BLNDEME

Piękne włosy: odpowiednia pielęgnacja potrafi zdziałać cuda! :)

Tak. :-) Odpowiednia pielęgnacja potrafi przeogromnie WIELE! :) Oczywiście, niekiedy potrzeba więcej czasu i sporej dawki cierpliwości, ale dla pięknych włosów warto! :) A, jak bardzo dobrze wiemy, chcieć to znaczy móc! 
Oto wiadomość od jednej z moich wspaniałych Czytelniczek, która właśnie rozpoczyna sumienną pielęgnację. :)

Wiadomość od Czytelniczki :)
pielegnacja-wlosow-blond-co-robic

biala-rozaKochana! ;* Przede wszystkim, ogromnie się cieszę, że wszystko tak dokładnie opisałaś i zechciałaś się tym z nami podzielić! :) To wspaniałe i na pewno nikogo nie zanudzi – wręcz przeciwnie! :)
Bardzo, bardzo dziękuję! ♥ To dla mnie niezwykle ważne, żeby blog był pomocny! :) A wracając do tematu włosów – jeśli będziemy je odpowiednio pielęgnować, zdziałamy cuda! ;* I właśnie to musimy sobie uświadomić już na samym początku, aby wytrwać w walce o piękne włosy. :)

Schudnąć 12 kg w 5 miesięcy to niesamowicie wiele! A dla mnie to wielgaśny znak, że masz silną wolę i na pewno osiągniesz „włosowy sukces”! :) Ja również kiedyś prostowałam swoje rozjaśniane włosy i to nawet dwa razy dziennie! Myłam je zbyt agresywnie odtłuszczającym szamponem, nie olejowałam, nie nawilżałam – żadnych masek, odżywek czy jedwabiu/serum. Włosy były przesuszone, puszyły się, a na końcach dosłownie roztrajały. Ale odpowiednie działania i wszystko jest do zrobienia! :)

Szampon. Jeśli chodzi o delikatne szampony, to moim faworytem jest HiPP Babysanft :) Natomiast z niebieskim Babydreamem byłabym ostrożna – nie służy on coraz większej ilości osób, dlatego uważnie obserwuj swoje włosy, Kochana. Nie wspomniałaś jednak, z jakiego szamponu zrezygnowałaś ;* Bowiem obecność SLS wcale nie musi równać się z koniecznością odstawieniem szamponu (więcej o SLS – klik) – szczególnie, jeśli służy on naszej skórze głowy i włosom na długości (a te możemy zabezpieczać na długości maską, odżywką lub olejem podczas mycia (metody mycia [klik] – punkt 1.) :)). Wiele zależy od zastosowanego w szamponie stężenia detergentów anionowych, składników towarzyszących, częstotliwości mycia, kondycji włosów oraz tego, jak bardzo wrażliwy jest nasz skalp.

kwiatNaturalna maska. Jeśli chodzi o naturalną maseczkę, o której napisałaś – przyjrzyjmy się jej z bliska. :-) Jeśli tworzymy własne mieszanki, musimy być bardzo ostrożne w doborze produktów i przede wszystkim, świetnie znać swoje włosy. W przeciwnym wypadku, możemy narobić sobie więcej szkody, niż pożytku. I pamiętajmy – wbrew panującej opinii, nie zawsze to, co w pełni naturalne, będzie dla naszych włosów dobre.

Olejek rycynowy. Nie stosowałabym go na całą długość włosów, bo choć ładnie nabłyszcza, może na dłuższą metę przesuszyć, zwłaszcza rozjaśniane, wysokoporowate blondy (dokładniej opisane działanie olejku rycynowego na włosy i skórę głowy – klik). Dodatkowym „efektem ubocznym”, może być też widoczne przyciemnienie koloru, co dla blondynki jest często dyskwalifikującą go wadą. U wielu osób, olej rycynowy wcierany w skórę głowy, działa cuda w kwestii zagęszczenia i przyspieszenia porostu włosów (jednak potrzeba cierpliwości), ale u niektórych, wręcz przeciwnie – może wzmagać ich wypadanie (warto wziąć to pod uwagę i być ostrożnym w nakładaniu jakichkolwiek specyfików na skórę głowy). Dlatego, jeśli chciałabyś eksperymentować z olejkiem rycynowym nakładanym na skalp, warto obserwować, jak rozwija się sytuacja w Twoim przypadku. :)

