BLNDEME

Makijaż wieczorowy dla blondynki – randka :)

Hej, hej Kochane! ♡ :)) Dziś chciałabym pokazać Wam makijaż wieczorowy i fryzurę, które wykonałam przed wyjściem na romantyczną kolację z moim Ukochanym.  A przy tego typu specjalnych okazjach, warto pamiętać o dopasowaniu makijażu do oświetlenia, w którym się znajdziemy – to bardzo ważne! :) Nastrojowe światło i blask świec, będą niesamowicie pochłaniać, przybledzać i rozmywać kolory. I nawet jeśli wykonamy nasz śliczny, delikatny makijaż dzienny, w takim świetle możemy wyglądać na niemal nieumalowane. Dlatego mój jest stosunkowo mocny, ale mimo wszystko chciałam, żeby był słodki i romantyczny – w końcu to randka! :))

Makijaż wieczorowy dla blondynki 

Rozowy makijaz wieczorowy blondynki randke

Różowe usta. Wybrałam różowe usta w słodkim, cukierkowym, chłodnawym odcieniu. A żeby delikatnie połyskiwały w blasku świec, nałożyłam na szminkę bezbarwny błyszczyk (cienką warstewkę).

Róże na policzkach mają cieplejszy odcień, żeby nie przesłodzić całości i delikatnie stonować intensywnie różowe usta.

Makijaż oczu. Turkusowa, morska kreska na linii wodnej, ożywia cały makijaż i pięknie komponuje się z odcieniami różu na ustach i policzkach. Na powiekach – ciepły, czekoladowy brąz i cielisty beż, a w wewnętrznych kącikach jasnozłota perła. Zrobiłam też nieco grubsze i bardziej wyciągnięte kreski eyelinerem i mocno wytuszowałam rzęsy czarną, pogrubiającą maskarą.

Bronzer i rozświetlacz. Wykonturowałam twarz bronzerem, a rozświetlacz nałożyłam na szczyty kości policzkowych, skronie, łuk kupidyna + troszkę na dekolt. :)

Brwi. Przy makijażu wieczorowym możemy podkreślić je mocniej niż zwykle. Ja użyłam matowych, brązowych cieni do oczu, w chłodnym odcieniu (jak malować brwi – klik).

Fryzura – miękkie fale 

Najpierw umyłam włosy i pozwoliłam im wyschnąć naturalnie, bez suszarki. Później zawinęłam blondaski w koczka-ślimaczka, żeby uformowały się w delikatne, miękkie fale (instrukcja wykonania koczka i fal – klik). Po paru godzinach rozpuściłam włosy i delikatnie przeczesałam palcami – i gotowe! :) (Na zdjęciu, po przerzuceniu do przodu, troszkę się rozczochrały :)).

Stylizacja na randkę

I krótko o stylizacji, bo była ona bardzo prosta. :) Najbardziej urocza rzecz w całym zestawie – słodka bluzeczka z kokardką wiązaną na dekolcie. Ma ona śliczny, bardzo jasny, delikatnie łososiowy kolor.  Do tego założyłam obcisłe, czarne spodnie i klasyczne, czarne szpilki. :)

Najsłodsze buziaki i przemiłego, wspaniałego wieczoru, Kochane! 

41 komentarzy

  • Kammi
    16 kwietnia 2013 at 20:09

    jaka Ty jesteś śliczna *o*

    • Blondeme
      18 kwietnia 2013 at 02:03

      Dziękuję!!! :*:*:*

  • - czerwona szminka -
    16 kwietnia 2013 at 23:41

    jesteś najpiękniejsza blogerka modową i w ogóle każdą! ;P Uwielbiam Twojego bloga i Twoje piękne rysunki :)

    • Blondeme
      18 kwietnia 2013 at 02:04

      Przeogromnie dziękuję!!! ♥♥♥ Niesamowicie się cieszę!!! ♥

  • agniecha
    17 kwietnia 2013 at 12:33

    Przepiękny makijaż, bardzo Ci pasuje :)

    • Blondeme
      18 kwietnia 2013 at 02:05

      Bardzo dziękuję! :):)

