BLNDEME

Olejowanie twarzy: pielęgnacja + olej z pestek malin

Olejowanie twarzy to dla mnie, już od dłuższego czasu, najwspanialszy sposób jej codziennej pielęgnacji. A moje ukochane oleje (z pestek malin i róży piżmowej) są wspaniałe zarówno dla skóry, jak i wysokoporowatych, rozjaśnianych blond włosów. Dzięki nim delikatna skóra twarzy jest bardziej miękka, elastyczna i promienna – nawet ulubiony krem (stosowany solo) nie zapewniał tak cudownego efektu! ♡ A jako że ostatnio, coraz częściej pytacie o moją pielęgnację twarzy, opowiem Wam dzisiaj o tym, jak i czym dokładnie ją olejuję. :)

Rysunek modowy

Baletnica blondynka rysunek modowy maliny

Olej czy krem? 

Tak naprawdę wszystko zależy od indywidualnych potrzeb naszej skóry. Pamiętajmy, że nie każdy naturalny olej roślinny będzie jej służył (przykładowo, inny olej wybieramy dla cery suchej, inny dla tłustej). Oczywiście, możemy całkowicie zrezygnować z kremów na rzecz olejowania, jednak najczęściej sprawdza się połączenie olej + nawilżający krem (ew. niekomedogenny żel hialuronowy 1%). Jeśli więc mamy ulubiony, pielęgnacyjny kosmetyk o przyjaznym składzie, nie rezygnujmy z niego na rzecz trudnych do przewidzenia eksperymentów. Możemy spróbować go za to udoskonalić, dodając do kremu kilka kropelek wybranego oleju roślinnego, tworząc w tym przypadku nawilżająco-natłuszczającą mieszankę, o zależnych od rodzaju zastosowanego oleju właściwościach.

Moja cera + jak dokładnie olejuję twarz

Moją cerę określiłabym jako normalną, nieco wrażliwą, ze skłonnością do przesuszenia. Używałam bardzo wielu kremów i na żadnym, jak dotąd, nie mogłam polegać w 100%. Obecnie moimi olejowymi ukochańcami są olej z pestek malin (stosowany rano) i z róży piżmowej (stosowany na noc). Obydwa mieszam z żelem hialuronowym 1% lub kremem nawilżającym i wmasowuję po uprzednim przemyciu twarzy hydrolatem różanym (zawsze na zwilżoną skórę). Nawilżenie i uczucie miękkości jest niesamowite! :)
Rano, przed nałożeniem makijażu, odczekuję około 10 malinaminut i zbieram ewentualny, niewsiąknięty nadmiar chusteczką higieniczną (olej z pestek malin jest bardzo lekki, więc nie powinien zadziałać komedogennie, nawet w przypadku cery tłustej). Skóra nie świeci się po nim nieładnym blaskiem, jest promienna, z naturalnym, bardzo świeżym „glow”.

*Nasz „malinek” może też delikatnie wygładzić płytkie, mimiczne załamania w skórze, jeśli jednak szukamy silniejszego działania przeciwzmarszczkowego, warto sięgnąć po olej z róży rdzawej (piżmowej), który pobudza syntezę kolagenu.

*Dla cery mieszanej, ze skłonnością do zaskórników – warto wypróbować. Poleciłam olejek malinowy moim dwóm przyjaciółkom, które mają właśnie taki typ cery i są nim zachwycone! :)

Dlaczego oleje z pestek malin i róży piżmowej działają?

Są to oleje należące do grupy olejów wielonienasyconych (podział + lista olejów roślinnych przynależących do poszczególnych grup – klik). W ich składzie przeważają kwas linolenowy oraz linolowy, a więc niezbędne wielonienasycone kwasy tłuszczowe. Ich niedobór sprawia, że nasza skóra staje się sucha i szorstka, ponieważ zwiększona jest wówczas przepuszczalność naskórka, co równa się zwiększonej utracie wilgoci (+ zaburzony zostaje proces keratynizacji). Oleje uszczelniają spoiwo międzykomórkowe (a więc jednocześnie barierę naskórkową), które odpowiedzialne jest za regulację odparowywania wody, a tym samym właściwy poziom nawilżenia. Stąd uczucie miękkiej, idealnie nawodnionej skóry po olejowaniu.

