BLNDEME

Odżywki, maski i olejek: Etykiety vs Skład

Odżywki, maski i „olejek” – przed nami krótka analiza składów :) Czy są to tak wartościowe produkty, jak obiecuje producent? Czy okażą się przyjazne dla rozjaśnianych , podniszczonych i wysokoporowatych blond włosów? :)

Kochane, ale zanim zaczniemy :) Dostawałam od Was wiele próśb, żeby wpisy z „Waszych pytań”, również pojawiały się na stronie głównej (wśród tych podstawowych) :) Ogromnie się cieszę, że taka forma tematów Wam się spodobała! ♥ :))) Jeszcze nie wiem, jak to do końca rozwiążę, ale raz, na jakiś czas, na pewno będę wplatać „Wasze pytania”, pomiędzy wpisy ogólne ;**

Pytanie od Czytelniczki :)

Pielegnacja wlosow blond maski odzywki

Kochanie, bardzo Ci dziękuję! ;* :))) Tylko bardzo ważne, żeby później nie rezygnować z silikonów ;* Bo choć nie odżywiają włosa, są mu (w większości przypadków) niesamowicie potrzebne – m.in. chronią go przed utratą wody (a więc wspomagają nawilżenie), „bronią” przed szkodliwymi czynnikami zewnętrznymi i uszkodzeniami mechanicznymi (+ oczywiście, świetnie wpływają na jego wygląd zewnętrzny :)). Dlatego, najlepiej wybierać silikony przyjazne, czyli łatwo zmywalne, które nie nadbudowują się na włosie (i wówczas, nie musimy męczyć włosów szamponami z silniejszymi detergentami [typu SLS], żeby je z nich zmyć). :)

Odżywki, maski, serum w pielęgnacji blond włosów

biala-rozaMaski – analiza składów

Gliss Kur Ultimate Repair (Schwarzkopf), czyli, według producenta, maseczka przeciwdziałająca zniszczeniom włosów i będąca w stanie zregenerować nawet te silne uszkodzenia (powstałe zarówno na powierzchni włosa, jak i w jego wnętrzu). Producent daje nam do zrozumienia, że to wszystko jest możliwe, dzięki płynnej keratynie i sugeruje, że jest jej bardzo dużo („3x kompleks z płynną keratyną”). Tymczasem, mamy w składzie lekki, przyjazny silikon, sporo innych emolientów (+ antystatyki), które mocno wpływają na wygląd zewnętrzny włosa: wygładzają go, zmiękczają, utrzymują wilgoć, zwiększają elastyczność. I to właśnie one, w dużej mierze, zapewniają obiecany efekt „naprawienia zniszczeń”. Emolienty (w tym również silikony) są bardzo potrzebne, a nawet można powiedzieć, że niezbędne w pielęgnacji wysokoporowartych, przesuszonych, blond włosów, jednak potrzebujemy też innych składników, które chociażby je dodatkowo odżywią. Bo, co najważniejsze, w całej odbudowywującej maseczce, główny składnik, czyli keratyna hydrolizowana (wartościowe, małocząsteczkowe proteinki, które mają szansę odbudować włos wnikając w głąb), jest w minimalnych ilościach, niemalże przy samym końcu składu, czyli nie ma właściwie żadnych szans zadziałać.
Tak więc, ogólnie, skład nie jest zły, bardzo prosty (głównie emolienty + antystatyki) i nie ma tu ciężko zmywalnych lub potencjalnie szkodliwych dla włosów substancji :) Ale, jeśli zależało nam na odbudowie zniszczeń proteinową maską – zdecydowanie nie polecam, bo producent jest wobec nas, w tym przypadku, po prostu nie fair.

kwiatKallos Latte ma bardzo prosty skład, można powiedzieć, że nawet zbyt bardzo :) Na samym początku, mamy alkohol tłuszczowy (emolient), następnie, wygładzający, ułatwiający rozczesywanie i zapobiegający elektryzowaniu się włosów antystatyk. A już na dalszych pozycjach, po perfumach, znajdują się m.in. hydrolizowane proteiny mleka – jak na „Latte”, mogłoby być ich zdecydowanie więcej i dwa, przyjazne silikony (+ oczywiście, jak w każdym z produktów – konserwanty). Tak więc, generalnie, dobra maska bazowa, do dodawania wspomagających półproduktów lub mieszania z bardziej treściwymi maskami. :)

Kallos Argan. W tej „maseczce arganowej”, największym fenomenem jest to, że nie ma w niej ani odrobinki olejku arganowego! :) Prócz tego, skład jest prosty, ładny, mamy tu przyjazne dla wysokoporowatek emolienty, dwa, łatwo zmywalne silikony, hydrolizowane proteiny mleczne (dość mało) – do ideału wiele brakuje, ale nie ma tu dla naszych włosów nic potencjalnie szkodliwego.
Kolejna maska, w przypadku której, producent śmieje się z nas, za naszymi plecami, sugerując że mamy w łapkach maskę arganową.

