BLNDEME

Zniszczone włosy: od czego zacząć „olejową” pielęgnację?

Od czego zacząć włosową przygodę z olejami? :) Czy konieczna jest wcześniejsza, „oczyszczająca kuracja” prostym szamponem z SLS? Jeśli tak, to jak długo ma trwać? Jakim szamponem myć włosy podczas późniejszej, olejowej pielęgnacji? Zapraszam serdecznie do lektury! :)

Pytanie od Czytelniczki :)

zniszczone wlosy oleje blog

Ogromnie Ci Kochanie dziękuję!  ;* Każde, naprawdę każde, tak przemiłe słowa od Czytelnika, bardzo, bardzo wiele dla mnie znaczą, bez względu na to, czy się powtarzają, czy nie. :)) Cudnie, że tematy są pomocne, niesamowicie się z tego cieszę! ;* I nie ma się czym martwić! :)) Bo przede wszystkim, jesteś niesamowitą szczęściarą! ;* Naturalne blond włosy to prawdziwa rzadkość i wielki skarb, a zdrowa dieta i odpowiednio dobrana pielęgnacja, wydobędą z nich wszystko co najpiękniejsze! ♡ :))

biala-rozaPrzechodząc do „olejowych pytań”. :) Na samym początku warto zastanowić się, ile czasu i energii jesteśmy w stanie poświęcić swoim włosom. Bowiem taka „oczyszczająca kuracja” (prostym szamponem z SLS / SLES), może przynieść niespodziewane rezultaty. Nie jesteśmy w stanie do końca przewidzieć, czy silikony rzeczywiście tuszują zły stan naszych włosów, czy może tylko delikatnie je obciążają, ponieważ się nadbudowały. Warto też wziąć pod uwagę, że nie tworzą one na włosie nieprzepuszczalnej, grubej i równomiernej warstwy. Nie jest to jednolity pancerz, a jedynie delikatna, nierównomierna otoczka. :) Tak więc dobroczynne składniki będą docierać do włosa, nawet jeśli jej nie usuniemy. Chodzi jedynie o to, że te „filmotwory” (nadbudowane w większych ilościach), mogą je w pewnym stopniu ograniczać. Jeśli więc nie mamy zbyt wiele czasu na pielęgnację lub musimy wyglądać na co dzień perfekcyjnie, jak najbardziej możemy rozpocząć olejowanie bez kuracji oczyszczającej. :) I wówczas oleje również pomogą, choć mogą potrzebować nieco więcej czasu (w sensie ogólnym, nie jednorazowo na włosach :)), żeby przynieść oczekiwane rezultaty.

kwiatJeśli jednak zdecydujemy się na silniejsze oczyszczenie włosów, nie musi to oczywiście trwać tygodniami – wszystko zależy od tego, jak długo i jak wiele produktów, bogatych w trudno zmywalne substancje filmotwórcze, stosowałyśmy. Jeśli bardzo wiele, to kilka myć (ale oczywiście nie pod rząd, a w odpowiednim dla naszych włosów i skalpu odstępie czasowym), a jeśli mało, to nawet i jedno mycie w zupełności wystarczy – wszystko to kwestia indywidualna. :) Ale, co bardzo ważne, najpierw przeanalizujmy, czy faktycznie stosowałyśmy tak wiele produktów (lub czy może w ogóle), które by je zawierały. Bowiem nie każdy drogeryjny produkt ma w swoim składzie trudno zmywalne substancje, które lubią się nadbudowywać, a na przykład wśród silikonów, bardzo wiele jest tych łatwo zmywalnych (przy których nie ma konieczności używania silniej oczyszczających szamponów z SLS), a nawet i lotnych (które samoistnie odparują z włosa) oraz rozpuszczalnych w wodzie. Może po prostu nie warto dodatkowo męczyć zniszczonych włosów silniejszym odtłuszczaniem, a od razu zacząć działać olejami. :) Tym bardziej, jeśli tak bardzo obawiamy się ich ewentualnego, bardzo złego stanu, który wymagał będzie od nas cierpliwości, czasu i determinacji.

Jakie szampony podczas „kuracji oczyszczającej”? Najlepiej stosować jeden, prosty szampon z SLS (typu Bambi czy Joanna Naturia), po którym zawsze, koniecznie, maska nawilżająca, niezawierająca substancji, które chcemy z włosów zmyć. Może być to właśnie pomarańczowy Biovax, i choć powtarzam się z tym właściwie za każdym razem :), spróbuj Kochanie z dodatkiem zwykłej mąki ziemniaczanej, bo zarówno u mnie, jak i wielu, wielu innych osóbek, cudownie sprawdza się takie połączenie i warto je wypróbować u siebie. :) Skrobia ziemniaczana ma właściwości nawilżające, zmiękczające i wygładzające, więc na pewno bardzo się przyda (więcej o domowej maseczce ziemniaczanej – klik).

kwiat-bialyOd jakiego oleju zacząć? To również bardzo indywidualna kwestia. Musimy się tu kierować tym, w jaki sposób reaguje większość włosów, chociażby o podobnej strukturze. A jako że blondy są w większości wysokoporowate (zarówno rozjaśniane, jak i naturalne), to najczęściej uwielbiają oleje jednonienasycone (tutaj cała lista + jak wybrać odpowiedni dla siebie olej – klik), czyli z dużą zawartością kwasu oleinowego. Następnie wielonienasycone, które na pewno warto wypróbować, gdy jednonienasycone jednak okażą się nie dla nas.

Jeśli natomiast chodzi o oleje, o których wspomniałaś – zrezygnowałabym z oleju rycynowego. Ma on bardzo trudną konsystencję, ciężko go zmyć, a zniszczone włosy może łatwo puszyć (zwłaszcza często stosowany) – tutaj więcej o jego działaniu na włosy i skórę głowy – klik. :) A kokosowy to olej nasycony, którego wysokoporowate włosy często nie lubią (powoduje wówczas puszenie), więc może na początek nie warto ryzykować (choć zdarzają się też oczywiście wyjątki, które uwielbiają ten olej :)).

