kreska-eyelinerem-opadajace-powieki

Jak zrobić makijaż: opadające powieki

Jak zrobić makijaż, jeśli mamy opadające powieki? :) Są proste sposoby, by sobie z nimi świetnie poradzić! :) I choć nie wszystkie makijaże będą dla nas odpowiednie, są też i takie, które pięknie podkreślą spojrzenie i odwrócą uwagę od zasłoniętej przez poduszeczkę (w mniejszym lub większym stopniu) powieki ruchomej. Są nimi, przede wszystkim, wszelkie smoky eyes: wersja delikatna, „przydymiona” lekką mgiełką (dzienna) i mocna, wyrazista, typowo wieczorowa :) Niesamowicie sprawdzą się też tutaj sztuczne rzęsy, a zalotka będzie niezastąpiona przy podkręcaniu naszych naturalnych :)

Jak wygląda opadająca powieka? :)

opadajaca-powieka-blog-makijaz-jak-wyglada

Na początek, nieumalowane oko, z nachodzącą na powiekę ruchomą „poduszeczką” (powieką nieruchomą) i małym opisem dla ułatwienia :)

W przypadku każdego, z 3 poniższych makijaży, zaczynamy od:

  • wyrównania kolorku w okolicach oczu podkładem,
  • zatuszowania korektorkiem ewentualnie podkrążonych oczu i wewnętrznych kącików,
  • (najważniejsze) nałożenia bazy pod cienie i przypudrowania jej :)

W ten sposób, zrobimy wszystko, co możemy, aby zapobiec odznaczaniu się cieni i eyelinerowych kresek na poduszeczce (problem tłustych powiek).

I Makijaż dla opadających powiek 
(tworzymy na poduszeczce nową linię załamania powieki)

makijaz-opadajaca-powieka-blendowanie-blog

  1. Podciągamy brew do góry, w taki sposób, żeby poduszeczka nie nachodziła na powiekę ruchomą. Zobaczymy wówczas, gdzie powinnyśmy nałożyć cień (półkolista granica pomiędzy wyczuwalną palcami kością brwiową a zakończeniem gałki ocznej).
  2. Bierzemy matowy, delikatnie brązowy cień (taki będzie najlepszy dla stworzenia iluzji nowego załamania, na przykład Inglot 714) i pędzelek do rozcierania cieni (za jego pomocą stworzymy bardzo subtelny efekt cienia / mgiełki, o którą nam w tym przypadku chodzi) i wykonujemy półkoliste ruchy wzdłuż „nowego załamania”, powstałego po podniesieniu brwi (czyli ponad zakończeniem gałki ocznej, wzdłuż kości brwiowej, którą bardzo łatwo wyczujemy opuszkami palców).
  3. Podczas nakładania cienia, zacznijmy od minimalnych ilości, a dobierajmy więcej, tylko jeśli widzimy taką potrzebę. Dzięki temu, nie przesadzimy ze zbyt dużą ilością kosmetyku i nie stworzymy teatralnego efektu, a jedynie delikatny cień, tworzący nowe załamanie :)
  4. Bardzo ważne: uważamy, żeby nie „wyjść” z naszym cieniem zbyt nisko/daleko. Kierując się ku zewnętrznemu kącikowi, zatrzymujemy się mniej więcej w takim miejscu jak na rysunku :) Jest to bardzo istotne, zwłaszcza w przypadku dodatkowo opadającego kącika – jeśli poprowadzimy cień zbyt nisko, obciążymy oko, sprawiając, że będzie wyglądało na zmęczone i smutne.
  5. Dla dodatkowego wzmocnienia efektu, możemy nałożyć ten sam cień (lub delikatnie ciemniejszy) na zewnętrzny kącik, łącząc go z powstałym półkolem (tak jak na rysuneczku: oko zamknięte). Następnie, wszystko delikatnie blendujemy pędzelkiem do rozcierania cieni :)
  6. Na całą powiekę ruchomą (i aż do zakończenia gałki ocznej), możemy nałożyć delikatnie jaśniejszy cień (możemy być on matowy, perłowy lub z drobinkami), który nie stworzy kontrastu z położonym brązem, a który będzie z nim ładnie współgrał :)
    * Na rysuneczku zrobiłam większy kontrast pomiędzy jasnym a brązowym cieniem, żebyście mogły lepiej zobaczyć gdzie, który nakładać :)
  7. Rzęsy, rzęsy :) Bardzo ważne, żeby je maksymalnie podkręcić. Chwytamy więc za zalotkę i dokładnie tuszujemy je ulubioną maskarą :)
  8. Na koniec, możemy pomalować linię wodną jasną, beżową kredką (dla optycznego powiększenia oczu) i rozświetlić okolice pod łukiem brwiowym + wewnętrzne kąciki :)