  • Dorothy
    17 kwietnia 2013 at 18:17

    Jesteś śliczna jak laleczka normalnie :D Cudowny blog ;)

    • Blondeme
      18 kwietnia 2013 at 02:08

      Dziękuję! :*:* Ogromnie się cieszę, że się podoba! :):)

  • aGatta
    17 kwietnia 2013 at 20:22

    Piękny makijaż, w ogóle Ty cała jesteś piękna! :) Jestem ciekawa czy mi wyszłyby takie fale po takim zwykłym koczku. Podejrzewam, że takiego efektu jak u Ciebie nigdy bym nie osiągnęła, ponieważ moje włosy to proste druty i są straszne oporne do kręcenia :(

    • Blondeme
      18 kwietnia 2013 at 02:14

      Bardzo, bardzo dziękuję!!! :):) Co do włosków, to nawet sobie nie wyobrażasz, ile dziewczyn Tobie zazdrości! :) Na przykład, moja przyjaciółka prostuje swoje codziennie (prawie, że śpi z prostownicą pod poduszką :D), żeby mieć właśnie takie całkowicie proste, a i tak po godzinie się falują :P Ja też kiedyś prostowałam, bo marzyłam o idealnie prostych włosach :)
      A z koczkiem na pewno warto spróbować! :) Jak umyjesz włoski i już będą suche, to dokładnie je rozczesz. I ja, jeszcze zanim zawinę włosy w koczek, to wczesuję w nie bardzo niewielką ilość wody (rozcieram parę kropelek w dłoniach i rozprowadzam na włosach, albo przeczesuję je lekko mokrym grzebieniem). I jak już zawinę włosy, to czasem, dla szybszego i wydaje mi się, że też trwalszego efektu, ogrzewam koczek suszarką (trzymam ją w dalszej odległości, żeby nie szkodzić włosom :)) Uda się! :) Buziaki!

  • Ewell
    18 kwietnia 2013 at 20:08

    Hej :) Znowu do Ciebie zawitalam :) Dlugo zastanawialam sie jak moge skomplementowac twoja urode ale powiem poprostu ze jestes przepiekna..Wszystko inne brzmialo by banalnie.. Czy mozesz sie podzielic jakis kosmetykow uzylas do makijazu wraz z numerkami lub nazwami ? :) Pozdrawiam

    • Blondeme
      19 kwietnia 2013 at 14:04

      Kochana Ewell, wszystko Ci napiszę, jak tylko wrócę do domku (jakoś wieczorkiem :)) ! :*:* // I jestem :) Bardzo dziękuję za prześliczne, cudowne słowa!!! ♥ A oto lista kosmetyków (mam nadzieję, że niczego nie pomyliłam, ani nie ominęłam :)): kredka Bourjois Effect Smoky (odcień 73, Deep Green) (bardzo mięciutka, stosuję ją tylko na linię wodną, na powieki jeszcze nie próbowałam :)), paletka cieni Sleek Storm, eyeliner w żelu – Maybelline, Eye Studio, Lasting Drama, tusz do rzęs – Maybelline Colossal Volum’ Express, szminka – Chanel, Rouge Coco Shine, 56 Chance (okazała się jak dla mnie zbyt transparentna, dlatego wymieszałam ją z Pink Blushem z Rimmela :)), bezbarwny błyszczyk – Bourjois Gloss Effet 3D (odrobinka dla efektu lekkiej „tafli wodnej” :)), róże – Inglot, odcień 311 (zakochałam się w kolorze, dlatego to moje pierwsze, matowe róże w kamieniu od dłuższego czasu :)), bronzer – Too Faced Chocolate Soleil, rozświetlacz – cień do powiek Estee Lauder, odcień 60 Sugar Biscuit (daje delikatniejszy efekt, niż prawdziwe „glow’y” :)