Najważniejsze, żeby wybrać oleje naturalne, nierafinowane oraz tłoczone tylko i wyłącznie na zimno, bo jedynie wtedy są wartościowe dla naszych włosów. Możemy zacząć na przykład od oleju awokado, makadamia czy ze słodkich migdałów (lub też gotowych mieszanek: oliwka HiPP lub Babydream fur Mama), stosowanego na mokro (tutaj dokładnie opisane metody olejowania – klik) + koniecznie maska nawilżająca po olejowaniu, na naolejone włosy (maska emulguje olej, ułatwiając tym samym jego zmycie). Maska jest konieczna, ponieważ oleje natłuszczają i odżywiają, ale bezpośrednio nie nawilżają, dlatego musimy dostarczyć włosom wszystkiego, co niezbędne. :)

biala-rozaJaki szampon podczas olejowania? Do zmycia oleju najlepiej wybrać odpowiednią odżywkę (bez silikonów i zawierającą Cetrimonium chloride – np. Joanna (Naturia) z makiem i bawełną) – jest najdelikatniejsza i dodatkowo emulguje olej. Możemy też wybrać delikatny szampon, oparty na łagodniejszych detergentach (ja uwielbiam HiPP Babysanft). :) A żeby szampon lepiej się pienił, można go rozcieńczać w kubeczku (wodą pod ciśnieniem, aby wytworzyła się piana) + po każdym myciu chociażby odżywka, aby ograniczyć plątanie.  :)

Raz jeszcze bardzo, bardzo dziękuję!  Ogromnie się cieszę, że tutaj trafiłaś! ;* Im większe grono tak wspaniałych Czytelniczek, tym więcej radości z bloga! ;* :))

Całuski i najserdeczniej pozdrawiam! ;* :))

46 komentarzy

  • basia
    12 listopada 2013 at 18:29

    Swietny blog juz go kocham:)
    Jeszcze nie obeznalam sie tak dokladnie z tematem, ale czy na poczatek olejowania mozna uzyc oliwki z hippa albo babydream fur mama? Tak na sam poczatek aby sprawdzic co i jak?:)
    I jesli mogalabym prosic o jakas drogeryjna maske na po olejowaniu ? :-)
    A co sadzisz o laminowaniu wlosow?

    • Blondeme
      14 listopada 2013 at 15:06

      Ojej, dziękuję! ;* :))) Oczywiście :)) Jak najbardziej można wypróbować HiPP’cia (olej słonecznikowy + olej ze słodkich migdałów) lub Babydream, która ma nieco bogatszy skład (olej sojowy, ze słodkich migdałów, słonecznikowy, jojoba, makadamia) :)

      // Z drogeryjnych masek, mogą to być na przykład: mleczny Biovax Latte, pomarańczowy Biovax dla włosów suchych i zniszczonych, maska regenerująca Seboradin do włosów suchych, zniszczonych farbowaniem, modelowaniem :) Wszystkie są dostępne w Super-Pharmie :)

      // Odnośnie laminowania, jestem mocno na „nie”, ponieważ można narobić sobie nim wiele złego, a nawet w przypadku bardzo dobrych efektów wizualnych, działanie jest jedynie powierzchowne i krótkotrwałe (dokładniejszy wpis dotyczący tego „zabiegu” na pewno też się pojawi ;*).

      Pozdrawiam serdecznie! :)))

  • daria
    12 listopada 2013 at 19:41

    bardzo bardzo dziękuję! ;** nie spodziewałam się takiej odpowiedzi! od razu biorę się za moje włosy! już dokładnie wiem co i jak się do tego zabrać, jestem Ci tak ogromnie wdzięczna! bardzo bardzo dziękuję za ten czas, który mi poświęciłaś, wykorzystam każdą Twoją wskazówkę, uwielbiam Twój blog! jestem pod takim wrażeniem :) w dodatku odpisałaś mi tak szybko, zupełnie się nie spodziewałam, dziękuję dziękuję dziękuję! ;**
    mam oczywiście jeszcze trochę pytań w zanadrzu hahaha, mam nadzieje, że Cię nie wymęczę :P Oczywiście tak Ci dziękuję za odpowiedź! Jeśli nie masz czasu to oczywiście nie odpisuj mi już więcej :D A mianowicie: co myślisz o takiej domowej maseczce: żółtko, cytryna, olejek rycynowy? dziękuję z całego serca ;*

    • Blondeme
      14 listopada 2013 at 15:19

      Kochanie, a ja jestem przeszczęśliwa, że mogłam pomóc! ;* :))) Nawet nie wiesz, jak się cieszę z tak kochanej Czytelniczki! ;* I dziękuję Ci ogromnie za tak piękne słowa! ♥ ;* Jeśli będziesz miała jakieś wątpliwości, pisz śmiało ;*
      A co do maseczki :) Nie zawsze to, co naturalne, będzie służyć naszym włosom i tutaj mamy na to świetny przykład :) Ta maseczka jest bardzo popularna, ale sprawdzi się przede wszystkim na włosach zdrowych, jako dodatkowy wspomagacz ich urody :) Jeśli więc rozpoczynamy pielęgnację, a nasze włosy są wysokoporowate, suche, zniszczone, łamliwe – powyższe składniki mogą im jeszcze bardziej zaszkodzić. W takiej sytuacji, zbawieniem będą odpowiednie oleje (jednonienasycone lub ewentualnie wielonienasycone, stosowane solo, lub połączenie olejków w oliwkach: HiPP lub Babydream :)) + treściwe, nawilżające maski. Wystrzegać musimy się natomiast protein (żółtko), ponieważ zniszczony włos usztywnią i spuszą, a także produktów o kwaśnym pH, a więc właśnie przykładowo soku z cytryny. Z olejku rycynowego solo, stosowanego na długości włosów, na pewno bym zrezygnowała (może przesuszać, przyciemniać, ma problematyczną konsystencję), ewentualnie jako niewielki dodatek do masek, jako nabłyszczacz (olejek rycynowy bardzo często stosowany jest w błyszczykach, właśnie ze względu na swoją „błyszczącą” naturę, ale choć pięknie wygląda na ustach – często je przesusza).