II Makijaż dla opadających powiek
(czarne, brokatowe Smoky Eyes)

makijaz-smoky-eyes-opadajace-powieki-blog

Smoky eyes to makijaż wprost stworzony dla opadających powiek :) Będzie wspaniały zarówno dla częściowo schowanej powieki ruchomej, jak i dla tych niemalże niewidocznych, bardzo mocno przykrytych przez poduszeczkę.

  1. W przypadku takiego, bardzo ciemnego smoky, jako bazy możemy użyć czarnego eyelinera w żelu, który sprawdza się w tej roli świetnie :) Nakładamy go przykładowo płaskim pędzelkiem do eyelinera, nadając wstępny kształt naszemu smoky, a następnie, szybciutko rozcieramy jego granice innym pędzelkiem.
    Dzięki takiej bazie, unikamy ewentualnych prześwitów, a cienie bardzo ładnie trzymają się powieki :) Musimy jednak działać szybko – zanim eyeliner przeschnie.
  2. Następnie, naszą bazę gruntujemy wybranym, ciemnym, brokatowym cieniem (zanim eyeliner całkowicie przeschnie, żeby nie zaczął się rolować :))
  3. Jeśli chodzi o kształt naszego smoky, kierujemy się podobnymi zasadami, jak w pierwszym makijażu, z tym, że wypełniamy tym samym kolorem też cały „środek” :)
  4. Linię wodną możemy pomalować jasną, beżową, miękką kredką, żeby dodatkowo powiększyć („otworzyć”) oko.
  5. Przy takim wyrazistym, wieczorowym makijażu, pięknie będą prezentować się sztuczne rzęsy lub ich połówki dla wzmocnienia efektu „migdałków” :) (zwłaszcza, jeśli nasze naturalne rzęsy nie tworzą gęstej firany – ciemne tło może je zbyt przytłoczyć i staną się całkowicie niewidoczne).
  6. U blondynek, w przypadku takiego czarnego lub bardzo ciemnego, czekoladowego smoky eyes, świetnie będą prezentować się jedynie delikatnie podkreślone brwi :)

III Makijaż dla opadających powiek
(kreska eyelinerem)

kreski-eyelinerem-opadajaca-powieka-makijaz-blog

W przypadku opadającej powieki, zdecydowanie najbezpieczniejszą kreską, która zawsze się sprawdzi, jest kreska poprowadzona tuż przy linii rzęs, bez wyciągniętej od zewnętrznego kącika jaskółki. Jeśli jednak marzy się nam stworzenie efektu kociego oka, za pomocą takiego zaostrzonego ogonka, możemy spróbować narysować kreskę, będącą przedłużeniem linii załamania (tak jak na rysuneczku). Największym problemem w przypadku opadającej powieki jest „przeszkoda” w postaci „załamującej się kreski – linii załamania”. Tak więc, w większości przypadków, robiąc jaskółkę, prowadzimy ją w dół, żeby ją jakoś ominąć, przez co może wyjść nam efekt bardzo smutnych i zmęczonych oczu. Cały trick polega na tym, żeby tę przeszkodę pokonać i nie zważając na nią, poprowadzić jaskółkę tak, byśmy wyglądały jak najpiękniej :)

