Krecone wlosy pielegnacja blog

Włosy kręcone, wysokoporowate – błędy w pielęgnacji

Włosy kręcone, wysokoporowate, są tak samo trudne w pielęgnacji, jak i te proste :) Czasem jednak, nieświadomie popełniamy błędy, które zamiast poprawiać ich stan, pogarszają go. Sprawdźmy, co możemy robić nie tak i co poprawić, żeby kręcone wysokoporowatki były piękne i zdrowe :)

Pytanie od Czytelniczki :)
Wlosy krecone pielegnacja blog pytania

biala-rozaOjej! :))) Oczywiście, że nie! ;* :))) Zawsze przeogromnie się cieszę, jeśli tylko mogę i potrafię pomóc :) Napiszę Ci Słońce, co ja na Twoim miejscu, na pewno bym w pielęgnacji zmieniła :)

Oleje. Można spróbować mieszaninki olejów, na przykład oliwkę Babydream fur Mama lub HiPP. A jeśli olej solo, to na przykład lniany, sojowy czy ze słodkich migdałów :) Na pewno zrezygnowałabym z oleju rycynowego, który zdecydowanie może przesuszać delikatne blond włosy na długości (zwłaszcza przy dłuższym i zbyt częstym stosowaniu). I, jak najbardziej, mógł on zauważalnie przyciemnić kolorek, tak samo trzeba uważać na olej z orzecha włoskiego czy Amlę :) Inne oleje, również same w sobie, mogą powodować efekt bardzo delikatnego przyciemnienia (domknięte łuski = wygładzone włosy). Im włosy bardziej zniszczone i o większej porowatości, tym jaśniejsze. I odwrotnie  – im zdrowsze i mniej porowate, tym mają ciemniejszy odcień :)
Być może, Twoje włoski nie lubią też olejowania na sucho, a nakładanie oleju na całą noc, to zdecydowanie zbyt długo! :) U mnie, podczas olejowania na sucho, wystarczy tylko 30 minutek z olejem, a jak przetrzymam dłużej, to włosy się puszą jak szalone! :) Podniszczone wysokoporowatki bardzo szybko „piją” oleje. Na całonocne olejowanie, mogą pozwolić sobie dziewczyny ze zdrowymi, nisko porowatymi włosami :) Bardzo często, włosy wysokoporowate, uwielbiają olejowanie na mokro - pierwsza metoda, z „rosołkiem” – miską, ciepłą wodą i dodatkiem wybranego olejku bądź oliwki :) Olejowanie na sucho, może im zwyczajnie nie pasować, nawet, jeśli wybierzemy ich ulubiony olej.

Po olejowaniu, koniecznie musimy nałożyć nawilżającą maskę, ponieważ oleje stosowane samodzielnie, jak najbardziej mogą przesuszać. A jeśli chodzi o wypadanie włosów, bardzo możliwe, że jest to spowodowane nakładaniem oleju na skórę głowy, tym bardziej na tak wiele godzin (cała noc).

kwiatSzampon. Z tego, co widzę, te płyny mają w swoim składzie silny detergent anioniowy (Sodium Laureth Sulfate), już na drugim miejscu. On również może przyczyniać się do wypadania włosów, wysuszając i podrażniając skalp. Poza tym, to również zbyt mocne i niepotrzebne oczyszczanie włosa (przy zbyt częstym stosowaniu, może pozbawiać go naturalnej ochrony lipidowej, która w przypadku włosa kręconego, jest słabsza, niż w przypadku prostego). Zdecydowanie wymieniłabym ten płyn na łagodny szampon z delikatniejszym detergentem. Moim ulubionym jest HiPP’cio Babysanft (tutaj cała lista szamponów bez SLS i jego bliźniaków) [po nim koniecznie maska lub odżywka, żeby włoski się nie plątały :)].