      Buziaki! ;** :)))

      • daria
        14 listopada 2013 at 18:49

        przepraszam, że ciąglę coś mówię o tym olejku rycynowym mimo, że już mi wyjaśniłaś dlaczego nie jest on najlepszy dla moich włosków :P chodzi o to, że moja Mama bardzo lubi ten olejek, jednak ona ma zupełnie inne włosy niż ja, więc to zrozumiłe czemu może go tak lubić :DD po tym co już o nim u Ciebie przeczytałam na pewno go odstawiam! zrobiłam raz sobie tą domową maseczkę (jednak zapach był przeokropny więc już wiedziałam, że nie polubię) i w sumie ani nic mi nie dała dobrego ani na szczęście nie zrobiła mi nic złego – również ją odstawiam :)) wypatrzyłam sobie już na Twojej liście olej ze słodkich migdałów, chcę go wypróbować oraz oczywiście szampon, o którym pisałaś + maseczka biovax :D jutro robię zakupy, już nie mogę się doczekać! chciałabym już mieć ten olejek na głowie :P tak bardzo chcę naprawić moje włosy.. jeszcze raz z całego serca Ci dziękuję :*** na bieżąco przeglądam Twojego bloga, jest jeszcze tyle wpisów, których nie czytałam! chciałabym przeczytać wszystko na raz! bardzo lubię co dzień odkryć coś fajnego na Twoim blogu :*** Pozdrawiam :*** <3

        • Blondeme
          15 listopada 2013 at 21:39

          I jak tam Słońce po zakupach? ;* Absolutnie nie ma za co przepraszać! ;** To w pełni zrozumiałe, zwłaszcza, na samym początku pielęgnacji, kiedy mamy wiele pytań i wątpliwości ;* A czy Mama nie ma przypadkiem ciemnych, gładkich, błyszczących włosów? :) Niskoporowate reagują zdecydowanie lepiej na ten olejek :), a jego dodatkowym, dość sporym minusem, w przypadku wysokoporowatych blondów, jest działanie przyciemniające. Warto o tym pamiętać, jeśli zależy nam na jak najjaśniejszym i niezmiennym kolorku. Całe szczęście, że maseczka nie zaszkodziła ;* Widocznie włoski były wystarczająco dobrze nawilżone, żeby proteinki nie zrobiły im krzywdy. A olejek rycynowy w małych ilościach i rzadko stosowany, też nie powinien narobić przesuszeniowych szkód, zwłaszcza za pierwszym podejściem :)
          Heheh ;* Bardzo, bardzo się cieszę i nie ma za co! ;* :)) A jeśli chodzi o olejek ze słodkich migdałów, to tylko naturalny, nierafinowany i tłoczony na zimno ;* A jeśli nie masz w pobliżu sklepów z naturalnymi kosmetykami (na przykład mydlarni) lub nie chcesz zamawiać przez internet (chociażby w ecospa czy e-naturalnie), to właśnie oliwka HiPP go zawiera :) (w połączeniu ze słonecznikowym) :) Tutaj też więcej kochanie o nakładaniu maseczki http://blondeme.pl/jak-nakladac-maske-na-wlosy-krok-po-kroku-z-pin-up-girl/ . I zobaczymy jak się wszystko sprawdzi ;* Trzeba próbować i kombinować, bo niestety, każde włosy, nawet mimo podobnej struktury, grubości, koloru, mogą mieć swoje indywidualne zachcianki. Ale najważniejsze, żeby szukać wśród rzeczy, które mają największą szansę pomóc, a zrezygnować z tych, które niosą ze sobą duże ryzyko niepowodzenia ;*

          Buziaki! ;**

          • daria
            17 listopada 2013 at 12:49

            Po olejek podskoczyłam do apteki i dostałam swój olejek <3 Już zaczęłam olejowanie, kupiłam też szampon z Hipp (już mi się bardzo spodobał. Że też wcześniej nie pomyślałam, że taki malutki, dziecięcy szamponik będzie dobry dla moich biednych włosków!) :) Ooo i w super pharm są teraz przeceny na maseczki biovax :D Także swój zestaw już mam (bardzo dziękuję za instrukcję nakładania maseczki! :*) Jestem bardzo zadowolona z pierwszego olejowania na mokro, mam wrażenie, że już moje włosy są w lepszym stanie (mimo, że tak mocno przykuwam uwagę do dbania o nie dopiero od dwóch tygodni). Nie mogę doczekać się efektów po 3 miesiącach! Tak Moja Mama dokładnie ma ciemne i błyszczące włoski :) Dlatego już zwróciłam uwagę na to, że moja pielęgnacja włosów musi wyglądać zupełnie inaczej niż jej. Moje włosy już mają widoczny blask, zachowują się lepiej tzn. układają się lepiej :D Jak na razie najbardziej jestem zadowolona z tego blasku! Tak jestem ciekawa dalszych efektów! Mam ochotę codziennie je olejować :P Tak Ci dziękuję! W końcu moje włosy będą piękne i zdrowe! :*** Jestem przeszczęśliwa! :D

            • Blondeme
              22 listopada 2013 at 18:30

              Cudnie, że wszystko się udało! ;** :))) HiPP’cio to najlepszy delikatny szamponik, jaki miałam do tej pory :)))) (ale niestety, nie każdy produkt dziecięcy jest łagodny – musimy zawsze kierować się składem :)). // Właśnie widziałam :> :D Zrobiłam takie zapasy, że w łazience się nie mieszczą :D // Kochanie, efekty będą coraz lepsze i blondziaki coraz piękniejsze! ;** Tym bardziej, że tak bardzo się o to starasz! ;* :)))
              Cieszę się ogromnie, buziaczki! ;***

              • daria
                25 listopada 2013 at 16:10

                mam takie dwa pytania :D ciąglę będę miała pytania pewnie haha, a już wiem, że dajesz najlepsze odpowiedzi ;* co myślisz o takim składzie pewnego olejku (oczywiście pod kątem olejowania włosów): CANOLA OIL, CAPRYLIC/CAPRIC TRIGLYCERIDE, ISOPROPYL PALMITATE, PEG-40 SORBITAN PEROLEATE, PRUNUS AMYGDALUS DULCIS OIL, PARFUM, AQUA, LIMONENE, TOCOPHERYL ACETATE, HELIANTHUS ANNUUS SEED OIL, ZINGIBER OFFICINALE ROOT EXTRACT, ISOPROPYL MYRISTATE, LINALOOL, COCOS NUCIFERA OIL, EUGENOL, CITRAL, PHENOXYETHANOL, FURCELLARIA LUMBRICALIS EXTRACT, CITRIC ACID, BHT? Ani trochę nie znam się na składach… ten olejek ogólnie używam do ciała, kąpieli i masażu i zastanawiam się czy do olejowania włosków też by się nadawał? :)) Tutaj wklejam też skład szamponu i żelu do ciała dla dzieci, zastanawiam się czy ma tak samo dobry skład jak ten z Hipp’cia (AQUA, COCO-GLUCOSIDE, LAURYL GLUCOSIDE, GLYCERYL OLEATE, SODIUM LAURETH SULFATE, DISODIUM COCOAMPHODIACETATE, SODIUM COCOAMPHOACETATE, SODIUM CHLORIDE, POLYQUATERNIUM-67, PARFUM, CITRIC ACID, 2-BROMO-2-NITROPROPANE-1, 3-DIOL, GOSSYPIUM HERBACEUM SEED EXTRACT, SODIUM CITRATE, POTASSIUM SORBATE, ASCORBIC ACID). Rozumiem, że moje pytania są bardzo czasochłonne dlatego rozumiem, jeśli nie będziesz miała czasu odpisać ;* Już zrobiłaś dla mnie tak dużo! Jeszcze raz za wszystko dziękuję!!! <3