  1. Bardzo, bardzo ważne jest odpowiednie przygotowanie powieki, opisane na początku posta (podkład + baza + puder) :) Możemy też położyć tu złoty, brokatowy cień (w miejscu „jasnego cienia” z makijażu I) + takie samo cieniowanie „nowego” załamania powieki (półkolista, delikatnie brązowa mgiełka na poduszeczce) :)
  2. Najpierw rysujemy linię tuż przy rzęsach, następnie delikatnie podnosimy brew, żeby „wygładzić” linię załamania powieki i zabieramy się za rysowanie jaskółki :) (tutaj, dokładny opis, jak narysować idealne, symetryczne kreski :))
  3. Metoda ta, może się sprawdzić, w przypadku jedynie częściowo przykrytej poduszeczką powieki ruchomej. Jaskółkę tworzą tu proste linie, kształtem przypominające wydłużony trójkąt. W ten sposób, przy standardowym układzie powieki (gdy spojrzymy na wprost), jaskółka najprawdopodobniej delikatnie się nam w pewnym momencie schowa pod poduszeczką i ładnie zawinie (jak na rysunku: oko otwarte).
    *Kierując się tym szablonem, delikatnie modyfikujemy kreskę tak, żeby jak najbardziej pasowała naszej budowie oka :)
  4. Zanim eyeliner całkowicie przeschnie, warto dodatkowo zagruntować go bezbarwnym pudrem fiksującym – będzie to dodatkowa ochrona przed odbijaniem się eyelinera na górnej powiece :)
  5. Rzęsy oczywiście podkręcamy zalotką, tuszujemy lub jeśli mamy ochotę, przyklejamy sztuczne :)
Kreska eyelinerem dla blondynki makijaz

Moja ulubiona, eyelinerowa kreseczka ♥

Inna kreska :) Czasem też, pomimo opadającej powieki (tak jak u mnie :)), linia załamania jest wystarczająco krótka (nie kończy się zbyt nisko przy zewnętrznym kąciku), by móc narysować kreskę eyelinerem bez styczności z nią. Wówczas, prowadzimy kreseczkę delikatnie ku górze (na lekko podciągniętej brwi), w taki sposób, że gdy spojrzymy na wprost, jest niemalże pozioma :) (makijaże z taką kreseczką, na przykład tu (makijaż koralowy), tu (makijaż w stylu Victoria’s Secret) i tu (makijaż w stylu retro) :)) Jeśli jednak nasza linia załamania kończy się zbyt nisko, wówczas taka kreska będzie się nam „schodkować” i załamywać – wtedy próbujemy metodę z makijażu III :)

I to już chyba wszystko! :) Mam nadzieję, że powyższe makijażyki cudnie się u Was sprawdzą, a rysuneczki się spodobają :) ;* A jeśli macie ochotę na więcej nowych postów, w przerwie od ostatniego wpisu (na stronie głównej), doszły 3 nowe w dziale „Wasze pytania” :):
- porównanie podkładów Lancome Teint Miracle i Estee Lauder Double Wear
- moje ukochane rozświetlacze i róże do policzków :)
- i nieco o pielęgnacji kręconych, wysoko porowatych włosków (co możemy robić nie tak i jak to poprawić :))

A, i Dziubeczki kochane, na Wasze komentarze odpiszę możliwie najszybciej! ♥♥♥ ;**

A teraz przesyłam już Wam najsłodsze buziaczki!  ;* Dziękuję Wam z całego serca, że jesteście! ♥♥♥ ;**

28 Comments

  1. Nattalie

    Dzięki ci wielkie za ten post! Zanim go przeczytałam musiałam nadrobić zaległości w dziale „Wasze pytania” n-n
    Obrazki oczu są cudowne i bardzo przejrzyste. Jak tylko wrócę do domu za tydzień to zacznę uczyć się rozcierania cieni, gdyż ciągle jest to dla mnie trudne… być może daję za dużo cienia. Bardzo zależy mi na ciemnym makijażu oka, gdyż jasną wersję makijażu na dzień mam już „obcykaną” ;) Jednak nie umiałam umalować się ładnie na scenę, oprócz grubej kreski eyelinerem, ale przynajmniej trafiałam w arabskie klimaty ;)
    Tak więc jeszcze raz dziękuję ci za ten post, za pewne wypróbuję wszystkie trzy makijaże oka. Jesteś świetna ;*

    • Blondeme

      Skarbie, nie ma za co! ;** Przeogromnie się cieszę i bardzo, bardzo dziękuję! :))) Jeśli chodzi o rozcieranie cieni, to nabieramy malutko cienia, a później rozcieramy go bardzo delikatnymi, kolistymi ruchami i ewentualnie dokładamy :)) A najlepszy i najcudniejszy pędzelek, jaki mogłam sobie wyobrazić do blendowania cieni to MAC 217 ♥ Cudo! ♥ :))) Jest drogi, ale to inwestycja na lata cudownego i bardzo prostego użytkowania :)) Nie odkształca się, nie traci włosków, a rozciera jak marzenie (myślę, że nawet dla początkujących będzie genialny :)) i jest też wielofunkcyjny :)) Buziaczki ♥ ;* ;***

