jak zalozyc sztuczne rzesy krok po kroku

Sztuczne rzęsy – jak przykleić, zdjąć i które najlepsze?

Jak przykleić sztuczne rzęsy? Czym? Które są najlepsze i jak je zdjąć? :) Jest bardzo wiele pytań dotyczących tych niesamowitych upiększaczy naszego makijażu oczu, cudnie podkreślających i powiększających oko :) Jako, że są wspaniałym uzupełnieniem mocnego makijażu na wiele okazji: imprezę, ślub, wesele czy szalonego sylwestra, dzisiaj, postaram się na nie wszystkie, jak najdokładniej, odpowiedzieć :)

„Bardzo bym chciała przykleić sztuczne rzęsy, ale boję się, że…”

Zacznę może od tego, że przez naprawdę bardzo długi czas, nie mogłam się przekonać do sztucznych rzęs :) Nawet jak już je kupiłam i po przyłożeniu do oczu były piękne, cudne, och i ach, to i tak ich nie przyklejałam :P Zawsze obawiałam się, że mogą się odkleić, odstawać w kącikach oka, albo, tak jak w filmach, wpadną mi do szklanki :D Bałam się kleju i tego, że podczas zdejmowania rzęs, wyrwę pojedyncze swoje. Taki wielgaśny zbiór obaw miałam, na szczęście, już wiele lat temu, i jak to zazwyczaj bywa – całkiem niepotrzebnie :) Wiem, że spora część z Was ma takie rozterki obecnie :) Ale, jeśli będziemy pamiętać o kilku ważnych zasadach aplikacji, wybierzemy odpowiednie sztuczne rzęsy i dobry klej, wtedy po prostu się od nich uzależnimy! :)

A teraz rysunek modowy + sztuczne rzęsy :)

Sztuczne rzesy jak zalozyc blog makijaz

Sztuczne rzęsy – które są najlepsze?

Na co musimy zwracać uwagę przy wyborze rzęs:

  1. Pasek, do którego przytwierdzone są sztucznych rzęsy (najlepiej, żeby były to pojedyncze kępki rzęs, wówczas wyglądają najbardziej naturalnie), powinien być przezroczysty. Grube, plastikowe paski są zazwyczaj bardzo sztywne, przez co bardzo łatwo im się odklejać w kącikach. Natomiast w przypadku przezroczystej żyłki i kępek, nie musimy robić nawet kreski eyelinerem :)
  2. Naturalne włoski. Rzęsy wykonane z włosów ludzkich, są bardzo delikatne i mięciutkie – będą zdecydowanie lepszą imitacją prawdziwych rzęs :) Szukamy więc na opakowaniu napisu: „natural human hair”. Syntetyczne rzęsy dają bardzo sztuczny efekt – przede wszystkim, gdy odbija się od nich światło, specyficznie połyskują, przez co mocno odróżniają się od naszych własnych.
  3. Lekkość, miękkość, odpowiednie wyprofilowanie. Bardzo ważne, żeby takie sztuczne rzęsy, można było łatwo dopasować do kształtu naszego oka. Ciężkie, plastikowe „firany”, z bardzo gęsto ułożonymi rzęsami, będziemy cały czas czuć na powiekach i obawiać się, czy właśnie się nie odkleiły, a przecież nie o to chodzi :) Mamy o nich zapomnieć i dobrze się bawić! :)

Wszystkie te cechy łączą w sobie na przykład rzęsy Ardell (przykładowy model: Demi Wispies) czy Red Cherry (model 415). Dają efekt podobny jak pojedynczo zakładane kępki, bo jest to zbiór takich kępek, przyczepionych do przezroczystego paseczka :) Zarówno pierwsze, jak i drugie są wspaniałe i po chwili, w ogóle ich nie czuję na powiekach! :) Są tworzone z naturalnych, ludzkich włosów, sterylizowanych i barwionych na określony kolor. Dzięki temu, pięknie stapiają się z naszymi własnymi rzęskami, dając w ten sposób bardzo naturalny efekt :) Kosztują około 15-20 zł, a jeśli będziemy odpowiednio o nie dbać, to w zależności od częstotliwości noszenia, będą nam starczały nawet na 20-30 założeń :) Najfajniejsze jest to, że z czasem nie wyglądają coraz gorzej, a tylko lepiej, bo naturalniej (dzięki drobnym nierównościom i wygięciom włosków, łatwiej „wtapiają się w tłum” :)).

