich wlosach, za kazdym razem slysze ze sie nie da … ze farba nie rozjasni mi wlosow na tyle by wykluczyc zolty odcien… naprawde najchetniej zrezygnowalabym z rozjasniaczy tylko mam jedna obawe i tu stawiam pytanie co ta farba zrobi z moimi juz rozjasnionymi wlosami? bo oczywiscie naloze ja na cala dlugosc wlosow…czy rozjasni mi do az takiego platynowego siwego bolndu? i jak to bedzie sie mialo do calej reszty? wiem ze moze zadaje zbyt trudne pytania ale Ty chyba tez przez to przeszlasz zeby zejsc z pasemek wiec licze na kilka wskazowek :) pozdrawiam
ps. blog jest niesamowity gratuluje
Kochana, na moich bardzo ciemnych, naturalnie brązowych i „trudnych” włosach „da się” i jeszcze niesamowicie poprawiło to ich kondycję, więc na pewno warto próbować :)) Rozjaśniacz to ostateczność! :) A na jasnych/średnich brązach jak najbardziej może wyjść właśnie piaskowo, beżowawo – wszystko zależy od Twoich włosków ;* Myślałabym jeszcze nad 11.21, jeśli są większe problemy z żółtym lub ewentualną mieszankę na rudości i żółcie jednocześnie, ale ją to już, w razie potrzeby, następnym razem :)
A na rozjaśnianej długości ewentualnie bardzo krótki malaks (lub bez), żeby nie było szaroniebiesko lub nawet zielonkawo. Daj koniecznie znać, Kochana, jak wyszło! ;* :))
Dziękuję z całego serca i również najserdeczniej pozdrawiam! :)))
Witam :)! Pierwszy raz jestem na Twoim blogu i muszę przyznać,że jesteś posiadaczką pięknych włosów <3 Trafiłam na Twojego bloga poszukując ratunku, gdyż obecnie od jakiegoś czasu farbuje się na blond. Na początku były to farby drogeryjne np Schwarzkopf Perfect Mousse, Nectra Color, później farba profesjonalna firmy Elgon. Za każdym jednak przypadkiem kolor moich włosów zamiast ładnego jasnego miodowego blondu jaki chciałabym uzyskać, otrzymuję rudy blond :( Strasznie denerwuje mnie ten kolor od dłuższego czasu, ale jakimkolwiek kolorem nie pokryje wlosów szybko spłukuje się i wraca do punktu wyjścia – denerwujący rudy niczym nie przypominający blondu :( Pani w sklepie fryzjerskim , gdzie kupowałam farbę Elgon doradziła mi własnie, by zakupić ten odcień popielaty i nim wybić ten rudy pigment. Jednak powoli poddałam się już , bo domowe farbowanie męczy mnie a efektów nie widać :( Obecnie mam już odrosty (mój naturalny kolor to brąz, którego bardzo nie lubie i chce być w końcu wymarzoną blondynką) i zastanawiam się nad wizytą u fryzjera. Po Twoim wpisie niewiem jednak czy zakupić sama farbe popielatą i kombinować dalej, czy oddać się całkiem w ręce fryzjerce by dobrała farbę, ale postaram się wytłumaczyć o co chodzi i że chciałabym by obeszło się bez rozjaśniacza. Jak myślisz którą opcję wybrać? :( Dodam jeszcze,że u fryzjera byłby to jednorazowy zabieg tylko po to by uzyskać wymarzony kolor włosow. Później mam w planach na odrosty spróbować farby Biokap lub Color&Soin polecanej przez włosomaniaczki, gdyż moje włosy są zniszczone przez dawną nieodpowiednią pielęgnacje. Proszę o poradę :*
Witam
Bardzo piękny kolorek:), marzy mi się taki. U mnie jest podobna sytuacja jak u Agnes, odrosty mają kolor ciemnego blondu, z tym że stary odrost najpierw zafarbowany przez fryzjerkę na rudawy blond, poprawiony przeze mnie dużo wyjaśniał, jednak nadal jest rudawy teraz z odrobiną żółtości. Mam wobec tego pytanie czy podobnie jak u koleżanki mogę zastosować 11.21 z 12% przeciągając na stary odrost? Jak rozumiem muszę jakiś czas odczekać po dwóch koloryzacjach w odstępie dwóch tygodni
pozdrawiam serdecznie
Kochana, nawet nie wiesz,jak bardzo żałuję, że trafiłam na Twojego bloga dopiero dziś. Włosowe rozterki towarzyszą mi od dawna. Od ponad pół roku nie farbowałam włosów i kiepsko to wyglądało. Chciałam zejść do naturalnych czyli jasnego brązu, jednak zbyt duża ilość siwizny nie wyglądała zbyt fajnie. Na odrostach miałam coś ala karmel, z jaśniejszymi pasmami. 4 tygodnie temu oddałam się w ręce fryzjera i jest jeszcze gorzej. Odrost zrobił mi bardzo ciemny i dołożył jasne refleksy. Efekt – góra prawie czarna (trochę się już wypłukała), przejście pomarańczowe, końce jasne. I mam pytanie. Czy ta cudna farba rozjaśni mi tą nieszczęsną ciemną górę i złagodzi ten koszmarny pomarańczowy kolor? Nie chcę robić dekoloryzacji :( Będę wdzięczna za odpowiedź. Pozdrawiam serdecznie posiadaczkę cudownych blondasków.
Witam, mam takie pytanie, mój odcień włosów to ciemny blond na całej długości , taki dosyć miodowy ( oczywiście farbowany ,ale mój naturalny to również ciemny blond ,ale raczej ”mysi ” ) . Czy jeśli kupię farbę alfaparf 11.11 + rozjaśniacz z Joanny 9 % i zastosuję na całe włoski to jaki kolor może mi wyjść ? Dodam ,że chciałabym mieć dosyć jasne włoski, może nie białe ,ale jasny blond . I czy potem mogłabym stosować ową mieszankę już tylko na odrost ? Chcialabym po prostu mieć jasne włosy na długości i odroście takiego samego koloru a nijak nie mogę tego uzyskać.:( Pozdrawiam serdecznie, śledzę ten blog i mam nadzieję ,że doradzisz swoim bystrym okiem .
Proszę o wskazówkę, odrost chwycił ładnie rzeczywiście ciepły blond ale stary już wcześniej rozjaśniony blond jest miejscami szaro-niebieski, czy to z powodu nieumiejętnej koloryzacji, jaki może być jeszcze powód? I czy ta szarość z czasem się wypłucze, czy lepiej położyć na włosy farbę lub toner dla ujednolicenia kolorku co polecasz? Dziękuję za opis!
Kochana, cudnie, że naturalny odrost ładnie chwycił :))) A te szaroniebieskości szybciutko się wypłuczą, pozostawiając ładny, chłodny blond :) To intensywny popiel, dlatego tak wyszedł na jasnym podkładzie. Żadnych tonerów ani farb nie trzeba ;* Pozdrawiam serdecznie! :)))
Blondeme proszę o pomoc. Farbuje odrost Garnierem 111 – bardzo bardzo jasny popielaty blond, lecz ta farba nie lapie zbyt dobrze moich odrostow, bo moje wlosy z natury sa cieezkie do rozjasniania… I mam troche “kolorowe” wlosy tak ze na gorze przy odroscie sa ciemniejsze a w polowie glowy bardzo jasne a na koncach takie same jak przy skorze glowy :) zachwycil mnie Twoj wpis i chce uzyc tej farby!:))
Ale moje pytanie brzmi nastepujaco czy myslisz ze Twoją farbą moge ufarbowac cala glowe? Jak mam to zrobic? i jaka jest najlepsza woda utleniajaca taka ktorej Ty uzywasz?:) buziaki
proszę o pomoc !!! Czy ta cudna farba chwyci ciemny blond farbowany???? Czy wyjdzie żółtko??
Hej,
mam pytanie: mam kolor włosów ciemny szary blond (taki smutny, w sztucznym świetle aż zielony:)). Chciałabym trochę rozjaśnić, rozweselić (nie rozjaśniaczem), ale oglądając kolory Alfaparf nie jestem w stanie się zdecydować na żaden kolor. Widzę, że jesteś MEGA SPECJALISTKĄ, a ja małym robaczkiem pełzającym na tym padole łez. Więc piszę do Ciebie GURU jaki kolor na początek wybrać (żeby nie wyszło żółto, albo szaro i smutno) i w jakich proporcjach mieszać. Z dawno kupowanych farb do włosów wychodziły kolory żółtego jaja albo rudości. Boję się że dobiorę coś nie tak i będę musiała nosić czapkę na głowie.
Pozdrawiam i oczekuję na pomoc.:)
WOW!!! Gdy czytałam opis miałam wrażenie, że czytam swoją historię!!! Do tej pory znałam tylko bloga Bunny. Kilka miesięcy temu podjęłam decyzję o niefarbowaniu włosów przez pół roku. Rozjaśniam się od ok 10 lat mój kolor to trudny do określenia szatyn, czyli mysza. Kiedyś kiedyś dużo eksperymentowałam w końcu trafiłam na dobrego fryzjera i robił mi to o czym piszesz bardzo drobne pasemka tylko na odroście i włosy fajnie urosły. Ale kondycja ich nie byłą ca ciekawa bo nie pomagały olejki, odżywki itd. Potem gdy miałam długą przerwę w farbowaniu a byłam za granicą poeksperymentowałam z koleżanką i stałam się blondyną ze spalonymi włosami. Nic nie pomagało!! Maski….Obecnie nie stac mnie maski za 100zł np z Kerastasa ale używam vaxa, nafty, olejuje i fryzjerka zapytała mnie (gdy czesała mnie na ślub szwagrów) dlaczego ich nie nawilżam a ja od kilku miesięcy spałam z odżywką bądź maską na głowie i zero efektu!! Podejmujemy decyzje (bardzo drastyczną dla mnie ), że na następnej wizycie obcinany 20 cm…Niestety. Jest lepiej ale jak widzę różnicę w odroście ok 4 cm i stan tych włosów a stan blondów to …Różnica diametralna. Plus taki , że rosną cały czas nowe włosy i w miarę szybko mi rosną ale tych zniszczonych nie zmienię. Zmiana koloru nie wchodziła w grę bo przy tak zniszczonych włosach wszystko spływa . Waham się czy czy wróci do naturalnego koloru. Na wiosnę miałabym już całkiem fajne ombree czy spróbowac z tą farbą. Nie miałam pojęcia o tym , że 12 % z farbą to co innego niż z rozjaśniaczem. Boję się też, że po jakimś czasie zimny odcień zginie i będą miała ciepły blond jakiego nie lubię i nie wiem co robic. A znam osobę która ma swoje włosy powiedzmy średni blond i farba wyszła ślicznie i włosy są w bardzo dobre kondycji.