  • basia
    12 listopada 2013 at 23:01

    Dobra cofam poprzedni komentarz:) juz doczytalam i wiem wieeele na temat olejowania. Mam nadzieje, ze mi pomoze, bo moje wlosy sa okropne, ogolnie sa dlugie ale strasznie polamane na calej dlugosci :(( a wypadaja garsciami….

    • Blondeme
      14 listopada 2013 at 15:28

      Nie trzeba cofać :P ;* Wszystko da się naprawić! :))) A przynajmniej trzeba spróbować i wiedzieć, że zrobiło się wszystko, co tylko możliwe :)) Potrzeba im teraz dużo nawilżania, natłuszczania, odżywiania i zabezpieczania silikonami (na przykład serum A+E z Biovaxa) :) A jeśli chodzi o wypadanie, tutaj cały temat: http://blondeme.pl/wypadanie-wlosow-przyczyny-zniszczone-wlosy-na-dlugosci/ ;* Są tam też zewnętrzne, olejkowe sposoby na wypadanie, ale nie każda skóra głowy lubi tego typu rzeczy i może zareagować jeszcze intensywniejszym wypadaniem. Natomiast z wcierek, wiele osóbek chwali sobie ampułki Radical :) Najważniejsze jednak, żeby wykluczyć ewentualne problemy ze zdrowiem i przejść na wartościową, wspomagającą cebulki dietę, bo bez tego, żadne zewnętrznie stosowane specyfiki, nie będą w stanie pomóc ;*

      Pozdrawiam serdecznie! ;* :)))

  • Małgosia
    15 listopada 2013 at 15:13

    Witaj :)

    Jestem po prostu zachwycona Twoim blogiem! Piękne rysunki i sposób w jaki przekazujesz swoją ogromną wiedzę dotyczącą pielęgnacji blond włosów tworzą duet wprost idealny :)
    Ponieważ moje lekko rozjaśniane włosy są ostatnio w kiepskiej kondycji zdecydowałam się na pielęgnację według Twoich rad. Nabyłam już wszystkie niezbędne produkty i od jutra zaczynam :) Ale mam pytanie – jak często mogę olejować włosy na mokro oraz na sucho jako pierwsze „O”? Dodam, że moje włosy są bardzo delikatne i błyskawicznie się przetłuszczają, dlatego muszę myć je codziennie. Czy mogę stosować olej na sucho przed każdym myciem, czy raczej zastąpić go odżywką? A olejowanie tylko raz w tygodniu?

    Całuję i pozdrawiam,
    Małgosia :*

    • Blondeme
      15 listopada 2013 at 22:14

      ♥! ;* Z całego serca dziękuję, Małgosiu! ;* To naprawdę kochane! ;* :)))

      Jeśli włosy są delikatne i łatwo je obciążyć, musimy olejować i maseczować z umiarem + dobierać minimalne, ale pozytywnie działające ilości produktów :) Olejowanie na mokro spróbujmy na razie raz w tygodniu, na pewno nie częściej. Jeśli chodzi o pierwsze „O”, to myślę, że najlepiej spróbować przeplatać, na przykład: 2-3 razy odżywka, raz olejek, później znowu odżywka (na przykład 2 razy) – w ten sposób i zobaczymy, jak zareagują :) Do tego, podczas mycia, metoda kubeczkowa, czyli rozcieńczamy szampon wodą pod ciśnieniem (żeby wytworzyła się piana), w proporcjach mniej więcej 1:7 :)
      Przy stosowaniu olejków bardzo ważne jest też jednoczesne nawilżanie włosów (oleje jedynie natłuszczają i odżywiają). Dlatego, jeśli naszym pierwszym „O” będzie olejek, koniecznie nawilżająca maska :) A żeby takim maseczkowaniem nie obciążyć delikatnych kosmyków, spróbuj ją Małgosiu nałożyć przed myciem włosów (a nie standardowo po) + koniecznie od ucha w dół, czyli jakieś 10 cm od skóry głowy. To zdecydowanie zmniejszy ryzyko obciążenia = szybszego przetłuszczenia :) A więc:
      1. nakładamy pierwsze „O” w postaci olejku,
      2. trzymamy 10-30 min (w zależności od tego, jak nasze włosy reagują na wybrany olejek) lub nakładamy olejek/oliwkę przed samym myciem, jedynie jako zabezpieczenie przed detergentami z szamponu,
      3. dokładnie moczymy włosy ciepłą wodą (żeby rozchylić łuski i ułatwić w ten sposób wnikanie dobroczynnych składników),
      4. odciskamy dłońmi z nadmiaru wody + delikatnie osuszamy ręcznikiem,
      5. nakładamy maseczkę pod czepek i turban/czapkę zimową.
      Po odpowiednim czasie wszystko zmywamy i ewentualnie, możemy nałożyć lekką odżywkę na minutkę, żeby nie było problemu z plątaniem (+ ostatnie płukanie chłodną wodą od ucha w dół, dla domknięcia łusek = wygładzenia) :)

      * Oczywiście tę metodę maseczkowania możemy także wykonywać przy pominięciu dwóch pierwszych punktów :)

      Najserdeczniej pozdrawiam! :)))

  • Małgosia
    15 listopada 2013 at 22:39

    Ogromnie dziękuję za wyczerpującą odpowiedź :* Będę próbować :)

    Pozdrawiam! :*

    • Blondeme
      20 listopada 2013 at 22:21

      ♥! ;** Powodzenia! ;*

  • Czarna
    18 listopada 2013 at 18:44

    Ten kolor włosów to twój naturalny ? :)

