BLNDEME

Cera tłusta i trądzikowa: jak i czym olejować?

Kochane, dziś o olejowaniu cery tłustej i trądzikowej. Wpis ten jest odpowiedzią na Wasze pytania, dotyczące tego, czy można taki typ skóry olejować i jaki olej wybrać. Jak wiecie, jestem posiadaczką cery normalnej z delikatną skłonnością do przesuszenia (wpis o olejowaniu cery normalnej, olejem z pestek malin i róży rdzawej – klik), ale napiszę tutaj wszystko, co wiem na ten temat i mam ogromną nadzieję, że wiedza ta będzie dla Was pomocna :) (przy okazji, najserdeczniejsze pozdrowienia dla wszystkich pytających, kochanych  Czytelniczek: Claryn, karinci, sabiny, MiLi i Klaudii! ).

Sebum skóry trądzikowej
(co powinnyśmy o nim wiedzieć?)

W przypadku cery trądzikowej, która najczęściej jest jednocześnie cerą tłustą (jeśli nie jest okresowo przesuszona nieodpowiednią pielęgnacją lub antybiotykami zewnętrznymi), musimy bardzo ostrożnie podejść do olejowania twarzy. Sebum takiego rodzaju cery, Roza piekny kwiatcharakteryzuje się bowiem odmiennym składem – zawiera więcej jednonienasyconego kwasu oleinowego niż skóry zdrowej. „Dobre”, wielonienasycone kwasy tłuszczowe (kwas linolowy i linolenowy), których w łoju trądzikowym jest stosunkowo niewiele, odpowiadają za właściwą płynność, gęstość i lepkość sebum. Dzięki temu, w przypadku skóry zdrowej, może ono swobodnie wypłynąć z ujść mieszków włosowych, na jej powierzchnię.

*Sebum o prawidłowym składzie jest bardzo potrzebną, naturalną, ochronną warstwą emoliencyjną.

W przypadku skóry trądzikowej, sebum zawiera zbyt małe ilości „dobrych”, wielonienasyconych kwasów tłuszczowych, a zbyt duże „złego”, jednonienasyconego kwasu oleinowego, przez co nabiera nieodpowiednich własności i nie może swobodnie wypłynąć z gruczołów łojowych. Jest ono zbyt gęste i lepkie, przez co dodatkowo zlepia korneocyty przy ujściu mieszka włosowego.

*Bardzo ważne: tak jak we wszystkim, warto zachować umiar – zbyt duże ilości WNNKT (kwasów „dobrych”), mają wpływ na zwiększoną przepuszczalność naskórka (tak samo jak i ich niedobór), a więc i nadmierne przesuszanie cery oraz obniżenie jej odporności na niesprzyjające czynniki zewnętrzne.

Plan działania 

Możemy spróbować zrównoważyć i „uspokoić” sebum tłustej skóry trądzikowej właściwym olejowaniem (dostarczając jej większych ilości „dobrych” wielonienasyconych kwasów tłuszczowych, a ograniczając do minimum kwas oleinowy – „zły”). Wybieramy więc oleje schnące, które mają przewagę WNNKT („kwasów dobrych”), a unikamy olejów nieschnących (jednonienasyconych), bogatych w kwas oleinowy.

Piekne roze blog uroda moda

Piękne, łososiowo-herbaciane róże ♡ I choć nie z gatunku róży rdzawej, bardzo chciałam je Wam pokazać, ponieważ niesamowicie mnie zauroczyły! :)

Podział olejów
(istotny dla rodzaju naszego sebum / typu cery)

  • Oleje nieschnące: m.in. migdałowy, oliwa z oliwek, awokado, kokosowy (bogate w kwas oleinowy, potencjalnie nieprzyjazne dla skóry tłustej, trądzikowej).
  • Oleje schnące: m.in. olejek z pestek malin, z nasion truskawki, żurawinowy, z róży rdzawej, z czarnuszki, z czarnej porzeczki, ogórecznika, lniany, z pestek winogron (to oleje bogate w wielonienasycone kwasy tłuszczowe, potencjalnie przyjazne dla cery tłustej, trądzikowej, mieszanej, wchłaniające się stosunkowo szybko).
  • Oleje lecznicze (o działaniu m.in antybakteryjnym): olej tamanu, olej rycynowy, z drzewa herbacianego.

