kreska-eyelinerem-opadajace-powieki

Jak zrobić makijaż: opadające powieki

Jak zrobić makijaż, jeśli mamy „trudne”, tłuste i opadające powieki? Są proste sposoby, by sobie z tym świetnie poradzić! :) I choć nie wszystkie makijaże będą dla nas odpowiednie, są też i takie, które pięknie podkreślą spojrzenie i odwrócą uwagę od zasłoniętej przez poduszeczkę (w mniejszym lub większym stopniu) powieki ruchomej. Są nimi, przede wszystkim, wszelkie smoky eyes – wersja delikatna, „przydymiona” kolorową mgiełką (dzienna) i mocna, wyrazista, typowo wieczorowa. Wspaniale sprawdzą się też, w tym przypadku, sztuczne rzęsy, a zalotka będzie niezastąpiona przy podkręcaniu tych naturalnych.

Jak wygląda opadająca powieka?

opadajaca-powieka-blog-makijaz-jak-wyglada

Na początek rysunek – nieumalowane oko, z nachodzącą na powiekę ruchomą „poduszeczką” (powieką nieruchomą) i małym opisem dla ułatwienia. :)

ODPOWIEDNIE PRZYGOTOWANIE SKÓRY

W przypadku każdego z przedstawionych poniżej, trzech makijaży oczu, zaczynamy od:

  • przemycia powieki ulubionym płynem micelarnym (aby ją odtłuścić, dlatego nie nakładamy na nią później kremu pod oczy, ani innych pielęgnacyjnych produktów),
  • nałożenia na powieki bazy pod cienie. W tej roli może sprawdzić się również trwały korektor pod oczy (wówczas koniecznie przypudrowujemy powiekę zaraz po jego aplikacji), jednak w przypadku bardzo wymagających, opadających i bardzo tłustych powiek, czasem mogą sprawdzić się jedynie typowe, profesjonalne bazy pod cienie.
    *Przykłady trwałych korektorów, które mogą posłużyć nam jako baza: 
    - Collection 2000 Lasting Perfection (ok. 20 zł), 
    - MAC Pro Longwear (ok. 70 zł).
    *Przykłady profesjonalnych baz do powiek bardzo wymagających, tłustych, opadających:
    - Too Faced Shadow Insurance (ok. 60 zł),
    baza Urban Decay, wersja original (ok. 80 zł /6ml),
    - Lime Crime Eyeshadow Helper (ok. 94 zł).
    Trzy ideały (w przypadku odpowiedniej aplikacji i oryginalności produktu), w które warto zainwestować, jeśli żadne inne bazy czy korektory, nie dały sobie u nas rady lub nie mamy już siły testować i wykosztowywać się na wciąż to kolejne, choć tańsze produkty.
  • zatuszowania korektorem ewentualnych zasinień pod oczami + wewnętrznych kącików (które najczęściej również są delikatnie zasinione, a często pomijane) + przyprószenia go minimalną ilością pudru dla utrwalenia.

W ten sposób przygotowujemy skórę na przyjęcie kolejnych produktów, a tym samym robimy wszystko, co w naszej mocy (na tym etapie), aby zapobiec wałeczkowaniu się cieni na powiece, zbieraniu się ich w załamaniu oraz odznaczaniu się eyelinerowych kresek na poduszeczce (problem tłustych i opadających powiek). A dodatkowo, dobra baza potrafi pięknie podbić/wydobyć kolor nakładanych na nią kosmetyków.

MAKIJAŻ DLA OPADAJĄCYCH POWIEK (I)