Byłabym wdzięczna za odpowiedz i radę. Będę tu zaglądac :*
Pozdrawiam
Przepraszam za brak polskiej literki c z kreseczką na górze ale mam chyba coś z klawiaturą:)
Hej, hej, Kochana! ;* :)) Moje pasemka (rozjaśniacz) były robione na wyjątkowo niskiej wodzie – 3% i nawet 1,9% na boki :) Ale mimo wszystko, mimo najlepiej dobranej pielęgnacji, im bliżej końcówek, tym trudniej, bardziej matowo, sucho, krucho. Dlatego postanowiłam zawalczyć o farbę, choć każdy fryzjer powtarzał mi zawsze, że nie ma takiej możliwości na moim naturalnym brązie. :)
Kochana, z farbowaniem/rozjaśnianiem zawsze jest niestety to pewne ryzyko i nigdy nie da się w 100% wszystkiego przewidzieć ;* Ale ja Alfaparf uwielbiam :)) To moim zdaniem cudo dla trudnych, opornych i ciemnych włosów, bo daje szansę na bardzo jasne i jeśli nawet nie typowo chłodne, to neutralne, beżowe blondy, bez rudości, żółci :)) Jeśli chodzi o wymywanie się do ciepłego odcienia, to ja nic takiego nie zauważyłam u siebie, a moje włosy mają przeogromny problem z wybijającymi rudościami :) 11.11 jest moją ukochaną farbą :)) A kondycja w porównaniu do rozjaśniacza to niebo a ziemia :)) Seria cube jest też chłodniejsza od dawnej evolution i jeszcze lepiej działa, ochładza, co dla niektórych może być problematyczne, bo na jasnych podkładach i nieproblematycznych, jaśniejszych włosach trzeba uważać, żeby nie otrzymać zbyt mocnego, wyraźnego chłodu lub np. szarawej bieli (chyba, że jest to efekt zamierzony) :)
Jeśli wszystko się wymywa, a włosy miałyby być przyciemnione do brązu, to pigmentacja powinna sobie z tym świetnie poradzić ;* Tak, 12% z rozjaśniaczem nie powinno być stosowane, jedynie w naprawdę wyjątkowych sytuacjach, bo to dla włosa zdecydowanie „najgorsza najgorszość” :) Ale ja nie spotkałam się jeszcze z przypadkiem, żeby 9% nie było wystarczające. Przy rozjaśniaczu dobieramy jak najniższe stężenia utleniacza, natomiast przy farbie, 12% jest zdecydowanie lepsze niż rozjaśniacz nawet z najniższym oksy :)
Wszystko zależy Kochana, jak czujesz się w ciemniejszych włoskach, jak współgrają z Twoją urodą, czy jednak może cały czas chodzi za Tobą blond :) Bo jeśli czułaś się najlepiej, pięknie w blondach, to myślę, że warto próbować :) A wówczas ta farba jedynie na naturalny odrost i jedynie z bardzo krótkim malaksem na jasnej już długości :) Choć wiadomo, to zawsze farbowanie rozjaśniające i wpływa na kondycję włosa, ponieważ każdy, tworzony blond wymaga utlenienia naturalnego barwnika (włosy naturalne zawsze będą w lepszym stanie niż farbowane na blond) ;* Również bardzo serdecznie pozdrawiam! ;*
Hej Natalko:)
Dzięki Tobie i temu wpisowi jestem teraz posiadaczką pięknego blondu!!
Zdecydowałam się jednak na tę farbę i powiedziałam, że daję już ostatni raz szansę blondowii udało się!! W międzyczasie (od ostatniego komentarza i odkrycia Twojego bloga) pomalowałam włosy średnim blondem aby zrównać odrost z resztkami blondu i ścięłam dużo włosy. Stosowałam różne wcierki i Vitapil i włosy nabrały gęstości i jestem szczęśliwa, bo włosy wyszły świetnie, bardzo podobnie jak u Ciebie i jest to najlepszy efekt jaki kiedykolwiek osiągnęłam farbą. Chociaż sceptycznie podchodziłam do tej farby(doświadczenia jak i fakt, że jedno pasemko zrobiłam z tyłu farbą profesjonalną też superrozjaśniającą, innej firmy podczas nakładania farby koleżance wyszło rudo!!!)ale jest super i polecam. Nie jest to biały blond ani super-chłody jednak jest piękny !!Farbowałam włosy sama i jestem dumna, że tak wyszło a było to trochę skomplikowane, gdyż przy skroni urosła mi całkowicie nowa linia włosów(który zazwyczaj niszczył rozjaśniacz i nie potrafiły urosnąć) a teraz one są DALEJ takiej długości jak były i na przedziałku również więc z czystym sumieniem polecam !
Dodam, że bardzo dokładnie zmieszałam farbę, użyłam pożyczonej wagi aby nie doszło do pomyłki oraz po nałożeniu farby zabezpieczałam na resztę włosów odżywkę, aby włosy na długości “nie załapały” i wyszło na prawdę super! ZERO wypadania!!
Teraz jestem farbowaną blondynką a nie rozjaśnianą i jest super!!
POLECAM i pozdrawiam serdecznie!
Dziękuję :)
Hey ;)
Bardzo fajny blog, widać że wiesz o czym piszesz i znasz się na temacie, wydajesz się być bardzo miłą i ciepłą osobą :)
co do farby – kiedyś też stosowałam tą firmę, w starym miejscu zamieszkania miałam taki osiedlowy sklepik z artykułami fryzjerskimi gdzie po normalnej cenie bez problemów kupowałam ten produkt. Używałam go w “super jasnym platynowym” etapie mojego życia :) i też byłam z niego bardzo zadowolona :)
akuratnie zapuszczam swoje naturalne włosy, mam je w kolorze blond, jest różnica, już prawie 7 cm zapuściłam, początkowo po prostu było to spowodowane wyjazdem do Irlandii, do pracy i stwierdziłam, że dam im odpocząć teraz się zastanawiam nad stworzeniem naturalnego ombree, mam ciemną oprawę oczu i wydaje mi się że ciemny kolor pojawiający się na górze wręcz lepiej wygląda, ale też kusi mnie pofarbowanie na jakiś ładny naturalny piaskowy czy beżowy odcień:) jednolity kolor to jednak “prostsza” opcja.. no i mam trudną decyzję do podjęcia:)
Pozdrawiam napewno tu będę stale zaglądać :)
Witam Cię serdecznie :)
Od jakiegoś czasu tu zaglądam i największe wrażenie zrobiło na mnie Twoje podejście do ludzi komentujących i proszących o radę. Pierwszy raz spotykam się z osob, która dla każdego jest miła ciepła i serdeczna. Każdemu bez wyjątku dajesz rady i widać, że sprawia Ci to przyjemność, że nie męczy Cię ciągłe zadawanie nawet takich samych pytań. Podziwiam Cię za cierpliwość :)
Może w takim razie i ja mogę liczyć na poradę. Staram się osiągnąć w miarę jasny blond (najlepiej beż). Zwykle moje włosy były bardzo podatne na wszelkie rozjaśnianie i nie miałam nigdy z tym problemu, natomiast nigdy nie osiągnęłam czystej bieli na jakiej kiedyś mi zależało. Teraz stało się coś dziwnego ponieważ po kilku próbach odrosty mam jasne “słoneczno/żółtawe”, a poniżej wpadają w rudości. I żadna farba już nie chce tego wyrównać – po zmyciu farby mam wrażenie, że wcale jej nie nakładałam.
Czy myślisz, że farba, którą polecasz w tym poście poradziłąby sobie z tymi rudościami, ale nie rozjaśniając już mocniej odrostu np. z wodą 9%?
Jeżeli znajdziesz czas, aby mi odpowiedzieć to będę niesamowicie wdzięczna :)
Pozdrawiam Cię serdecznie i powodzenia w dalszym blogowaniu – trzymam za to kciuki :*
Witaj, żałuję że nie trafiłam na ten post kilka dni wcześniej eh. Chciałabym zasięgnąć Twojej porady odnośnie włosów. Moje włosy a raczej kolor odrostu to to dość ciemny szary, mysi blond. Od 10 lat robiłam pasemka w salonie ale już nie chcę katować włosów rozjaśniaczem a także chciałabym się uwolnić od wiecznych wizyt u fryzjera. W połowie września zafarbowałam odrost farbą Chantal perłowy blond. Kolor wpadał w rudy ale że odrost był niewielki nie przeszkadzało mi to tak bardzo. W ten poniedziałek postanowiłam, że najwyższa pora pokryć odrost. Moje włosy wyglądały śmiesznie od głowy 2 cm odrostu-mysi kolor, później 2 cm odrostu rudy a reszta jasny blond-pozostałości po pasemkach. Tym razem padło na farbę Loreal Excellence superjasny blond naturalny 01. Odrost wyszedł żółty. Wczoraj byłam u fryzjera z prośbą o wyrównanie koloru włosów. Są o wiele lepsze niż były ale co z tego jak odrost 4 cm jest tak jakby lekko rudawy a reszta to popielaty blond. Próbowałam zrobić płukankę Srebrną z Joanny tylko na odrosty ale nic nie pomogła-płukałam 3 razy!!! Wiem, że teraz już nic nie zadziałam, muszę czekać aż włosy trochę odrosną ale co mam zrobić przy następnym farbowaniu. Nie chcę już robić pasemek. Czy farba, o której piszesz będzie dla mnie dobra czy może inny kolor (wybór kolorów jest bardzo duży)? Jaka woda utleniona? Jak długo mam trzymać farbę na włosach? Czekam na odpowiedź, mam nadzieję, że mi pomożesz:)
pozdrawiam
Ewelina
Blondeme, niestety ale muszę zaprzeczyć temu, że wyżej wspomniana farba powoduje zmianę na piękny popielaty blond. Skuszona Twoim artykułem na blogu jako naturalna ciemna blondynka (nie farbowana), pobiegłam po Alfaparf 11.11 + utleniacz 9%. Najpierw spróbowałam na pasemku, efekt był znikomy, ledwo widoczny, więc kupiłam utleniacz 12% i tak uzbrojona jeszcze raz zrobiłam próbę na pasemku, włosy były jaśniejsze ze srebrną poświatą, ale jakoś nie wyobrażałam sobie efektu końcowego, więc zaryzykowałam i zafarbowałam całość.