Rzęsy Ardell Demi Wispies 

Rzesy ardell demi wispies

Jaki klej do sztucznych rzęs jest najlepszy?

Zdecydowanie najlepszym, najcudowniejszym i jak dotąd bezkonkurencyjnym dla mnie klejem jest klej Duo (wersja w biało-niebieskim opakowaniu) :) Jest on biały, a po wyschnięciu staje się przezroczysty i niewidoczny (w przypadku delikatnego makijażu oka). Jeśli natomiast, planujemy intensywnie ciemne smoky eyes lub bardzo grube, czarne kreski eyelinerem, wtedy lepiej skorzystać z wersji czarnej, w biało-czerwonym opakowaniu (przezroczysta wersja jednak troszeczkę się odznacza na tle intensywnej czerni i trzeba ją przyciemnić eyelinerem). Klej nie powinien uczulać, chyba że mamy uczulenie na lateks (jednak jak zawsze, przed pierwszym użyciem, warto zrobić próbę uczuleniową na małym kawałeczku skóry, tak dla 100% pewności :)) A, i co ważne, nie przeraźcie się smrodkiem tego kleju – wyjątkowo okropnie „pachnie” :D Nie świadczy to, o jego przeterminowaniu, ani jakiś nie wiadomo jakich mocach :) Po zaschnięciu jest już wszystko w porządku – staje się całkowicie bezzapachowy :)

Jak przykleić sztuczne rzęsy – krok po kroku

  1. Przyciemniamy linię rzęs (na przykład czarnym lub ciemnobrązowym cieniem), żeby nadać im więcej objętości (ten krok wykonujemy opcjonalnie).
  2. Malujemy rzęsy przed aplikacją sztucznych. Bardzo ważne, żeby rzęsy były idealnie czarne (możemy najpierw pomalować je od góry, później od spodu lub zrobić hennę u kosmetyczki), nieposklejane od tuszu, bez grudek (możemy je rozczesać malutkim grzebyczkiem do brwi). Jeśli po nałożeniu rzęs, pomalujemy własne, nasze sztuczne kępki nie będą się nadawały do ponownego użycia. Naturalne włoski są na tyle delikatne, że ogromnie trudno doczyścić je z tuszu, bez szkody dla nich samych. 
  3. Wyjmujemy rzęsy z pudełka. Musimy to zrobić bardzo delikatnie, żeby nie wyrwać z paska kępek i ich nie odkształcić.
  4. Przycinamy sztuczne rzęsy (jeśli jest taka potrzeba, a właściwie zawsze jest :P). Nie mogą być one zbyt długie, bo wówczas będą nas uwierać, mocno przeszkadzać i opadając w zewnętrznym kąciku, stworzą efekt smutnego oka, zamiast je optycznie powiększyć). Jeszcze nie spotkałam się z sytuacją, żeby dla kogoś były za krótkie, więc z tym nie powinno być problemu :) Sztuczne rzęsy przycinamy zawsze od zewnętrznej strony (czyli tę część, która po przyłożeniu do oka, znajduje się przy zewnętrznym kąciku). Gdy przytniemy je od strony wewnętrznej, gdzie rzęski to mini maleństwa (stopniowo przechodzące do tych dłuższych), stworzy się na powiece nienaturalny „przeskok” w długości.
  5. Idealna długość – odkąd dokąd? Zanim więc przykleimy rzęsy, przykładamy je do oka i sprawdzamy, czy nie są zbyt długie. Rzęsy powinny zaczynać się ok. 1-2 mm przed krawędzią tęczówki, od strony wewnętrznego kącika (wtedy będą najładniej i najnaturalniej wyglądać, podczas mrugania nie będą nam przeszkadzać, oko nie będzie łzawić i nie zacznie się nam odklejać „wewnętrzny kącik” :)). Natomiast ich koniec, nie powinien znajdować się idealnie w zewnętrznym kąciku, a nieco przed nim (ok. 1-2 mm) – wówczas nie będą nas uwierać i opadać, tworząc „efekt smutnych oczu”. Jest to bardzo ważne zwłaszcza w przypadku opadających kącików oka.
  6. Nakładanie kleju. Rzęsy trzymamy pęsetką lub palcami i nakładamy minimalne ilości kleju :) Nie bójmy się, że będzie go zbyt mało, by dobrze się trzymały. Pamiętajmy jednak, żeby nałożyć odrobinkę więcej kleju na końcach paseczka (mniej więcej takie dwie malutkie główki szpilki z prawej i lewej strony), ponieważ to są, mimo nawet najlepszych sztucznych rzęs, najbardziej newralgiczne miejsca. Możemy to zrobić bezpośrednio z tubki na pasek rzęs lub (jeśli boimy się, że wyciśniemy zbyt duże ilości) wyciskamy kropelkę na patyczek kosmetyczny (część bez waty) i przykładamy do paseczka delikatnie przesuwając od prawej do lewej strony.
  7. Czekamy 30-60 sekund, aż klej troszkę przeschnie i nabierze lepkości. Jeśli przyłożymy rzęsy od razu, wszystko nam się na powiece rozpaćka (to jest tu idealne słowo :D), rzęsy będą się przesuwały, nie będą się trzymały, a to, co mamy na powiece, zastygnie bez nich. A jak tę chwilkę poczekamy, to wszystko się nam ładnie przyklei i rzęsy pozostaną tam, gdzie tego chcemy :)
  8. Rzęsy kładziemy możliwie jak najbliżej naszych własnych, a następnie delikatnie je dociskamy (to normalne, jeśli poczujemy zimno). Możemy również użyć pęsetki, dla bardziej precyzyjnej aplikacji :) A póki klej nie zastygnie całkowicie, możemy też zrobić ostatnie poprawki w kącie nachylenia naszych rzęs – czy mają iść bardziej do góry, czy na płasko, a może chcemy bardziej wywinięte w zewnętrznym kąciku :)
  9. Nie przejmujemy się malutkimi, białymi prześwitami białego kleju – jak wyschnie, stanie się niewidoczny :) A jeśli mamy narysowane bardzo grube, intensywnie czarne kreski i klej będzie się nieco odznaczał, możemy bez problemu przyciemnić te miejsca pędzelkiem z  czarnym eyelinerem :)
  10. Jesteśmy piękne i gotowe do wyjścia :)