(tworzymy na poduszeczce nową linię załamania powieki)

makijaz-opadajaca-powieka-blendowanie-blog

  1. Podciągamy brew do góry, w taki sposób, aby poduszeczka nie nachodziła na powiekę ruchomą. Zobaczymy wówczas, gdzie powinnyśmy nałożyć cień (półkolista granica pomiędzy wyczuwalną palcami kością a zakończeniem gałki ocznej).
  2. Sięgamy po matowy, brązowy cień (taki będzie najlepszy dla stworzenia iluzji nowego załamania) i „puchaty” pędzelek do rozcierania cieni. Następnie wykonujemy półkoliste ruchy wzdłuż „nowego załamania”, powstałego po podniesieniu brwi (czyli ponad zakończeniem gałki ocznej, wzdłuż kości, którą bardzo łatwo wyczujemy opuszkami palców), aby stworzyć bardzo subtelny, rozmyty efekt cienia (delikatnej mgiełki koloru).
    *Przykłady brązowych, matowych cieni:
    Inglot (ok. 12 zł), odcienie:
    – 349M (ciemnobeżowy),
    – 390M (chłodna kawa z mlekiem),
    – 342M (bardziej wyrazisty, czekoladowy).
    *Przykłady puchatych pędzli do blendowania/rozcierania cieni:
    – Hakuro H77 (ok. 17 zł),
    – MAC 217 (ok. 100 zł).
  3. Podczas nakładania cienia, zacznijmy od mniejszych ilości, a dobierajmy więcej, jeśli widzimy taką potrzebę. Dzięki temu nie ryzykujemy nałożenia zbyt dużych ilości produktu i nie stworzymy tym samym teatralnego efektu, a jedynie delikatny cień, tworzący „nowe załamanie” powieki.
    *Zwróćmy uwagę, aby nie „wyjść” z naszym cieniem zbyt daleko. Kierując się ku zewnętrznemu kącikowi, zatrzymajmy się mniej więcej w takim miejscu jak na rysunku powyżej. Jest to bardzo istotne, zwłaszcza w przypadku dodatkowo opadającego kącika – jeśli poprowadzimy cień zbyt nisko, obciążymy oko, sprawiając, że będzie wyglądało na zmęczone, przytłoczone i smutne.
  4. Dla wzmocnienia efektu możemy rozetrzeć w zewnętrznym kąciku cień ciemniejszy (np. wybierając 390M na całe, „nowe” załamanie, sięgamy po 342M na zewnętrzny kącik), łącząc go z powstałym półkolem (tak jak na rysunku – oko zamknięte). Następnie wszystko delikatnie blendujemy „puchatym” pędzelkiem do rozcierania cieni (np. wspomniany wyżej Hakuro H77 lub MAC 217).
  5. Na całą powiekę ruchomą (aż do zakończenia gałki ocznej), możemy nałożyć jaśniejszy cień (np. matowy Inglot 463DS z delikatnymi drobinkami lub 353M, a do ciemniejszego załamania – 390M – pojedynczy cień ok. 12 zł, MAC Brule – ok. 50 zł), który nie stworzy kontrastu z położonym na załamaniu brązem, a będzie z nim ładnie współgrał.
    *Na rysunku zrobiłam większy kontrast pomiędzy jasnym a brązowym cieniem, żebyście mogły lepiej zobaczyć gdzie dany cień nakładać. :)
  6. Rzęsy, rzęsy. Bardzo ważne, aby je maksymalnie podkręcić. Chwytamy więc za zalotkę i dokładnie tuszujemy ulubioną maskarą.
  7. Na koniec możemy pomalować linię wodną jasną, cielistą kredką (dla optycznego powiększenia oczu, np. Max Factor 090 Natural Glaze – ok. 25 zł) i rozświetlić nią okolice pod łukiem brwiowym + wewnętrzne kąciki (wersja dzienna).

MAKIJAŻ DLA OPADAJĄCYCH POWIEK (II)

(czarne, brokatowe smoky eyes)

makijaz-smoky-eyes-opadajace-powieki-blog

Smoky eyes to makijaż wprost stworzony dla opadających powiek. Będzie wspaniały zarówno dla częściowo schowanej powieki ruchomej, jak i dla tych, niemalże niewidocznych lub całkowicie przykrytych przez poduszeczkę.