Naftę kosmetyczną wymieniłabym na jednonienasycony lub wielonienasycony olej (tutaj lista olejów + dobór – klik :)). Może być to chociażby olejek z pestek malin, awokado, makadamia, ze słodkich migdałów lub parę kropelek gotowej  mieszanki: oliwki HiPP lub Babydream fur Mama. :)

Żółtko i cytryna to dla wysokoporowatych, rozjaśnianych włosów (w zdecydowanej większości przypadków) niekorzystne składniki. Żółtko to proteinowe bum, przy którym, ogromnie ważne jest jednoczesne, optymalne nawilżenie (w przeciwnym wypadku może dojść do przeproteinowania). Nieodpowiednio stosowane proteiny usztywnią i spuszą włosy, a poza tym, mamy tu do czynienia z dużymi cząsteczkami, które działają jedynie powierzchownie. Natomiast sok z cytryny, to niskie (kwaśne) pH, którego blond włosy zazwyczaj nie lubią – również może spowodować puszenie.

kwiat-bialyOliwa z oliwek. Jest to olej jednonienasycony (o wysokiej zawartości kwasu oleinowego), a ta grupa najpewniej (wśród trzech) spodoba się wysokoporowatym blondom. Jednak przy jasnym, chłodnym odcieniu włosów, oliwa może je nico „przyżółcić” – warto mieć to na uwadze i bacznie obserwować. :-)
W przypadku olejowania, dobrze by było zastosować metodę  na mokro  „rosołek” (tutaj [klik] – pierwsza metoda). A jeśli będziesz miała wątpliwości co do jakości tej oliwy, wówczas klik (jak wybrać wartościowy olej) :) lub podeślij mi zdjęcie etykietki – sprawdzimy wtedy, co i jak. :)

Później, na „naolejowane” włosy, nawilżająca maska, na przykład pomarańczowy Biovax dla włosów suchych i zniszczonych (na około 20-30 minutek pod foliowy czepek, który dodawany jest w pudełeczku do maski Biovax’ów i turban z ręcznika/czapkę zimową – dla wzmocnienia efektu działania maski [tutaj dokładny opis stosowania maski] :)). Warto też spróbować, dodać do maseczki łyżeczkę mąki ziemniaczanej, która pięknie wygładza włosy (maseczka z mąką ziemniaczaną – klik). Do tego, na koniec, emolientowa odżywka z delikatnym silikonem, na przykład Garnier Oleo Repair (do włosów suchych i zniszczonych).

Siemię lniane. A wcierałaś lniany glutek w mokre włosy? :) Żel lniany powinien bardzo ładnie podkreślić naturalny skręt włosa. Wgniatamy go w jeszcze mokre, ale odciśnięte z nadmiaru wody włosy ( + uważamy, aby się nie posklejały) i pozostawiamy do wyschnięcia. Jeśli jednak nie będzie dobrze służył – odstawiamy. :)

Rozczesywanie włosów. Bardzo ważne jest też rozczesywanie – jeśli włosy mają tendencję do kręcenia się lub falowania, robimy to na tylko mokro (najlepiej grzebieniem z szeroko rozstawionymi zębami oraz po wcześniejszym nałożeniu odżywki bez spłukiwania czy wtarciu kilku kropelek lekkiego olejku).

Wcierka Jantar. Co do wcierki, to na pewno powinna być to wersja bezalkoholowa (są dwie dostępne). Ale najlepiej zdecydować się na jedną rzecz, albo wcieramy olejek rycynowy, albo tę wcierkę. :)

Picie pokrzywy powinno przyspieszyć porost włosów, wzmocnić je, a nawet i poprawić stan cery. :) Ale bardzo ważne jest, aby uzupełniać jednocześnie witaminy z grupy B i magnez (napar z pokrzywy wypłukuje je z naszego organizmu).