*Inne, wspaniałe oleje wielonienasycone to np. olej z wiesiołka, czarnej porzeczki czy ogórecznika, które zawierają niezwykle cenny, wielonienasycony kwas tłuszczowy – gamma-linolenowy (GLA). Jest on dla naszej skóry ogromnie ważny, ponieważ jego niedobór przyspiesza procesy starzenia, a im starszy organizm, tym mniejsza zdolność do syntezy GLA. 

Olejowanie twarzy – jakie są początki?

Malina owoc blog uroda olejOlejowanie nie od razu może przynieść oczekiwane rezultaty. Na początku, skóra może zareagować na olej niemałym buntem. Ale jeśli dany olej jest odpowiednio dobrany, w niedługim czasie powinno być już tylko lepiej (u siebie zauważyłam zdecydowaną poprawę już po około tygodniu stosowania). Od czasu, kiedy zaczęłam olejowanie twarzy, skończyły się moje problemy z przesuszeniem, skóra jest bardziej miękka, elastyczna i promienna. Pamiętajmy jednak, że każda skóra jest inna i może lubić inne rzeczy, dlatego bardzo ważne, aby znaleźć swojego indywidualnego, olejowego ulubieńca.

Ciemne strony olejowania

Rozpulchnienie cery – takiego terminu często używają dermatolodzy. Nie można powiedzieć, że w 100% nie mają racji i chcąc przepisać nam najdroższe kremy, są przeciwni naturalnemu olejowaniu. W tym przypadku, rozpulchnienie cery to rozszerzenie porów, na skutek niewłaściwie dobranego oleju. Jeśli wybierzemy olej ze zbyt dużą zawartością kwasu oleinowego (np. oliwa z oliwek czy olej migdałowy), a nasze sebum ma go w swoim składzie zbyt wiele, wówczas trudniej będzie mu się „przepychać” przez pory, a próbując się wydostać – rozszerzy je.

*Bardzo ważne: sebum skóry trądzikowej, tłustej, zawiera większe ilości kwasu oleinowego niż zdrowej.

Jaki olej wybrać?

  • nierafinowany i tłoczony na zimno (dzięki temu, będzie zawierał wszystkie drogocenne składniki),
  • naturalny, czysty (bez zbędnych dodatków),
  • z krótkim terminem ważności (im krótszy, tym mniej konserwantów),
  • z certyfikatem jakości,
  • najlepiej przechowywany w szklanej buteleczce z ciemnego szkła (wówczas dłużej nam posłuży).

A jeśli będziecie miały, Kochane, dodatkowe pytania, oczywiście piszcie poniżej, a ja z największą przyjemnością odpowiem! :)

Przemiłego dnia! ♡

37 komentarzy

  • Zena
    11 lipca 2013 at 15:40

    A Ty gdzie kupujesz te oleje? W Rossmannie czy gdzie? bo chcialabym sobie kupic :)

    • Blondeme
      11 lipca 2013 at 15:52

      W sklepach internetowych :)) Na przykład na biochemiaurody czy zrobsobiekrem :) Pozdrawiam serdecznie! :)))

  • Paulina_91
    11 lipca 2013 at 17:54

    witaj kochana :) ponownie odwiedzam Twojego bloga i jak zwykle jestem zachwycona :) rysunnki cudowne , notatki bardzo dokładnie opisane a to lubię najbardziej . Co do olejkow , to na pewno spróbuje , tylko nie wiem jeszcze jaki :) pozdrawiam :*

    • Blondeme
      11 lipca 2013 at 18:31

      Niesamowicie się cieszę i dziękuję z całego serca! ;* :)))) Takie komentarze dają ogromnie wiele motywacji do dalszej pracy nad tym, co się tak kocha :))) Jeśli będziesz miała jakiekolwiek wątpliwości co do olejków, pisz i na pewno coś razem dobierzemy :))) Również pozdrawiam serdecznie, buziaczki! ;**

  • Claryn
    11 lipca 2013 at 19:51

    Czy olej z róży rdzawej pomaga coś za zaskórniki? Mam mnóstwo wągrów w każdej możliwej części twarzy i za nic nie mogę sobie poradzić:( uroki tłustej cery …

  • sabina
    12 lipca 2013 at 10:15

    Czyli do cery tradzikowej warto tez wyprobowac z pestek malin albo z rozy pizmowej(nie zaden inny „”gesty,zapychajacy)? Bo czasem mam problem ze zrozumieniem czytanego tekstu:) Pozdrawiam!