    • Blondeme
      20 listopada 2013 at 22:23

      Nie ;* Rozjaśniam je gęstymi pasemkami :))

  • Paulina
    18 listopada 2013 at 19:54

    Cześć :* ! Chcialabym Cie zapytac o maske: Ziaja – maslo kakaowe – maska do wlosow wygladzajacja.
    Sklad: aqua, cetearyl alcohol, cetrimonium chloride, dimethicone, behentrimonium chloride, isopropyl myristate, polyquaternium-10, theobroma cacao seed butter, panthenol, sodium benzoate, parfum, citric acid.
    Co do skladu to fajnie ze na drugim miejscu jest cetearyl alcohol. Nie wiem co to jest na trzecim miejscu, wiec jakbys mogla mi cos o tym powiedziec to bylabym wdzieczna :). Na 4 silikon, ale ok. A potem juz nic nie wiem, bo tu moja znajomosc skladow sie konczy :/ . Ale ciesze sie jeszcze bo perfumy są na koncu :).
    Jednak najbardziej mnie ciekawi cos innego. Producent w sposobie uzycia napisal: „Maske naniesc na mokre wlosy. Wmasowac i pozostawic na ok. 3-5 minut. Dokladnie splukac.”. Czy wystarczy ze naloze maske na 5 minut? Powinnam stosowac sie do zalecen? A jesli nie to ile ja trzymac na wlosach? ;)
    Ogolnie jakie masz zdanie o tej masce? Stosowalas juz ją kiedys? Byly efekty? ;)
    Przy okazji powiem ze uwielbiam Twojego bloga ♥. Obserwuje 3, ale Twoj jest zdecydowanie najlepszy :). Wiekszosc blogerek tylko pisze recenzje, a u Ciebie mozna sie tyle dowiedziec! Dziekuje! :* :*

    • Blondeme
      22 listopada 2013 at 18:16

      Hej, hej :))) Tak, cetearyl alcohol to „dobry” alkohol tłuszczowy, więc nie musimy się bać o wysuszające działanie tego składnika :) Natomiast, na trzecim miejscu, mamy chlorek cetylotrimetyloamoniowy, który zapobiega elektryzowaniu się włosów, a dodatkowo je wygładza, nadaje połysk i ułatwia rozczesywanie :) Jest go tutaj sporo, więc jego działanie powinno być na włosach odczuwalne. Na czwartym miejscu dimethicone, czyli bardzo lekki silikon, zmywalny już samą wodą :) [silikony to bardzo dobra rzecz, często niezbędna przy pielęgnacji zniszczonych, wysokoporowatych włosów :) Mimo, że nie odżywiają włosa, znacznie poprawiają jego wygląd zewnętrzny i co najważniejsze, chronią przed czynnikami zewnętrznymi, uszkodzeniami mechanicznymi i utratą wilgoci :)]. Masło kakaowe mamy dopiero na ósmym miejscu, więc jak na „maskę kakaową” to troszkę daleko. A jeśli chodzi o czas trzymania, to ja bym trzymała się tego, co zaleca producent – 5, max. 10 minut pod czepek foliowy i turban z ręcznika lub czapkę zimową :)
      // Nie stosowałam :) Ale ogólnie skład nie jest zły, a cena bardzo przystępna, więc warto wypróbować :) (jeśli włosy nie są mocno zniszczone i problematyczne, to ma szanse się sprawdzić :)).
      // Bardzo, bardzo się cieszę! :))) Ogromnie mi miło! :):)

      Pozdrawiam serdecznie! :)))

  • Rebeliousangel
    19 listopada 2013 at 10:38

    Przepiekny blog, znalazlam go wczoraj i jestem zachwycona!!
    Mam do Ciebie pytanko, mam rozjasniane na blond wlosy, ktore sa bardzo zniszczone, wrecz ciagna sie w polowie dlugosci. Zaczelam juz olejowanie i na poczatek wybralam olej makadamia, potem myje szamponem alterra ( nie ma SLS ale chyba ma jakas jego pochodna, czy moglabys mi powiedziec czy to bezpieczny szampon czy moze polecasz jakis inny? Dodam ze myje wlosy co 2 dni) Potem nakladam hydrator firmy Joico ( nie wiem czy slyszalas o tej firmie i czy ten kosmetyk jest godny polecenia jako maska nawilzajaca ?)
    Po wyschnieciu wlosy nadal wygladaja na lekko przesuszone, wczesniej uzywalam jedwabiu do wlosow jednak nie zalezy mi na tymczasowym poprawie stanu wlosow tylko odzywieniu ich wiec moze moglabys mi polecic jakies serum lub olejek do stosowania na suche juz wlosy bez alkocholu itd.)
    Z góry przeogromnie dziekuje, :**

  • anna
    19 listopada 2013 at 12:25

    Witaj Blondeme :)
    Bardzo się cieszę, że znalazłam tego bloga bo widać, że masz dużą więdzę i to miłe, że chcesz się nią podzielić. Ostatnio moje włosy są w bardzo złym stanie i już sama nie wiem jak je pielęgnować więc postanowiłam zapytać :)
    Kilka miesięcy temu były rozjaśniane przez co są suche i zniszczone. Mam włosy długie i dość grube. W tym okresie jesiennym na dodatek mam łupież:/ Dzięki Twojemu blogu dowiedziałam się, że nie każdy olej jest dobry do włosów blond. Ja używam kokosowego i czasem na skalp rycynowego. Faktycznie włosy się puszą i nie wiedziałam, że to przez olej. Teraz zastanawiam się nad oliwą lub innym olejem Byłabym wdzięczna jakbyć poleciła jakiś sklep internetowy z olejami.
    Chciałam się dowiedzieć jakie drogeryjne szampony czy maski polecasz. Wierzę, że dzięki Tobie moje włosy w końcu będą piękne.
    Pozdrawiam :)