Odżywki – analiza składów

Garnier Fructis Oleo Repair (odżywka wzmacniająca do włosów suchych i zniszczonych), to moja ukochana odżywka :) Dyscyplinuje, wygładza i zmiękcza rozkapryszone wysokoporowatki, jak żadna inna + ma cudowny zapach ♥ Mamy tam sporo emolientów, ekstraktów (najwięcej z trzciny cukrowej) i olejków (najwięcej oliwy z oliwek). Mankamenty, to duża ilość substancji zapachowych (głównie z tego względu, odradzam stosowanie jej na skórę głowy – mogą podrażnić/uczulić). Ale dzięki nim, zapach odżywki jest przepiękny i na moich włosach utrzymuje się stosunkowo długo. :) A teraz, bardziej nieprzyjemny dodatek, który zaburza całą idealność odżywki – alkohol izopropylowy. Na szczęście jest on dość daleko w składzie, ale mimo wszystko, jeśli przy częstym stosowaniu, pojawi się lekkie przesuszenie/puszenie, warto ją kwiat-bialywtedy odstawić i sprawdzić, czy to nie jej wina. Ja stosuje ją już długo i bardzo często (czasem jako odżywka na minutkę, a czasem na 15 minut, pod czepek) i nic takiego nie nastąpiło, więc jest szansa, że nie wpłynie wysuszająco na Wasze wysokoporowate włoski, ale trzeba to koniecznie mieć na uwadze ;*

Gliss Kur Oil Nutritive (Schwarzkopf) – odżywka bez spłukiwania. Moja ulubiona mgiełka wakacyjna i według mnie najlepsza z mgiełkowych Gliss Kurów :) Składa się przede wszystkim z olejków i lekkich silikonów, więc jako odżywcza mieszanka, wygładzacz, zmiękczacz, nabłyszczacz + częściowa ochrona przed słońcem i zimnym  lub mroźnym powietrzem – w sam raz :) (ale, oczywiście, też jak najdalej od skóry głowy, bo łatwo obciążyć nią kosmyki + ze względu na substancje zapachowe i barwniki, które mogą ją podrażnić/uczulić).

„Olejek”

biala-roza„Olejek arganowy” z Bioelixire. W tym przypadku, producent również wprowadza nas niestety w błąd. Na stronie oficjalnej, możemy przeczytać, że to Argan Oil Serum. Ale z przodu buteleczki i opakowania, widzimy wielgaśny napis Argan Oil, który sugeruje nam, że to czysty, oryginalny olejek arganowy. Kolejna informacja wprowadzająca w błąd – nawilżające działanie olejku arganowego.  Musimy pamiętać, że nawet, jeśli mamy w pełni oryginalny olejek arganowy, to żaden olej nie nawilża skóry. Odżywia, natłuszcza i zatrzymuje wilgoć, ale nie nawilża. Przechodząc dalej do składu, mamy tu przede wszystkim silikony. Są to przyjazne, lekkie silikony, łatwo zmywalne (jeden z nich jest lotny, samoistnie odparowywujący z włosa), a Dimethiconol cechuje się wysoką odpornością temperaturową. Dalej, bardzo rzucają się w oczy liczne substancje zapachowe, które nadadzą kosmetykowi ładny i słodki zapach, a prawdziwy, nierafinowany olejek arganowy, pachnie dość nieprzyjemnie, hmm, można by nawet określić, że bardzo swojsko :P Barwników też jest sporo, a ich zadaniem jest nadanie „olejkowi” złocistego koloru, bo w końcu olejek arganowy jest złotem wśród olejków :) A nasz obiecany olejek arganowy, występuje w śladowych ilościach, po zapachu, tak samo jako ekstrakt z nasion słonecznika czy olejek (wosk) jojoba.
Jeśli więc zależy nam na pielęgnacji olejkiem arganowym  – zdecydowanie nie polecam :) Ale, jako zabezpieczające serum na zimę lub lato – jak najbardziej :) (+ w tym temacie, dokładniekwiat, czym warto kierować się, przy zakupie oryginalnego olejku arganowego – klik).