  1. W przypadku bardzo ciemnego smoky, jako baza może nam posłużyć czarny eyeliner w żelu. Nakładamy go, przykładowo, płaskim pędzelkiem do eyelinera, nadając wstępny kształt tworzonego smoky, a następnie szybciutko rozcieramy jego granice czystym pędzelkiem.
    *Dzięki takiej bazie unikamy ewentualnych prześwitów, a cienie bardzo ładnie trzymają się powieki. Musimy jednak działać szybko – zanim eyeliner przeschnie.
  2. Gruntujemy bazę wybranym, ciemnym cieniem (zanim eyeliner przeschnie całkowicie). A jeśli chodzi o kształt smoky, kierujemy się podobnymi zasadami jak w makijażu pierwszym, z tym że wypełniamy tym samym kolorem zarówno powiekę ruchomą, jak i obszar nowego załamania na poduszeczce.
  3. Linię wodną możemy pomalować jasną, cielistą kredką, aby dodatkowo powiększyć („otworzyć”) oko (przykład powyżej, pkt 7).
  4. Przy tak wyrazistym, wieczorowym makijażu, pięknie prezentują się sztuczne rzęsy lub ich połówki (zwłaszcza, jeśli nasze naturalne rzęsy nie tworzą gęstej firany – ciemne tło może je zbyt przytłoczyć i staną się całkowicie niewidoczne).
    *Jak przykleić i zdjąć sztuczne rzęsy + które są najlepsze – klik.

MAKIJAŻ DLA OPADAJĄCYCH POWIEK (III)

(kreska eyelinerem)

kreski-eyelinerem-opadajaca-powieka-makijaz-blog

W przypadku opadającej powieki, zdecydowanie najlepszą kreską, która zawsze się sprawdzi, jest kreska poprowadzona tuż przy linii rzęs, bez wyciągniętej od zewnętrznego kącika jaskółki. Jeśli jednak marzy nam się stworzenie pięknego kociego oka z jej pomocą, możemy spróbować narysować kreskę, będącą przedłużeniem linii załamania (tak, jak na rysunku powyżej – oko otwarte).

Największym problemem, w przypadku opadającej powieki, jest „przeszkoda” w postaci załamującej się „kreski”, a więc prawdziwej linii załamania. W większości przypadków, robiąc jaskółkę, prowadzimy ją w dół, aby ominąć to utrudnienie, co najczęściej tworzy efekt smutnych i zmęczonych oczu. Cały trick polega na tym, żeby tę barierę pokonać i nie zważając na nią, poprowadzić jaskółkę tak, byśmy wyglądały jak najpiękniej! :)

  1. Bardzo, bardzo ważne jest odpowiednie przygotowanie powieki, opisane na początku posta (-> „Odpowiednie przygotowanie skóry”). Możemy też nałożyć na ruchomą powiekę złoty, brokatowy cień (w miejscu cielistego cienia z makijażu nr I) + zastosować takie samo cieniowanie „nowego” załamania powieki (półkolista, delikatnie brązowa mgiełka na poduszeczce).
  2. Najpierw rysujemy linię tuż przy rzęsach, a następnie delikatnie podnosimy brew, żeby „wygładzić” linię załamania powieki i zabieramy się za rysowanie jaskółki (tutaj, dokładny opis, jak zrobić idealne, symetryczne kreski – klik).
  3. Metoda ta może się sprawdzić, w przypadku powieki ruchomej jedynie częściowo przykrytej poduszeczką. Jaskółkę tworzą tu proste, geometryczne linie, kształtem przypominające wydłużony trójkąt. W ten sposób, przy standardowym układzie powieki (gdy spojrzymy na wprost), jaskółka najprawdopodobniej delikatnie się nam w pewnym momencie schowa pod poduszeczką i ładnie zawinie (jak na rysunku powyżej: oko otwarte).
    *Kierując się tym szablonem, delikatnie modyfikujemy kreskę tak, żeby jak najbardziej pasowała naszej budowie oka.
  4. Zanim eyeliner całkowicie przeschnie, warto zagruntować go bezbarwnym pudrem fiksującym lub ciemnym, matowym cieniem do powiek – będzie to dodatkowa ochrona przed odbijaniem się eyelinera na górnej powiece.
  5. Rzęsy podkręcamy zalotką, tuszujemy lub, jeśli lubimy, przyklejamy sztuczne. :)
Kreska eyelinerem dla blondynki makijaz

Moja ulubiona, eyelinerowa kreska :)

INNA KRESKA. Czasem też, pomimo opadającej powieki, linia załamania jest wystarczająco krótka (nie kończy się zbyt nisko przy zewnętrznym kąciku), by móc narysować kreskę eyelinerem bez problematycznej styczności z nią. Wówczas prowadzimy kreskę delikatnie ku górze (na lekko podciągniętej brwi), w taki sposób, że gdy spojrzymy na wprost, jest niemalże pozioma (przykładowe makijaże z taką kreską: makijaż koralowymakijaż w stylu retro). Jeśli jednak nasza linia załamania kończy się zbyt nisko, wówczas taka kreska będzie się nam „schodkować” i załamywać – wtedy próbujemy metodę z makijażu nr III.