  2. Mel

    Ja dodam jako ciekawostkę, można znaleźć za parę złotych na Allegro naklejki którymi przyklejamy sobie powiekę, co w rezultacie pozwala nam uwidocznić większy jej obszar :D kiedy naklejka jest poprawnie przyklejona, właściwie jej nie widać, chyba że z bardzo bliska. Fajna rzecz na jakieś większe wyjścia gdy ma się czas na takie zabawy :)

    • Blondeme

      Mel ;* Bardzo Ci dziękuję za tę informację, również w imieniu Czytelniczek :))) Ja sama słyszałam wiele razy o tych naklejeczkach, ale sama nigdy ich nie używałam :)) A tutaj zawsze piszę tylko o tym, co testowałam na sobie :D i sprawdziło się na mojej własnej skórze :P :))) Ale wynalazek wydaje się być na pewno bardzo pomysłowy :))) Buziaczki! ;*

  3. Kinga

    Hej Kochana :* makijaże i rysunki jak zwykle śliczne <3
    Mam tylko małe pytanko: co mam zrobić jeśli moje powieki są nierówno opadnięte? Tzn. jedna jest bardziej przyklapnięta od drugiej? Jak mogę sprawić, żeby wyglądały równo? Zawsze gdy zrobię sobie kreski eyelinerem, to wydaje się jakby jedna była grubsza, właśnie przez to, że są nierówno opadnięte :/
    Buziaki :*:*:*

    • Blondeme

      Kochanie moje! ;*** Ale Cię dłuuuugo nie było! ;* Ogromnie się cieszę, że napisałaś! :))))) I prześlicznie dziękuję za przemiłe słowa! ♥♥♥ ;*
      Słońce, jeśli poduszeczki opadają nierówno, to żeby je optycznie wyrównać, trzeba zadziałać delikatnym smoky :) Dzięki niemu, cała powieka ruchoma i część poduszeczki stworzą jednolite tło :) (nierówno przykryte powieki ruchome, nie będą się wówczas odznaczały :)) Bierzemy sobie do tego jakiś fajny brązik, na przykład, ja bardzo lubię matowego Inglota 706 :)) I rozprowadzamy go tak samo, jak w makijażu II z czarnym smoky :) Możemy wziąć też do tego nieco jaśniejszy odcień (Inglot 714) i rozprowadzić go w naszym „nowym załamaniu” (półkole wzdłuż kości brwiowej), dzięki czemu stworzymy takie stopniowe przejście do najjaśniejszego łuku brwiowego :))) A kreseczkę poprowadziłabym w tym przypadku tuż przy linii rzęs i delikatnie roztarła dla delikatniejszego efektu :)) Buziaczki kochanie! ;*;**

  4. claryn

    Hej kochana :* tak długo Cię nie było, już sie martwiłam ze przestałaś prowadzić bloga! ale na szczęście tak sie nie stało:) ja co prawda nie mam opadających powiek,ale post jak zwykle napisany solidnie!:*

    • Blondeme

      Bardzo, bardzo Ci dziękuję kochanie! ;** // Ojej, jesteś przekochana, że się martwiłaś! ♥♥♥ Staram się najbardziej, jak tylko mogę! :)) Ale mam nadzieję, że już niedługo, będę mogła poświęcić na wpisy zdecydowanie więcej czasu :))) Buziaczki! ♥ ;*

  5. Magnolia

    Dziękuję za ten wpis. Jesteś dla mnie blond inspiracją! Parę Twoich rysunków pozwoliłam sobie ściągnąć na telefon (mam nadzieję, że się nie obrazisz) i jak się maluję, to służą mi pomocą. A ten wpis jest dla mnie. Niestety mam opadające powieki, ale liczę na to, iż troszkę wprawy i dzięki Twoim radom wizualnie pozbędę się tej niepożądanej cechy :) Dziękuję :)

    • Blondeme

      ;** Niesamowicie mi miło! ;* :))) Przeogromnie się cieszę i dziękuję :))) Oczywiście, że się nie obrażę, to przemiłe i kochane! :))) Tym bardziej, jeśli rysuneczki są pomocne :))) A jeśli chodzi o opadające powieki – makijażowe triki, potrafią świetnie podkreślić takie oczka i wydobyć z nich to, co najpiękniejsze, mimo dość specyficznej budowy :)) Najserdeczniej pozdrawiam! :)))