    • Blondeme
      13 lipca 2013 at 20:14

      Tak, jak wyżej ;* Również serdecznie pozdrawiam! :)))

      • sabina
        14 lipca 2013 at 09:14

        Odpowiedz lepsza niz moglam liczyc! Dzieki wielkie:)

        • Blondeme
          14 lipca 2013 at 13:12

          ♥! ;*

  • martusiowykuferek
    12 lipca 2013 at 14:03

    Świetnie to wszystko wyjaśniłaś. Utwierdziłam się w przekonaniu, że oleje są darem natury i najlepszym sposobem na zachowanie pięknego wyglądu.// Napisałaś „hydrolit”, a ma być „hydrolat” ? :-) // Jakich hydrolatów używasz?

    • Blondeme
      13 lipca 2013 at 20:06

      :D No pewnie , że tak powinno być! ;* Dziękuję Ci kochanie, że to zauważyłaś! ;* Już myślałam, że to moja miłość do chemii mną tak pokierowała (hydrolat + skojarzenie z hydrolizą = wyszedł hydrolit :D), ale teraz okazało się, że to najprawdopodobniej Word automatycznie mi poprawił :) (widocznie nie zna jeszcze takich cudeniek :D) // Jak na razie, chyba najbardziej kocham hydrolat różany ♥♥♥ :)))) Buziaczki! ;*

  • MiLi
    12 lipca 2013 at 18:57

    Naprawdę przepiękny blog <3
    Mogłabym zapytać jak olejować tłustą skórę? :) Czy tak samo???

    • Blondeme
      13 lipca 2013 at 20:08

      Przeogromnie dziękuję! ♥♥♥ :))) // Serdecznie zapraszam do najnowszego tematu, z dokładną odpowiedzią ;* Buziaczki! ;* :))))

  • garcija
    18 lipca 2013 at 01:40

    W czasie gdy wydawało mi się, że już wszystko wiem i robię poprawnie, namieszano mi w głowie ;p
    mam bardzo suchą skórę, z silną tendencją do podrażnień. Przez długi czas stosowałam krem bambino, który sprawdzał się do tego czasu najlepiej, niestety wciąż co jakiś czas pojawiało się przesuszenie, aż w końcu zaczęłam przygodę z olejami ! : )
    bardzo sprawdzało się u mnie mleczko z oeparolu z olejem z nasion wiesiołka, więc był to oczywisty wybór ; ) rzeczywiście skóra na początku się nieco buntowała, ale po jakimś tygodniu w końcu po wielu latach poszukiwań wiedziałam jak zapewnić sobie to wspaniałe uczucie nawilżonej, mięciutkiej, wręcz zrelaksowanej skóry ! : ) a jak ? Otóż mieszając na nadgarstku pół kapsułki oleju z kremem bambino i taką tłustą papkę wklepując na noc w całą twarz. (na dzień tylko bambino)
    Używanie oleju solo powodowało u mnie wrażenie niedosytu nawilżenia, jeśli mogę to tak nazwać ; ) ( choć może po prostu moja skóra się uzależniła ? i trzeba odczekać pierwszą fazę odstawienia )
    Z ciekawości sprawdziłam skład bambino i co ? Paraffinum Liquidum na drugim miejscu !
    więc co teraz począć ? stosować sam olej na noc ? ale co wtedy na dzień ? czy może znaleźć zamiennik dla bambino i wciąż stosować taką mieszankę .. ?
    czuję się zdezorientowana i liczę na Twoją wiedzę i doświadczenie w rozpatrzeniu tej sprawy : )
    pozdrawiam i z góry dziękuję za czas mi poświęcony ! ;*

  • soszka
    29 sierpnia 2013 at 15:49

    Wspaniały blog! Trafiłam na niego przez przypadek a teraz odwiedzam codziennie ;)) // Czy te olejki są dostępne tylko w internecie czy mogę je dostać w drogeriach ? Pozdrawiam ;))

    • Blondeme
      30 sierpnia 2013 at 04:29

      Niesamowicie się cieszę i przeogromnie dziękuję!!! ♥ :)))) // W drogeriach się z nimi nie spotkałam :)) Ale na pewno będą w sklepach internetowych, takich, jak na przykład: biochemiaurody, mazidla czy zrobsobiekrem :))) Również najserdeczniej pozdrawiam! :)))