      • Ewell
        20 kwietnia 2013 at 09:54

        Dzieki za odpisanie z takim rozmachem :)) Roz sliczny. Kiedys uzywalam Inglota ale wycofali moj kolor.. Dlugo szukalam idealu i znalazlam w Douglasie Artdeco nr 31 :) Przepiekny roz dla blondynki taki matowy baby roz :)) Ale ostatnio jak bylam w Inglocie byly tam fajne roze i o dziwo spodobal mi sie taki brzoskwiniowy :) Moze zaryzykuje i kupie :)) Ja mam fiola na pukcie glow i mam kilka roznych rozswietlaczy ale najbardziej lubie Technica bo jest idealna podrobka Benefitu HighBeem a koszytuje na all tylko 9 zl :)) i ostatnio zainwestowalam tez w slynny MAC Mineralize Skinfinish. Obydwa daja rozne efekty :) A uzywasz jakis podklad ? Ja ostatnio przezucilam sie z bourjois healthy mix na YSL Le Teint Touche Eclat bo chcialam cos z gornej polki wytestowac. Poprosilam Pania w Sephorze by mi pokazala najbardziej rozswietlajacy podklad w sklepie i ten wlasnie mi polecila :) Ma taki fajny odcien bananowy ktory lubie :) Buziaki

        • Blondeme
          21 kwietnia 2013 at 03:00

          Piękny róż :)), chyba znów się zakochałam! ♥ Ja mam uwielbienie przede wszystkim do typowo różowych, słodkich różów :) (tak samo jak do takich szminek ostatnio :PP) A używałaś może Elf’a Pink Passion? :) To dopiero cukiereczek! Trzeba z nim ogromnie uważać, żeby nie przesłodzić, ale jest prześliczny :) Rozświetlacze kochammm! :))) W ogóle nie lubię całkowicie matowej cery i jeśli już stosuję puder, to w mikro ilościach i tylko na strefę T :) Jestem po prostu uzależniona od choćby delikatnego, minimalnego efektu rozświetlenia, więc Cię doskonale rozumiem :D High Beam ślicznie opalizuje na różowo, ale mi bardziej pasują lekko beżowawe, złotawe odcienie :) Na przykład, z Benefitu to Girl Meets Pearl (ślicznie różowawo-złoty, wygląda cudnie przy lekkiej opaleniźnie i zapach ma cudny!), z prasowanych Mary Lou Manizer od The Balm, albo jeszcze ze Sleeka w płynie :) Wiedziałam, że o czymś zapomnę! :) Podkład oczywiście jest i to właśnie rozświetlający! :):) Ale nie YSL tylko Lancome Teint Miracle :) (w zimie używałam Colorstay’a z Revlonu :)) L. delikatnie i bardzo, bardzo naturalnie rozświetla i cudownie stapia się z cerą, jest właściwie niewidoczny :) Nie wiem, jak z kryciem, bo dla mnie musi jedynie wyrównać kolorek i rozświetlić i idealnie się do tego sprawdza :) A jak sprawdza się u Ciebie YSL? :) Słyszałam o nim wiele dobrego :):)

          • Ewell
            21 kwietnia 2013 at 12:00

            Ile nowych kosmetykow podalas mi do wytestowania :)) Wlasnie wygooglowalam Pink Passion i umarlam :)) juz go zamowilam na allegro heheh Ja pudru zadnego nie stosuje tylko podklad i na to roz i rozswietlacz :)) Podklad YSL polecam Ci bardzo :)) Jak bedziesz w Sephorze czy Douglasie to wez probke :)) Ja mam kolor B30 i jest taki sliczny bananowy dzieki temu twarz nie jest ani za jasna ani za ciemna ani ziemista ani rozowa :) Idealnie konweniuje wlasnie z takimi baby pink rozami :)) Nie jest jakis mega kryjacy bo ja podobnie jak Ty szukam wyrownania kolorytu i rozswietlenia. I do blond wloskow slicznie pasuje :)) Ja podkladu z lancome nigdy nie mialam ale od 10 lat uzywam ich tuszu do rzes tego klasycznego Hypnose bo jako jedyny mnie nie podraznia i sie nie osypuje a rzesy sa po nim jak firany :) Takze firme Lancome lubie i z checia wytestuje ich podklad jak tylko bede na zakupach :)) Co do rozswietlacza to oczywiscie tez mam Benefit Girl Meets Pearl :)) Lubie go na sloneczne wieczory :) Kiedys go polecala na swoim kanale na youtube Karolina Baszak i od tej pory sie w nim zakochalam :))Takze czekam z niecierpliwoscia na slonce i dlugie cieple wieczory wtedy bede sie rozswietlala jeszcze bardziej :)) A uzywalas olejku z drobinkami zlota z Nuxa ?? Dla mnie to must have na lato :)))

