Jak zrobic kreske eyelinerem blog makijaz

Jak zrobić kreski eyelinerem – idealny makijaż oka

Jak zrobić kreski eyelinerem? Idealne, symetryczne, wymarzone? :) Dziś, postaram się, przedstawić Wam dokładną instrukcję, krok po kroku, a także wszystkie, znane mi sposoby i sztuczki na to, żeby eyeliner’owy makijaż oczu był piękny i możliwie najłatwiejszy w wykonaniu :) Sama stosowałam większość z nich i w ten właśnie sposób, nauczyłam się malować je szybko i tak, żebym była zadowolona z efektu końcowego :) (ostatnio,  malowałam je nawet w samochodzie [jako pasażer, oczywiście! :D] – udało się! :D) Pamiętajcie, nic nigdy nie wychodzi idealnie za pierwszym razem :) Nie przejmujcie się, jeśli pierwsze kreski będą nierówne, czy nie do końca dopasowane do Waszych oczu – trening czyni mistrza, a Wasze kreski, z czasem będą perfekcyjne! :)

Jaki eyeliner jest najlepszy? :)

Do tej pory, stosowałam już wszystkie możliwe rodzaje eyelinerów i moim zdecydowanym faworytem jest eyeliner w żelu :) Sprawdzi się świetnie, zarówno u początkujących, jak i profesjonalistek :) Jest bardzo trwały i ma łatwą do opanowania konsystencję (możemy bez problemu kontrolować przebieg naszej kreski). Eyelinerem w płynie, można za to, w prosty sposób zrobić niekontrolowanego kleksa lub inne bazgrołki na powiece :) Poza tym, lubi tworzyć na niej Kreski eyelinerem makijaz pedzelki aplikatoryskorupkę (zwłaszcza jeśli pogrubiamy kreskę i nałożymy na siebie więcej warstw), a następnie pękać i kruszyć się. Możecie też wypróbować eyeliner w pisaku :) Jednym odpowiada bardzo, innym w ogóle, niektórym znacznie ułatwia makijaż oka, a dla innych jest wręcz utrudnieniem. Tak więc, jeśli macie ochotę sprawdzić, jak sprawuje się u Was taki „wynalazek” – testujcie :) A ja serdecznie polecam Wam eyeliner w żelu :)

Czym narysować kreskę eyelinerem?

Do wyboru mamy najróżniejsze pędzelki i aplikatoryMoim ulubionym jest pędzelek nr 3 :) Jest płaski, ma sztywne włosie i bez problemu można nim zrobić, zarówno cienką, jak i grubą kreskę. Bardzo przypomina pędzelek do ust. Dla mnie jest naprawdę świetny :) A na pewno najtrudniejszą do opanowania i najmniej przyjemną dla powieki formą, były ostro zakończone, nieruchome aplikatory z twardej gąbki (nr 5). Omijam je zawsze szerokim łukiem. A co można jeszcze wypróbować? :) Na przykład, pędzelek ze specyficznie wyprofilowaną, wygiętą końcówką. Ja nie zauważyłam specjalnej różnicy, ale być może dla Was będzie ona ułatwieniem :) A jeśli planujemy grubsze kreski, o nieco bardziej rozmytej krawędzi, warto wypróbować skośnie ścięty pędzelek nr 2 :) Można też sprawdzić eyelinery w pisaku (nr 6) lub cieniuteńki, wyginający się pędzelek (a dokładniej jego włosie) w zakrętce (eyelinery w płynie, nr 4), do bardzo precyzyjnych, cienkich kreseczek :)