Tak więc Kochane, widzicie, jak bardzo musimy być czujne, dobierając odpowiednie i wartościowe produkty dla naszych włosów. Składy są najważniejsze, bo etykietki, często wprowadzają nas w błąd. Z tego powodu, nieraz, mimo poświęcania naszej pielęgnacji sporych ilości czasu, nie widzimy efektów. A sam olejek arganowy, to chyba „najmodniejszy” z olejów, a co się z tym wiąże, chyba najczęściej podrabiany i sztucznie podbijający wartość produktów do pielęgnacji cery i włosów (a jak się okazuje, może nie być tam nawet arganowej odrobinki).

Najsłodsze buziaczki! ;*** :)))

26 komentarzy

  • Aga
    2 grudnia 2013 at 21:53

    Hej, uwielbiam Twój blog, dzięki niemu pielęgnacja włosów stała się dla mnie czystą przyjemnością, a nie jak do tej pory przykrym obowiązkiem. Zawsze utwierdzałam się w przekonaniu, że farbując włosy muszę poświęcić ich zdrowie i długość, a teraz wiem, że to totalna bzdura :) Mam ogromną prośbę, mogłabyś polecić jakąś maskę, która ma dobry skład i jet bardziej wartościowa, niż te wyżej wymienione? Bo ja również na nich utknęłam i skoro mogą być jakieś lepsze, to czemu nie spróbować? :) Buziaki

    • Blondeme
      4 grudnia 2013 at 23:55

      Kochanie, przeogromnie się cieszę! ♥ ;** Bardzo wartościowy skład ma na przykład czarna maska marokańska Planeta Organica :) Ale ma ciemnozielony kolor, dlatego najpierw, warto zrobić próbę na małym kosmyku, czy nie zabarwi ;* (nie powinna, u mnie nie barwi, ale na wszelki wypadek warto ;*). Prócz tego, Biovax do włosów suchych i zniszczonych + mąka ziemniaczana, Biovax Latte z proteinami mlecznymi czy regenerujący Seboradin :) To wszystkie moje ulubione :) Często łącze je sobie też z olejkami :)

      Buziaczki! ;** :))

  • Blondyneczka
    3 grudnia 2013 at 17:59

    Ojej dziękuję Kochana;* nie spodziewałam się tak wyczerpującej odpowiedzi na moje pytanka;) rozwiałaś mi wszelkie wątpliwości, niesamowita jesteś *-*

    • Blondeme
      4 grudnia 2013 at 23:59

      ♥! ;** Jestem przeszczęśliwa, że mogłam pomóc + baaaardzo, bardzo dziękuję! ♥ :)))

      ;**

  • Jana
    3 grudnia 2013 at 21:06

    Hej Kochana ;* Mam do Ciebie pytanie, a że jesteś moją urodową alfą i omegą to mam nadzieje, że mi pomożesz ;) Kupiłam Masło Shea 100% firmy Shealife nierafinowane i w 100% naturalne bo naczytałam się wiele dobrego o ty masełku, że działa cuda na włosy i twarz. Tylko nie bardzo wiem jak stosować na włosy? Czy jak na wilgotne włosy nałoże 1 łyżke stołową tego masełka i zawinę w ręcznik na 40 min i później spłuczę wodą i umyję włoski szamponem to będzie dobrze? Czy trzeba nakładać na suche włosy? ;) A co z twarzą czy taki tłuścioch nie będzie zapychał twarzy? ;) nada się do cery normalnej lub mieszanej? ;) A i jeszcze jedno pytanko czy oliwka Hipp można stosować do cery mieszanej np. nalać na wacik i przetrzeć twarz ? ;) Czy zaszkodzi twarzy ;P Pozdrawiam najśliczniejszego Aniołka na świecie ;** <3

  • doris1791
    4 grudnia 2013 at 20:07

    a w takim razie jaką maske tą „tresciwszą” mogłabyś polecić, tez używam z Kallosa Kreatin ale chętnie spróbuje jakiejś poleconej przez Cb więc bardzo Cie proszę poleć coś konkretnego :))))