            Dzieki za polecenie tej pomadki z Vipery sprawdza sie swietnie :) Teraz bede polowala na jakas z MACa bo nigdy nie mialam :))

            Szkoda, ze nie jestes z Warszawy bo pewnie bym Cie wyciagnela na jakies zakupy :)) Bo pierwszy raz ktos ma w 99,9% gust taki jak ja :)
            Ewell

            • Blondeme
              22 kwietnia 2013 at 03:57

              :))) na pewno będziesz ślicznie wyglądała w Pink Passion! :) Jak tylko nacieszę się Lancome’m T. M., to na pewno próbeczkę YSL wezmę, bo nie chcę się znów zbyt szybko zakochać :D Bardzo lubię testować różne podkłady :) Ale zazdroszczę Ci firany rzęs!!! ♥ :))) Jeśli chodzi o tusze, to u mnie, jak mam pod ręką zalotkę, to właściwie każda pogrubiająca maskara mi odpowiada :) Na przykład teraz, ta żółta z Maybelline jest, jak dla mnie, bardzo fajna :) A olejek z Nuxe’a kocham!!! ♥ Nawet w zimie zdarzało mi się go używać, ale przy opaleniźnie wygląda jednak zdecydowanie najśliczniej :) Te drobinki są tak malusieńkie i delikatne, że połysk jest po prostu idealny, bardzo naturalny :) (zwłaszcza jak jedną warstwą go nałożę, to nawet na co dzień świetny :)) Cudo, po prostu cudo! :))) Ogromnie się cieszę, że Ci pasuje szmineczka z Vipery! :) A z Mac’a śliczne różowe kolorki: Pink Plaid albo Please Me – mają matowe wykończenie :) (choć raczej nie takie typowo pudrowe). Piękne są też Chatterbox (cieplejszy odcień, jakby z domieszką brzoskwini), Pink Nouveau (chłodniejszy, z niebieskim pigmentem) i Saint Germain (pastelowy, jasny róż, jakby barbie pink :)), ale są to szminki kremowe, dające bardziej połyskujące wykończenie :)
              Wiesz, że mnie też wczoraj naszła myśl o wspólnych zakupach? :)) Ale może kiedyś nadarzy się okazja! :* Buziaczki!

              • Ewell
                23 kwietnia 2013 at 09:26

                No to jak bedziesz sie wybierala do Warszawy to daj znac :) Z checia zostawie Ci moj nr na priv ;) Najlepiej pod koniec miesiaca czyli tuz po wyplacie heheh :)))
                Musze sie tez Tobie pochwalic ze wczoraj odebralam z poczty probki mojego pierwszego kremu BB SKIN79 Snail Nutrition BB Cream SPF45/PA+++
                Po pierwszym razie zrobil na mnie duze wrazenie :)
                Tymbardziej ze szukam czegos co ma wysoki filtr bo niestety kiedys duzo pordrozowalam ( pracowalam w liniach lotniczych) i czesto sie wylegiwalam na plazy bez zadnych filtrow.. Co prawda zmienilam juz prace i mniej sie opalam ale podczas ubieglorocznych wakacji we Wloszech nabawilam sie strasznych plam na twarzy.Zrobilam sobie kwasy oczywiscie w domu sama :) Ktore sa rewelacyjne :)) Ale teraz musze stosowac wysokie filtry. Tylko ze ja mam ciemna karnacje i mam wrazenie ze te kremy BB sa i tak dla mnie za jasne ( nawet te ciemniejsze od pozostalych jak tez co kupilam) Ten co kupilam ma fajna konsystencje :) czuc pod palcami sluz slimaka :))) A ze skonczylam 30 stwierdzilam ze takie wysokie filtry tez mi dobrze zrobia jako prewencja przeciwzmarszczkowa :))