Jak zrobić kreski eyelinerem – krok po kroku

  1. jak-narysowac-kreske-eyelinerem-rysunekZaczynamy! :) Nakładamy na całą powiekę matową bazę pod cienie. To bardzo ważne, żeby kreskę narysować na bardzo dobrze zmatowionej skórze (możemy ją też delikatnie przypudrować). Kreska będzie się „trzymać” na powiece, pozostanie na swoim miejscu i nie rozmaże się nam tak łatwo :)
  2. Łokieć opieramy o blat stołu lub naszej toaletki (trzymając rękę w powietrzu, mamy zdecydowanie trudniej, a opierając ją, nasze ruchy są pewniejsze, ręka się nie trzęsie).
  3. Jeśli zależy Wam, żeby powiększyć swoje oczy, to eyeliner zaczynamy prowadzić od krawędzi tęczówki, od strony wewnętrznego kącika. Dociągnięcie kreski do samego końca wewnętrznego kącika, niepotrzebnie oko w tym miejscu „domyka”. Zwłaszcza, jeśli rozjaśniamy wewnętrzny kącik jasnym cieniem.
  4. Nabieramy na pędzelek nasz eyeliner i pozbywamy się nadmiaru kosmetyku. Na przykład: jeśli wybrałyśmy pędzelek nr 3 i mamy żelowy eyeliner w słoiczku, to „wycieramy” pędzelek o krawędź słoiczka lub zewnętrzną część dłoni, spłaszczając go z jednej i drugiej strony, ładnie formując w ten sposób włosie.
    * Nie zaczynamy w miejscu, w którym kreseczka ma być najcieńsza, ponieważ nie wiemy dokładnie, ile kosmetyku mamy na pędzelku i czy nie jest go zbyt dużo. Dlatego, zaczynamy od środka, żeby nie powstał nam kleks i dopiero za chwilkę powracamy co najcieńszej części (kiedy już mamy „wyczutą” ilość kosmetyku).
  5. Rysujemy cienką kreskę wzdłuż linii rzęs. Przesuwamy pędzelek ku zewnętrznemu kącikowi, opierając go o rzęsy i dokładnie wypełniając wolne, „białe” przestrzenie pomiędzy nimi. Ważne, żeby nasze ruchy były krótkie i zdecydowane (takie „dziubanie” pędzelkiem :)) (zapewnią nam one zdecydowanie większą precyzję, niż próby narysowania kreski za jednym pociągnięciem, bez odrywania pędzelka od powieki). Więc powolutku, krok po kroczku, aż do zewnętrznego kącika :)
  6. Zabieramy się za rysowanie idealnej, łukowatej części kreski, czyli tzw. jaskółki :)
  7. Bardzo ważne, żeby nie wyciągać jaskółki dokładnie od zewnętrznego kącika, a nieco powyżej, żeby nie rozmazała się nam pod wpływem jakiejś niekontrolowanej łezki ;) (nawet, jeśli eyeliner jest wodoodporny).
  8. Podczas rysowania jaskółki, nie naciągamy skóry wokół oczu (ani w dół, ani do góry), tylko delikatnie podnosimy brew (to wygładzi skórę, ułatwi rysunek łukowatej kreski i sprawi, że nie „zjedzie” nam ona w dół, tworząc smutaśną kreskę :))
  9. Kreska w zdecydowanej większości przypadków, wygląda ładniej, gdy nie jest jednakowej grubości :) (sprawdźcie, jak jest u Was :)) Tak więc, delikatnie i stopniowo ją pogrubiamy, kierując się w stronę jaskółki.
  10. Zaczynamy rysować jaskółkę od jej dolnej krawędzi (rys. 4 i 5), dopiero potem górna (rys. 6), kolorowanie środka   i malowanie rzęs (rys. 7) :)
  11. Do narysowania jaskółki, stosujemy metodę z kropeczkami, chusteczką higieniczną, cielistą kredką (przy bardzo jasnej karnacji – białą) lub papierową taśmą klejącą [OPIS tych metod poniżej] :)
  12. Ewentualne poprawki: bierzemy patyczek do uszu i przecieramy zdecydowanym ruchem, wzdłuż dolnej krawędzi jaskółki, nie odrywając go, aż do jej zakończenia i troszkę poza.

Jak zrobić kreski eyelinerem – instrukcja rysunkowa :)