    • Blondeme
      5 grudnia 2013 at 00:04

      Moje ukochane: czarna maska marokańska Planeta Organica (ze względu na ciemny, zielony kolor, sprawdziłabym najpierw na pojedynczym, wilgotnym kosmyku, czy nie barwi jasnych włosków ;* U mnie jest wszystko ok., ale tak dla pewności – warto ;*), Biovax pomarańczowy (ale zawsze dodaję do niego mąkę ziemniaczaną :)), niebieski Biovax Latte z proteinami mlecznymi i regenerujący Seboradin dla włosów suchych + zniszczonych farbowaniem i modelowaniem (często dodaję też do nich moje ulubione olejki :)). ;*

      Pozdrawiam serdecznie! :)))

  • doris1791
    5 grudnia 2013 at 10:21

    Bardzo dziękuje za szybko i wyczerpującą wypowiedz :))) jestem ogromnie zadowolona,ze trafiłam na blog na którym poleca się naprawdę to co jest dobre i skuteczne a nie to, za co płacą reklamodawcy blogerce :))
    a czy jakiś olej do olejowania możesz polecić ,który uzywasz? wiem ,ze to kwestia dość indywidualna ale chciałabym potestowac różne – mam włosy podobne do Cb, blond , lubiące sie puszyć przy wilgotnej pogodzie :)prosze o propozycje :*

    • Blondeme
      12 grudnia 2013 at 02:40

      Bardzo, bardzo mi miło! ;** :) Na pewno warto wypróbować te maseczki, ale jak się blondziakom spodobają – to już wszystko zależy od rozkapryszonych wysokoporowatek :))) W tym temacie: http://blondeme.pl/jak-nakladac-maske-na-wlosy-krok-po-kroku-z-pin-up-girl/ zobacz też kochanie, jak krok po kroku nakładać maseczkę, żeby miała szansę jak najlepiej zadziałać :))
      A jeśli chodzi o olejki, to ja, obecnie, najczęściej stosuję do olejowania na mokro oliwkę HiPP, która składa się z olejku ze słodkich migdałów + słonecznikowego :) Może być to również oliwka Babydream fur Mama, która ma nieco bogatszy skład, bo prócz tych dwóch olejków, zawiera spore ilości sojowego, a do tego makadamia i jojoba :) Jeśli jeszcze nigdy nie olejowałaś, można zacząć właśnie od tych łatwo dostępnych oliwek i spróbować olejować metodą na mokro, czyli „rosołkową” :))) W tym temacie dokładnie opisana jest ta metoda: http://blondeme.pl/olejowanie-wlosow-sposob-na-piekne-wysokoporowatki/ :) A dopiero później można popróbować naturalnych olejków solo: jednonienasyconych lub wielonienasyconych :)) Świetny jest też olejek awokado (do olejowania na mokro lub jako dodatek do maski), a także z pestek malin lub truskawki, jako odżywka bez spłukiwania – nabłyszczają, odżywiają, dyscyplinują :)) Na puszące się włoski, super działają emolienty ;* Czyli właśnie oleje, silikony, alkohole tłuszczowe :))) Świetne jest serum silikonowe Biovaxa A+E, wcierane w wilgotne włosy, żeby zatrzymać w nich wilgoć (tylko nie możemy przesadzić z ilością, bo wtedy kosmyki zbiją się w strąki ;*).

      Najserdeczniej pozdrawiam! :)))

  • Kasia
    6 grudnia 2013 at 20:27

    Kochana bardzo świetna notka!!:*:* Widać, że znasz się na składach i wiesz o czym piszesz, trzymaj tak dalej, jesteś super:*:*:* buziaczki:*:*

    • Blondeme
      12 grudnia 2013 at 02:47

      Kasiu, kochanie!!! ;**;* Tak Ci niesamowicie dziękuję za te wszystkie przemiłe, wspaniałe komentarze, które dostaję od Ciebie! ;** :))) Taka Czytelniczka, to prawdziwy Skarb! ♥♥♥ ;**

      Najsłodsze buziaki, Słońce! ;**

  • k297
    9 stycznia 2014 at 23:09

    Hej! :* Od paru miesięcy zmagam się z problemem suchych włosów… Staram się o nie dbać, olejuję je, nie używam szamponów z sls, stosuję odżywkę bez silikonów z Gliss Kur i zabezpieczam końcówki serum biovax… włosy błyszczą, układają się ale są naprawdę suche… Słyszałam, że bardzo dobrze radzi sobie z tym siemię lniane. Co o tym sądzisz? Czy masz jakieś doświadczenia z siemieniem? Najserdeczniej pozdrawiam! :*