Jak zdjąć sztuczne rzęsy?

I tu właśnie cała wspaniałość i wygoda jest możliwa za sprawą lateksowego kleju Duo :) Wystarczy sztuczne rzęsy ostrożnie, ale zdecydowanie pociągnąć w kierunku wewnętrznego kącika. Klej tworzy taki gumowaty, mięciutki paseczek, który po pociągnięciu, łatwo odkleja się od skóry :) A jeśli pozostaną nam na powiece jakieś pozostałości, bierzemy wacik + mleczko, oliwkę, lub płyn dwufazowy i z łatwością sobie z nimi radzimy. Jako, że jest to klej wodoodporny, nie zmyjemy go zwykłym płynem micelarnym. Pamiętajmy, żeby zaczynać zdejmowanie od zewnętrznego kącika. Żeby delikatnie odkleić rzęsy w zewnętrznym kąciku, podważam końcówkę paseczka paznokciem i resztę odklejam w kierunku wewnętrznego kącika. Bardzo ważne: upewnijmy się najpierw, że trzymamy  tylko sztuczne rzęsy, a nie nasze prawdziwe :) A jak wyczyścić rzęsy z zaschniętych pozostałości kleju na paseczku? :) Chwytamy rzęsy (mocno i stabilnie, nie za pojedyncze włoski) i odczepiamy gumowate rzeczy palcami lub pęsetką :) Rzęsy będą gotowe do ponownego założenia :) Jeśli jednak spróbujecie tej metody i uznacie, że jak na początek jest dla Was zbyt „drastyczna” – namaczamy zwykły wacik mleczkiem kosmetycznym, płynem dwufazowym lub chociażby oliwką i przykładamy do zamkniętej powieki. Następnie czekamy, z tak przyłożonym wacikiem, około 30 sek. – do minuty czasu. Wówczas klej się rozpuści, a my będziemy mogły zdjąć sztuczne rzęsy :)

♥ ♥ ♥

Pamiętając o tych wszystkich zasadach, stosując rzęsy Ardell czy Red Cherry i używając kleju Duo, zarówno zakładanie, jak i zdejmowanie rzęs, zawsze jest dla mnie w 100% bezbolesne, bardzo szybkie i proste :) Mam nadzieję, że powyższe wskazówki również dla Was okażą się pomocne, a nowy rysunek modowy, z długaśnymi sztucznymi rzęsami, spodoba się Wam :) A jeśli macie jeszcze jakieś pytania lub obawy – piszcie niżej :)