                Zrobisz jakis post o pielegnacji twarzy ? :))
                Wydajesz sie mlodsza ode mnie wiec pewnie tez masz inna pielegnacje :))

                • Blondeme
                  24 kwietnia 2013 at 19:20

                  ooo masz bb-ślimaczka :)) Jestem bardzo ciekawa, jak będzie się u Ciebie sprawował :) Nie testowałam, więc ciężko mi cokolwiek powiedzieć o jego działaniu na moim przykładzie, ale czytałam, że działa z buźką cuda :) Jeśli zdecyduję się kiedyś na bebik, to na pewno na ten, choć na razie jestem coraz bardziej zadowolona z podkładu Lancome, więc zobaczymy :) Najbardziej kuszą mnie jego nawilżające i odżywcze właściwości i naturalne rozświetlenie, które ma zapewniać :) A jedyne, co mogę Ci doradzić, to nie ufaj w pełni tej wysokiej ochronie przeciwsłonecznej. Wiadomo, lepiej taka, niż 20, ale warstewka, którą nakładamy na twarz jest zbyt cienka (w ciągu dnia dodatkowo się ściera), żeby mogła dać tak wysoki i bezpieczny dla skóry filtr (tym bardziej, że nie są to czyste filtry przeciwsłoneczne).
                  A co do pielęgnacji twarzy – myślę, że w przyszłości pojawi się tego typu post :)

                  • Ewell
                    24 kwietnia 2013 at 20:59

                    Ten slimaczek taki fajny jednak nie jest jak moj podklad YSL.. Skora jest taka rozowa jak u swinki i bardzo jasna.. Chwile po nalozeniu jest slicznie ale po calym dniu pracy jak wracalam dzis do domu i jechalam winda to w lusterku sie nie poznalam.. Blado-rozowa twarz to zupelnie nie moja matryca do ktorej daze ..Dobrze ze kupilam tylko 10 probek. Bo pewnie juz po niego nie siegne.. Ale mysle intensywnie o zakupie jakiegos kremu albo serum nawilzajacego ze slimakiem :) Kremy BB jednak sa dla bardzo bladolicych.. A ja mam ciemna taka brzoskwiniow- sloneczna karnacje

        • Blondeme
          25 kwietnia 2013 at 01:57

          Nie przejmuj się, brzoskwiniowa, słoneczna karnacja jest prześliczna, a w końcu masz ukochany YSL :) I w takim razie bb kremik odpada na lato, bo do opalenizny na pewno nie będzie pasował, a jeśli już, to sięgnęłabym po niego właśnie w upalne dni :) Ale to właśnie jest ten minus kremów bb, że paleta kolorów dopasowywana jest przede wszystkim do osób o jasnej karnacji. Czytałam, że bb ślimak ma różowawy kolor, ale skoro jest wszędzie wychwalany, to myślałam, że mimo wszystko ładnie dopasowuje się do odcienia cery.
          Ale za to taki kremik ze ślimaczym ekstraktem wydaje się świetnym pomysłem :)) Skład wydzieliny ślimaka koreańskiego jest imponujący: kryptozyna (intensywnie nawilża, ma działanie bakteriostatyczne), kwas glikolowy (regeneruje, odbudowuje, nawilża), naturalny kolagen (ujędrnia, wygładza, intensywnie nawilża), alantoina (znacznie przyspiesza regenerację skóry, ma działanie przeciwzapalne), a ponadto różne witaminy, przeciwutleniacze i oligoelementy :))

  • Ewell
    18 kwietnia 2013 at 20:09

    No i wloski przepiekne :)) Czy tak to na zdjeciu wyszlo czy ty masz ombre i koncowki sa ciemniejsze ? :)) Swietny kolor.. To chyba jakis balejaz?