Mam ogromną nadzieję, że powyższe sposoby i makijaże cudnie się u Was sprawdzą, a rysunki spodobają. :) A jeśli macie ochotę na więcej nowych postów, w przerwie od ostatniego wpisu (na stronie głównej), doszły trzy nowe w dziale „Wasze pytania”:

A teraz przesyłam już Wam najsłodsze całusy i dziękuję z całego serca, że jesteście! 


32 Comments

  1. Nattalie

    Dzięki ci wielkie za ten post! Zanim go przeczytałam musiałam nadrobić zaległości w dziale „Wasze pytania” n-n
    Obrazki oczu są cudowne i bardzo przejrzyste. Jak tylko wrócę do domu za tydzień to zacznę uczyć się rozcierania cieni, gdyż ciągle jest to dla mnie trudne… być może daję za dużo cienia. Bardzo zależy mi na ciemnym makijażu oka, gdyż jasną wersję makijażu na dzień mam już „obcykaną” ;) Jednak nie umiałam umalować się ładnie na scenę, oprócz grubej kreski eyelinerem, ale przynajmniej trafiałam w arabskie klimaty ;)
    Tak więc jeszcze raz dziękuję ci za ten post, za pewne wypróbuję wszystkie trzy makijaże oka. Jesteś świetna ;*

    • Blondeme

      Skarbie, nie ma za co! ;** Przeogromnie się cieszę i bardzo, bardzo dziękuję! :))) Jeśli chodzi o rozcieranie cieni, to nabieramy malutko cienia, a później rozcieramy go bardzo delikatnymi, kolistymi ruchami i ewentualnie dokładamy :)) A najlepszy i najcudniejszy pędzelek, jaki mogłam sobie wyobrazić do blendowania cieni to MAC 217 ♥ Cudo! ♥ :))) Jest drogi, ale to inwestycja na lata cudownego i bardzo prostego użytkowania :)) Nie odkształca się, nie traci włosków, a rozciera jak marzenie (myślę, że nawet dla początkujących będzie genialny :)) i jest też wielofunkcyjny :)) Buziaczki ♥ ;* ;***

  2. Mel

    Ja dodam jako ciekawostkę, można znaleźć za parę złotych na Allegro naklejki którymi przyklejamy sobie powiekę, co w rezultacie pozwala nam uwidocznić większy jej obszar :D kiedy naklejka jest poprawnie przyklejona, właściwie jej nie widać, chyba że z bardzo bliska. Fajna rzecz na jakieś większe wyjścia gdy ma się czas na takie zabawy :)

    • Blondeme

      Mel ;* Bardzo Ci dziękuję za tę informację, również w imieniu Czytelniczek :))) Ja sama słyszałam wiele razy o tych naklejeczkach, ale sama nigdy ich nie używałam :)) A tutaj zawsze piszę tylko o tym, co testowałam na sobie :D i sprawdziło się na mojej własnej skórze :P :))) Ale wynalazek wydaje się być na pewno bardzo pomysłowy :))) Buziaczki! ;*

  3. Kinga

    Hej Kochana :* makijaże i rysunki jak zwykle śliczne <3
    Mam tylko małe pytanko: co mam zrobić jeśli moje powieki są nierówno opadnięte? Tzn. jedna jest bardziej przyklapnięta od drugiej? Jak mogę sprawić, żeby wyglądały równo? Zawsze gdy zrobię sobie kreski eyelinerem, to wydaje się jakby jedna była grubsza, właśnie przez to, że są nierówno opadnięte :/
    Buziaki :*:*:*