To niestety była najgorsza decyzja w moim życiu. W tej chwili mam prawie kurczakowy blond na głowie. Nie jest tego w stanie przykryć żadna szamponetka. Dopiero płukanka z BARDZO DUŻĄ ilością fioletowego barwnika coś zakryła, choć bez rewelacji – i tak żółty prześwituje spod spodu.
Na razie boję się przykryć to jakąkolwiek farbą, bo włosy mam praktycznie spalone..
Dziewczyny, odradzam Wam z całego serca tę farbę jeśli liczycie na chłodny blond.. chyba, że wasz kolor włosów to naturalny ciemny brąz – wtedy może faktycznie wyjść taki efekt jak na zdjęciu.
Pozdrawiam
Hej, Kasieńko! :)) Kochana, bardzo mi przykro, że nie jesteś zadowolona z efektów, jednak, jeśli było to Twoje pierwsze farbowanie w życiu, to najprawdopodobniej nie ma w tym winy farby (być może nie miała nawet możliwości, żeby się wykazać). Domowa koloryzacja wymaga, szczególnie w przypadku blondów, choćby minimalnego doświadczenia, wiedzy, a przy tym i dokładnego poznania swoich włosów – jak się rozjaśniają, do jakiego koloru się odbarwiają, jaki jest ich dokładny poziom (a pierwsze farbowanie całości wiąże się z zazwyczaj mocno nierównomiernym kolorystycznie podkładem), kondycja. Niesamowicie istotny jest w tym przypadku sposób nakładania, kolejność, proporcje mieszanki (w przypadku tej farby dwa razy więcej utleniacza niż kremu koloryzującego – najlepiej odmierzone wszystko na wadze elektronicznej), odpowiednia długość trzymania na włosach itd.
Farbę tę polecam we wpisie osobom, które mają bardzo ciemne naturalnie włosy, problem z wybijającymi rudościami, które próbowały już wielu farb chcąc zrezygnować z rozjaśniacza, a wciąż nie są zadowolone z efektów. I przede wszystkim do odrostów, ponieważ koloryzacja całości wymaga już sporego doświadczenia.
Na ciemnym blondzie efekty powinny być jaśniejsze o ton niż w przypadku jasnego brązu. Ponadto, jeśli włosy są rzeczywiście bardzo oporne i mają naturalną tendencję do żółtego, to najodpowiedniejszy mógł być w tym przypadku zupełnie inny odcień, mieszanka farb w określonych proporcjach lub i dodatek fioletowego mixtonu. Jeśli wszystko by zawiodło, to już tylko wstępne pojaśnienie rozjaśniaczem i dopiero wówczas odpowiednia farba, na niższym oksydancie.
Kondycja włosów po tej farbie powinna być bardzo dobra, a włosy na pewno nie powinny być spalone, jeśli wszystko zostało wykonane prawidłowo. Na koniec całego zabiegu niezbędna jest zawsze odżywka zakwaszająca włosy (najlepiej profesjonalna), która domknie łuski, dzięki czemu włosy będą bardziej lśniące i gładkie, a nie matowe i szorstkie (być może to spowodowało efekt, o którym wyżej wspomniałaś).
12% to najsilniejsza z dostępnych wód i to właśnie dlatego w połączeniu z profesjonalną, chłodną farbą, może pozwolić na rezygnację z rozjaśniacza, przy jednoczesnym zachowaniu lepszej kondycji włosa.
Nie wspomniałaś też Kochana, czy kolor wyszedł równomiernie. Ponieważ teraz trzeba by położyć odpowiedni toner na najniższej wodzie 1.9% (żeby jedynie nadać odpowiedni odcień), na poziomie odpowiadającym Twojemu obecnemu. Bowiem jeśli kolor jest mocno żółty, to nie pomogą najlepsze płukanki ani fioletowe szampony, nawet z najwyższym stężeniem fioletowego barwnika.
Pozdrawiam bardzo, bardzo serdecznie i wierzę, że uda się opanować sytuację! :))
Blondeme, włosy przez wiele lat farbowałam na brązy, później miałam kilkuletnią przerwę i wtedy zeszłam całkowicie na swój naturalny odrost, więc mam doświadczenie w farbowaniu :) Kolor wyszedł równomiernie, bo na całej długości miałam swój naturalny odrost.
Jeśli chodzi o blondy, to fakt – nigdy nie miałam z nimi do czynienia (i to ciekawość mnie skusiła) – ewentualnie tylko z rudościami i żółciami po dekoloryzacji i farbowaniu na naturalny odcień.
Na włosach w tej chwili położyłam szampon koloryzujący, który w bardzo minimalnym stopniu przyciemnił włosy + fioletowa płukanka i fioletowy szampon. Teraz już żółć prześwituje w mniejszym stopniu.
Myślisz, że mogłabym położyć na to farbę Majirel 8.2 – żeby przyciemnić nieco i odżółcić włosy? Ponoć fiolet zneutralizuje żółć – w przypadku płukanek sprawdza się dobrze.
Na razie chcę dać włosom odpocząć, bo ten zabieg farbowania przesuszył je mocno (to dlatego, że mam bardzo cienkie i delikatne włosy).
Jak myślisz, z jakim utleniaczem mogłabym połączyć tę farbę, żeby kolor wyszedł odpowiedni, a włosy nie zostały bardziej poszkodowane?
Buziaki!
Hej, hej Kochana! :)) Bardzo się cieszę, że dałaś znać! ;* Najważniejsze, że wyszło równomiernie, to duży sukces! :) Blondy są niestety o wiele, wiele bardziej wymagające od brązów. Żeby mieć np. stuprocentową pewność co do koloru, zwłaszcza na ciemniejszym podkładzie, najpierw trzeba by wykonać podkład rozjaśniający rozjaśniaczem, a dopiero później wybrany kolor – ale w tym przypadku to więcej pracy, a kondycja włosa dużo gorsza niestety.
Myślę, ze najlepiej byłoby położyć teraz jedynie krem tonujący na najniższej wodzie 1.9 % (np. Wella Color Touch) :) Wówczas łuski włosa będą minimalnie poderwane podczas zabiegu i tym samym włosy najmniej ucierpią. Przyciemnianie jest generalnie tak samo nieprzewidywalne jak rozjaśnianie, tylko że w tym przypadku jest sytuacja odwrotna – może wyjść bardzo zimno, brzydko, brudno (8.2 nie jest w tym przypadku dobrym wyborem) ;* Nie ryzykowałabym, bo może się to wiązać z kolejnymi poprawkami, a ponadto barwniki trwałe nakładane na nietrwałe, to szybsze wypłukiwanie się koloru.
Pozdrawiam serdecznie, całusy! :))
Witaj Kochana!
Dzięki Tobie zdecydowałam się sama zafarbować moje ciemnobrązowe włosy na blond :) Niestety wyszły złote. Wyjściowy kolor farbowania to półroczne odrosty (mniej więcej sięgające połowy ucha) w kolorze brązowym, który zawsze potrafił rozjaśnić jedynie rozjaśniacz 9. Natomiast reszta włosów to cieniutkie pasemka: naturalny brąz+blond z rozjaśniacza. Pół roku nie farbowałam włosów, bo chciałam żeby urosły i żeby były zdrowsze. Teraz zdecydowałam się na farbowanie Alpafarm 11.11 z utleniaczem Joanny 12%, ponieważ Twój kolor tak mi się spodobał, że sama zapragnęłam taki mieć :) Niestety włosy wyszły złote. W ogóle o taki kolor mi nie chodziło:( chciałam uzyskać naturalny blond, wyglądający bardzo neutralnie, taki jak na Twoim zdjęciu kiedy wchodzi się na Twojego bloga. Farba jest rewelacyjna, nie niszczy włosów, bardzo się po niej błyszczą i łatwo się ją nakłada-samej udało mi się bardzo równomiernie ją nałożyć i nie mam różnicy miedzy odrostami a dołem włosów :D Farbę trzymałam na odrostach 55 min. a na końcówkach 10 min. Niestety nie wiem co w tej sytuacji zrobić, żeby kolor był bardziej naturalny. Zastosowałam już maskę gencjanową, jutro ją powtórzę, ponieważ włosy prawie w ogóle nie uzyskały chłodniejszego odcienia (1 kropla roztworu gencjanowego na 3 łyżki maski biowax). Dzisiaj 4 razy umyłam głowę szamponem przeciwłupieżowym ale włosy nie drgnęły. Błagam Kochana poradź mi czy spróbować z maską gencjanową w większych proporcjach lub dłużej ją trzymać (trzymałam 6 min.) czy po prostu zafarbować włosy ponownie, jesli tak to jakim odcieniem aby był zbliżony do Twojego na zdjęciu na samej górze bloga. Zależy mi na naturalnym kolorze a nie złotowłosej czuprynie. Pozdrawiam serdecznie i dziękuję za poradę :* Wysyłam zdjęcie mojego aktualnego koloru na Twój e-mail.