  • Gosia
    18 września 2013 at 21:04

    Kochana Blondeme… Zawsze słyszałam „nie wolno wyciskać”. Ale skoro ja już mam ten problem wągrów to mnie i tak nęciło, więc nie raz pozbywałam się przykładowo zaskórników własnymi rękoma. Jak wiadomo, wracały;> Nawet jeśli nie masz tego problemu to co o tym sądzisz… czy jeśli teraz próbuję tego olejowania zmieszanym nawilżającym kremem, olejem malinkowym i rycynowym to radzisz zostawić to wszystko co mam na twarzy, niczego pod żadnym pozorem nie wyciskać, nie pozbywać się tego?

  • Gosia
    18 września 2013 at 21:10

    I pseplasam;), że o tak wiele pytam licząc na Twoją serdeczność, ale tak bardzo bym chciała coś zmienić, skutecznie choć trochę podleczyć skórę i włosy… a boję się błędów wynikających z niewiedzy. Niekompetentnych wpisów w Internecie jest mnóstwo, czasem nawet „specjaliści” w dziedzinie nie potrafią przekazać dobrej wiedzy, a ja mam tak prozaiczne pytania, że aż wstyd;).

    • Blondeme
      19 września 2013 at 03:54

      Nie ma za co ;* Tak, jak pisałam, zawsze przeogromnie się cieszę, jeśli mogę i potrafię pomóc, dlatego bardzo chętnie dzielę się tym, co sprawdziło się u mnie lub, ewentualnie, bliskich mi osóbkach :)))
      A pytać, to absolutnie żaden wstyd ;**

  • lamia
    16 listopada 2013 at 16:20

    witam Cie serdecznie!
    Ja zakupilam wlasnie olejek z dzikiej rozy, organic trust , frmy Atlantic Aromatics nie znam tej firmy, moze Ty skarbenku wiecej mi powiesz o tym olejku. Narazie olejuje twarz samym olejkiem (dwa dni tylko) i nie wiem czy mam go mieszac z moim kremem, jak narazie moja buzia sie nie buntuje, a kremy uzywam przeciwzmarszczkowe. Pozdrawiam Cie Piekna Blondyneczko :)))

    • Blondeme
      20 listopada 2013 at 22:28

      ;*! Producent podaje, że to naturalny olejek z nasion róży rdzawej, który został wytłoczony na zimno – więc zapowiada się bardzo dobrze :) (choć nie doczytałam się konkretnej informacji o braku jego rafinacji). Tak, najlepiej go mieszać z nawilżającym kremikiem i dopiero taką mieszaninkę nałożyć na delikatnie zwilżoną hydrolatem buźkę :)

      Najserdeczniej pozdrawiam! ;*

  • justinette
    5 lutego 2014 at 23:18

    Witam
    Chciałabym przetestować tą formę pielęgnacji ale trochę przeraża mnie te rozpulchnienie. Mam skórę bardzo wrażliwą, męczą mnie suche, czerwone plamy na skórze, jest dzień gdzie wyglądam naprawdę dobrze, a innego się przerażam.Myślę, że problem jest z toksynami, które próbują się wydostać przez skórę (jelita szwankują) Trochę się obawiam tych rozszerzonych porów, bo z przesuszeniem można sobie jakoś jeszcze poradzić, a wydaje mi się, że z porozszerzanymi porami będzie ciężko, a być może mogą ślady zostać już na stałe. Jaki olej byłby w moim przypadku bezpieczny?

  • mgeen
    18 marca 2014 at 16:11

    Jaki olej wybrac do cery naczynkowej, bardzo wrazliwej, do olejowania ? :) a co to sa te hydrolaty? nie pielegnuje w ogole cery, mam 18 lat, i gdy wstaje rano to uzywam tylko kremu bb z garniera a na noc po prostu zmywam makijaz i to jedyne co z nia robie, a cera wyglada okropnie, i nie wiem jak o nia zaczac dbac, jakich uzywac kosmetykow i jaki plan pielegnacji obmyslic,,,