Ja również najserdeczniej Cię pozdrawiam i życzę Ci zdrowych i najpiękniejszych włosów blond! ♥ A w razie czego, oczywiście pisz! ;* Zawsze postaram się pomóc, najbardziej jak tylko potrafię! :)))

Najsłodsze buziaki! ♥

20 komentarzy

  • Początki
    16 września 2013 at 11:08

    Dziękuje ślicznie, że odpisałaś. Bardzo przydatne dla mnie informacje, dzięki nim postaram się nie popełnić jakiś drastycznych błędów. Co do glutka lnianego to dawałam na mokre włosy ale mój błąd to rozczesanie na sucho gdy nie dały się fajnie ugnieść i z tąd ten puch na głowie :) Olejek rycynowy pozostawię dla rzęs i brwi. Jeśli chodzi o odżywkę Jantar to nie doczytałam się alkoholu w składzie chyba, że jest pod jakąś inną nazwą. Niestety mieszkam na wsi i do najbliższego Rossmana czy dobrej apteki mam ok 30km,
    Polecisz jakiś suplement, który powinnam przyjmować podczas picia pokrzywy?
    Postaram się już nie szkodzić swoim włosom. Kilka dni temu przycięte zostały ok 10cm i myślę jeszcze na zimę skrócić je jeszcze na wysokość ucha (teraz sięgają troszkę za ramiona) aby wyrównać z tymi co się wyłamały. Włosy odrosną szybko a jeśli o nie dobrze zadbam to myśle, że mi się odwdzięczą. Trzymajcie za mnie kciuki. Pozdrawiam wszystkie kobitki, które dążą do zdrowych, pięknych i długich włosów :*

    • Blondeme
      16 września 2013 at 17:26

      Nie ma za co kochanie! ;* Zawsze pisz, jeśli będziesz miała pytanie :)))
      // Wersja bez alkoholu, to Jantar – „odżywka do włosów i skóry głowy” :)) Jeśli stosujemy wcierki, to najlepiej zrobić przerwę po około 3 tygodniach / miesiącu, bo skóra głowy się szybko przyzwyczaja i później, stosowany przez nas preparat, może nie działać już tak dobrze, jak na początku :)
      // Niestety, jeśli chodzi o tabletkowe suplementy, to nigdy takich nie stosowałam, ponieważ jestem w ich przypadku na nie, więc nie chciałabym polecać czegoś w ciemno, czego nie testowałam na sobie i ogólnie nie polecam :) (nic nie zadziała tak dobrze, jak zdrowa, wartościowa dieta! :)) Obecnie dostępne są różnorodne zestawy witamin i minerałów, jeśli więc zdecydujesz się na nie, to na pewno znajdziesz coś dla siebie :))
      // A jeśli chodzi o zejście z długości, na pewno wiele Czytelniczek pogratulowałoby Tobie odwagi! :) Bo to krok, wymagający naprawdę olbrzymiej odwagi :)) Ale może jeszcze zobacz, jak spisze się pielęgnacja? :)) Być może uda się jednak uratować włosy na długości, bez konieczności podcinania! :)) W każdym razie, na pewno jestem za Tobą całym sercem! ;**
      Buziaczki! ;**

  • Początki
    16 września 2013 at 11:26

    Może nie na temat ale ślicznie rysujesz. Mamy coś wspólnego bo ja kiedyś też rysowałam i malowałam ale teraz z braku czasu niestety już od dawna nic nie nabazgrałam heh.

    • Blondeme
      16 września 2013 at 17:28

      Najserdeczniej dziękuję! ;* :))) Rysunek to dla mnie cudowność, chyba największa moja pasja :))) Dlatego właśnie pokochałam robienie makijażu, bo to również w moim odczuciu, nieco inna jego forma :))) Mam ogromną nadzieję, że uda Ci się jednak powrócić do rysowania! ;* Buziaczki! ;**