Hej, hej! ;* Kochana, faktycznie na zdjęciu granica pomiędzy pofarbowanym odrostem, a rozjaśnianą długością jest nie do wychwycenia! :) A naturę określiłabym na 4 lub nawet bardziej 5 (jasny brąz) :) Jest beżowo i choć rzeczywiście zmierza to bardziej w kierunku ciepłego niż chłodnego beżu, to mimo wszystko jest ślicznie i równo! :) (i to na tak długim odroście! :)) Pamiętaj też Kochana, że w sztucznym świetle zawsze będzie widoczna różnica pomiędzy rozjaśniaczem a farbą – połysk będzie zupełnie inny (u mnie również jest złotawy :)) i to już niestety trzeba przetrzymać, aż do całkowitego zejścia z pasemek na długościach. Najważniejsze jednak, żebyś dobrze się czuła ;* Więc jeśli chciałabyś jeszcze schłodzić obecny kolorek, a maska z większą ilością gencjany nie przyniesie oczekiwanych efektów, to wówczas np. Wella Color Touch – albo 9/01, albo 9/16, albo pół na pół :) I to z wodą 1.9% na 5-10 minutek (ale kontroluj Kochana na bieżąco jak się schładza, żeby nie wyszło zbyt zimno) ;*
Również najserdeczniej pozdrawiam! :))
Czesc :), mam maly problem z moimi wlosami, otóż:
jakiś czas temu, zapragnęłam z mojego ciemnego brązu przejsc na jasny blond (bardziej beżowy) i od kilku miesiecy dojsc niestety do tego nie moge :(. Rozjasnialam wlosy i farbowalam jasnymi blondami, mimo tego, nadal mam zolte wlosy – tragedia!!! ostatnio gdy farbowalam odrosty, nawet nie wyrównało mi do tego żółtego i zrobiły mi się złote odrosy :(, moglabys mi poradzic conieco? czy ta farba, o której tutaj piszesz wyrównałaby mi kolor włosów i zneutralizowała ten cholerny odcien żółci i złota?
Pozdrawiam :)
Witaj! :) Na wstępie chciałam powiedzieć, że jestem tu nowa, ale przeglądam Twojego bloga od kilku dni sumiennie i muszę powiedzieć, że jest świetny! Potrafisz wszystko wyjaśnić w bardzo przyswajalnej formie i do tego aż promieniujesz empatią i ciepłem! :) Z góry przepraszam za długaśny komentarz, ale chciałam poradzić się Ciebie odnoście właśnie tej farby. Może zacznę od początku. Mój naturalny kolor to raczej chłodny średni blond. W kwietniu zapragnęłam zmiany i zamieniłam je na dość ciemny brąz. Ubolewam nad tym teraz, choć na początku i przez pewien okres po zmianie bardzo mi się ona podobała. Pod koniec wakacji zatęskniłam za blondem.. Zapragnęłam nawet jaśniejszego niż ten naturalny. Po nieudanej próbie własnoręcznej dekoloryzacji oraz nakładaniu na włosy blond farb (młoda byłam, głupia, nie znałam się na sprawie :D) postanowiłam udać się do fryzjera by przy jego pomocy nareszcie dojść do blondu. Zaznaczyłam że oczekuję koloru z zakresu 8-9 przy czym wpadającego w beż, bo przy moim typie urody ciepłe blondy zdecydowanie nie wyglądałyby zjawiskowo. ;) Fryzjerka miała jednak własną wizje artystyczną i po ściągnięciu koloru (całe szczęście mój brąz “był dzieckiem” farb bez amoniaku więc dekoloryzacja wyszła idealnie i równomiernie) zaczęła robić mi pasemka, jedne z rozjaśniacza, inne z farby o ciepłym odcieniu, a resztę “machnęła” chyba trójką po kropce bo kolor jest raczej ciepły.. po 2 tygodniach nałożyłam na włosy jeszcze bardzo jasny popielaty blond z l’oreal by trochę ochłodzić i rozjaśnić te włosy. Kolor jaki mam obecnie to ogniwo pośrednie między ciepło- zimną (chłód to pasemka) siódemką i ósemką. Bardzo chciałabym osiągnąć tak piękny kolor jak ten Twój. Czy przy pomocy tej farby taki efekt jest dla mnie możliwy do osiągnięcia? :* Dodam, że walczę z efektami ubocznymi tak częstych koloryzacji, choć kondycja włosów nie jest tak zła jak mogłoby się wydawać :) Boję się jednak, że bardziej się przesuszą i wówczas połamią.. w związku z tym drugie pytanie- czy farba ta nie “dobije” moich włosów? :)
Pozdrawiam Cię ciepło! :*
Dziękuję serdecznie Kochanie za tak przemiłe słowa! ;* :)) Aniu, obawiam się, że po dekoloryzacji i przy licznych pasemkach wykonywanych rozjaśniaczem, mieszanka ta może niestety bardzo negatywnie wpłynąć na kondycję włosów. 12% jest najsilniejszą wodą i mogłaby popalić pasemka „rozjaśniaczowe”, nadając im jednocześnie, w najlepszym przypadku, szaroniebieską poświatę – mamy tutaj intensywny, podwójny popiel (przy tym, rozjaśniając farbowane pasemka jedynie o pół tonu, maksymalnie o ton). Włosy sporo przeszły, mają dość długą historię i teraz trzeba postępować bardzo ostrożnie, żeby mocno nie podupadły na „zdrowiu”. Ta mieszanka (12% + 11.11) jest mieszanką silną, ponieważ to właściwie ostatnia deska ratunku dla naturalnych brązów, które chcą zrezygnować z rozjaśniacza na rzecz farby, uzyskując neutralne blondy i zachowując lepszą kondycję włosa (lub dla jaśniejszych natur, które marzą o typowo białych, krystalicznych blondach). :)
Również cieplutko pozdrawiam! ;*
Witam kochana :)
Prosze Cie o pomoc ponieważ chciałabym bardzo osiągnąc taki kolor jak Ty masz, tylko nie wiem jak do tego sie zabrać, ponieważmoje naturalne włosy to brąz taki odcien jak Ty masz … w lurym robiłam ombre u fryzjera wyszedł mi jasniutki blond taki jaki chciałam. Od tamtego czasu 2 razy farbowałam odrosty sama w domu uzywając farb z zawartym juz rozjasniaczem, ale szczerze mówiąc moje włosy chyba bardzo trudno rozjaśnic bo efekty są naprawde bardzo małe :( . Chciałabym zafarbować Twoją farbą 1/4 włosów własnie tą cześć włosów, która zstała odrostem po ombre. Powiedz mi prosze jakbyś sie za to zabrała i jak juz mieszkac farbe z utleniaczke(9% lub 12%) to jak sie do tego zabrac ? wiem … moze głupie pytanie,ale jestem niedoświadczona w farbwaniu i chcialabym to zrobic dobrze . Prosze Cie o pomoc
Buziaczki
Hej, hej, Kochana! :)) Jeśli to naturalny brąz a skóra głowy nie jest wrażliwa, to jedyną szansą jest w tym przypadku 12%. Jeśli to nie da rady, to już tylko wstępny podkład wykonany rozjaśniaczem i wybrany odcień farby na niższym oksydancie (ewentualnie jeszcze dodatek odpowiedniego mixtonu lub, w zależności od otrzymanego przy 11.11 efektu, domieszanie innego odcienia w odpowiednich proporcjach).
Kochana, najlepiej, jeśli ktoś, kto ma już pewne doświadczenie w farbowaniu rozjaśniającym, pomógłby przy nakładaniu mieszanki, bo samodzielnie bardzo trudno będzie Ci to wszystko Słońce zrobić poprawnie, szczególnie na tylnich partiach (mieszankę najlepiej nałożyć w przeciągu 10 minut od rozmieszania, żeby miała szansę jak najlepiej zadziałać, dlatego, jeśli nie mamy wprawy, warto rozrabiać sobie farbę na bieżąco). Na pewno trzeba też nieco przetłuścić włosy przed „zabiegiem”. Utleniacza dodajemy w tym przypadku dwa razy więcej niż kremu koloryzującego (najlepiej odmierzyć sobie wszystko na wadze elektronicznej, w plastikowej miseczce) i dokładnie wszystko mieszamy do idealnie jednolitej konsystencji. Kolor, który jest możliwy w tym przypadku do uzyskania to jasny/bardzo jasny beż, poziom 8 bądź 9. A farbę nakładamy tylko na naturalne, ciemne włosy (na 50-55 min), omijając rozjaśnianą część po ombre ;* W razie jakichkolwiek pytań, pisz śmiało, Kochana! :) Całusy! ;*
Witam Cie serdecznie.
Trafilam tutaj dzieki mojej przyjaciolce Agnese :) dziekuje jej za to bardzo.
Znalazlam tu skarbnice wiedzy i to nie tylko dla blondynek :)
Na twoj adres kontaktowy wyslalam wiadomosc i bardzo bede wdzieczna jesli na nia spojrzysz.
Pozdrawiam Cie serdecznie, Two blog juz od jakiegos czasu jest w zakladkach ulubione :)
Pani Joasiu, witam bardzo serdecznie! :)
W odpowiedzi na maila :)
Ogromnie, ogromnie mi miło! :)) Dziękuję również za przepiękne słowa! :))
Oj, tak :) Kiedyś było zdecydowanie trudniej wyczarować blondy :) Ale Palette wciąż pozostaje najmocniejszą z detalicznych farb (choć już oczywiście po zmianie formuły na delikatniejszą :)).