  • olivia
    29 listopada 2013 at 00:59

    Hej. Widzę, że posiadasz ogromną wiedzę i zarówno poświęcasz wiele czasu na odpisywanie komentarzy.. ;)więc i ja mam pytanie i prosiłabym o małą pomoc ;) Możliwe, że już ktoś pytał lub też na pewno znalazła bym jakąś odpowiedź w komentarzach ale jest tego dosyć sporo.. ;D
    Otóż mam jasne blond włosy – farbuję je co miesiąć więc na pewno są zniszczone od farbowania ale też od prostowania i codziennego suszenia.. zawsze używam jakiejś odżywki do spłukiwania np loreal, gliss kur i też na konćówki włosów odżywkę w sprayu – gliss kur, teraz miałam dove .. moje włosy bez prostowania się lekko puszą i są podatne do falowania, kręcenia.. ale nie jest to takie równomierne.. dlatego też je prostuje.. i ukladam na gruba szczotkę.. otóż moje pytanie brzmi.. Co mogłabyś mi polecić ? co mogłabym zakupić może jakaś maskę lub odżywkę żeby chociaż trochę te włosy były mniej zniszczone i rosły.. bo mam wrażenie, że ciagle mam taka samą długość..
    Myślę , że wiesz o co mi chodzi. ;)

    Czekam na odpowiedź, serdecznie pozdrawiam;)

  • tamsik
    1 grudnia 2013 at 19:43

    Jezu wreszcie znalazlam bloga IDEALNEGO!
    Jestes cudowna, tutaj można znaleźć wszystko, cały mój głód wiedzy na temat np. olejowania wlosow został wreszcie zaspokojony! ;-) Jestes dziewczyną idealna : Przepiękna, bardzo zdolna (nie mam pojecia gdzie uczyłaś sie rysować, ani jak to robisz ale rysunki są rewelacyjne! Utrzymane w fajnym klimacie i stylu), mądra i inteligentna, naprawde widać ze znasz się na tym i nie doradzasz bzdur jak reszta blogerek.. a przy tym wszystkim jestes przemiłą i sympatyczną osobą, co bardzo rzadko idzie w parze z zaletami jakie wymieniłam wcześniej. Bardzo się ciesze ze trafilam na Twojego bloga i napewno będę go często odwiedzać! gratuluję Ci tego bloga i tej pracy bo jesteś naprawde świetna.

    • Blondeme
      4 grudnia 2013 at 23:36

      Jeeeej ♥♥♥ Tamsik! ♥ ;** Jesteś tak niesamowicie kochaną osóbką!!! ♥ ;**:* Tyyyle przesłodkich i tak cudownych słów – aż nie mogę w to uwierzyć! ;*;** Nie wiem nawet, jak Ci kochanie dziękować, za tyle wspaniałości! ♥♥♥ I jestem przeszczęśliwa, jeśli mogłam pomóc! ;** :))) A co do rysuneczków ;** Naprawdę ogrooomnie dziękuję! ♥ ;** To jedna z moich największych pasji, ale nie kończyłam żadnej szkoły plastycznej ;** :)) Ach, dziękuję, dziękuję i jeszcze raz DZIĘKUJĘ za wszystko moja kochana! ;**;*

      Najsłodsze buziaczki!!! ;**;*

  • Paulina
    3 grudnia 2013 at 21:10

    Dziekuje za tak wyczerpujacą odpowiedz!!! :* :*

    • Blondeme
      5 grudnia 2013 at 00:05

      ♥! ;**

  • dzejgoda
    2 stycznia 2014 at 08:53

    Cześć! Jestem Ci ogromnie wdzięczna za ten post. Od kilku lat cały czas używałam tylko i wyłącznie Gliss Kurra (szamponu i odżywki) , które z tego co przeczytałam w składzie mają bardzo dużo silikonów, a ja odkąd pamiętam mam wiecznie problem z brzydkimi końcami. Wyobraź sobie, że byłam przedwczoraj u fryzjera a moje końce już wyglądają jakbym ich nie ścinała od kilku miesięcy, i tak jest niestety zawsze. Używam oleju arganowego naturalnego od ponad miesiąca, i przyznam że efekty są spektakularne :) udało mi się dzięki temu ograniczyć puszenie i elektryzowanie. Teraz mam do ciebie pytanie, czy szampon do włosów Mila z keratyną, spełnia zadanie szamponu oczyszczającego? którego można spokojnie użyć przed maską? Włosy po nim są takie trzeszczące ;p ale zaraz po nałożeniu maski są cudowne, sypkie, lekkie, pachnące.
    pozdrawiam Cię serdecznie :*

  • Agnieszka
    17 stycznia 2014 at 20:31

    Hej :) Mam gęste, długie blond włosy, ok 5 cm brakuje mi do pasa, i chciałabym poprawić stan moich końcówek, zacząć olejowanie :) Czy mogłabym używać przed myciem oliwki HiPP (tak, jak to opisałaś). następnie szamponu HiPP Babysanft, odżywki Garniera i serum Biovax A+E? I jeszcze do tego pić olej lniany?? :D Przepraszam za kłopot, ale muszę przyznać, że na pielęgnacji włosów znasz się jak mało kto :*

  • olaaaa
    25 stycznia 2014 at 00:01

    Mam ogólnie włosy ze skłonnością do wszystkiego co możliwe..przetłuszczają się szybko (możliwe że przez duzą ilość używanych przeze mnie preparatów) więc musze myć włosy codziennie. Rzadko suszę, prostuje raz na kilka miesięcy dosłownie! Podczas mycia włosow dbam o to by się nie plątały. Używam jedwabiu, odżywki oraz szamponu 8w1 z olejkiem arganowym, raz na tydzień wcieram maske, co pare dni tradycyjną odżywkę wymieniam na vax i zostawiam na pół godziny owinięte włosy w siatke, ręcznik i przez to jesczez susze bo ona jak wiadomo działa pod wpływem ciepła. Oprócz tego co jakiś czas wcieram olejek rycynowy. Podcinam co dwa misiące minimalnie końcówki ale jak pdoetne dalej mam mega rozdwojone końcówki. Nawet jakbym scięła 10cm to i tak miałabym rozdwojone końcowki bo widze to. A nawet wręcz nie chce tak ich pdocinac bo nie chce miec krótkich włosów. Już kompletnie nie wiem co robić. Dbam jak mogę a na moje włosy nie mogę patrzeć. Zapomniałam dodać że nie farbuję, nie używam szamponetek.
    Błagam pomocy..