Maski. Przede wszystkim maseczki: nawilżający, pomarańczowy Biovax dla włosów suchych i zniszczonych i niebieski Biovax Latte z proteinami mlecznymi :) Pod czepek i turban (tutaj dokładnie, jak nakładać maskę :)). Możemy też zrobić w małej miseczce taką mieszankę: maska + mała, płaska łyżeczka mąki ziemniaczanej. To dokładnie musimy wymieszać i nałożyć na włoski. A jeśli chodzi o naturalne maski, o których napisałaś – ja bym najlepiej z nich zrezygnowała – nie zawsze to, co naturalne, jest dobre dla naszych włosków.

kwiat-bialyOdżywki: Garnier Awokado & Masło Karite i GlissKur Oil Nutritive od Schwarzkopf – super dla wysokoporowatych, blond włosów :)

Jedwab do zabezpieczania końcówek przed rozdwajaniem: na przykład serum silikonowe Biovax A+E lub ich czerwony jedwab :)

Rozczesywanie włosów. W przypadku włosów kręconych lub falowanych, bardzo ważne jest, aby rozczesywać je na mokro (czesanie suchych włosów, mocno zaburza ich skręt i tworzy efekt niezdrowych, napuszonych włosów). Możemy użyć do tego grzebienia z szeroko rozstawionymi zębami, a przed rozczesaniem nałożyć odżywkę bez spłukiwania (w ten sposób, ograniczymy uszkodzenia mechaniczne :)) Możemy też, dla przywrócenia i utrwalenia ich skrętu, nałożyć po rozczesaniu bezalkoholowy żel, najlepiej naturalny żel lniany :)

I to takie najważniejsze rzeczy pokrótce, ale mam nadzieję, że się przydadzą ;* :))

Buziaczki! ;*:)))

6 Comments

  1. Mel

    Sama mam wysokoporowate włosy, z tym że ciemnobrązowe :) rzeczywiście jest z nimi tyyyyle roboty w porównaniu do gładkich, niskoporowatych…. wszystkie je spusza, a to za długo przetrzyma się odżywkę , a to za krótko, a to olej nie ten…. w początkach mojego włosomaniactwa wyznawałam zasadę im więcej tym lepiej. Wydawało mi się, że trzymanie oleju na włosach całą noc pomoże im. Tak naprawdę progress zauważyłam dopiero, gdy zminimalizowałam (po paru latach takiej pielęgnacji!) czas trzymania oleju do godziny-półtorej. Robiłam sobie nieświadomie krzywdę, bo najwidoczniej łuski włosa rozchylone przez wiele godzin w trakcie takiej nocnej absorpcji oleju to nic dobrego….
    Podobnie z szamponami, dosłownie wszystko robi mi siano, a już zwłaszcza szampony dla dzieci. Ale znalazłam ostatnio swój ideał, szampon z rokitnikiem artktycznym, mający olejek z niego na drugim miejscu w składzie, przed detergentem. Trochę obciąża włosy, ale w końcu nie mam siana :)
    Pozdrawiam!

    • Blondeme

      Jest, jest! :)))) Wysokoporowatki to takie rozkapryszone damy :D Przynajmniej u mnie dokładnie tak się zachowują :D To się podobało, ale już się nie podoba, to co chwila jakaś nowa zachcianka :P U mnie się włoski puszyły bardzo już po godzince z olejkiem nakładanym na sucho :) Pół godzinki max i starczy :) Ooo, szamponik może z Planeta Organica? :))) Mój ideał, to już od dłuższego czasu HiPP’cio Babysanft :))) Ale zawsze po nim nakładam maskę (lub jak mam malutko czasu, to odżywkę, na przykład z Garniera Awokado & Masło Karite :))) i jest wszystko super :))) Również serdecznie pozdrawiam! :))) Buziaczki! ;*

  2. DZIĘKUJE CI PIĘKNA ISTOTO :)

  3. Kara

    Kochana Blondeme! :)) Mam taka prośbę… Czy mogłabyś zdradzić sekret Twojego cięcia ? :D Nie wiem, jak to jest zrobione, ale wygląda bosko :D Włosy układają Ci się wzorowo:) Z natury masz chyba lekkie fale, prawda?;) W czasie jakiejś wolnej chwilki miałabyś może ochotę, żeby wstawić jakieś zdjęcie, które ukazuje Twoją złotą czuprynkę w całości?:)) Pozdrawiam serdecznie! :*

    • Blondeme

      Oczywiście ♥! :))) To jest takie przejściowe cięcie pomiędzy V a U :)) Jakby bardziej zaokrąglone V :))) // Bardzo, bardzo dziękuję! :))) Najlepiej układają się po koczku-ślimaczku :))) A z natury, moje włoski mają tendencję do delikatnego falowania :)) // Jeśli pojawi się kolejna aktualizacja włosowa, to pewnie! :))) Również najserdeczniej pozdrawiam! :)))) Buziaczki! ;*

Komentarze