Buziaczki! ♥

fot. rzęs: ardelllashes.com

26 Comments

  1. Eliza

    Witam :)! Od niedawna obserwuję Twój blog i jestem nim… zachwycona! Nie dość, że jest bardzo przejrzyście zrobiony, to zdjęcia, rysunki, porady są po prostu świetne! A zaczęło się to od moich poszukiwań- jak zrobić kłosa :D (chciałam zrobić siostrzenicy ale się okazało, że ma jeszcze za króciutkie włosy i teraz czekamy aż urosną :D wtedy koniecznie będę musiała zrobić, bo jak zobaczyła jak na Twoich włosach wygląda to była zauroczona :)) i tak przywędrowałam do Ciebie :). Jest to także mój jedyny blog, który odwiedzam heh :D. A ten post z sztucznymi rzęsami jest akurat „na czasie” dla mnie, bo chciałam sobie jakieś kupić ale nie wiedziałam od czego zacząć także baaardzo dziękuję :* :). Na pewno skorzystam z Twoich porad, nie wiem czemu ale miałam wrażenie, że jak sobie sama będę próbować jakieś przykleić to przyczepią się do moich soczewek ;D. To byłby widok :D. A co do Twoich rysunków… Można się w nich zakochać <3! Ten powyżej baardzo przyciąga moje spojrzenie :D. Chodzisz/chodziłaś do jakieś szkoły artystycznej?? Bo masz masz naprawdę piękną kreskę i każdy z Twoich rysunków jest wyjątkowy :). Ja preferuję pastele (suche i mokre) bo jakoś łatwiej nimi "zakryć" niedoskonałości ;D. Jak tak patrzę na te Twoje rysunki to mam ochotę coś namalować- inspirujesz :). A tak poza tym, to jesteś po prostu śliczna! Mówił Ci ktoś może kiedyś, że masz bardzo przyjazną twarz :D? Wydajesz się być bardzo sympatyczną osobą, taką która cieszy się z każdego nowego dnia :). Mam nadzieję, że nie masz mi za złe, że pisze tak otwarcie :). Trochę się rozpisałam ale cóż… krócej się nie dało :D. Pozdrawiam i pewnie "do następnego" ;D

    • Blondeme

      jeeeju, kochana jesteś niemożliwie! ;*** Absolutnie nie mam Ci za złe, bo zupełnie nie mam czego! ;* Jestem przeszczęśliwa, że napisałaś i to jeszcze takie cudne rzeczy! ♥♥♥ Przeogromnie się cieszę, że post może się przydać i być pomocny! :))) Ja również zakładam czasem soczewki i nigdy mi się do nich rzęski nie przykleiły, ale też się tego bałam! :D Używałam już różniastych klejów i niektóre naprawdę chciały mnie psychicznie wykończyć :D Duo jest zdecydowanie najlepszy :))) W takich małych ilościach, w jakich go nakładam, nic nie dostaje się do oczka, a rzęski się ładnie trzymają :))) // Niesamowicie mi miło, że rysunki tak Ci się podobają! ♥ :* Rysunek jest moją wielką pasją, właściwie od czasu, gdy dostałam moje pierwsze kredki :D Nie uczyłam się nigdy w żadnej szkole artystycznej :) Zawsze rysowałam sama dla siebie, a teraz dzielę się tym z Wami (i jest to wspaniałe! :))) Dlatego też uwielbiam makijaż, bo to również forma rysunku/malarstwa, tylko zamiast kredek i ołówków mamy kosmetyki, a czystą kartką jest nieumalowana twarz :)) // A wiesz, że mi się to zdarzyło i to nie raz? :D Ale nie wiedziałam, że na zdjęciach też ktoś może takie wrażenie odnieść :D W każdym razie jest to dla mnie baaardzo, bardzo przemiłe, bo ja uwielbiam się cieszyć, uśmiechać i poznawać nowych ludzi :))) Wiadomo, że najfajniej na żywo, ale gdyby nie ten blog, to nie wiadomo, czy kiedykolwiek miałybyśmy okazję się poznać :))) Również bardzo serdecznie Cię pozdrawiam i jeszcze raz dziękuję za te wszystkie przepiękne słowa ;* Buziaczkiii! ;*