  • M.
    9 lutego 2014 at 20:18

    Hej! Ostatnio wpadłam na Twojego bloga i przyznam, że bardzo mi pomogłaś. Jednak chciałabym wypróbować pewnej kuracji związanej z olejowaniem i najpierw chciałabym poznać Twoją opinię. Chodzi mi o stosowanie olejku łopianowego ze skrzypem razem z olejkiem rycynowym (dwa osobne). Chciałabym połączyć je, ponieważ słyszałam, że olejek rycynowy sam jest dosyć ‚ciężki’ na włosach. Jak myślisz, jak wypadnie ich połączenie? Nie znam się kompletnie na olejowaniu i wolałabym zasięgnąć rady eskpertki, zanim pobawię się nieco. ;) Dodam, że myślałam o kuracji ‚na mokro’, o której pisałaś, czyli NA CAŁE WŁOSY. Z góry dziękuję za odpowiedź, chociaż wiem, że nie jesteś wyrocznią i możesz nie znać odpowiedzi na miliardy pytań. Będę wdzięczna za jakąkolwiek poradę! Dziękuję z góry! ;*
    PS: Włosy posiadam cienkie i rzadkie.

  • Kasia
    25 marca 2014 at 14:53

    Witam, używam olejku z awokado i chciałam jeszcze kupić masło Shea i tu mam pytanie w sklepie jest masło „Masło Shea Rafinowane Karite” i „Masło Shea Karite Nierafinowane”, które lepsze do włosów ???

    Pozdraawiam

    • Blondeme
      25 marca 2014 at 15:35

      Hej, hej, Kasiu :)) Masło Shea / Karite Nierafinowane (tłoczone na zimno) :) Wówczas będzie zawierało wszystkie, cenne składniki :)

      Również bardzo serdecznie pozdrawiam! :))

  • Kaska
    1 maja 2014 at 20:19

    Witam. Mam rozjaśniane włosy. Chciałabym rozpocząć przygodę z olejowaniem . Jaki olej mam wybrać na początek, jaki szampon do zmywania i jaka maska i odżywka. Byłabym wdzięczna za podanie konkretnych produktów.

    p.s. bardzo profesjonalne podejście do tematu. Naczytałam się mnóstwo stron w tej tematyce, ale posty były tak nudne i nic nie wnoszące, że gdybym nie natrafiła na tę stronę chyba obcięłabym już włosy:D

  • Molly
    25 maja 2014 at 12:23

    […]

  • Iza
    3 czerwca 2014 at 20:50

    Witam !!!
    wertuję Twój blog od jakiegoś czasu i po prostu zakochałam się w nim <3 jest cudowny !!!
    tak jak wszystkie czytelniczki mam i ja pytanko :)
    mam włoski wysokoporowate i oczywiście blondziaki :) skusiłam się na olejek jojoba lecz nie widzę żadnych efektów :/ wcześniej pisałaś coś o proteinach … czy jeżeli po zmyciu olejku metodą OMO nakładam odżywkę mleczną z proteinami mleka to źle ??? włoski wydają się spuszone :/ może to wynik olejku ?? będę bardzo wdzięczna za odpowiedz kochana :* Ps. jesteś cudowna :) pozdrawiam :)

    • Blondeme
      3 czerwca 2014 at 21:53

      Izuniu ;* To spuszenie włosków to najprawdopodobniej reakcja blondziaków na proteiny mleczne :) Wysokoporowate blondy, bardzo często, dość „histerycznie” :-) reagują na proteiny, stąd szorstkość, puszenie czy wizualne przesuszenie (w przypadku stosowania protein, niezbędne jest optymalne dla danych włosów nawilżenie/natłuszczenie, można również, po proteinowej maseczce, zastosować zakwaszającą odżywkę do włosów farbowanych, np. Dove do farbowanych – to również pomaga na puszenie :)). Dlatego, po olejowaniu, nałóż kochanie maseczkę nawilżającą, bez protein w składzie. Spróbuj też olejować metodą rosołkową, czyli na mokro (pierwsza metoda: http://blondeme.pl/olejowanie-wlosow-sposob-na-piekne-wysokoporowatki/), pokombinuj z czasem trzymania oleju na włosach :) Nie wspomniałaś słońce, jak długo olejujesz tym olejem – być może jeszcze za wcześnie na wyraźne efekty (min. to miesiąc systematycznego olejowania). A jeśli jojoba się nie sprawdzi, warto spróbować, na przykład, oleju awokado, który dodatkowo wspomaga regenerację włosa i często jest lubiany przez rozkapryszone blondziaki :)
      Zajrzyj też kochana tutaj: http://blondeme.pl/farbowane-blond-wlosy-co-lubia-i-kochaja/ (zwłaszcza punkty 4 i 7 + podczepione tam linki – powinny być pomocne ;*).

      Również najserdeczniej pozdrawiam i ogrooomnie dziękuję za tak przemiłe słowa! ♡ :)))

  • Iza
    23 czerwca 2014 at 13:13

    Witaj kochana :*
    Nie sądziłam ,że mi wogóle odpiszesz a tu taka miła niespodzianka :) dziękuję Ci serdecznie :* właśnie jestem po przeczytaniu Twoich rad i napewno się do nich zastosuję . Już rozumiem czemu włoski mi tak szaleją po tej odżywce z proteinami , wiec czas na zmiany dzięki oczywiście tylko Twojej pomocy :*
    Olejek jojoba odstawiłam już jakiś czas temu i używam oliwki fur mama :) rewelecji jak narazie nie ma ale malutkie efeky są :) Muszę zmienić metodę może tak jak mi sugerowałaś :)
    Mam jeszcze jedno pytanko dotyczące mojej pielęgnacji blondziaków… Po każdym umyciu szamponem mojej córci z Nivea włosków nakładam na nie odżywkę w spray glisskur natychmiastowa regeneracja , nastepnie w końcówki olej z pestek malin tak jak zalecałaś na blogu :P a po wysuszeniu serum biovax z witamina A i E…. czy sądzisz że to zbyt wiele dla nich bo fakt troszkę sa stronkowate ale zwiazuje je w koczka … U nasady nie nakładam nic a jednak sa przyklapnięte :/ nie używałam przez długi okres chyba miesiaca żadnego z szamponów oczyszczających i na pewno to jest przyczyna prawda ?? mam w planach kupic z Barwy , sądzisz że to dobry pomysł ??
    To by były wszystkie pytania jakie do Ciebie mam :) jesteś moim wybawieniem aby odzyskać włoski jakie mialam jakies 3 lata temu ( piękne odżywione , grube i do pasa ) a teraz matowe , suche , rozdwojone końce i cienkie :/
    Pozdrawiam Cię serdecznie :* ściskam przy okazji za wszelkie rady jakie dotychczas otrzymałam :) noi życzę dalszych sukcesów w prowadzeniu bloga !! :)
    Ps. odwiedziłam sporo blogów ale żaden mnie tak nie zachwycił ja Twój <3 :*