  • Agnieszka
    21 września 2013 at 13:02

    Witam Cię serdecznie,

    szukając wszędzie pomocy natrafiłam na Twojego bloga i pomyślałam, że w końcu trafiłam na kogoś kto mi może pomóc!
    Ale od początku…
    Mam 23 lata, jak byłam młodsza miałam piękne, długie i gęste włosy. Od 15 roku życia zaczęły się eksperymenty: farbowanie, prostowanie, kręcenie… Tym wszystkim odprowadziłam swoje włosy do katastrofy. Mam 5 włosów na krzyż i wciąż wypadają, do tego są suche, puszą się i falują, matowy jasny blond. W końcu pomyślałam, że czas to zmienić. Szukając informacji ciężko było wychwycić najważniejsze rzeczy, które mogłyby pomóc moim włosom. Jestem studentką, utrzymuję się sama, więc nie za bardzo stać mnie na wszelkiego rodzaju eksperymenty, czyli „kupuj aż znajdziesz”. Dlatego zgłaszam się do Ciebie po pomoc…
    Jak mam poradzić sobie z moimi włosami? Chciałabym odzyskać moje włosy z dzieciństwa.
    Na początek kupiłam wcierkę Jantar oraz odżywkę Garnier awokado i masło karite, ale nie mam pojęcia co dalej… czego powinnam używać do mycia włosów i przede wszystkim jak je myć, jakich olejów, masek używać, w jakich ilościach i proporcjach. Potrzebuję rady osoby, która się na tym zna i wiem, że pomoże rozwiązać mój problem…
    Dlatego niecierpliwie czekam na odpowiedź i przepraszam, że obarczam Cię taką wiadomością, ale ręce mi opadają…

    Pozdrawiam Cię ciepło i ściskam,
    Agnieszka.

  • Początki
    22 września 2013 at 23:52

    Hey Kochana:) Chciałam się pochwalić iż dziś znowu zmierzyłam obwód ściśniętego kucyka ale na czubku głowy razem z połamanym przodem, który do tyłu przy ostatnim mierzeniu nie dostał i ujrzałam dla mnie śliczne 6 cm :D Myślę, że nie będzie źle przy dalszej pielęgnacji. Zauważyłam również, że po umyciu włosów ( myję co ok 3dni ) gdy wetrę trochę odżywki na całą długość włosów – Jantar ( mam tą przezroczystą butelkę, ” odżywka do włosów i skóry głowy” to moje włosy się tak nie puszą i są trochę bardziej obciążone. Po dwóch tygodniach codziennego stosowania na skalp mogę stwierdzić, że trochę szybciej urosły, na pewno uniosły się od nasady i babyhair na razie mało:( Ale chciałam zapytać co byś poleciła na plączące się włosy. Czesząc codziennie moją 10 letnią córę, która ma gęste i dość grube włosy ( nie po mnie, niestety :( ) jest duży problem, ma bardzo sypkie, lejące się proste włosy i co się uczesze zaraz są poplątane dalej. Kiedyś jej ścinałam do uszu bo nie chciała się czesać ale teraz nie chce jej ścinać bo ma śliczne włosy. Jaki szampon, odżywkę i coś do spryskania by się lepiej rozczesały mam jej kupić by nie niszczyć jej włosów. Staram się w niej zaszczepić świadomą pielęgnację i już od najmłodszych lat jej powtarzam by nie farbowała włosów chemią bo ma śliczny ciemny blond. Chciałabym jej robić tyle fajnych fryzur a ona „nie” bo ciągle boli, tak jej się plączą włosy choć ma zdrowe. Proszę poradź mi coś.
    Całuję serdecznie
    Joanna

    • Blondeme
      23 września 2013 at 04:22

      Gratuluję, kochanie! ;* Trzymaj tak dalej! :))) Na baby hair trzeba będzie jeszcze troszeczkę poczekać ;* Ale jak już się pojawią, to będzie ich tyyyle :)))

      // Przy pielęgnacji dziecięcych włosków, trzeba kierować się przede wszystkim składem – nie oznaczeniem na etykietce, że produkt przeznaczony dla dzieci, to na pewno :) Wiele tego typu produktów zawiera bardzo silne detergenty i alkohol denaturowany, które mogą bardzo wysuszać (+ podrażniać i uczulać wrażliwą, dziecięcą skórę głowy), a tym samym, plątać włoski.

      Bardzo fajny jest delikatny olejek z pestek malin, nakładany na suche włoski (rozcieramy w dłoniach parę kropelek) :) Wygładzi je, odżywi i ładnie nabłyszczy, a dodatkowo, to najwyższy naturalny filtr przeciwsłoneczny :)

      Do tego, na pewno szampon bez SLS i alkoholu, na przykład HiPP Babysanft lub balsam do kąpieli Babydream fur Mama :)

      Maski o bardzo ładnym składzie ma Biovax. Wersja pomarańczowa nawilża i wygładza, a niebieska, mleczna Biovax Latte, zawiera delikatny, łatwo zmywalny silikon, który utrzymuje wilgoć wewnątrz włosa, chroni go przed czynnikami zewnętrznymi oraz uszkodzeniami mechanicznymi i na pewno ułatwi rozczesywanie. Można spróbować nałożyć którąś z nich, na całą długość włosów (około 5 cm od skóry głowy) i zawinąć w turban z ręcznika na 15-20 min.