jak-zrobic-kreske-eyelinerem-krok-po-kroku

Jak zrobić kreskę – jaskółkę – 4 SZTUCZKI / METODY 

  1. Kropeczki. To była moja ulubiona metoda przez bardzo, bardzo długi czas :) Dzięki niej, nasze kreseczki będą symetryczne :) Co robimy: rysujemy malutką kropeczkę w miejscu zakończenia naszej jaskółki, a następnie robimy dokładnie to samo, przy drugim oczku i porównujemy. Porównujemy, wyginając głowę do tyłu, pochylając do przodu oraz patrząc się w lusterko idealnie na wprost. Jeśli kropeczki są symetryczne, możemy zrobić kolejne pomocnicze kropki (na przykład: pomiędzy końcem jaskółki a jej początkiem przy zewnętrznym kąciku [rys. 4]). I końcowy etap – łączymy ze sobą wszystkie kropeczki i wypełniamy środek eyelinerem :)
  2. Cielista kredka. Z jej pomocą, możemy narysować kontury naszej jaskółki „na brudno”, a „na czysto”, poprawiamy eyelinerem :) Ważne, żeby kredka była miękka, żeby łatwo było ją później (w razie potrzeby) rozetrzeć.
  3. Chusteczka higieniczna w roli linijki. Łączymy tutaj sztuczkę 2 i 3 :) Co robimy: wyciągamy chusteczkę higieniczną z opakowania (nie rozkładamy jej) i przykładamy do oka na skos (robimy przedłużenie dolnej linii rzęs). Następnie, bierzemy cielistą kredkę i odrysowujemy nią, cienką linię od naszej chusteczki :)
  4. Taśma klejąca (papierowa). Co robimy: przyklejamy ją w miejscu dolnego skosu naszej jaskółki i odrysowujemy idealnie prostą linię. Uwaga: papierowa taśma jest delikatniejsza od przezroczystej, ale mimo wszystko, nasza wrażliwa skóra wokół oczu jej nie polubi. Dlatego, jeśli zdecydujecie się na tę metodę, to najlepiej stosować ją tylko od święta – raz na jakiś czas :)

 Jak dobrać idealną kreskę do naszej budowy oka?

W teorii, nasza kreseczka powinna: być skośnym przedłużeniem dolnej linii rzęs i stopniowo rozszerzać się w kierunku jaskółki . ALE, jeśli metodą prób i błędów, odkryjemy, że nam odpowiada inna, a czujemy się w niej świetnie i wyglądamy pięknie, to wyrzucamy te zasady w kąt :) Najważniejsza zasada, której musimy się trzymać, jest taka, żeby kreska od zewnętrznego kącika (jaskółka), nie kierowała się w dół, bo wtedy zafunduje nam smutny i senny wyraz całej buźki.

kreska-eyelinerem-dla-blondynki-makijaz

Moja ulubiona kreska :)

Ja na przykład, bardzo lubię jaskółkę, poprowadzoną minimalnie w górę, taką niemalże poziomą. Jest to bardzo wygodna kreska dla mojej budowy oka, bo rysuję ją tuż pod zakończeniem linii załamania powieki, gdzie nie mają ze sobą styczności (makijaż rozświetlający z kreskami) :) Tak więc pamiętajmy o najważniejszym:  jaskółka nie może kierować się w dół :)

Testy i próby na zdjęciach :) A jeśli mamy nieco więcej wolnego czasu, możemy pobawić się takim makijażem oczu i dobrać kreski, jakie pasują nam najbardziej :) Teoria, teorią, ale oczy są najróżniejsze i czasem mogą im pasować całkowicie niestandardowe rozwiązania :) Żeby zobaczyć, jaka kreska najbardziej pasuje do naszej twarzy i budowy oka, możemy zrobić sobie (nawet telefonem) zdjęcie twarzy na wprost, wrzucić je do komputera, wydrukować i rysować kreseczki :) Można ograniczyć ich ilość, zaczynając od tych cieńszych i krótszych kreseczek, a następnie pogrubiać je i wydłużać :)

Kreska bez jaskółki – idealna dla początkujących :)

Płynne eyelinery pozwolą nam stworzyć bardzo perfekcyjną kreskę/jaskółkę, o mocno odcinającej się, wyrazistej krawędzi (na pewno nie pozostanie niezauważona :)). Natomiast kreseczki bez jaskółek, zagęszczą nasze rzęsy i będą zdecydowanie subtelniej podkreślać naszą urodę. Myślę, że są to idealne kreseczki ćwiczeniowe dla początkujących - najpierw nauczymy się prowadzić idealnie kreski tuż nad rzęsami, a później, z wprawioną już ręką, możemy zabrać się (ze zdecydowanie większą pewnością siebie) za jaskółki :) Trik: dla naturalniejszego efektu, bierzemy ciemny, brązowy, matowy cień i oddzielnym pędzelkiem, delikatnie rozcieramy go na kresce („rozmywamy” krawędzie). Dzięki temu, nasze ewentualne niedociągnięcia, będą zakamuflowane :)).

naturalny makijaz oka kreska eyelinerem bez jaskolki

Jako, że temat kresek jest bardzo, bardzo obszerny, podzieliłam go na dwie części :) Za jakiś czas, pojawi się post o tym, jak malować kreski na opadających powiekach, przy opadających kącikach i niemalże niewidocznych powiekach ruchomych :)