  2. Ania

    Mam pytanie odnośnie Demi Wispies – na ile naturalny jest efekt? Chciałabym kupić sobie sztuczne rzęsy, które mogłabym nosić na codzień, nie tylko na wielkie wyjścia, i żeby wyglądały jak moje, tylko podrasowane rzęsy :D i nie wywoływały komentarzy w stylu „o masz sztuczne rzęsy” :D Ardell są w przystępnej cenie i najwyżej kupię i nie założę :D z tym wpadnięciem do szklanki to bardzo prawdziwe, też mam zawsze taką wizję, albo że rzęsy odskoczą, zrobią piruet i jeszcze kogoś uderzą po drodze :D

    • Blondeme

      Moje jeszcze nigdy piruetu nie zrobiły :D Nawet kiedyś, te plastikowe chińskie, po których mogłabym się tego spodziewać :D A co do Demi Wispies :)) Efekt, jaki dają jest piękny, ale zdecydowanie na większe wyjścia typu wesele, ślub czy impreza :) Jeśli już, to na co dzień, bardziej naturalnie wyglądają pojedyncze kępki lub ewentualnie kawałek pasma szeroko rozstawionych rzęs, doklejonego przy zewnętrznym kąciku (powiększa oko na „migdałek” :)) Ale to też tak bardziej randkowo wygląda :) Zależy też, ile masz czasu, bo zakładanie kępek troszkę zajmuje (zwłaszcza, jeśli nie mamy w tym jeszcze wprawy). Trzeba odczekać z każdą, pojedynczą kępką około 40-60 sekund, żeby klej troszkę przesechł, zanim ją nałożymy na oczko. A jeszcze, przy codziennym stosowaniu, takie zabiegi mogą osłabić naturalne rzęsy, a mniej naturalny efekt będzie w ciągu dnia zdecydowanie bardziej zauważalny. Więc jeśli już musiałyby być sztuczne, to myślę, że tylko pojedyncze kępki, nie całe rzęsy :) Ale najlepszy, najbardziej dzienny i naturalny wygląd zapewni nam cudowny duet, z którym nigdy się nie rozstaję: najzwyklejsza zalotka i tusz do rzęs :))) Buziaki! ;*

      • Ania

        Chyba znalazłam takie idealne, i wyglądające naturalnie, ale dam znać kiedy już je kupię i sprawdzę efekt :D
        Mam do Ciebie jeszcze jedno pytanie, trochę nie w temacie. Widziałam w postach o paznokciach, że masz fajny kształt płytki – jakby kwadratowa, ale lekko zaokrąglona. Ja wciąż kombinuję z paznokciami. Mam w miarę wąską płytkę, ale krótkie palce które chciałabym optycznie wydłużyć dzięki paznokciom. Zawsze nosiłam je w tak kształcie, jakie mają naturalnie, po obcięciu – tzn. zaokrąglone końce. Wszędzie na blogach króluje kwadratowy kształt, który mi się ogólnie u kogoś bardzo podoba. Ale u mnie niestety mam wrażenie, że „nic nie robi” dla długości palców. Zagmatwanie to napisałam :D generalnie pomyślałam, że paznokcie kwadratowo-zaokrąglone mogłyby się sprawdzić :D i dlatego mam pytanie, chociaż wiem że to żadna filozofia – jak je spiłowujesz? najpierw na kwadratowo, a potem delikatnie łągodzisz linię paznokcia?