      Na pewno nie stosowałabym niczego z ciężkimi silikonami i innymi mocno filmotwórczymi substancjami, które mogą nadbudowywać się na włosie, żadnych ziołowych specyfików i na pewno bez alkoholu denaturowanego (w składzie oznaczony jako: Alcohol denat., Alcohol). Ale nigdy nie zajmowałam się dziecięcymi włoskami, więc to tylko moje sugestie ;*

      Buziaczki! ;*

  • Asix
    24 września 2013 at 19:37

    Witaj! Treści zawarte w Twoim blogu bardzo mnie zaskoczyły. Profesjonalizm, fakty poparte nauką oraz bardzo ładna oprawa graficzna. Rzadko można spotkać kogoś tak utalentowanego, otwartego i kreatywnego :) Czy możesz coś powiedzieć o (chyba nowym,bo nigdy wcześniej go nie spotkałam) Biovaxie z keratyną i jedwabiem, w niebieskim pudełku? :)

  • Ala
    23 października 2013 at 22:23

    Dzięki Tobie odzyskałam nadzieję, że moje rozjaśniane włosy będą piękne i miękkie! :D używam szamponu i olejku Babydream, który polecasz i jest coraz lepiej:)) ale…do wymarzonej długości włosów (podziwiam Twoje!:) ) jeszcze mi daleko:( doradzasz coś na porost włosów, czy wcierka Jantar naprawdę działa?:D pozdrawiam

    • Blondeme
      25 października 2013 at 02:26

      Ogromnie się cieszę! :))) Pozytywne nastawienie jest bardzo ważne! :)))

      Jeśli chodzi o wcierkę Jantar :) Wiele osóbek zauważyło podczas jego stosowania, bardzo zadowalające efekty, ale ja, osobiście, go nie stosowałam (nie stosuję żadnych „mazidełek” na skórę głowy :)), więc polecić nie mogę :) U mnie niesamowicie zadziałała przede wszystkim odpowiednia dieta, czyli działanie od wewnątrz, które jest zdecydowanie najwspanialszą i najskuteczniejszą metodą :)) Spożywam m.in. pełnowartościowy, nierafinowany i tłoczony na zimno olej lniany (źródło NNKT), jem bardzo dużo warzyw i owoców, orzechy, chude mięsko :) Do tego dużo świeżego powietrza, wyzbycie się niepotrzebnych stresów i jak najwięcej czasu z Ukochanym :))

      Pozdrawiam serdecznie! :)))

  • daria
    9 listopada 2013 at 11:00

    masz wspaniałego bloga, wiem, że dostajesz wiele takich komentarzy, zwróciłam uwagę, że nie tylko ja się tak zachwycam tym blogiem i samą Tobą! :) dostałam odpowiedzi na mnóstwo moich pytań, na które nie umiał mi odpowiedzieć nawet fryzjer (doszłam też do wniosku, że chyba skończę z fryzjerami..), przeczytałam tak wiele tematów i teraz jestem pewna, że jest to odpowiednia chwila aby zadbać o moje włosy! jeśli będziesz miała czas to proszę Cię o odpowiedź, mam tak wiele pytań! posiadasz tak dużą wiedzę :D Mam krótkie (do ramion), blond włosy, robiłam z nimi wiele rzeczy i niestety bardzo je zniszczyłam. Blond mimo wszystko jest naturalnym, niestety po mojej zabawie z włosami ściemniał. Codziennie wstaję i budzę się z nadzieją, że tego dnia dam radę je ułożyć.. niestety jak co dzień są przesuszone, zniszczone, pozbawione blasku, a końcówki to chyba mój jeden z największych koszmarów… Natrafiłam na twój blog bo jakiś czas temu usłyszałam hasło „olejowanie włosów”, co mnie bardzo zaciekawiło i dzięki Tobie jestem pewna, że chciałabym zacząć taką kurację. Jednak nie wiem jak się za to zabrać jeśli chodzi o moje włosy.. bardzo boję się, że jak będę z nich zmywać ten tzw. „zły” silikon to włosy będą za rzadki i jestem pewna, że w jeszcze tragiczniejszym stanie niż są.. o ile to w ogóle możliwe! jednak może to właśnie będzie najlepsze rozwiązanie, w połączeniu z tą maseczką biovax? Ile taka kuracja musiałaby trwać? po czym bym poznała, że mogę już zacząć olejowanie? czy oprócz szamponu z sls, używać też w tym czasie jakiegoś innego? z jakim olejkiem zacząć olejowanie? może rycynowym lub kokosowym? jakim szamponem myć głowę gdy olejuję włosy? rozumiem, że tych pytań jest strasznie dużo, nie chcę Cię nimi zamęczać, z góry bardzo dziękuję :*** oczywiście odkąd wpadłam na Twojego bloga jestem stałą czytelniczką! tak się cieszę, że takie cudo jest w internecie, w którym ostatnio trafiałam na same głupoty! :D