  • This Is Katie
    12 stycznia 2014 at 01:48

    Uwielbiam Twojego bloga ;) Bardzo przydatne informacje

  • Paula
    16 stycznia 2014 at 10:47

    Witam serdecznie:)
    Chciałabym Cię zapytać co sądzisz o „wodzie brzozowej” oraz „toniku przeciw wypadaniu włosów babci agafii” o składzie: Aqua with infusions of extracts: Carum Carvi, Quercus Robur Cortex, Persicaria Hydropiper, Acorus Calamus, Benzoic Acid, Sorbic Acid, Benzyl Alcohol.

    Od roku staram się zapuścić włoski. Głowę muszę myć codziennie-mam włosy przetłuszczające się u nasady i mocno przesuszone od połowy głowy. Odżywki/maski staram się nie nakładać na skórę głowy tylko od ucha, a do końcówek używam olejków zgodnie z Twoimi bardzo pomocnymi i mądrymi radami:)

    Serdecznie pozdrawiam!:))

  • Ada
    18 stycznia 2014 at 11:50

    Cudowny blog.Diamenick w internecie:-)
    Przy okazji chciałabym zapytać czy szampon babuszki agafii z wyciągiem z łopianu oraz lopianowa maseczka z tej samej serii ,to dobry wybór do porowatych, łamiących sie włosów?
    Pozdrowionka;-)

  • P.
    25 stycznia 2014 at 20:33

    Hej. A co możesz powiedzieć na temat maści tranowej??
    Skład:
    Oleum Jecoris Aselli 40 cz. (tran leczniczy)
    Paraffinum solidum 7 cz. (parafina stała)
    Vaselinum album 43 cz. (wazelina biała)
    Lanolinum anhydricum 10 cz. (lanolina bezwodna)
    Myślisz,że mogła by się sprawdzić na włosach??

  • Nanya
    3 lutego 2014 at 20:08

    Hej :) Czytam Twój blog niecały tydzień, a już przewróciłaś mój świat pielęgnacji włosów do góry nogami :) Dziś zaczęłam kurację oczyszczającą z silikonów (Bambi i śmierdząca alkoholem odżywka Alterra – na szczęście to tylko kilka myć), no i pytanie – co dalej? A raczej, jaka maska? Widzę, że często polecasz pomarańczowego Biovaxa. Ja niedawno dostałam w prezencie Biovax Naturalne Oleje. Czy ona też będzie się nadawała, gdy zacznę olejować włosy? Bo wiesz… tu oleje, tam oleje… chcę być pewna, że daję moim włosom wszechstronną pielęgnację.
    I jeszcze jedno. Miałam kilka podejść do masek proteinowych, bo uwielbiam ich zapach (wszystkich z dopiskiem latte), ale zawsze kończyło się to puszeniem. Pisałam, że powinnam jednocześnie wtedy nawilżać włosy, ale konkretnie czym? Mogę pomieszać tą maskę latte z jakąś inną (nawilżającą)? Np. Biovax latte i Biovax Naturalne Oleje (mam nadzieję, że jest nawilżająca)? Czy raczej jedno mycie latte, kolejne mycie nawilżająca? :)

  • bazylia
    4 lutego 2014 at 20:15

    Boże Kobieto zakochałam się w Twoich postach!
    I choć po tym co przeczytałam trochę się boję użyć szamponów oczyszczających to to zrobię :D
    Kilka razy olejowałam sobie włosy, ale nie widziałam, że wcześniej trzeba je oczyścić. Czy dobrą technikę obrałam?
    oczyszczę woski – ze – 2-3 mycia szamponem z SLS, po każdym myciu będę uzywać odżywki bez silikonów – np pomarańćzowy biovax. Mam włosy suche, blond, rozjaśniane.
    Następnie będę regularnie olejować włosy, myć delikatnym szamponem bez sls i używać odżywki z dobrymi silikonami. A czy mogę olejować włosy w trakcie oczyszczania? Bo trochę mi szkoda czasu na nieolejowanie, bo moje włosy wyglądają po tym zabiegu genialnie :D
    Pozdrawiam serdecznie.