        • Blondeme

          Oj Ty mój kombinatorze kochany ;* :D Jeśli zależy Ci na naprawdę naturalnym efekcie, moim zdaniem żadne z doklejanych na paseczku takiego nie dadzą, a miałam ich dziesiątki :))) Kępki są naturalniejsze od pełnych, ale również do pełnej naturalności im daleko. Ale jeżeli masz już upatrzone – spróbuj, może akurat znalazłaś takie cudo :))) Jeśli jednak planujesz zakładać codziennie sztuczne, to może warto rozważyć plusy i minusy metody 1:1? :)
          A co do pazurków :) Wąska płytka to bardzo duży atut! :))) Zwłaszcza jeśli chcemy optycznie wyszczuplić i wydłużyć palce :) A jeśli chodzi o kształt płytki, to najlepiej wydłużają je właśnie mocniej zapuszczone migdałki (zaokrąglone) :) Kwadratowe będą optycznie pogrubiać i skracać. Pazurki lepiej malować ciemniejszymi lakierami niż jasnymi perłowymi. A przy francuskim manicure, linia uśmiechu najlepiej żeby była „bardziej uśmiechnięta”, nie płaska czy leciutko wygięta :) Jeśli chodzi o piłowanie paznokci to tak, jak napisałaś, z kształtu kwadratowego przechodzę do zaokrąglania boków płytki :) Używam pilniczków szklanych i drobnoziarnistych papierowych, żeby zminimalizować ryzyko rozdwajania krawędzi płytki (metalowe bardzo ją szarpią, powodując mikro „zadziorki”) :))) Buziaczki! ;**

  3. katarzyna

    Ja również jestem zachwycona Twoim blogiem! Chciałam Cię zapytać, czy używasz/używałaś tzw suchych szamponów? Może napisałabyś o tym jakąś notkę? Jestem bardzo ciekawa Twojej opinii :) Pozdrawiam i życzę powodzenia w dalszym prowadzeniu tego cudownego bloga :*

  4. No i wreszcie jest :-). Twoje rysunki zapisuję w folderze „Moje inspiracje”. Chyba się skuszę na te sztuczne rzęsy :D Chciałabym zobaczyć jaki jest efekt u Ciebie, zarówno z przyczepionymi sztucznymi rzęsami jak i bez, czy da się to zrobić? :-). Faktycznie masz bardzo przyjemną i radosną twarz i bardzo lubisz pisać zdrobnieniami tak ja Ja :D „rzęski, włoski, Kochane itd.” :D:D:D.

    • Blondeme

      Niesamowicie mi miło! ;*:))) Ze zdrobnieniami, to w sumie tak jakoś samo wychodzi – bardzo często nawet się zorientuję, że tak napisałam :D A jeśli chodzi o sztuczne rzęsy, to trzeba się po prostu ten pierwszy raz przełamać :))) A jak wybierze się odpowiednie i do tego świetny klej, to naprawdę nie jest to nic trudnego – sama przyjemność, zarówno podczas aplikacji, jak i noszenia :))) Sztuczne rzęsy miałam w makijażu Victoria’s Secret, a w reszcie tematów swoje naturalne :) (nie wiem, co to był za model dokładnie, jedynie jestem pewna, że Ardell, ale troszkę podtuningowany przeze mnie :D) Buziaczki! ;* :))))

  5. Claryn

    Heeej myszko! Pisze już do wszystkich, ale żadna blogerka albo nie potrafi mi pomóc, albo nie chce się jej odpisać… Ale znalazłam na szczęście Twoj blog – moze ty mnie uratujesz :)) Z racji tego, że tak jak ja, masz włosy rozjaśniane, troche sie na tym znasz. Twój kolorek jest wręcz przepięęękny. :) Ja miałam rozjaśniane i mam włosy ŻÓŁTE… tzn. nie aż tak bardzo żółte, jakby to nazwać, zbyt miodowe… Bo o ile w domu kolor jest w miare ok, to w świetle dziennim jednak ta żółć mi przeszkadza. I pytanko…JAk poradzić sobie z tym żółtkiem? Fryzjerka mi to tonowała/przyciemniała do normalnego, chłodniejszego blondu, aczkolwiek… kilka myć i znowu to samo.musiałabym chyba farbować co tydzień. :( Zalezy mi dokładnie na takim kolorku, gdyż doczepiam włosy, a wiele osob mi mowi, ze jednak roznice troche widac…

    http://www.doczepiane.pl/196-large/naturalne-doczepiane-wlosy-clip-in-40-cm-120-gram.jpg

    http://www.doczepiane.pl/img/stylizacje/mary2.jpg

    a tutaj filmik jak sie prezentuja w swietle dziennym: http://www.youtube.com/watch?feature=player_embedded&v=4k_m9WrqBr4

    Moze ty mi jakos pomozesz:( Juz nie wiem na jaki kolor je zafarbowac, zeby byly niemal identyczne :(jesli sie na tym znasz i jakos CI to ulatwi to moge podeslac zdjecie…

  6. Czy mogę wiedzieć co robisz przy swoich rysunkach by tak pięknie je rozświetlić jak na przykład na policzkach powyżej? Czy dodać im blasku, używasz jakiegoś brokatu?
    Na jakim papierze rysujesz, ma taki inny kolor, gdzie mogę go kupić?
    Myślałaś nad zrobieniem posta „jak rysować oko?” – przepięknie ci wychodzi:>
    Z góry dziękuję za odpowiedź!