Jeśli chodzi o Artego – 10 to naturalny blond, który na ciemniejszych, problematycznych i opornych odrostach zawsze wyjdzie ciepło. Dla chłodniejszych i neutralnych odcieni na pewno trzeba by zastosować odcienie zimne. 11.11 to podwójny popiel, a w połączeniu z 12% wodą daje szansę nawet na krystalicznie białe blondy bez użycia rozjaśniacza (w przypadku jaśniejszych naturalnie włosów). Jeśli chodzi o brązy i ciemne, oporne blondy, to w tym przypadku możliwy jest to uzyskania jasny/bardzo jasny beżowawy blond :) Na zdjęciach widoczne są rudości przy odrostach, dlatego myślę, że 11.11 powinno się sprawdzić, a jeśli nie, to będziemy próbować jeszcze ewentualnie z niebieskim mixtonem :) W innym przypadku pozostaje już tylko wykonanie wstępnego podkładu rozjaśniaczem i wówczas docelowy odcień farby (na niższym oksydancie) lub cieniutkie pasemka (rozjaśniacz na możliwie najniższej wodzie).
W tym przypadku (farba super rozjaśniająca 11.11) dodajemy 2 razy więcej utleniacza niż kremu koloryzującego i trzymamy na odrostach 50-55 min. :) Farbę przeciągamy na rudości, a na długościach po rozjaśniaczu jedynie malaks na około 5 min. (żeby uniknąć szaroniebieskości lub burozielonkawego odcienia), obserwując na bieżąco sytuację. Jeśli długości nie będą zgrane z odrostem, to wówczas tylko delikatny krem tonujący na 1.9%, żeby jak najmniej ucierpiały i nie wykruszyły się po tak wielu przejściach.
W razie jakichkolwiek pytań technicznych służę pomocą :)
Pani Joasiu, żeby przejść z brązu na blond, niezbędna będzie dekoloryzacja, aby ściągnąć farbę.
A Alfaparf są genialne, choć „namacalnie” miałam do czynienia jedynie z blondami. :)
Również bardzo serdecznie pozdrawiam! :))
Dziekuje Ci kochana bardzo, bardzo za odpowiedz i bardzo cenne wskazowki.
Tak jak przypuszczalam :) jutro wiec zamawiam farby aby doszly szybciorem ;)
Mam nadzieje,ze zadziala super i bedziemy mogly sie z moja corka pochwalic efektami :)
Pozdrawiam serdecznie
Ale nie ma za co ;* Pani Joasiu, jest Pani przesympatyczną osobą :) Czytałam maila z nieschodzącym uśmiechem na twarzy :) Trzymam mocno kciuki, żeby wyszło jak najlepiej! ;* I oczywiście również nie mogę doczekać się efektów! :)
Najserdeczniej pozdrawiam :))
Ojej, naprawde ;)
Na pewno sie pochwale efektami :) mam nadzieje, ze w koncu wyjdzie super i nie strace corki…..hahaha ;)
Farby zakupione, niedlugo paczka zostanie wyslana z Polski, tak wiec przed swietami powinnam sie wyrobic i sie odezwe co i jak…..
Pozdrawiam serdecznie :)
Pamiętajcie też Kochane, że najwyższa skuteczność rozrobionej mieszanki to 10 min, dlatego warto rozrabiać ją sobie na bieżąco :) (ile razy, to już w zależności od tego, jak sprawnie wychodzi nam nakładanie farby na odrost) :) I odliczamy 50-55 min. od skończenia nakładania ;*
Pani Joasiu, nie znam innej blond farby, która mogłaby poradzić sobie lepiej, skuteczniej z ciemnym, opornym, skłonnym do rudości odrostem, a przy tym pozostawiając włosy w takiej kondycji :) (Bardzo ważne, żeby zakwasić włosy odżywką po zmyciu farby, najlepiej profesjonalną, a przed farbowaniem nieco je przetłuścić :)). Dlatego jeśli wszystko zostanie dobrze nałożone, a włosy nie są wyjątkowo, mocno na „nie” – wszystko powinno wyjść super :)
Również najserdeczniej pozdrawiam! :)) A jeśli nie byłoby już okazji, to już teraz chciałabym życzyć najpiękniejszych i najwspanialszych Świąt! ;*
Droga Blondeme,
Jestem pełna podziwu dla Twojej wiedzy, zarówno z zakresu pielęgnacji włosów, jak również ich koloryzacji :)
Również kocham farby Alfapart (ostatnio farbuję 9- chłodną naturą, niestety mam odrost bardzo ciemny na poziomie 3/4 i muszę go najpierw rozjaśniać.
Po Twojej notce zastanawiam się jednak, czy nie udałoby i się farbą…właśnie alfapart 11.11 np. pół na pół z 11.21. Co o Tym sądzisz? Czy takie połączenie da sobie radę z moim odrostem? Jaką wodę powinnam zastosować? Nie zależy mi na super jasnym blondzie, wystarczy taki na poziomie 10. Dodam, że moje włosy rozjaśniają się dość łatwo (rozjaśniacz z wodą 6% rozjaśnia je bez żadnych rudości w 40 min.)
Mam tylko jeszcze jeden problem…ostatnio strzeliłam sobie na włosach farbę alfapart 8, ponieważ 9-tka dość szybko się wypłukiwała do bardzo jasnego blondu. A nie chciałam aż tak jasnego. Alfapart 8 przyciemniła mi włosy do ciemnego blondu…jednak trochę za ciemnego :( Chciałabym, żeby były z ton jaśniejsze, zwłaszcza ich górna partia, bo na długości są jaśniejsze.
Bardzo proszę, doradź mi co zrobić żeby to wszystko jakoś w miarę wyszło przy użyciu farb alfapart…
Niestety stan moich włosów nie jest zachwycający po tak wielu rozjaśnianiach i farbowaniach :( do tego prostownica :/
Będę niezmiernie wdzięczna za pomoc
Serdecznie pozdrawiam! :)
Hej :)) Bardzo chciałabym uzyskać taki kolor włosów jaki Ty masz, jest przepiękny ;) Od paru lat rozjaśniam włosy na bardzo jasny srebrzysty/popielaty blond i zazwyczaj tuż po farbowaniu wychodzi mi taki kolor jaki powinien, ale niezależnie od farby już po ok. tygodniu włosy robią się żółtawe i wyblakłe. Mój naturalny kolor włosów to dość ciemny blond. Ostatnio nałożyłam na swoje włosy farbę w odcieniu jasnego brązu i wyszedł mi kolor podobny do mojego naturalnego, tyle że w sztucznym świetle jest szaro-zielonkawy :(( Zastanawiam się, czy jeżeli nałożę na te włosy farbę, którą polecasz, to czy wyjdzie mi taki piękny kolor jaki Ty masz? :)
Witam. Trafiłam jakiś czas temu na Twojego bloga. Chciałam zamówić tę farbę ale …za późno się obudziłam i zdałam sobie sprawę, że nie dojdzie do świąt. Jestem niecierpliwa i kupiłam we fryzjerskim farbę jasny popielaty blond i wodę 9. Tak bardziej na próbę bo chciałam zobaczyć co wyjdzie. Włosy moje się bardzo trudno rozjaśniają, jestem szatynka. Na efekty spektakularne nie liczylam ale wyszlo cos innego niz rudy kurczak powiedzmy rudy blond , kondycja super , włosy niezniszczone!! No to dzisiaj powtorka, rowniez sam odrost juz inna farba tym razem” superrozjaśniającą” z 12% oxy. Efek….na pewno nie jasno a piaskowo ale dajej widzę ciepły kolor co mnie nie zadawala kompletnie. Moze nie jest brzydki ale liczylam na cos wiecej a na pewno na coś jaśniej:) wiem , że używajac rozjasniacza 9 % a potem drogeryjna farbę z 1 początku miałabym włosy w upragnionym kolorze. Tak robiłam ostatnio i bylo ok ale nie chcę juz rozjasniacza !! Utwierdzilam sie w przekonaniu ze moje wlosy sa cizkie do rozjasniania!!! Nie wiem co mam zrobic z Alfa 11.11 czy dać mu szanse czy ew nałozyc rozjasniacz np 6% aby pojasnic a potem Alfę z 12% czy rozjasniacz z 9 aAlfę z nizszym oxy….Proszę o poradę:) Dodam, że raczej prawidłowo mirszam farby i nie daję na całość bo nienawidzę fioletu ani szarosci a marze o takim blondzie jak Twój:)
Iwona
Ps jutro napiszę jakich farb uzyłam i jakie byly nr.
Pozdrawiam
Witam :)
Twój wpis jest dla mnie wielką nadzieją. Od wieków marzę o blondzie, jednak żaden fryzjer bez rozjaśniania nie chciał tego tknąć, a mnie przeraża wizja wypadających włosów po rozjaśnianiu (z doświadczenia wiem, że taką mają tendencję). Moje marzenia poszły więc w niepamięć, bo skoro nie mogę mieć blondu, to po co daremnie się stresować ;) A tu “przypadkiem” trafiłam na ten wpis i znów nie mogę się powstrzymać I CHCĘ BLONDU!!!
Jaki poleciłabyś odcień farby Alfapart w przypadku, gdy moje włosy były farbowane w salonie na kolor z poziomu 7 – średni blond z lekko rudą poświatą (według mnie to bardziej ciemny blond/bardzo ciepły jasny brąz), a odrost mam właśnie, jak Ty, z poziomu 4-5, aby uzyskać taki kolor na włosach odcień 8,1 (wymarzony) lub chociaż 8 i jaki mam dodać utleniacz 9% czy 12%? Najbardziej boję się o długość, bo myślę, że z odrostem nie bezie problemu, skoro u Ciebie ta farba działa :)
Pozdrawiam
Witam,
jestem po raz pierwszy, ale od razu wyczuwa się tutaj przyjemną atmosferę, która aż zaprasza do zapoznania się z Wami :-* :-D
Zaciekawiła mnie ta farba, bo też dążę do przyjemnego, popielatego blondu. Jakieś 3 dni temu zdecydowałam się na kąpiel rozjaśniającą z 9% utleniaczem, efekt delikatny, ale jednak dalej coś między tymi kolorami – 7/ średni blond a 8/ jasny blond.