    • Blondeme
      19 kwietnia 2013 at 21:54

      A na włoskach, to nie ombre :) Na zdjęciu tak wyszło, bo spodnia warstwa włosków jest nieco ciemniejsza od wierzchniej i po przerzuceniu ich do przodu tak się przemieszały :) Tak, jak kiedyś pisałyśmy, u mnie fryzjer stosuje rozjaśniacz (trzyma go odpowiednio długo, do otrzymania mojego właściwego kolorku, takiego jak widać na zdjęciu :)) To zdecydowanie najmniej zdrowy sposób rozjaśniania, ale u mnie farby nie sprawdzają się na tyle dobrze i wolę nie ryzykować z niewłaściwym odcieniem :) Rozjaśniaczem robione są gęste pasemka tylko na odrostach. A raz na dłuższy czas, jeśli powstaną jakieś nierówności, wynikające z rozjaśniania jedynie odrostów, wyrównujemy je dwukolorowym balejażem i wtedy fryzjer miesza odcienie tak, żeby wyszedł kolor, który uzyskujemy rozjaśniaczem. Dlatego właśnie, bardzo ciężko mi zawsze coś konkretnego odpowiedzieć na temat kolorku moich włosów, bo to jest istna kombinacja :) Buziaki! :*

  • Lina
    19 kwietnia 2013 at 23:03

    Przepiękny makijaż i bluzka <3

    • Blondeme
      19 kwietnia 2013 at 23:54

      Dziękuję!!! ♥ :):)

  • martusiowykuferek
    25 kwietnia 2013 at 17:22

    Jesteś przepiękna :) To Twój naturalny kolor włosów? :)

    • Blondeme
      26 kwietnia 2013 at 01:45

      jeju, ogromnie dziękuję!!! :*** // A włoski rozjaśniane :) Ale jeśli kolor wygląda na naturalny, to bardzo się cieszę! :)))

  • ann
    2 czerwca 2013 at 18:28

    Piękny kolorek włosków :) mmmmm….. pisałaś że rozjaśniałaś wloski proszę napisz co to za odcień. Ja właśnie jestem też na etapie rozjaśniania i zależy mi na naturalnym odcieniu blond :)

    • Blondeme
      3 czerwca 2013 at 04:59

      Jesteś kochana! ;* Baaardzo, bardzo dziękuję za przemiłe słowa! ♡ Co do blondziaków – są to bardzo gęsto robione, cieniutkie pasemka (w tej kwestii, w pełni polegam na moim fryzjerze). :) Zawsze rozjaśniamy tylko odrosty – rozjaśniacz kładziemy z dodatkiem wody o niskim stężeniu – 3% lub nawet 1.9%, w zależności od partii włosów (żeby, mniej więcej, w tym samym czasie zmywać mieszankę) i trzymamy wszystko do uzyskania kolorku, który jest dla mnie odpowiedni. :) Nie nakładamy na to żadnej farby/tonera, tylko zostawiamy blond, który powstał. Moje włosy bardzo łatwo i szybko się rozjaśniają, dlatego musimy zawsze bardzo mocno pilnować czasu i podglądać co chwilkę, jak wygląda sytuacja pod folią. :) Jak byłam dzieckiem, miałam bardzo jasne włosy, które z biegiem lat ciemniały i nie pomagały moje starania: rumiankowe szampony i przesiadywanie godzinami na słońcu. :-) Teraz to dość ciemny, średni brąz, który w połączeniu z jasnymi, gęstymi pasemkami, tworzy neutralny, beżowawy odcień. :) Najsłodsze buziaczki! ;* :)))

  • Ada
    24 lipca 2013 at 08:26

    Jaki to odcien blondu? bardzo ładny

    • Blondeme
      26 lipca 2013 at 13:01

      Bardzo dziękuję! :)))) Hmmm, a chodzi o konkretny odcień farby? :))) Bo ja włosków nie farbuję, tylko rozjaśniam gęstymi pasemkami (tylko odrosty :)) A odcień wychodzi taki słomkowy, na pewno bardziej w kierunku chłodnego niż słonecznego/miodowego :)) Pozdrawiam serdecznie! :)))))

  • aldi
    22 września 2013 at 22:43

    Hej. Już pewnie niejedna Ci to napisała, powiedziała, ale Ja i tak to napiszę PIĘKNA JESTEŚ :). Dużo dałabym za taką urodę :). Pozdrawiam.