  6. Wiewiórka

    Dziękuję, dziękuję, dziękuję! Jutro będę ćwiczyć ;*

  7. ollga90

    Czy mogłabyś zrobić wpis o tym, jakie kupić podstawowe cienie,żeby zrobić makijaż? nigdy sie nie malowałam cieniami i chciałabym zacząć,a nie mogę,bo nawet nie wiem,jakie cienie powinny znaleźć się w takim pierwszym zestawie. Podglądam różne makijaże,ale one są gł. dla opadającej powieki, małych oczu w celu ich powiększenia lub zrobienie kociego oka. A moje oczy są duże i raczej okrągłe i przez to nie da się narysować tej jaskółki eyelinerem i mam wrażenie,że jak mnie dziewczyna na wesele pomalowała to tych cieni nie było widać. Mogłabyś mi coś doradzić?

    • Blondeme

      Jeśli chodzi o podstawowe cienie, zwłaszcza na początku ich stosowania, to najlepiej pójść w bezpieczne, jaśniejsze brązy i beże :) W przypadku ciemnych lub soczystych, „barwnych” kolorków, jakiekolwiek niedociągnięcia będą zdecydowanie bardziej widoczne i nie każde mogą się ładnie wpasować w dany typ urody.

      Hmm, a w przypadku standardowej budowy oka, gdy powieka nie opada i nie ma „przeszkadzającej” linii załamania, jaskółka nie powinna stanowić problemu :) Tak samo, jeśli chodzi o cienie – to właśnie w przypadku opadającej powieki, cienie nie są widoczne na powiece ruchomej, ponieważ przykrywa je nieruchoma poduszeczka z góry :) Także, potrzebny by był bardziej rozbudowany opis problemu ;*

      Pozdrawiam serdecznie! :)

  8. ollga90

    to ja nie wiem:) bo przy opadającej powiece, zewnętrzna górna część gałki ocznej jest jakby ‚zmiażdżona’ przez ten opadający opuszek. u mnie czegoś takiego nie ma-oko jest okrągłe. Ale załamanie powieki sięga jakiś 1mm poniżej zewnętrznego kącika oka.
    Ja wiem,że powinnam się brązami malować na początek, ale nie wiem, które mają być matowe, a które błyszczące. Gdzieś słyszałam,że powinno się mieć też 1 taki biało-beżowy,który będzie też do wewnętrznego kącika oka, ale też nie wiem,czy ma on być perłowy czy matowy i jaki konkretnie numer np. inglota sie tu nadaje, bo przez to,że sie nie malowałam, to nie mam takiego wyczucia. I do mojego ciepłego typu urody lepsze będą cienie ciepłe czy zimne?

    • Blondeme

      Jeśli dobrze to sobie wyobrażam, to mamy tu taką budowę, że po otworzeniu oczu, widoczny jest po prostu, stosunkowo mały obszar powieki ruchomej, a dodatkowo, linia załamania, leciutko się zawija przy zewnętrznym kąciku i przeszkadza w rysowaniu jaskółki :) A przy takiej budowie oka, świetnie sprawdzi się właśnie takie samo cieniowanie, jak w przypadku opadających powiek :)

      Na przykład, delikatny, pośredni brąz, możemy nałożyć na całą powiekę ruchomą i „wyciągnąć” go ponad linię załamania, tworząc jednolite tło (czyli tworzymy, jasne, subtelne smoky eyes) lub też, w załamanie powieki (+ delikatnie ponad) nakładamy cień ciemniejszy, a na ruchomą powiekę – jaśniejszy, bardziej cielisty odcień.

      Przy makijażu typowo dziennym i naturalnym, postawiłabym na matowe cienie (ewentualnie z drobinkami) :) Wewnętrzny kącik można ślicznie rozświetlić nawet korektorem (+ koniecznie obszar między kącikiem wewnętrznym a nasadą nosa, który bardzo często jest delikatnie zasiniony), a także jasnym, matowym cieniem, cieniem z drobinkami lub perłą – wszystko w zależności od naszego gustu i upodobań :) Nie możemy kierować się tylko tym, co gdzieś wyczytamy :) Inglot ma naprawdę olbrzymi wybór, dlatego najlepiej wybierać się do sklepu i przejrzeć kolorki samemu :) Bardzo ładne są chociażby: 110 AMC Shine, 397P, 353M, 390M, 358M, 390M, 342M – można je ze sobą mieszać i kombinować :)