I na koniec, pamiętajcie – na idealne kreski eyelinerem nie ma zasady :) Mogą nam pasować najmniej standardowe opcje, za które profesjonalny wizażysta zabrałby nam wszystkie kosmetyki :D Ale to nieważne, liczy się piękny wygląd, a nie utarte szablony :) A jeśli macie jakieś dodatkowe pytania, oczywiście piszcie niżej :))) Mam nadzieję, że rysunki i wskazówki Wam się przydadzą :))

Buziaczki!  ♥ ♥ ♥ :)))

20 Comments

  1. OLA

    Wspaniały blog! dzisiaj dzięki Tobie wyszła mi najpiękniejsza kreska eyelinerem w całym moim życiu! ;p Może nawet kiedyś będą tak idealne jak Twoje ;) Pozdrawiam (jesteś super śliczna i super fajna ;) Ola

    • Blondeme

      Dziękuję z całego serca! :))) Przeogromnie się cieszę! :)))) Myślę, że Twoje będą jeszcze ze 100 razy piękniejsze! :* Pozdrawiam serdecznie! :))

  2. gosss

    Super makijaż, jaką polecasz miękką cielistą kredkę? Pozdrawiam

    • Blondeme

      Bardzo dziękuję! :)) Z miękkich, cielistych kredek (bez mieniących się drobinek), to na przykład: Essence LE Ready For Boarding 01 destination sunshine (o żółtawych podtonach) i Max Factor 090 Natural Glaze o różowawych :) Pozdrawiam serdecznie! :)

  3. Ewell

    Kochana zrobilas material o kreskach :) Cudownie :)) Dziekuje :)) Jestem pewna, ze duzo wyniose z tego rzetelnego postu i czekam z niecierpliwoscia na opadajace powieki :)) Musze teraz zaopatrzyc sie w jakis liner :) W internecie glosno o eyelinerze z Lancome ale cena mnie ostrasza.. Chyba zaczne od czegos naprawde taniego moze z szafy Essence. Pozdrawiam Cie :)

    • Blondeme

      Bardzo, bardzo się cieszę! ;* :))) Ja mam teraz eyeliner w żelu z Maybelline :)) Jestem z niego bardzo, bardzo zadowolona, a kosztuje coś około 25-30 zł :)) Intensywność czerni można stopniować – jedna warstwa idealna na co dzień :) Dołączony jest też do niego rewelacyjny pędzelek (taki, jak nr 3 :)), którym świetnie rysuje się grube, cienkie kreski – jakie tylko się zechce :) (tylko w przypadku eyelinerów w żelu, trzeba zawsze pamiętać, żeby po jego użyciu, oczyścić pędzelek [ja to robię wacikiem nasączonym płynem micelarnym] :)) Z droższych, świetny jest też żelowy Bobbi Brown :) Buziaczki! ;*

  4. RutMoabitka

    Masz przepięknego bloga! :) Widać, że wkładasz serce w to, co robisz ;) Piszę akurat tutaj, ale przeglądałam też inne posty i z kilku porad już skorzystałam, chociaż dopiero wczoraj do Ciebie trafiłam. Dzięki!! :)))

  5. Ania

    Tradycyjnie komentuję (będę tu chyba stałym gościem :D)
    Kupiłam sobie ostatnio własnie yeliner żelowy z Essence, i jakoś mi nie podszedł :( mam pędzelek z Maestro, nr 660, i jakoś ciężko nim manewrować po „pobrudzeniu” eyelinerem – szybko zastyga i w rezultacie maziamy sobie po powiece kawałkiem zbrylonej mazi :D no ale za to mogę obwiniać pędzelek. Natomiast sama eyeliner jest moim zdaniem słabo czarny! Pewnie przy precyzyjnej aplikacji DOBRYM pędzlem można tak jak napisałaś stopniować głębię koloru. Muszę sobie sprawić jakiś inny przyrząd, może i eyeliner zyska w moich oczach :D ja natomiast polecam eyeliner z pędzelkiem firmy Wibo, Lovely. Kosztuje grosze, dosłownie parę złotych, a jak dla mnie maluję się nim 100 razy lepiej niż znacznie droższym produktem Maybelline, czy nawet Estee Lauder (testowałam u koleżanki). Sekret tkwi w pędzelku, myślę, że większość tuszy jest bardzo podobna (no mogę się różnić głębią koloru czy trwałością, wiadomo) ale jednak główną rolę odgrywa pędzelek. Tym Wibo, i tylko nim, jestem w stanie zrobić kreskę idealnie taką, jaka mi się zamarzy, dlatego bardzo polecam!