    • Blondeme
      23 września 2013 at 04:08

      Jeej, kochanie, dziękuję Ci z całego serca za tak niesamowicie przemiłe słowa!!! ;* ♥♥♥
      Jesteś przeogromnie kochana! ;*;**

      Również najserdeczniej pozdrawiam! ;* :)))

  • Judi
    26 września 2013 at 19:01

    Jesteś prawdziwa profesjonalistka..Twoje porady są bardzo przydatne:) Dużo dałabym żeby zrobił mi makijaż ktoś taki jak Ty:) pozdrawiam:)

    • Blondeme
      27 września 2013 at 23:47

      Ojej! ;* Przeogromnie dziękuję! ♥♥♥ To niesamowite czytać tak przepiękne słowa na swój temat! ;*

      Najserdeczniej pozdrawiam, buziaczki! ;* :)))

  • kasiaczek
    14 października 2013 at 13:01

    Ach skąd się biorą tacy piękni ludzie. Mnie nikt nigdy nawet nie powiedział że jestem ładna. Zazdroszczę ale w pozytywnym tego słowa znaczeniu bo oprócz urody widać ze masz jeszcze piękne wnętrze :) Pozdrawiam

    • Blondeme
      15 października 2013 at 04:35

      Z całego serca Ci dziękuję kochanie! ;**;* Zwłaszcza za ostatnie słowa! ♥♥♥

      Również najserdeczniej pozdrawiam! ;*

  • Ola
    29 października 2013 at 15:30

    Witam,tutaj masz farbowane włosy?można wiedzieć jaką farbą i jaki kolor bo wygląda ślicznie?;)

  • karolina
    8 stycznia 2014 at 14:53

    Jesteś piękną kobietą, która dzieli się cennymi wskazówkami, niespotykane zjawisko. ;) Wielu przydatnych rzeczy dowiedziałam się dzięki tej stronie, między innymi jak dbać o niesforne, kręcone, kiedyś rozjaśnione włosy. Dziękuję i Pozdrawiam serdecznie! ;)

  • patyczak
    7 października 2014 at 18:58

    CZEŚĆ
    Naprawdę fantastyczny blog – masę praktycznych porad podbudowanych dużą wiedzą z dziedziny kosmetologii, chemii i wizażu. Naprawdę masę ważnych kwestii wyłożonych w jasny i przystępny sposób nawet dla takiego laika „matołka kosmetycznego” jak ja;) – wartościowe porady i obrazowe prześliczne rysunki – zwłaszcza tutoriale mak-up krok po kroku. Dzięki że jesteś – doskonale się ciebie czyta i ogląda;) Co do pomysłów na przyszłe posty to mam propozycję, gdyż z chęcią dowiedziała bym się czegoś więcej na poniższe tematy:
    1. jak delikatnie rozjaśnić czuprynkę (ja mam naturalnie (w ustawieniach fabrycznych genów;))) blond ale chciałabym by był o jakiś 1 ton jaśniejszy – by zyskać taki efekt bardziej świetlisty, a nie chce traktować ich farbą lub rozjaśniaczem – bo najprawdopodobniej stracę naturalną wielotonowość mojego koloru i stanie się on taki sztuczny. Czy znasz może jakieś naturalne lub syntetyczne ale delikatne sposoby by rozjaśnić nieco naturalny kolor włosków blond. (ja oprócz cytrynki, miodu i rumianku oraz słonka nie mam pomysłu – może jakieś rady) ??? A MOŻE TESTOWAŁAŚ JAKIŚ FAJNY KOSMETYK I MOZESZ MI POLECIĆ – W KOŃCU BLONDI RULES;)))