  • bazylia
    4 lutego 2014 at 20:16

    nie no pełen profesjonalizm na każdym kroku :D

  • Magda29l
    30 marca 2014 at 13:30

    Cześć :) Twój blog jest idealny, wszystko tak dokładnie opisujesz. Musisz być wpaniałą osoba ,ze pomagasz innym i jestes przy tym tak miła :)
    Mam bardzo długie włosy, które po ostatniej wizycie u fryzjera stały sie dziwne :( Fryzjerka nie była delikatna w rozczesywaniu włosów. Robiła to gwałtownie,szarpała, potem modelowala mi włosy na okraglej szczotce tez szybkimi ruchami az bolało i wyprostowala je. prostownicą chyba nie zabezpieczywszy ich przed wysoka temperaturą :/ Mogłam zareagowac…
    W domu nigdy ich nie suszylam,nie prostowalam, były łądne. Teraz stały sie suche,i na calej długosci widze takie jakby rozszczepione włoski. Jedne dłuzsze iine krótsze.Widze tez rozszczepione włosy :(
    Mam je prawie do pasa i nie chce ich radykalnie obcinac.Da sie je uratowac? Kochana pomóż mi prosze, bo martwie sie o nie.
    Z dostepnych kosmetyków mam- oliwe z oliwek tłoczona na zimno,nierafinowana, szapon z SLS z garniera do suchych włosów, maseczke odywczo-regenerujacą do włosów odwodnionych Mirabello Treat, odzywke w spraju-glisskur z olejkami i odzywke shauma-proteiny i masło shea,serum biowax wit A +E i maseczke Biovax-keratyna jedwab.
    Które z tych kosmetyków odrzucic, które użyc i co ewentualnie dokupic by je zregenerowac i nie obcinac.Ewentualnie podetne 2cm koncówek. Bede bardzo wdzieczna za odpowiedz. Nigdy ich nie olejowałam,zawsze tylko mycie szamponem, maseczka raz na jakis czas i odzywka w sprau a na koncówki serum.Czy da sie je naprawic, zeby były nawilzone, gładkie?Skad te rozszcepione włoski na calej długosci?? Buziaki Miłego dnia :) Dobrze,ze jest ktoś taki jak Ty, kto słuzy swoją pomocą,doradzi :*:*

  • Edyta
    6 kwietnia 2014 at 21:19

    Przeczytałam Twój blog od deski do deski:) Jak sie przyssałam, tak nawet mój 9miesięczny synek nie mógł mnie oderwać;) Ale zamiast być mądrzejsza mam jeden wielki mętlik:/ Mam włosy cienkie, nie jest ich dużo (podczas karmienia piersią leciały mi dziesiątkami) ale zarazem wysokoporowate. Nie mogę ich zbytnio obciążyć bo są oklapnięte i optycznie jest ich jeszcze mniej niż w rzeczywistości. Przed ciążą wypróbowałam kilka olejków ale po każdym taki sam efekt ciężkim, oklapniętych włosów. Nie mam już do nich sił. Zaczęłam je po prostu wiązać, bo rozpuszczone są ładne mniej więcej 2 godziny po ułożeniu. Nawet przez myśl przyszła mi trwała bo już naprawdę nie wiem czego się chwycić….:/

  • ona1234
    21 kwietnia 2014 at 13:14

    Witam Cie ponownie:) bardzo fajnie czyta sie twoje wpisy sa bardzo ciekawe.
    Mam do Ciebie pytanie jezelii znajdziesz czas to bardzo prosze o odpowiedz. A wiec w piatek wybieram sie do fryzjera zrobic refleksy blond na orzechowym wyplukanym brazie:) i moj problem polega na tym ze nie wiem jaka teraz wybrac pielegnacje aby te wlosy pod wplywem rozjasniania byly odpowiednio pielegnowane .Ale nie beda cale rozjasniane nie wiem jakie teraz maski wybrac odzywki i oleje dodam ze 3lata temu rowniez bylam blondynka ale platynowa wtedy nie przykladalam sie w ogole do pielegnacji a teraz dbam o wlosy i zalezy mi by utrzymac je w dobrym stanie a Ty masz przepiekne wlosy i w ogole nie wygladaja na zniszczone. Dlatego prosze Cie o pomoc. :*Pozdrawiam