    • Blondeme

      Bardzo się cieszę! :)))) Ojej, eyelinera w żelu z Essence nie używałam, więc nie wiem jak się sprawuje na powiekach :( Za to Maybelline, który mam obecnie jest bardzo fajny :))) Zarówno sam kosmetyk, jak i dołączony do niego pędzelek (nim jestem zachwycona, nigdy nie miałam lepszego! ♥ :)) Jedna warstwa jest bardziej grafitowa na powiece niż kruczoczarna, ale mi to ostatnio bardzo odpowiada, zwłaszcza na co dzień :))) Świetny jest żelowy Bobbi Brown, ale on jest już droższy – 90 zł (jednak zdecydowanie wart swojej ceny, zwłaszcza, że jest niesamowicie wydajny, a jego konsystencja po paru miesiącach wciąż bez zmian, ale jego czerń jest dla mnie nieco zbyt „mocna” na co dzień :)) W połączeniu z pędzelkiem z Maybelline – marzenie :))) Konsystencja , trwałość, wszystko :) Co do Wibo, u mnie całkowicie się nie sprawdził :( – wodnista konsystencja (robiły się prześwity po malowaniu), a przy dwóch warstwach się kruszył, wydajność uch, a pędzelek, po pewnym czasie miał odstające we wszystkie strony świata włoski :D Ale najważniejsze, żeby znaleźć swój ulubiony, którym maluje się kreseczki najpiękniej, najwygodniej i najszybciej :))) Buziaczki! :))

  6. Świetna sprawa, idealnie opisałaś cały proces. Idę w najbliższym czasie na wesele i zastosuję się do Twoich zasad.

    • Blondeme

      Przeogromnie się cieszę i dziękuję! :)))) // Pamiętam, pamiętam :)) A jak ze sztucznymi rzęsami? :)) Kupiłaś, testowałaś? :)))

  7. W kwestiach makijażu jestem samoukiem, jednak zabawa z eyelinerem zawsze przysparzała mi tyle problemów, że szukałam „pomocy” online. Ze wszystkich przejrzanych filmików i artykułów twój tutorial jest dla mnie najbardziej klarowny. Zaraz się biorę za testowanie! :)
    Pozdrawiam.

    • Blondeme

      Ogromnie się cieszę, że mogłam pomóc! :** ♥ W kwestii eyelinerowych kreseczek, trening czyni mistrza :))) Jeśli tylko troszkę poćwiczymy, będą śliczne i perfekcyjne :)) Pozdrawiam serdecznie! :)))

  8. Aneta

    Bardzo fajny blog! przede wszystkim, znalazłam go wpisując w google jak zrobić kreskę i znalazłam ;) w każdym razie pewnie i tak tego nie zrobię, nie lubiłam się malować, ale jakoś tak mnie naszło no i nie wiem zupełnie jak się za to zabierać, może mi się uda po stu próbach ;) natomiast mam pytanie jaki poleciłabyś eyeliner oraz pędzelek. Dodam tylko, że chodzi mi o cienką kreskę, raczej bez jaskółki.

    • Bardzo, bardzo się cieszę i dziękuję! :))) // Najważniejsza jest wiara w siebie + dużo, dużo ćwiczyć! ;* Wtedy wszystko się uda na 100%! :) A w przypadku makijażu, to właśnie trening czyni mistrza i nie można się zniechęcać po pierwszych, nawet zupełnie nieudanych, próbach ;* Na początek świetny jest eyeliner żelowy, bo ma „najłatwiejszą” konsystencję :) W bardzo przystępnej cenie, to na przykład Maybelline Lasting Drama Gel Liner :) Dołączony jest też do niego świetny pędzelek (jak nr 3 na rysunku :)). A jeśli chcemy go bardziej uplastycznić (nieco rozcieńczyć), zwiększyć intensywność czerni lub po prostu, zaczyna podsychać w słoiczku, to dokupujemy Duraline z Inglota, mieszamy z jego odrobinką i gotowe :)
      Świetny jest żelowy Bobbi Brown, ale on jest już droższy – około 90 zł (jest jednak niesamowicie wydajny, a jego konsystencja pozostaje bez zmian, nawet po bardzo długim czasie, bez przesychania :))

      Pozdrawiam serdecznie! :)))
      + trzymam mocno kciuki za przepiękne kreski! ;* :)

  9. Aqiece

    pięknie rysujesz :)

Komentarze