    • Blondeme

      Kochanie moje! ;*** Ale Cię dłuuuugo nie było! ;* Ogromnie się cieszę, że napisałaś! :))))) I prześlicznie dziękuję za przemiłe słowa! ♥♥♥ ;*
      Słońce, jeśli poduszeczki opadają nierówno, to żeby je optycznie wyrównać, trzeba zadziałać delikatnym smoky :) Dzięki niemu, cała powieka ruchoma i część poduszeczki stworzą jednolite tło :) (nierówno przykryte powieki ruchome, nie będą się wówczas odznaczały :)) Bierzemy sobie do tego jakiś fajny brązik, na przykład, ja bardzo lubię matowego Inglota 706 :)) I rozprowadzamy go tak samo, jak w makijażu II z czarnym smoky :) Możemy wziąć też do tego nieco jaśniejszy odcień (Inglot 714) i rozprowadzić go w naszym „nowym załamaniu” (półkole wzdłuż kości brwiowej), dzięki czemu stworzymy takie stopniowe przejście do najjaśniejszego łuku brwiowego :))) A kreseczkę poprowadziłabym w tym przypadku tuż przy linii rzęs i delikatnie roztarła dla delikatniejszego efektu :)) Buziaczki kochanie! ;*;**

  4. claryn

    Hej kochana :* tak długo Cię nie było, już sie martwiłam ze przestałaś prowadzić bloga! ale na szczęście tak sie nie stało:) ja co prawda nie mam opadających powiek,ale post jak zwykle napisany solidnie!:*

    • Blondeme

      Bardzo, bardzo Ci dziękuję kochanie! ;** // Ojej, jesteś przekochana, że się martwiłaś! ♥♥♥ Staram się najbardziej, jak tylko mogę! :)) Ale mam nadzieję, że już niedługo, będę mogła poświęcić na wpisy zdecydowanie więcej czasu :))) Buziaczki! ♥ ;*

  5. Magnolia

    Dziękuję za ten wpis. Jesteś dla mnie blond inspiracją! Parę Twoich rysunków pozwoliłam sobie ściągnąć na telefon (mam nadzieję, że się nie obrazisz) i jak się maluję, to służą mi pomocą. A ten wpis jest dla mnie. Niestety mam opadające powieki, ale liczę na to, iż troszkę wprawy i dzięki Twoim radom wizualnie pozbędę się tej niepożądanej cechy :) Dziękuję :)

    • Blondeme

      ;** Niesamowicie mi miło! ;* :))) Przeogromnie się cieszę i dziękuję :))) Oczywiście, że się nie obrażę, to przemiłe i kochane! :))) Tym bardziej, jeśli rysuneczki są pomocne :))) A jeśli chodzi o opadające powieki – makijażowe triki, potrafią świetnie podkreślić takie oczka i wydobyć z nich to, co najpiękniejsze, mimo dość specyficznej budowy :)) Najserdeczniej pozdrawiam! :)))

  6. Wiewiórka

    Dziękuję, dziękuję, dziękuję! Jutro będę ćwiczyć ;*

  7. ollga90

    Czy mogłabyś zrobić wpis o tym, jakie kupić podstawowe cienie,żeby zrobić makijaż? nigdy sie nie malowałam cieniami i chciałabym zacząć,a nie mogę,bo nawet nie wiem,jakie cienie powinny znaleźć się w takim pierwszym zestawie. Podglądam różne makijaże,ale one są gł. dla opadającej powieki, małych oczu w celu ich powiększenia lub zrobienie kociego oka. A moje oczy są duże i raczej okrągłe i przez to nie da się narysować tej jaskółki eyelinerem i mam wrażenie,że jak mnie dziewczyna na wesele pomalowała to tych cieni nie było widać. Mogłabyś mi coś doradzić?

    • Blondeme

      Jeśli chodzi o podstawowe cienie, zwłaszcza na początku ich stosowania, to najlepiej pójść w bezpieczne, jaśniejsze brązy i beże :) W przypadku ciemnych lub soczystych, „barwnych” kolorków, jakiekolwiek niedociągnięcia będą zdecydowanie bardziej widoczne i nie każde mogą się ładnie wpasować w dany typ urody.