  • Nuna
    29 marca 2014 at 11:16

    Witam jeszcze raz:))) ostanio zakupiłam100% olejek arganowy (tłoczony na zimno)polecony przez Panią w sklepie. Na opakowaniu przeczytalam ze nadaje sie do pielęgnacji wlosow jak i każdego rodzaju skóry(łącznie z cera trądzikową). Chcialam sie zapytac co Ty o tym myslisz? Powinnam sie skusić na stosowanie go do pielęgnacji twarzy? Moja cera jest raczej normalna czasem ma tendencję do lekkiego świecenia ale bardzo rzadko. A nastepnym olejem jaki zakupie na pewno będzie malinowy!!! Dziekuje za super post:-* Pozdrawiam serdecznie <3:-*

  • J.
    23 kwietnia 2014 at 00:32

    a co z olejkiem pichtowym połączonym z naftą kosmetyczną ? stosuję to już ponad tydzień znalazłam na to przepis ,gdzieś’ w internecie dziewczyny się super wypowiadały,więc sama spróbowałam ,ponieważ mam dosyć zaskórników.Po tygodniu czasu trochę mnie wysypało ale nie odpuszczam dalej tego używam i chciałabym się zapytać czy może o tym słyszałaś bądź używałaś :) ? i wiesz czy jest to dobre rozwiązanie do cery skłonnej wypryskom ? ,a może możesz mi coś innego zaproponować ? do cery wrażliwej,trądzikowej. co mogłoby rozwiązać moje problemy mam też problem i plecami i z klatką piersiową byłam już u dermatologa łykałam różne tabletki,miałam przeróżne toniki,kremy,żele od tych z najwyższej półki do tych tylko na receptę.Jeżeli znalazłabyś czas ,by mi pomóc byłabym bardzo uradowana ;) Pozdrawiam ; *

  • Joaśka
    17 maja 2014 at 18:52

    Witam,
    Od dłuższego już czasu przeczesuję internet w poszukiwaniu olejku z pestek nasion posiadającego certyfikat organiczności jednak nie mogę znaleźć.Producenci zazwyczaj „kręcą lody” i na etykiecie umieszczają różne tanie chwyty , aby wprowadzić klienta w błąd. Tak więc spotkałam się z olejkami BIO, naturalnymi, z tłoczenia na zimno itd .
    Bez certyfikatu organiczności nie są one wiele warte bo nie mamy pewności czy roślina nie rosła koło autostrady bądź czy nie podlewano ją trującą nas chmią ,aby była wydajniejsza .

    Będę wdzięczna za informacje ,gdzie można kupić organiczny olejek z pestek malin
    Pozdrawiam

  • Dejavu
    2 września 2014 at 21:59

    Czy olej rycynowy może szkodzic cerze?

  • sylwia
    5 listopada 2014 at 21:54

    witam Cię serdecznie, ma wielką nadzieję że mi pomożesz bo dopiero zaczynam swoją bajkę z olejkami i nie bardzo wiem co i jak….. czy mogę zmieszać olej arganowy, z ogórecznika i jojoba razem?

  • szarlotka
    20 stycznia 2015 at 08:22

    Witaj !, jestem oczarowana Twoimi rysunkami , makijażami,, i Tobą :) .Cieszę się że Cię znalazłam… :) Gratuluję wiedzy, zdolności i umiejętności..ahh piękności również .
    Mam pytanie odnośnie kwasu hialuronowego 1 %- używam Podwójny kwas hialuronowy 2% (hialuronian sodu)- czy ten specyfik jest odpowiedni ? Mam skórę raczej tłustą .
    Pozdrawiam !

  • ilonka
    3 lutego 2015 at 23:48

    Cześć:)
    Twój Blog bardzo przypadł mi do gustu, zaglądam do Ciebie od dwóch lat i w końcu zdecydowałam się prosić o poradę:)
    Mam cerę mieszaną, zimą w kierunku suchej latem w kierunku tłustej i do tego kilka pękniętych naczynek wokół nosa. Czy możesz mi doradzić jaki olej mam wybrać, po przeczytaniu posta wybrałabym te oleje, które Ty stosujesz z pestek malin i z róży piżmowej. Piszesz o żelu hialuronowym nigdy jeszcze nie kupowałam, na stornie biochemii urody mają 5 w ofercie i nie wiem który wybrać czy możesz mi doradzić:)?
    Pozdrawiam Ilona

  • Kamilczak
    7 lutego 2015 at 13:15

    Witaj, bardzo podoba mi się Twój artykuł. Sama od jakiegoś czasu stosuje oleje na twarz na razie z różnym skutkiem. Czy mogłabyś mi powiedzieć jaki żel hialuronowy używasz? Pozdrawiam!