  • Marzena
    19 lutego 2014 at 00:34

    Hej!!!
    Znalazłam na Twojej stronie bardzo dużo przydatnych informacji.
    Gratuluje tak wspanialej strony i takiej wiedzy.
    Ja jestem początkująca w temacie prawidłowego pielęgnowania włosów i Twoje wskazówki są mi bardzo pomocne. Jednak ciężko mi dostać jakiekolwiek kosmetyki, które wymieniasz bo mieszkam w UK. Czy znasz możne jakieś dobre warte polecenia kosmetyki do włosów rozjaśnianych. Chciałabym zacząć pielęgnować moje włosy według twoich wskazówek, ale ciężko nawet o odżywkę…. Znam angielski, ale etykiety ze składem są zbyt skomplikowane. Ciężko mi odnaleźć coś wartościowego. Napisz proszę czy mogłabyś mi pomoc. Dziękuję i życzę wszystkiego dobrego!

    • Blondeme
      20 lutego 2014 at 21:48

      Marzenko kochana! :) Cieszę się ogromnie i baaardzo, bardzo dziękuję za tak ciepłe słowa! :)) Słońce, niestety nie orientuję się, jakie włosowe kosmetyki są tam dostępne :( Ale na naszym blondziakowym forum jest parę osóbek mieszkających w UK! :))) One na pewno będą w stanie pomóc! ;** :)))

      Najserdeczniej pozdrawiam! ♥

  • Magda29l
    30 marca 2014 at 21:01

    Witam serdecznie, w jaki sposób nawilzac włosy? Co stosowac, jakie preparaty bo piszesz ,ze trzeba je nawilzac dobrze gdy stosuje sie np proteiny ? Stosowac odzywki bez spłukiwania czy ze spłukiwaniem? Mogłabys podac nazwy? a maseczki jakie? Mam suche włosy, zaczełam je olejowac ,ale za Twoja radą chce je równoczesnie nawilzac bo sa suche.Jestes bardzo dobrym fachowcem, przeczytalam wiele twoich porad,ale nie wiem czym nawilzac włosy by ich nieprzeproteinowac.Dziękuje kochana za pomoc :*

  • Kasia :)
    27 lipca 2014 at 19:40

    WITAJ! :)

    Jestem zakochana w Twoim blogu. Trafiłam na niego parę dni temu i uważam, że jest to jeden z najlepszych blogów. Podziwiam Twoje zaangażowanie i to, co robisz dla innych osób. Czytałam wiele Twoich wpisów, ale nie znalazłam odpowiedzi na moje pytanie, więc bardzo Cię proszę, o odpowiedź na kilka z nich.