      Pozdrawiam serdecznie :)

  9. Witaj skarbenku:)
    Ja tez mam opadajace powieki od zawsze…no ale juz nie tak jedrne wiadomo wiek…post jest jak zwykle pieknie i przejzyscie napisany…Twoje oczy sa cudowne i makijaz jest cudowny, wogole cala Jestes cudowna….jak juz pisalam mam mocno opadniete powieki (wogole nie widac mi ruchomej powieki) mam zimny typ urody i jakich kolorow cieni powinnam uzywac…nadmienie, ze maluje sie matowymi brazami, fioletem, sliwka i nie wiem czy to dobry wybor…aha mam niebieskie oczy…probowalam robic I makijaz i nawet niezle mi wyszedl i wgladalam nawet fajnie…tylko jeszcze za bardzo nie wychodzi mi cieniowanie, ale jestem uparta i bede sie uczyc, az do skutku. Pozdrawiam serdecznie:)

    • Blondeme

      Bardzo, bardzo, bardzo dziękuję! ♥ Cudnie czytać takie wspaniałości! :)))

      // Jeśli ruchoma powieka w ogóle nie jest widoczna, to w wersji dziennej, cudnie sprawdza się delikatne smoky eyes :) Wówczas, wybranym cieniem, pokrywamy całą powiekę ruchomą i rozcieramy go ku górze, tak, żeby powyżej linii załamania, powstała delikatna, przechodząca w coraz jaśniejsze odcienie, mgiełka koloru. Żeby było łatwiej, cienie nakładamy jednym pędzelkiem, a drugim, czystym rozcieramy je ku górze :) A jeśli chodzi o kolorki, to oczywiście jest to sprawa bardzo indywidualna, ale z własnego doświadczenia mogę powiedzieć, że najczęściej, dla chłodnego typu blondynek, pasują ciepłe brązy, bardziej miedziane, rdzawe, a także złoto wpadające w brąz. Są to najbezpieczniejsze kolory :) Natomiast, jeśli chodzi o fiolety, to jest to dość trudny kolorek, z którym trzeba obchodzić się bardzo ostrożnie. Zwłaszcza, jeśli są na buźce jakieś zaczerwienienia, popękane naczynka albo zasinienia pod oczkami, to takie odcienie mogą to mocno podkreślić i sprawić, że buzia będzie wyglądała na zmęczoną. Ale jeśli już, to wybrałabym bardziej zgaszoną, nieco przybrudzoną śliwkę, najlepiej z delikatnymi złotymi drobinkami lub nawet brokatową, ale tylko przy dokładnym zatuszowaniu niedoskonałości korektorkiem. Można też spróbować połączenia ciepłej oliwki, łączonej na powiece ze złotem (wpadającym deliaktnie w brąz, miedź :)) Na pewno unikałabym czystej czerni i srebra (zwłaszcza perłowego), a jeśli chodzi o niebieskości, to również niebezpiecznego kolorki. A cienie jak najbardziej matowe :) Pięknie wyglądają też matowe, z delikatnymi, złotymi drobinkami lub brokatowe, na większe okazje:)

      Oczywiście! ;* Najważniejsze, to się nie poddawać i ćwiczyć, bo to właśnie ćwiczenia i wiara w siebie sprawiają, że wszystko będzie nam wychodzić idealnie! :)

      Również najserdeczniej pozdrawiam! :)))

  10. Yurushiko

    Witam, dzisiaj odwiedziłam Twojego bloga i znajduje się na nim wiele przydatnych i ciekawych kwestii z którymi mam problem jak makijaż opadającej powieki. Wszystko na blogu jest ciekawie i prosto opisane. Bardzo podoba mi się!
    oby tak dalej. Właśnie znalazłaś kolejną czytelniczkę ;)

    Pozdrawiam gorąco ;)

    • Blondeme

      Yurushiko kochana! ;** Niesamowicie się cieszę! ;** :)) I baaardzo, bardzo dziękuję za tyle przemiłych słów! ♥ :)))

      Najserdeczniej pozdrawiam i oczywiście zapraszam jak najczęściej! ;* :)))

  11. mm

    świetny opis. Nigdy się nie malowałam a że naszła mnie ochota to zaczęłam się douczać i dopiero ten post jest przejrzysty, dokładny i zrozumiały, takie prawdziwe krok po kroku
    dzięki

Komentarze