Nie chce drugi raz bawić się z rozjaśniaczem, ponieważ mam kręcone włosy, które będą chłonąć wilgoć litrami jak zastosuje znowu rozjaśniacz.
Myślę, że dobrym rozwiązaniem byłaby ta farba, bo jak ostatnim razem zastosowałam farbę na rozjaśniacz to zauważyłam, że włosy zaczęły się mniej puszyć, dlatego teraz też chciałabym tak zrobić. Jednak nasuwa się pytanie jakiego utleniacza użyć 9% czy 12%, bo przyznam, że z 12 jeszcze nie eksperymentowałam i trochę się boję. A do lata chciałabym uzyskać ładny, popielaty blondzik :-)
I jeszcze jedno- jak zastosuję 60ml tej farby, to tego oksydantu z Joanny(130gr) mogę w całości użyć???
Z góry dziękuję za odpowiedź :-* Pozdrawiam i samego szczęścia w Nowym Roku :-*
Kochana Blondeme! Chcę Ci serdecznie podziękować za polecenie tej farby – zamówiłam i dziś nałożyłam na włosy z utleniaczem 12% na odrost i 3% na resztę włosów, na których były pozostałości po ombre oraz pasemka wykonane u fryzjera. Odrost potrzebował jedynie 40 minut, mimo wyjściowego średniego brązu. Efekt jest powalający! Włosy nie dość, że mają piękny, beżowy kolor to w dodatku są idealnie pokryte :) Jestem zachwycona i dziękuję jeszcze raz, twój blog już od jakiegoś czasu jest jedną z moich ulubionych wityn :) Przesyłam buziaki i czekam na więcej wpisów!! :*
Hej. Postanowiłam do ciebie napisać i zapytać o poradę. Od lat farbuje włosy u fryzjera robiąc makijaż. Mam go dosyć bo kolor jest taki nierówny. Mój naturalny kolor to musi ciemny szatan a pasemka są ślimakowe. Czy i jak mogę zastosować tą farbke? Proszę o pomoc
Witam bardzo serdecznie. Jesz ca e nie spotkałam w swoim życiu tak profesjonalnego bloga i tak życzliwej osoby. Przeczytałam posty o blondach od deski do deski ale nie znalazłam niestety jednej odpowiedzo,którą mne nurtuje. Czy ktoś próbował i czy można ta farba wstępnie zrobić pasemka? Zacznę od tego, że mój poziom to 6 ciemny blond i źle się czuje we włosach całych blond. Bardzo lubię u siebie takie przenikajace tony. Wydaje mi się, że mam więcej ootyvznie włosów przez tą trojwymiarowosc. Wiem że należałoby kupić tę farbę wraz z oxydantem 9% i trzymać 55 minut, jednak nie wiem w jakich proporcjach. 1:2 czy1:1,5 jak piszę producent na 35 minut.
Czy jest możliwe otrzymanie blondu poziomu 10 w tym przypadku:) strasznoe jestem ciekawa. Przekonalas mnie, o odchodzę od rozjasniacza :) jeśli znajdziesz czas czekam z niecierpliwością na odp. Pozdrawiam gorąco
Kochana mam wielki problem odnosnie moich wlosow :(.
Pierszy raz pisze do kogos na bloga, mam nadzieje, ze znajdziesz dla mnie chwile!;*
Mianowicie mialam brazowy odcien wlosow farbowanych, dosyc ciemny. Zapragnelam uzyskac popielaty blond :). Rozjasnilam dwa razy wlosy, od glowy mam jasne, potem zolte, a nastepnie rude!:(. Polozylam wiec farbe w odcieniu platyny i nic, moze dlatego ze byla drogeryjna i nalozylam ja zaraz po rozjasniaczu ?:(. Wiem, jestem niecierpliwa :(. Ale kondycja wlosow o dziwo nie ucierpiala. Zamowilam juz na internecie farme w odcieniu 11.11 jaka polecalad, tylko teraz po przeczytaniu Twoich odpowiedzi do innych boje sue, ze bede miala odcien zieleni :(. Prosze Cie o pomoc ! Bede czekac na wiadomosc, moge wyslac Ci mailem zdjecie wlosow! Pozdrawiam i czekam !
Witam. Mam włosy ciemny blond i średnio podatne na farbowanie. Czy jakbym użyła tej farby co Ty tylko słabszej wody np. 9% to efekt mogłby być podobny do Twojego?:-)
Trafiłam dziś przez przypadek na Twój blog i muszę przyznać ze gruntowna wiedza jaka posiadasz na temat pielęgnacji włosów oraz skóry robi wrażenie :))
Natrafiłam tu na wiele pojęć o których nie miałam zielonego pojęcia np posiadam bardzo trudną cerę szarą, raczej tłustą z potwornymi zaskórnikami i nigdy nie przyszłoby mi do głowy stosowanie olejków na moją skórę.
Naczytałam się na temat olejku z malin i muszę wypróbować koniecznie:)))
Ale w zasadzie chciałam o czymś innym…
Pomóż Kochana…
Z natury jestem ciemną blondynką, odkąd pamiętam regularnie co 3 miesiące wykonuję gęste,drobne pasemka u fryzjera rozjaśniaczem (jakąś bardzo słabą wodą bo rozjaśniam się szybko), obecnie włosy mam bardzo jasne. Niestety rok temu włosy musiałam skrócić z bardzo długich do ramion bo rozjaśniacz, mimo tego że staram się o włosy dbać i regularnie robię sobie ciepłe maski wyrządził ogromne spustoszenie. Zaintrygowała mnie Twoja historia z rozjaśnianiem włosów i nabrałam ochoty na zakup farby którą polecasz. Mam w związku z tym pytanie, czy pamiętasz jak wyglądały włosy po pierwszym nałożeniu farby?? Czy były jakieś potężne przejścia między odrostem a włosami utlenianymi wcześniej??
Czy farbę trzeba było nakładać np dwa razy żeby wyrównać kolor czy pokryła włosy jednolicie??
No i ostatnie pytanie czy w moim przypadku uważasz że powinnam zastosować wodę 12% czy słabszą??
Z góry dziękuję za odpowiedź i pozdrawiam serdecznie :)))
Moniii
Witam. Od 2 dni czytam Twojego bloga bardzo sumiennie. Bardzo wnikliwie analizuję porady dotyczące farbowania włosów na blond. Ja naturalna szatynka farbowana na ciemny brąz jakiś czas temu zdecydowałam, że rozjaśnię włosy. Mam w tym momencie ciemny blond, tak mi się wydaje, że fryzjerka operację wykonuje farbami (matrix) bo uczulałam ją na rozjaśnianie. Niestety kolor wydaje się ciemny blond ala rudy blond nie wiem jak to określić, ale bynajmniej dla mojego męża nadal jestem bardziej ruda niż blondi:). Moje pytanie: czy operacja wykonana Twoją farbą może się u mnie powieść? Chodzi mi o uzyskanie podobnego koloru do Twojego. i jeszcze czy nałożyć taką mieszankę na całość czy na odrosty tylko? Nie znam się na tym więc mam nadzieję, że nie zanudziłam Cię tak bardzo.
P.S jesteś bardzo przesympatyczna. Pozdrawiam i wszystkiego dobrego w nowym roku
Witam serdecznie!
Ciesze sie, ze trafilam na Twoj blog. Jest rewelacyjny i bardzo pomocny. A Ty jestes przemila osobka.
Moj problem polega na tym, iz wciaz wychodzi mi zolty odcien na moim farbowanym blondzie.
Moj naturalny odcien to sredni blond, tak mniej wiecej 7 poziom.
Wczesniej farbowalam wlosy odcieniem 10.32 ale wlasnie ten zolty odcien mnie sie nie podoba i wolalabym przejsc na zimne odcienie.
Niestety nie wiem jaka farbe wybrac i z ktorego poziomu?
Czy mam nalozyc 10.13 czy 10.21 a moze 10.11? Mysle, ze farba na poziomie 11 moglaby byc za jasna i wyszly by mi platynowe wloski.
Moje wlosy sa podatne na farbowanie, nieoporne wiec stosuje wode 9%.
Mam nadzieje, ze uda ci sie mi pomoc!
Z gory dziekuje…
A Ciebie bardzo serdecznie pozdrawiam i przesylam gorace buziaki, by rozgrzaly w te chlodne dni :* :* :*
hej, śliczny kolor włosów, sama chciałabym taki mieć, tyle że mam włosy ciemny blond, więc ta farba pewnie byłaby za mocna, chciałabym delikatnie je rozjaśnić, a żeby zostały w chłodnym odcieniu takie jak u Ciebie. śliczna kobieta z Ciebie pozdrawiam
Jaki pomocny i ciekawy blog prowadzisz,naprawdę niesamowite .Będę tutaj częstym gościem.I ja od lat walczę z dojsciem do pięknego blondu.Moim ideałem jest beżowy blond z poziomu 9-tego.Mam z natury jasny brąz i jak sama wiesz jest to dosyć trudne.Ale walczę jednak.Zakupiłam sobie alfaparf 11.11,ale na początek go zrobię chyba na 9%,bo moje włosy dość szybko się rozjaśniają,ale też mam czesty kłopot z wybijającymi rudościami.Ja nie boję się samej wody12% ,tylko ,że rozjanią sie za bardzo,a powyżej poziomu 9-tego to już nie chcę .Poradż ,jak to widzisz Kochana?
Witam.Pomimo,ze moj naturalny kolor to bardzo ciemny braz postanowilam zrezyfnowac z rozjasniacza i przeszlam na wlasnie Alfaparf 11.11,ktora to farbuje od dluzszego czasu.Oczywiscie odrosty wychodza na rudo,bo przeciez przy tak ciemnym kolorze naturalnym niemozliwym jest uzyskanie calkiem jasnego koloru.Reszta oczywiscie wychodzi dosc jasno,ale zauwazylam,ze czasami przebija zoltko i nie pokrywa rownomiernie.Dodam,ze odrosty farbuje z woda 12 a reszte z 6.I stad moje pytanie-czy moze lepiej byloby pomieszac 11.11 z 11.20 czy konsekwetnie 11.11 i dodac do tego wzmacniacz rozjasniania.A moze reszte przeciagnac z woda 9?