  • Daryjka
    10 maja 2014 at 18:23

    Heeej kochana :)
    Odkąd pamiętam dbałam o włosy jak mycie to zawsze z odżywką, jakaś ochrona przed ciepłym powietrzem, maski, olejek na końcówki. Po roku dorobiłam się pięknych zdrowych(chociaż farbowanych) brązowych włosów. Jednak podkusiło mnie by wrócić do blondu.. i tak się zaczęło starałam się zrobić to rozsądnie zaczynając od dekoloryzacji – roczna przerwa i dwa rozjaśniania balejażem.. łudziłam się, że stracę dzięki temu mało włosów, jednak się myliłam.
    Włosy skróciły mi się o połowę, właściwie to sama stopniowo je skracałam podcinając niezdrowe końcówki. Cały czas staram się dbać o włosy dawnymi sposobami, odżywka, ochrona przed ciepłem(różne kosmetyki), olejek(loreal elseve) na końcówki. Przez ostatnie dwa miesiące używałam również balsamu który kupiłam u mojej fryzjerki, niby chroni przed ciepłym powietrzem i wygładza włosy.. jednak ja nie widzę po nim żadnych efektów.
    Włosy bardzo ciężko jest mi zapuścić, cały czas są słabe i puszą się pomimo tego, że kiedyś były proste piękne i zdrowe :( Postanowiłam znów wywalczyć taką kondycje włosów!

    Wyposażyłam się w olejek ze słodkich migdałów, maseczki filmy biowax (kreatyna + jedwab), (proteiny mleczne), ampułki 7 efektów z olejkiem arganowym firmy Marion i tej samej firmy odżywkę do włosów bez spłukiwania też z olejkiem arganowym jej konsystencja przypomina olejek, nie rozumiem dlaczego nazywany jest odżywką. Do tego ochrona przed ciepłym powietrzem z kreatyną do psiukania na umyte włosy, balsam chroniący przed ciepłym powietrzem.

    Teraz chciałabym zadać Ci pytanie, nie chciałabym przeciążyć włosów tym wszystkim bo wiadomo, że nadmiar kosmetyków nie służy włosom. Nie wiem w jaki sposób mam używać tych kosmetyków? na przemian? a może wszystkie razem też mogą być? Jak zalecałabyś mi dbać o włosy mając do dyspozycji te kosmetyki? Dodam, że głowę myje 3 razy w tygodniu.

    Z góry dziękuję za odpowiedź, serdecznie Cie pozdrawiam i zazdroszcze Ci takich pięknych włosów! Mam nadzieje, że kiedyś też takie będę miała :) całuje :)

  • Dejavu
    5 września 2014 at 11:17

    Czy znasz odzywkę bez alkoholu izopropylowego i bez ciężkich silikonów?

  • Klaudia
    4 listopada 2014 at 22:49

    Hej ;* trochę czasu zajęło mi, aby przeczytać każdy wpis na Twoim blogu i po prostu nie mogę oderwać się od komputera, w domu, w pracy, dosłownie wszędzie :) ! Uważam, że Twój blog jest najlepszy!:) a Ty o włosach wiesz praktycznie wszystko!:) I ja chciałabym zadać Ci pytanie, prosić o poradę. Po czterech latach farbowania włosków na blond zdecydowałam się na rudy kolor i w zasadzie od tej pory zaczęły się moje problemy… kolor szyko się wypłukuje, włosy puszą się, a końce są bardzo zniszczone. Zaczęłam olejowanie włosów (o.lniany), zmieniłam szampon na Hipp z czego jestem bardzo zadowolona:) tylko czy mogłabyś mi podpowiedzieć, czy prawidłowo dobrałam odżywki pod względem składów, częstotliwości, protein, nawilżania itd. Myję włosy co drugi dzień szamponem Hipp i zazwyczaj po nim nakładam maskę ziaja – intensywna odbudowa ceramidy (moje włosy ją kochają, mam nadzieję, że nie jest to tylko pielęgnacja z zewnątrz). Co trzecie mycie stosuje biovax, do włosów suchych i zniszczonych. Olej lniany nakładam prawie przed każdym myciem, często na całą noc (moim włosom to służy). Czy dodałabyś jeszcze czegoś do pielęgnacji? Czy jakiś błąd tutaj dostrzegasz? Wiem, że nie zaliczam się do grona blond czytelniczek, ale jestem równie oddana :) Będę przeszczęśliwa jeśli znajdziesz chwilkę na odpowiedź. Pozdrawiam Cię serdecznie ;* Klaudia

  • lemonié
    7 stycznia 2015 at 15:55

    Pierwszy taki wartościowy blog jaki spotkałam! Czekamy na więcej takich wpisów! ;) pozdrawiam :)