  • Izabelka
    6 września 2015 at 17:47

    Witaj :) dopiero rozpoczynam przygodę z własną mini produkcją kosmetyków :) na każdym kroku mam wiele wątpliwości, chociaż im więcej czytam tym więcej mam pomysłów jak dbać o cerę. Czy mogłabyś mi pomóc? Nie chcę spędzać godzin w łazience, więc w swojej codziennej pielęgnacji twarzy chciałam zawrzeć jedynie mycie oraz nawilżanie. Zastanawiam się czym powinno się myć twarz? Od około miesiąca używam w tym celu po prostu tonik (woda + hydrolat z róży damasceńskiej 1:1). Czym jeszcze innym naturalnym można zastąpić takie kupne żele do mycia twarzy?
    Drugi krok czyli nawilżanie- bardzo spodobał mi się Twój pomysł-olejowania. Przez przypadek ostatnio zaczęłam używać olejów (ze względu na silne podrażnienia i wysuszenie skóry po opalaniu- po prostu nałożenie jakiegokolwiek kremu kończyło się szczypaniem!). Po przeczytaniu postu okazało się, że te oleje chyba nie nadają się do pielęgnacji twarzy (pierwotnie mój produkt- olej kokosowy+ olej jojoba miał mi służyć jako odżywka do włosów). Spodobał mi się Twój pomysł olej z nasion malin z dodatkiem kwasu hialuronowego. I mam do tego kilka pytań. Jaki kwas hialuronowy zakupić? Widziałam w sklepach internetowych wiele rodzajów- wielkocząsteczkowy, małocząsteczkowy, ultramałocząsteczkowy, mieszanki tych kwasów, w różnych stężeniach, w proszku, w płynie, w żelu, aż w końcu w oleju rycynowym. Podobno ten w oleju nadaje się do łączenia z innymi olejami, a te w płynie z substancjami rozpuszczalnymi w wodzie. Nie wiem więc który mam wybrać. Ponadto czy Ty każdego poranka mieszasz te składniki czy można przygotować sobie w słoiczku na cały tydzień/miesiąc? W jakich proporcjach powinnam wymieszać olej z kwasem? Pewnie moje pytania wydają się śmieszne, ale zupełnie nie mam doświadczenia i moje próby często kończą się ze średnim skutkiem. Będę baaaardzo wdzięczna za pomoc, wreszcie rozjaśni mi się jak mam dbać o twarz :)

  • Magdalena
    27 października 2015 at 14:55

    Witaj,
    bardzo ciekawy wpis. Gratuluję świetnego bloga i niesamowitej wiedzy kosmetycznej :-) Najbardziej dla mnie zachwycająca jest oprawa graficzna. Mam cerę wrażliwą i do tego naczynkową. Na Twoim blogu znalazłam wpisy dotyczące cery normalnej, suchej i tłustej. Czy mogłabyś napisać coś na temat pielęgnacji cery naczynkowej/wrażliwej? Jeżeli podobny wpis jest gdzieś na blogu czy mogłabym prosić byś posunęła mi link w odpowiedzi? Do tej pory używałam kremów do cery naczyniowej marki Tołpa, jednak nadal poszukuję idealnej pielęgnacji skóry.
    Czy jest na blogu wpis na temat podkładów niekomedogennych na zimę?
    Pozdrawiam serdecznie

  • karolina
    3 stycznia 2016 at 21:56

    Ja od 2 tygodni używam przez całkowity przypadek oleju z nasion malin z małej rodzinnej firmy Ministerstwa Dobrego Mydła. Jak dla mnie czad! już dawno nie miałam takiego fajnego uczucia aksamitnej i wygładzonej cery. Ja mieszam olej z kremem na noc lub na dzień. Zawsze miałam strasznie suchą skórę, jak dobrego kremu bym nie używała a olej jest nie drogi i naprawdę działa cuda w mojej problematycznej naczynkowo trądzikowej cerze. Mam nadzieje że w dalszym stosowaniu mnie nie zawiedzie:)