    2. Zwykle używam podkładu Revlonu Colorstay (odcień 180 sand beige) (przynajmniej w okresie jesień-zima, a na lato coś lekkiego z Lancom) i o ile efekt nawet mnie zadowala odnośnie ujednolicenia kolorytu cery to chciałabym nieco wykonturować twarz – gdyż mimo moich bardzo wystających kości policzkowych i wysklepionego czoła – efekt na twarzy wydaje mi się ostatnio nieco zbyt płaski. Dlatego BARDZO PROSZĘ NAPISZ COŚ WIĘCEJ O FAJNYCH BRONZERACH DO KONTUROWANIA – BO TUTORIAL JAK TO ROBIC JEST MEGA FAJNY, ALE ZAPEWNE MASZ WIEDZĘ I WYPRÓBOWAŁAS WIELE BRONZERÓW? chodzi mi o jakiś dobry trwały matowy bronzer do konturowania, tylko bez brokatowych drobinek ala „karnawał” i co najważniejsze nie za ciemny, bez efektu „murzynka” lub „wściekłej marchewki”- taki na dzień.
    A i jeszcze może wiesz coś nowego o rozświetlaczach – tylko takich bez efektu brokatu (raczej delikatnych glow na dzień) – być może trafiłaś na jakąś nową perełkę (czytałam i wiem że lubisz glow;))) Ps. możesz polecić mi jakiś delikatny róż (ale raczej w odcieniach brzoskwini niż klasycznego różu) – próbowałam z benefit ale może znasz coś lepszego?

    3 WIADOMO DOBRY KOSMETYK TO PODSTAWA UDANEGO MAK-UP’U – ALE RÓWNIE ISTOTNY JEST SPOSÓB JEGO NAKŁADANIA. Znasz się na perfekcyjnym mak-up’ie – świetne rysunki i fotki to dowód koronny;) – proszę przygotuj taki poradnik dla laika jakie pędzelki fajnie posiadać w swojej kosmetyczce (ze wskazanie oferty rynkowej i opinią;) Ja przy stoisku z pędzelkami się gubię i mam poważny problem w które warto zainwestować i jakich najlepiej używać. Tyle tych końcówek, wielkości i firm -DORADŹ PROSZĘ SŁONKO;)) począwszy od tych do podkładu, korektora, bronzera , rozświetlaczy i różów, a skończywszy na pudrach i cieniach);) Czy lepiej użyc tych z włosia naturalnego czy syntetycznego? Jakiej marki, rozmiaru??

    4 AKTUALNIE TEMATEM NR 1 SĄ DLA MNIE Bazy pod podkład – jakiej TY używasz? Ja jestem na etapie poszukiwania czegoś co fajnie wygładzi i nie obciąży skóry (mam cerę mieszaną – wredna sfera T;). A przy tym skutecznie zniweluje efekt nieco nazbyt widocznych porów skóry (próbowałam już bazy Mabeylin’a i jest fajna, ale szukam jakiejś perełki). Możesz coś polecić i szerzej opisać tę BAZOWĄ KWESTIĘ;)))

    5 UTRWALACZE MAKE-UP – te wszystkie pudry (transparetne i napigmentowane) oraz inne cudeńka – czy istotnie poprawiają żywotność makijażu, czy to tylko marketing koncernów??

    MAM JESZCZE KILKA OMYSŁÓW, ALE NA DZIŚ KONIEC – NIE CHCĘ ZAMĘCZYĆ MOJEJ WYROCZNI;) BO WSZYSTKIM BYŁOBY BARDZO SMUTNO BEZ CIEBIE;) BLONDI SŁONKO

    z góry dziękuję za wszystkie rady i obrazowe wyłożenie sugerowanych tematów

    wielkie buzi;) pyszczaki ;) i pozdrawiam cieplutko w ten chłodny wieczór;))) DZIĘKI ŻE JESTEŚ;)

  • patyczak
    7 października 2014 at 19:12

    PS. Spędziłam cały wieczór przed ekranem nie mogąc oderwać się od Twoich zajmujących i profesjonalnych postów i zapewne jutro będę wyglądać niczym hrabia Drakula na gościnnych występach ;) zapomniała zapytać jeszcze o dobry korektor pod oczy – nawilżający skórę wokół oczu i kryjące jednocześnie drobne zasinienia, by nie uwydatniał drobnych naturalnych bruzdek wokół oczu i nie zbierał się w załomach skóry – możesz coś polecić – ja jak na razie nie znalazłam niczego godnego uwagi. I jak jest z odcieniem – musi być o ton jaśniejszy czy w tonacji podkładu???

    dobranoc, słodkich snów;)