      Hmm, a w przypadku standardowej budowy oka, gdy powieka nie opada i nie ma „przeszkadzającej” linii załamania, jaskółka nie powinna stanowić problemu :) Tak samo, jeśli chodzi o cienie – to właśnie w przypadku opadającej powieki, cienie nie są widoczne na powiece ruchomej, ponieważ przykrywa je nieruchoma poduszeczka z góry :) Także, potrzebny by był bardziej rozbudowany opis problemu ;*

      Pozdrawiam serdecznie! :)

  8. ollga90

    to ja nie wiem:) bo przy opadającej powiece, zewnętrzna górna część gałki ocznej jest jakby ‚zmiażdżona’ przez ten opadający opuszek. u mnie czegoś takiego nie ma-oko jest okrągłe. Ale załamanie powieki sięga jakiś 1mm poniżej zewnętrznego kącika oka.
    Ja wiem,że powinnam się brązami malować na początek, ale nie wiem, które mają być matowe, a które błyszczące. Gdzieś słyszałam,że powinno się mieć też 1 taki biało-beżowy,który będzie też do wewnętrznego kącika oka, ale też nie wiem,czy ma on być perłowy czy matowy i jaki konkretnie numer np. inglota sie tu nadaje, bo przez to,że sie nie malowałam, to nie mam takiego wyczucia. I do mojego ciepłego typu urody lepsze będą cienie ciepłe czy zimne?

    • Blondeme

      Jeśli dobrze to sobie wyobrażam, to mamy tu taką budowę, że po otworzeniu oczu, widoczny jest po prostu, stosunkowo mały obszar powieki ruchomej, a dodatkowo, linia załamania, leciutko się zawija przy zewnętrznym kąciku i przeszkadza w rysowaniu jaskółki :) A przy takiej budowie oka, świetnie sprawdzi się właśnie takie samo cieniowanie, jak w przypadku opadających powiek :)

      Na przykład, delikatny, pośredni brąz, możemy nałożyć na całą powiekę ruchomą i „wyciągnąć” go ponad linię załamania, tworząc jednolite tło (czyli tworzymy, jasne, subtelne smoky eyes) lub też, w załamanie powieki (+ delikatnie ponad) nakładamy cień ciemniejszy, a na ruchomą powiekę – jaśniejszy, bardziej cielisty odcień.

      Przy makijażu typowo dziennym i naturalnym, postawiłabym na matowe cienie (ewentualnie z drobinkami) :) Wewnętrzny kącik można ślicznie rozświetlić nawet korektorem (+ koniecznie obszar między kącikiem wewnętrznym a nasadą nosa, który bardzo często jest delikatnie zasiniony), a także jasnym, matowym cieniem, cieniem z drobinkami lub perłą – wszystko w zależności od naszego gustu i upodobań :) Nie możemy kierować się tylko tym, co gdzieś wyczytamy :) Inglot ma naprawdę olbrzymi wybór, dlatego najlepiej wybierać się do sklepu i przejrzeć kolorki samemu :) Bardzo ładne są chociażby: 110 AMC Shine, 397P, 353M, 390M, 358M, 390M, 342M – można je ze sobą mieszać i kombinować :)

      Pozdrawiam serdecznie :)

  9. Witaj skarbenku:)
    Ja tez mam opadajace powieki od zawsze…no ale juz nie tak jedrne wiadomo wiek…post jest jak zwykle pieknie i przejzyscie napisany…Twoje oczy sa cudowne i makijaz jest cudowny, wogole cala Jestes cudowna….jak juz pisalam mam mocno opadniete powieki (wogole nie widac mi ruchomej powieki) mam zimny typ urody i jakich kolorow cieni powinnam uzywac…nadmienie, ze maluje sie matowymi brazami, fioletem, sliwka i nie wiem czy to dobry wybor…aha mam niebieskie oczy…probowalam robic I makijaz i nawet niezle mi wyszedl i wgladalam nawet fajnie…tylko jeszcze za bardzo nie wychodzi mi cieniowanie, ale jestem uparta i bede sie uczyc, az do skutku. Pozdrawiam serdecznie:)