Bardzo prosze o szybka rade.Pozdrawiam serdecznie i dziekuje za bardzo pozyteczny i ciekawy blog.
Pozdrawiam cieplutko.
Witam, czytam Twój blog już od dawna i regularnie korzystam z bardzo przydatnych porad :) .Ostatnio pofarbowałam odrosty właśnie 11.11 wyszedł mi kolor hmmmm….. to zależy ,baaardzo siwy z odcieniami zielonego czasami fioletowego koloru . Wiem, że moją winą było zbyt długie trzymanie farby , gdyż zaczęłam od przodu, a że mam włosy dosyć gęste, to na czubku farba działała dłużej niż 55 minut- to raz. Mój kolor po rozjaśnianiu to jasny blond , delikatnie! wchodzący w popiel , bez żadnej żółci. W salonie fryzjerskim wiem, że używano farb z Welli i mi mieszano jakiś blond z jakimś popielem (tyle wiem). W związku z tym moje pytanie brzmi: jak mi wyjdzie na odrostach 11.13, czy ewentualnie wymieszać z 11.20, 11.21? Moje naturalne włosy to blond, z czasem od rozjaśniania stały się ciemny blond, a teraz nawet bardzo ciemny:))). Za odpowiedź z góry dziękuję .
Spróbowałam…. i nie pożałowałam!!!!:) Moje włosy zaliczam do tych ciężkich do rozjaśnienia, mimo że są koloru ciemny blond. I powiedziałam sobie, że farbuje na własną rękę ostatni raz według Twojego “cud” sposobu… i udało się!!!! Napisałaś żeby trzymać farbę na głowie przez 55 min. – czy to czas liczony od skończenia nałożenia farby na odrost czy od pierwszego maźnięcia farbą włosów.. pytam bo trzymałam 50min. od skończenia nakładania farby i troszkę chyba przedobrzyłam, bo wyszły mi lekko fioletowawe przy odrostach, ale kilka kolejnych myć zmyło tą poświatę:) następnym razem potrzymam 30min. :) mimo wszystko jestem baaaaaardzo zadowolona, bo nie mam “kurczaka” na głowie:)) dziękuję za pomoc!!!:)
Ogromnie, ogromnie się cieszę, Kochana! :)) Czas mierzymy od skończenia nakładania farby na włosy :) W tym przypadku to 50-55 minut ;* A wszelkie szarości, fiolety szybciutko wymywają się do pięknego, chłodnego blondu :)
Najserdeczniej pozdrawiam! :))
Witam Cię serdecznie;))
Na wstępie chciałam tylko napisać, że już wcześniej przeglądałam twojego bloga, ale chyba dodawałaś mniej postów niż teraz. Jestem ogromną fanką twojej urody i stylu prowadzenia bloga, tym bardziej cieszę się, że posty pojawiają się częściej;)
Mam pytanie odnośnie tej farby. Mój kolor włosów to ciemny blond wpadający raczej w cieplejsze tony. Włosy farbuję na różne odcienie jasnych blondów, ponieważ w takich czuję się najlepiej. Od niedawna zaczęłam stosować farby farmavita (z utleniaczem 9%) i byłam zadowolona jednak ostatni odcień super jasny platynowy blond wyszedł zdecydowanie za ciepły i tutaj nasuwa mi się pytanie, czy ta farba sprawdziłaby się na moich włosach, ale z utleniaczem 9%, i czy utleniacz musi być tej samej firmy?
Pozdrawiam ;))
Kochana Blondeme,
Śledzę Twój blog od jakiegoś czasu, “połykając” wszelkie wiadomości z radością i podziwem dla Twojej wiedzy i mega sederczności…cudownie Cię odwiedzać!
Trafiłam przypadkiem, szukając odpowiedzi na ratunek dla żółtych odcieni po każdym farbowaniu, i choć mam wyjściowy kolor ciemnego blondu, to fryzjerzy za każdym razem tłumaczą porażkę w uzyskaniu chłodnego odcienia zbyt dużą ilością czerwonego barwnika we włosach…pewnie mają rację. Jakiś czas temu przeszłam na Ombre, bo tak łatwiej uzyskać lepsze efekty – góra zbliżona do natury, dół całkiem niezły jasny po tylu rozjaśnieniach.
Ale…no właśnie, ile można, tęsknota za blondem w całej okazałości jest silniejsza;))
Skuszona Twoim wpisem o Alfaparf, zamówiłam:) Włosy mam dość grube i w całkiem dobrej kondycji pomimo farbowań, jednocześnie bałam się radykalnego rozjaśnienia, dlatego wybrałam kolor 8.21 w stężeniu 9%. Jednak odrost wyszedł rudawy, poniżej odrostu, gdzie kładziona była farba ciemniejsza przy ombre, widoczne jest przejście i ciemniejszy rudy:/, dół natomiast tylko przeciągnęłam pod koniec i ten prezentuje się całkiem dobrze.
Nie chcę zawracać Ci głowy, próbowałam przejrzeć temat i w komentarzach znaleźć odpowiedź, ale trudno odnaleźć podobny przykład. Proszę Cię więc o pomoc w doborze kolejnej tubki, oczywiście Alfaparf, bo włosy rzeczywiście bardzo ją polubiły.
Nie chciałabym bardzo jasnego efektu, najbardziej jednak zależy mi na chłodnym odcieniu.
Proszę doradź, jaki poziom byłby lepszy i czy zwiększyć moc wody do 12%? Czy zdecydować się na poziom 11, ale z wodą 9%. Włosy są trudne w rozjaśnianiu, ale nie chcę być platynką;) Efekt, jaki uzyskałaś na swoich włosach jest piękny, ale Twój wyjściowy poziom jest ciemniejszy od mojego, stąd moja obawa o zastosowanie 11.11….będę Ci bardzo wdzięczna za podpowiedź i wszelkie rady:) Ostatnie farbowanie przed świętami, teraz mam niecały cm odrostu…..i termin porodu na drugą połowę lutego;) chciałabym zdążyć przed;)) Bardzo Ci dziękuję i ślę buziaki:* do usłyszenia:))
Gratuluje bloga! Kopalnia wiedzy i pochłaniacz czasu :)
Droga Blonde! Proszę o radę. Jestem naturalna szatynka, ale od kilku lat robie pasemka blond. Ostatnio kolor a wlasciwie kolory na moich wlosach przestały mi sie podobac i zapragnelam jednolitego blondu. Poniewaz jestem mloda mama (mam 4 miesiecznego syna) postanowilam samodzielnie przeprowadzic koloryzacje, aby zaoszczedzic czas i pieniadze ;) Moje pasemka sa platynowe (gdzieniegdzie szaro-zielone) wiec zakupilam farbe o platynowym kolorze myslac, ze odrost mi ladnie rozjasni, a moje naturalne pasemka doprowadzi do platyny. Efekt: odrost i pasemka wczesniej brazowe staly sie rude :( a te platynowe staly sie siwo-fioletowe… i co mam teraz zrobic? Chciałabym cieply, zlocisty, jednolity blond. Czy czekac na odrost i pokryc calosc ta farba, o ktorej piszesz? ile trzymac na odroscie tym nowym brazowym, ile na tym rudym odroscie, a ile na pasemkach? ratuj!
pozdrawiam
Witaj Kochana,wczoraj trafiłam przypadkowo na Twojego bloga i przepadałam.Jestes skarbnica wiedzy.Mnie bardzo zaciekawił temat farby alfaparf i chciałabym Ciebie prosić o pomoc.Mianowicie mój odrost,to już przesada,ale mieszkam za granica od kilku lat i niestety,żaden fryzjer nie przypadł mi do gustu,dlatego ostatni raz byłam u fryzjera w PL siedem miesięcy temu.Tak,tak Kochana nie wiem czy jesteś w stanie sobie wyobrazic taaaaki odrost:) Ale do rzeczy.Mam rozjasniane włosy,mój blond to taki miodowy,beżowy cieżko mi go określić,bo tez zmienia się pod wpływem światła,ale nie ten blond jest problemem.Moj naturalny kolor włosów ,to taki kasztanowych,ciemny.Jednakze odrost ma w sobie miedziane odcienie i teraz moja prośba:czy mogłabys mi pomoc w doborze farby?Ja już poleglam,przegladnelam miliony blogów i porad na necie,ale nie potrafię sama zdecydować,także byłabym wdzięczna za jakieś wskazówki.Dodam tylko,ze chce mieć takie ładne beżowe blondy,bez rudosci,zoltosci itp.
Pozdrawiam Ciebie serdecznie i życzę pięknego dnia.
P.S.Jestes prześliczna kobietka,a przy tym tak urocza i mądra,ze czytanie Twojego bloga to poezja dla ucha.Oby tak dalej:*
Hej;*
Na bloga trafilam niedawno lecz od tego czasu nie rozstaje sie z nim!;*
Moje ‘orginalne’ wloski to taki ciemny blond, jako ze moje blondziaki sa zmeczone nie chcialabym dodatkowo traktowac ich farba. Juz chyba drugi rok stosuje Joanna, Reflex Blond jak dla mnie jest odpowiedni wydaje mi sie ze nie niszczy moich wloskow( nakladam tylko na odrost) wszyscy zachwycaja sie kolorem.
Moglabys spojrzec na sklad i podpowiedziec??