    Mam włosy prawie do pasa. Włoski są proste, jak druty. Mój kolor to naturalny blond. Po pobycie na plaży moje włosy mają wszystkie możliwe odcienie blondu. Moje włosy nie są bardzo zniszczone, ale szybko się przetłuszczają i są troszeczkę wyniszczone szczególnie na końcówkach. Używam tego szamponu, co ty już od paru miesięcy i jest to super szamponik do tego używam odżywki Gliss Kur z płynnym jedwabiem bez spłukiwania. Nie wiem czy jest to dobra odżywka do moich włosków. Chciałabym się zapytać czy mogłabyś polecić mi jakieś kosmetyki, które mogłabym używać. Zależy mi na tym, by moje włosy były ładne, bo zapuszczałam je dość długo. Z góry dziękuję za pomoc. :)

    Twój blog jest cudowny. Pozdrawiam :D Dziękuję :)

  • Kasia :)
    1 sierpnia 2014 at 19:39

    Witaj :)

    Masz wspaniałego bloga. Uwielbiam go. Cieszę się, że są jeszcze takie rzeczy w internecie. Wiem, że wszyscy Ci to mówią, ale podziwiam Twoje zaangażowanie, profesjonalizm…

    Jeśli znalazłabyś chwilkę czas czy mogłabyś odpowiedzieć na moje pytania. Mam długie do pasa blond włosy. Po wizycie na plaży mają wszystkie możliwe odcienie blondu. Nie są bardzo zniszczone, ale moje końcówki się rozdwajają i są w opłakanym stanie, a włosy są troszkę zniszczone i wysuszone. Używam odżywki do włosów Gliss Kur z jedwabiem bez spłukiwania i szamponu Hipp Babysanft. Nie sądzę, że taka pielęgnacja wystarczy moim włosom. Czy mogłabyś poradzić mi jakieś sposoby na to, by moje włosy były piękne? Poradzisz mi jakieś preparaty do włosów, odżywki lub maski, bo szampon jest świetny :)

    Z góry dziękuję za odpowiedź. Pozdrawiam :) i dziękuję

  • Ola
    1 marca 2015 at 23:22

    Witaj,
    ostatnio stwierdziłam, że dobrym sposobem na zarobienie kilku groszy będzie sprzedanie włosów na perukę, a żeby dostać jak najwięcej stwierdziłam, że dobrze byłoby zatroszczyć się o ich stan. I tutaj rozpoczęły się moje poszukiwania „jak dbać o długie włosy”. Nie spodziewałam się, że ten temat może być tak szeroki i skomplikowany :P Chcę włosy odżywić, sprawić, że będą miękkie w dotyku i zlikwidować rozdwojone końcówki. Już od kilku dni czytam różne blogi i nagle zdałam sobie sprawę, że samo mycie to jednak nie wszystko :) Ale wszędzie jest tyle informacji, że sama już nie wiem co mam ze sobą zrobić.
    Zacznę od początku: jestem naturalną blondynką, nigdy nie farbowałam włosów, z natury są proste i od zawsze długie (teraz za łopatki), wiec nie stosuje i nie stosowałam też nigdy prostownicy a od kilku dobrych lat nie suszę ich suszarką (włosy zawsze myję na wieczór, osuszam ręcznikiem, rozczesuję i kiedy ja śpię, one się suszą same :)). Są geste, ale wydaje mi się, że raczej cienkie, dosyć mocne, ale rozdwajające się. Wyczytałam też, że niektóre włosy są porowate – coś mi mówi, że moje właśnie takie są (niektóre, nawet te na czubku głowy wyglądają jakby zablokowały się w suwaku, albo wyglądają na gładkie, a jak przesunę je między palcami to w dotyku są jakby szorstkie, z jakimiś wypustkami). W zasadzie nie ma z nimi większych problemów oprócz tego, że końcówki są szorstkie, włosy się przetłuszczają i przyzwyczajają do szamponów (bywa tak, że nie dokończę jednego opakowania i już muszę kupować inny szampon bo początkowy efekt po myciu minął i już na drugi dzień potrafią być tak przetłuszczone jak na początku były dopiero na trzeci :( )
    Czy mogłabyś doradzić mi jakiś sposób pielęgnacji? Mam zacząć od olejowania, a może od maseczek? Czy przy każdym myciu (myje głowę co 3 dni) muszę teraz stosować jakieś pomoce typu płukanki/oleje/maseczki? Dodam tylko, że przez cały czas staram się używać lekkich szamponów np. johnsons baby, Bambi. Aktualnie myję głowę Joanną z biosiarką i bursztynem :)

    Z góry dziękuję i serdecznie pozdrawiam :)

    PS. Piękny blog i ciekawe pomysły na fryzury, na pewno jakąś wypróbuję :D