    • Blondeme

      Bardzo, bardzo, bardzo dziękuję! ♥ Cudnie czytać takie wspaniałości! :)))

      // Jeśli ruchoma powieka w ogóle nie jest widoczna, to w wersji dziennej, cudnie sprawdza się delikatne smoky eyes :) Wówczas, wybranym cieniem, pokrywamy całą powiekę ruchomą i rozcieramy go ku górze, tak, żeby powyżej linii załamania, powstała delikatna, przechodząca w coraz jaśniejsze odcienie, mgiełka koloru. Żeby było łatwiej, cienie nakładamy jednym pędzelkiem, a drugim, czystym rozcieramy je ku górze :) A jeśli chodzi o kolorki, to oczywiście jest to sprawa bardzo indywidualna, ale z własnego doświadczenia mogę powiedzieć, że najczęściej, dla chłodnego typu blondynek, pasują ciepłe brązy, bardziej miedziane, rdzawe, a także złoto wpadające w brąz. Są to najbezpieczniejsze kolory :) Natomiast, jeśli chodzi o fiolety, to jest to dość trudny kolorek, z którym trzeba obchodzić się bardzo ostrożnie. Zwłaszcza, jeśli są na buźce jakieś zaczerwienienia, popękane naczynka albo zasinienia pod oczkami, to takie odcienie mogą to mocno podkreślić i sprawić, że buzia będzie wyglądała na zmęczoną. Ale jeśli już, to wybrałabym bardziej zgaszoną, nieco przybrudzoną śliwkę, najlepiej z delikatnymi złotymi drobinkami lub nawet brokatową, ale tylko przy dokładnym zatuszowaniu niedoskonałości korektorkiem. Można też spróbować połączenia ciepłej oliwki, łączonej na powiece ze złotem (wpadającym deliaktnie w brąz, miedź :)) Na pewno unikałabym czystej czerni i srebra (zwłaszcza perłowego), a jeśli chodzi o niebieskości, to również niebezpiecznego kolorki. A cienie jak najbardziej matowe :) Pięknie wyglądają też matowe, z delikatnymi, złotymi drobinkami lub brokatowe, na większe okazje:)

      Oczywiście! ;* Najważniejsze, to się nie poddawać i ćwiczyć, bo to właśnie ćwiczenia i wiara w siebie sprawiają, że wszystko będzie nam wychodzić idealnie! :)

      Również najserdeczniej pozdrawiam! :)))

  10. Yurushiko

    Witam, dzisiaj odwiedziłam Twojego bloga i znajduje się na nim wiele przydatnych i ciekawych kwestii z którymi mam problem jak makijaż opadającej powieki. Wszystko na blogu jest ciekawie i prosto opisane. Bardzo podoba mi się!
    oby tak dalej. Właśnie znalazłaś kolejną czytelniczkę ;)

    Pozdrawiam gorąco ;)

    • Blondeme

      Yurushiko kochana! ;** Niesamowicie się cieszę! ;** :)) I baaardzo, bardzo dziękuję za tyle przemiłych słów! ♥ :)))

      Najserdeczniej pozdrawiam i oczywiście zapraszam jak najczęściej! ;* :)))

  11. mm

    świetny opis. Nigdy się nie malowałam a że naszła mnie ochota to zaczęłam się douczać i dopiero ten post jest przejrzysty, dokładny i zrozumiały, takie prawdziwe krok po kroku
    dzięki

    • Blondeme

      Niesamowicie się cieszę i bardzo, bardzo dziękuję! ;* :)))

      Pozdrawiam serdecznie! :)))

  12. A

    A jak się umalować gdy powieka opada na środku oka? Doradzisz coś? ;*

    • Kochana, wszelkie smoky eyes będą niezastąpione :)) (np. delikatne, jaśniejsze, mleczne brązy na co dzień, a intensywniejsze – na specjalne okazje :))
      Najserdeczniej pozdrawiam! ;*

  13. A

    Bardzo dziękuję za odpowiedź! Jesteś niezastąpiona <3 Jesteś jedną z najserdeczniejszych osób na jakie miałam okazję trafić. Dziękuję!