  • Maria
    11 sierpnia 2014 at 15:01

    Normalnie tak mnie zachwycił Twój blog że mimo tego iż nie posiadam włosów blond czytałam wszystko z zapartym tchem:) no i jak wiele innych czytelniczek ja także mam pytania. A mianowicie- mam włosy do ramion o kolorze (naturalnie: średni brąz) „subtelny mahoń” z firmy syoss oleo intense, ale moje włosy przeszły już szereg kolorów, od blondu przez miedzie, brązy, czerwienie aż po granatowe czernie, a z czerni znów przez miedzie po blond plus pasemka i trwałe ondulacje co niestety spowodowało że mam na głowie to co mam czyli siano i puch. Dodając do tego fakt że włosy naturalnie mi się falują, nic nie mogę z nimi zrobić bez użycia suszarki, prostownicy i lakieru do włosów:( Podejrzewam że moje włosy są właśnie wysokoporowate, ale jak upewnić się czy na pewno? Chciałabym zacząć je olejować- myślałam o metodzie na „rosołek” na początek. Co o tym myślisz? Mam w domu oliwę z oliwek, nada się? Czy może lepiej zakupić coś innego? Czy szampon palmolive long& shine może zostać? Dopiero co kupiłam i nie chciałabym aby się zmarnował. A odżywka dove nourishing oil care (do włosów puszących się)? Zostawić czy wyrzucić? No i jak maska? Wiem że to mnóstwo pytań, ale jestem niestety zielona, a nie chciałabym bardziej zaszkodzić moim włosom. No i co z suszarką i prostownicą? Czy są całkowicie zakazane?

  • Nadinas
    7 września 2014 at 20:51

    Hej.
    Twój blog jest super i znalazłam tutaj wiele cennych informacji, jednak nie jestem pewna czy wszystko dobrze rozumiem. Do codziennej pielęgnacji należy używać delikatny szampon bez SLS, po każdym myciu odżywka bez silikony np.Garniera, 2/3 razy w tygodniu maska z mąką ziemniaczaną plus jakiś delikatny silikon na końcówki. Co do olejowania nie pasuję mi olejek arganowy, czym więc mogłabym go zastąpić? Czy ten opis pielęgnacji uważasz za prawidłowy?

    Pozdrawiam:)

  • Jonsllin
    13 września 2014 at 16:21

    Witaj,
    jako kolejna zauroczona Twoją chęcią dzielenia się tak potrzebną wiedzą czytelniczka, ogromne dziękuję za to, że po prostu chcesz :) Ja co prawda jestem aktualnie krypto-blondynką ale i tak wszystko dokładnie czytam, ponieważ natura obdarzyła mnie średnim blondem i związaną z ty specyfiką włosów, no i niestety przerzucenie się z rozjaśniania na przyciemnianie nie zmieniło aż tyle ile się spodziewałam… W poniedziałek natomiast mam ogromny zamiar to zmienić i zrealizować swoje wieloletnie marzenie i uzyskać szaro-kobaltowy kolor włosów, a to oznacza rozjaśnianie ( na szczęście nie będzie okropnie intensywne) i tu pojawia się moje pytanie… Jak postrzegasz olejowanie włosów bezpośrednio przed rozjaśnianiem (i tu zaznaczam, że dopiero po rozjaśnianiu będę walczyć o kolor) i ewentualnie jaki olej mogłabyś polecić? Osobiście myślałam o kokosowym, który być może dał by radę choć częściowo ochronić i odżywić włosy w trakcie tego dramatycznego zabiegu. Bardzo byłabym wdzięczna za podpowiedzi :)

  • Nelim98
    29 listopada 2014 at 21:26

    Świetny blog naprawdę :) Mam do ciebie pytanie.
    Mam zniszczone włosy od prostowania, i chciałabym zacząć pielęgnacje olejem, ale nie wiem jaki olej wybrać, jak to się dokładnie robi i czy pielęgnacja pokaże jakieś efekty.? :/ Mogłabyś mi coś poradzić.? :)

  • Magdalena
    13 marca 2015 at 16:10

    Trafiłam dopiero teraz na Twojego bloga i po prostu z zapartym tchem przeczytałam chyba wszystkie posty odnośnie pielęgnacji włosów !:) są świetne!! :) bardzo mi pomogły, ale mam jedno pytanie. Chodzi o to, że mam włosy blond wysokoporowate, farbowane, bo mój kolor naturalny to ciemny blond, w którym nie czuję się jakoś zbyt dobrze, wolę siebie w wersji jaśniejszej :) Moje włosy są bardzo delikatne i cienkie i często borykam się z problemem rozdwajających końcówek :( Używam jedwabiu z Green Pharmacy, do tego piję drożdże, chciałabym zacząć olejować włosy, przeczytałam Twój post o olejach i zdecydowałam się na olej ze słodkich migdałów :) mam nadzieję, że to będzie dobry wybór, zobaczymy… Chciałabym zapytać, ile razy w tyg powinno się olejować włosy? Czy tylko raz w tygodniu, czy może przed każdym myciem ? jak to jest ? Dodam , że myję włosy co drugi dzień :P

    • Blondeme
      13 marca 2015 at 16:53

      Najpiękniej dziękuję, Kochana! :)) Ogromnie się cieszę! ;* Raz, maksymalnie 2 razy w tygodniu – ale wszystko w zależności od indywidualnych potrzeb :) Moim olejowym ukochańcem i częstym ulubieńcem blondziaków jest również olej awokado, a jako odżywka bez spłukiwania (w minimalnych ilościach na długości) olejek z pestek malin – gdyby migdałowy nie sprawował się jak należy :) Obserwuj Słońce, jak reagują Twoje włosy, jeśli zauważysz, że są zbyt obciążone, zaczynają np. zbijać się w „strąki”, ogranicz częstotliwość :) A do zabezpieczania końcówek polecam silikonowe serum A+E z Biovaxa :) Najserdeczniej pozdrawiam! :)

  • Ela
    14 lipca 2015 at 12:09

    A ja mam takie pytanie.Jak rozpoznać czy włos jest mało czy wysokoporowaty?Ja mam włosy kręcone,teraz po dwóch ciążach mniej mi się kręcą ale struktura włosa,poddatność na przesuszanie pozostała taka sama,mam ciemne włosy?Czy można stosować takie same produkty na wlosy kręcone blond i ciemne?