Z gory dziekuje za odpowiedz!!;*
Witam, przysięgam zgłupiałam….Napisze po krótce – od maleńkości byłam blondynką (w przedszkolu miałam prawie białe włosy), które z czasem żółkły. Nie wiem co mi przyszło do głowy ale w wieku nastu lat zaczęłam rozjaśniać…. Potem kilka lat włosy traktowałam L oreal Casting (po czym zaczął mne uczulać), no i poszłam do fryzjerki chcąc uzyskać kolor karmel na całości a wyszło hm brązowo troche rudawo w sumie nijako… Nie farbuje już półtora m-ca. MOIM MARZENIEM SA TAKIE WŁOSKI JAK TY MASZ. Chcę kupić tę farbę, którą rekomendujesz. Mogę podesłać zdjęcia włosów abyś moze oceniła ile % utleniacza… spróbowałabym w domu najpierw na pasemku zrobić a z całością poszła do fryzerki, sama już nie wiem co robić…Proszę o odp :) Ps. po przeczytaniu prawie wszytkich odpowiedzi tu na forum – zaiste, jesteś bardzo kulturalna osobą :) no i śliczną aaaach :)
witam:) natknęłam się na Twój blog w poszukiwaniu pomocy i po prostu zdjęcie Twoich włosów zwala z nóg:) mam pytanko, czy uważasz, że włosy zafarbowane na jasny brąz z delikatnie ciepłymi odcieniami na odrostach mogą przeistoczyć się w kolor podobny do Twojego po użyciu 11.11 z 12%? Kolor szybko się spłukuje i zyskuje coraz cieplejszy odcień, to Artego, Dodam, że odrosty mam ciemny szatyn:) czekam na odpowiedź
Hej mam pytanko zafarbowalam pierwszy raz ta farba odrost (11.11 woda 12%) wlosy rozjasniane juz od 3 lat farbowane farba wcześniej byl rozjasniacz. Odrost zazwyczaj po kilku tygodniach mi zolkl i rudzial przy wczesniejszych farbach wiec kolor był juz teraz taki sprany. Po tej farbie odrost super pokryty kolor jasniutki popielaty blond gorzej na dlugosci taki szaro zolty:( Ale problemem jest to ze pierwasza linia włosów czyli ta najblizej twarzy uszu wyszla mi siwo szara? Czy Tobie tez tak wychodzi? Czy na to pomoze tylko kilkakrotne mycie czy może zle nakładam ( zaczynam pd przodu glowy) Pomoz mi kochana bo szkoda mi myc wlosy codzień przez kilkanasie dni by miec wreszcie “ten” kolor.
PS wspaniały blog jestem zaczytana od kilku dni po uszy, testuje wszystkie polecane kosmetyki i efekty sa mega jestes Wielka:)
Uzywalam farby garnier super jasny naturalny blond, z efektow koloryzacji bylam bardzo zadowolona niestety farbe wycofano. Prosze mi doradzic jakiej uzyc aby uzyskac ladny blond bardziej cieply ale nie zolty
Hej:) Czy myślisz że tą farbą można uzyskać w domu piękne sombre hair?:-)
Piękny kolor! Nadal tylko go stosujesz? Ja z Majirel 8 przeszłam na 9.22 by go ochłodzić z oxy 9% ale odcień wyszedł dziwny i już nie wspomnę,że to na pewno nie jest poziom 9… Jakby co zdj. są na moim Insta – wenapl gdybyś chciała zerknąć. Dam im trochę “odpocząć”, ale w międzyczasie szukam wymarzonego odcienia,jasny i beżowy blond bez żółci,glona czy rudości. Chyba nierealne ;)
witaj chcac polozyc farbe alfaparf 11,11 na odrost gdzie wlosy sa rozjasnione to jaki kolor nalożyć wlasnie na konce rozjaśniane zeby nie bylo tej roznicy miedzy końcami a odrostem tak jak radziłaś 9 i wtedy z jakim oksydantem najlepiej 6% prosze o odpowiedz z góry serdeczne dzieki
Witam.
Czytam, czytam zamieszczone posty i nadal mam mętlik w głowie i na głowie :) od dłuższego czasu poszukuję idealnej farby dla moich włosów, by wyszedł piękny chłodny blond, bez pasemek.
Odkąd chciałam przejść na farbę mam same przykre przygody. Na początek, wybrałam się do fryzjera. Niestety Fryzjer zafundował mi pięknego kurczaka na głowie, Własne próby farbowania w domu kończą się słomkowym odcieniem. Przeszukując skarbnicę internetu wpadłam na Twojego bloga i postanowiłam jeszcze zaryzykować i dać szansę alfaparf 11.11 z 12% oxy. A moje pytanie dotyczy czasu jaki powinnam odczekać po farbowaniu ( super jasny blond na 9% oxy taki mi doradzono i wyszedł żółty- znów:(( ) . Pisząc wiadomość minęło tydzień.
Dziękuję i pozdrawiam:)
Mam pytanie – kupiłam tę farbę, mam ciemny odrost (brąz), ale resztę włosów farbowaną innym odcieniem (raczej ciepły blond). Czy mogę nałożyć 11.11. na odrosty na 50 min i potem na całość np. na 5 minut? Czy efekt będzie OK? Pozdrawiam i dziękuję:)
Hej, Kochana! :) Ciepły blond na długościach stworzyłby z popielem zielonkawy/brudny odcień, a ponadto ta mieszanka jest zbyt silna na jasne już długości. Brąz (od poziomu 4-5) najpewniej chwyci na ciepły beż – jest szansa, że kolor będzie równy. :) Również najserdeczniej pozdrawiam i życzę wspaniałego wieczoru! :))
Witam. Mam ten sam problem i się cieszę, że znalazłam rozwiązanie. Zamierzam właśnie zamówić farbę Alphaparf 11:11 na allegro ale tam sprzedają z oxydantem alphaparf i zastanawiam się czy kupić taki zestaw .. Czy lepiej kupić ten używany przez Ciebie utleniacz? Joanny Professional 12 % tak?
Hej, Beatko! :) Jeśli tak jest Ci wygodniej, to jak najbardziej zamów z ich wodą. :) Pozdrawiam serdecznie! :)
Jeszcze dwa słowa; jaką odżywką zakwasić? Czy i myć po farbowaniu jakimś specjalnym szamponem. Proszę o konkrety. Z góry dziękuję i pozdrawiam.
Witaj Kochana, jak zwykle przy nowym poście uciekam do tego tematu, bo tak bardzo marzy mi się powrót do blondu!
Doszłam wreszcie do naturalnego koloru, jednak szybko się znudził, więc udałam się do fryzjera na “dodanie mu życia”, niestety, jak to zazwyczaj bywa, zamiast chłodnego odcienia ciemnego blondu, wyszłam z jasnym brązem i to już spłukującym się na rudawo. Nie wiem ile razy jeszcze popełnię ten sam błąd? :) W efekcie gryzie się to z moim chłodnym typem urody, tak się gryziemy ze sobą, a ja dostaje szału. Chciałam się tylko wyżalić, bo decyzje co robić muszę podjąć sama. Na początek może spróbuję wybawić te rudości.
Pozdrawiam Cię serdecznie i mam nadzieje, że u Ciebie wszystko w porządku :)
Hej, hej Słońce! Ale daaawno nie rozmawiałyśmy! ;* Tak się cieszę, że napisałaś :)) Hmm, a może w ogóle coś w kierunku jaśniejszego blondu? :) Np. poziom 10, z refleksami 11? :) Za mną od jakiegoś czasu chodzi jeszcze większe rozjaśnienie i chyba jutro będę działać! :) A póki nie podejmiesz decyzji, to może popielaty krem tonujący (semi-permanent) z 1.9% wodą, żeby tylko poprawić odcień, a nie podniszczyć dodatkowo? :) Tak czy inaczej jesteś tak prześliczna, że nawet w zielono-fioletowych wyglądałabyś przepięknie! ♡ Cały czas jestem zachwycona Twoją urodą i sesją z Twoim udziałem – dla mnie to największe arcydzieło i najpiękniejsza modelka na całym IDMW! ♡ Mam ogromną nadzieję, że pojawi się więcej zdjęć z Twoim udziałem :))
Tak :))) Dziękuję, że pytasz! ;* Ja również najserdeczniej pozdrawiam Cię Kochana, ściskam i całuję, i mam ogromną nadzieję, że u Ciebie również wszystko jak najwspanialej się układa! ♡
Jesteś Przekochana!
O tak! Takie mocno jasne blondy są charakterystyczne i prezentują się świetnie, będziesz wyglądać niebiańsko! Musisz pochwalić się efektami :)
Postanowione, na razie zostawiam je w spokoju i stawiam na pielęgnacje i przyśpieszanie porostu. Mam nadzieje, że podziękuje sobie za to wstrzymanie się kiedyś, bo znów bym zmieniła zdanie, ah te kobiety, nigdy nie wiedzą czego chcą:P Taki nasz urok. Natomiast popielaty krem tonujący brzmi bardzo interesująco, rozglądnę się na spokojnie, ale muszę przyznać, że francuskie pułki w działach fryzjerskich są bardzo ubogie..
Dziękuje Ci za te miłe słowa, planuję coś niedługo ze swoim udziałem, przez brak czasu nie mam jak zaplanować czegoś z modelką. Dobrze wiedzieć, że komuś się to podoba :)
Zawsze życzę Ci wszystkiego dobrego i zaglądam tu systematycznie. Trzymaj się Kochana! :*
Witaj!
Ja również zakupiłam farbę alfaparf 11.11. mój odrost jest na poziomie 6- kolor mysi. Jednak poprzez nieudane rozjaśniania pseudofryzjerek reszta włosów jest na poziomie 7, ja bym to nazwała jasnym brązem(włosy są farbowane). Włosy są niestety po przejściach ale kondycja jest nie najgorsza. czy mogę tą farbę położyć na całość włosów z oxydantem 12% w celu uzyskania [w końcu] wymarzonego blondu? miną wieki zanim zdrowe włosy mi odrosną a do żadnych fryzjerek już nie chcę iść bo znów zostawię majątek i wyjdę zamiast z pięknym blondem to z rudym kolorem włosów ;/
pozdrawiam i proszę o poradę :)
Dodam tylko jeszcze że włosy ostatni raz były farbowane mieszanką loreal excellence 7.0 zmieszaną z 8.1. :)