    • Blondeme

      Paulo :))) Ale to właśnie cała magia rysunku polega na tym, żeby nie powielać schematów, a starać się stworzyć swój własny, niepowtarzalny styl :) Kombinuj ze światłem, fakturami, różnymi mazidłami – wszystkim, co może sprawić, że Twoja praca będzie jak najpiękniejsza :))) Zawsze wkładaj całe serce, w to, co robisz, twórz tak jak czujesz :))) Najważniejsze, żeby rysunek był w pełni Twój :) Wtedy na pewno będzie piękny i wyjątkowy :)))

      A co do rysuneczków oczu :) Przeogromnie się cieszę, że się podobają :)) Nad takim postem jeszcze nie myślałam, ponieważ za każdym razem zaczynam rysować od czegoś innego, dlatego nie mam utartego schematu :)) Pozdrawiam serdecznie! :)))

  7. Eliza

    Tak, nawet na zdjęciach wyglądasz na bardzo przyjacielską osóbkę :D To niesamowite, że rysujesz tak, jakbyś skończyła ASP :D Co do rzęs, to klej Duo zdał u mnie test :D Trochę dziwnie się czułam zaraz po przyklejeniu rzęs, ale za chwilkę zapomniałam, że w ogóle je mam także bardzo się cieszę, że spróbowałam :) No i co najważniejsze, nie wylądowały na soczewkach ;D Dzięki za te wszystkie, tak praktyczne porady :*:)

    • Blondeme

      :D ;*// Bardzo, bardzo dziękuję! ♥ :))) I cieszę się ogromnie, że Duo się sprawdził! :))) No właśnie, to jakby takie uczucie zimna jest na początku dziwne :D Ale później jest już wszystko cudnie :))) Nie ma za co, jestem przeszczęśliwa, że mogłam pomóc! ;* Buziaczki! ;* :))))

  8. Wiewiór

    Ten rysunek jest absolutnie przecudny! Genialnie wycieniowane policzki i super pomysł z rzęsami! Zajmujesz się czymś związanym z rysunkiem na co dzień? Pozdrawiam ;)

    • Blondeme

      ooo Wiewiór kochanyyy ;* Gdziesz się podziewał przez te wszystkie „lata”?! :D ;*;* // Jeśli makijaż podciągnąć pod formę malarsko-rysunkową, to po części tak :P Buziaczki! ;**

  9. mam te rzęsy i uwielbiam je:)))

  10. Ika

    Witam,

    Blondeme mam prośbę. Czy byłabyś tak miła żeby wstawić link do strony z klejem Duo, bo widzę, że są co najmniej dwa podobne innego producenta.

    Bardzo proszę:)

  11. Ika

    Dziękuję Ci za szybką i pomocną odpowiedź!:)

    Pozdrawiam:)

  12. karolinka

    Cześć, masz bardzo fajnego bloga. <3 Mam krótkie rzęsy a chciałabym żeby były długie i geste … Mam 15 lat i nie wiem za bardzo dużo o makijażu . Czy mogłabyś mi pomóc?co mam zrobić żeby moje rzęsy były długie ? Troszkę boję się spróbować ze sztucznymi rzęsami . Nie wiem jakie miałabym wybrać i jak je kleić. A może lepsze by były odżywki do rzęs ?

    • Hej, hej! :)) Karolinko, na sztuczne rzęsy masz jeszcze sporo czasu! :) Teraz można próbować z gotowymi odżywkami lub olejkiem rycynowym (ale w pełni naturalnym, nierafinowanym i tłoczonym na zimno, który dodatkowo może je jeszcze delikatnie przyciemnić, jeśli są jaśniejsze). Jednak zarówno gotowe preparaty, jak i naturalne sposoby, nie u wszystkich sprawdzają się jednakowo i trzeba po prostu próbować :) Zapraszam serdecznie do tego wątku: http://blondforum.pl/Temat-jak-zagescic-rzesy :)) Różne produkty i różne opinie :)

      Pozdrawiam serdecznie! :)))

Komentarze