Olejowanie skóry tłustej/trądzikowej
(olej solo czy mieszanka?) 

Myślę, że najlepiej dla skóry trądzikowej i tłustej stworzyć mieszankę oleju leczniczego, na przykład tamanu (m.in. działanie przeciwzapalne, przeciwgrzybicze, antybakteryjne, przeciwzaskórnikowe) z żelem hialuronowym 1% (ponieważ jest niekomedogenny) lub lekkim kremem nawilżającym, o przyjaznym dla naszej skóry składzie (bez składników potencjalnie komedogennych, które mogłyby zadziałać zaskórnikotwórczo) oraz wybranym olejem schnącym (wielonienasyconym).

Przykładowo, przy cerze trądzikowej, możemy spróbować domieszać olej z róży rdzawej (choć może sprawdzić się bardziej na noc, a na dzień np. olej z pestek malin, truskawki bądź czarnej porzeczki), ponieważ stymuluje on regenerację tkanek, przez co może wspomóc redukcję blizn potrądzikowych. Ponadto, pobudza syntezę kolagenu, Roze lososiowe pieknewięc to także eliksir na dłuższe zatrzymanie młodości. :) A co najważniejsze, bogaty jest w kwasy tłuszczowe wielonienasycone (głównie linolowy i alfa-linolenowy).

Proporcje. W zależności od tego, jak bardzo problematyczna jest nasza cera, zmieniamy proporcje, zwiększając lub zmniejszając udział procentowy oleju leczniczego (olej tamanu ma działanie silnie gojące, ale i wysuszające). Proporcje oleju bazowego (przykładowo z róży rdzawej) do oleju leczniczego, na początek, możemy przyjąć 7:3.  Następnie obserwujemy, jak nasza cera zareaguje – jeśli będzie nieco przesuszona/podrażniona, zmniejszamy ilość oleju leczniczego (lub dodajemy więcej nawilżacza w postaci kremu lub oleju bazowego), a jeśli będzie potrzebowała go więcej, po prostu dodajemy go w nieco większych ilościach.

Jeżeli natomiast nie chcemy używać oleju typowo leczniczego w naszej mieszance, wówczas, na pewno, wybieramy olej schnący (najmniejsze ryzyko zaskórnikotwórcze) i łączymy go z nawilżaczem (żelem hialuronowym 1% lub ulubionym kremem nawilżającym). Całą mieszankę (zarówno w pierwszym, jak i drugim przypadku), wmasowujemy w dokładnie oczyszczoną oraz zwilżoną odpowiednim hydrolatem (np. z liści oczaru lub czarnej porzeczki) skórę twarzy.

Jak nasza skóra może zareagować na wybrane oleje roślinne?

W pierwszym tygodniu stosowania olejów, nasza skóra może zareagować różnie. Może zacząć się intensywnie oczyszczać, co spowoduje pogorszenie jej stanu (tak samo, jak podczas stosowania przeciwtrądzikowej kuracji antybiotykowej – najpierw tzw. „wysyp”, następnie zaleczanie i dopiero później widoczna poprawa). Zdarza się jednak (tak samo może być w przypadku antybiotyków), że stan cery nadal ulega pogarszaniu, a wtedy decyzja zależy tylko od nas, czy chcemy kontynuować olejowanie twarzy czy jednak rezygnujemy z takiego sposobu jej pielęgnacji. Być może, skóra potrzebuje dłuższego oczyszczania, ale niekoniecznie – może być też tak, że oleje po prostu jej nie odpowiadają i koniec – takie jej widzi mi się. :)

Najsłodsze buziaki! 

68 komentarzy

  • MiLi
    14 lipca 2013 at 12:06

    No nie! <3 Jesteś Aniołem! :* Tak mocno Ci dziękuje!!! Bardzo chce spróbować tego olejowania, bo już nic mi nie pomaga na tą moją tłustą cerę (na dodatek trądzik chociaż nieduży ale jest). Leki, kremy, dermatolog nic dosłownie. Ale nie mogłam zrozumieć jak to może działać skoro olej to jest tłuszcz a sebum też jest tłuste (ale zagmatwałam :P) A teraz wszystko już rozumiem!!! I widzę, że to ma naprawdę sens :) Nie spodziewałam się, że tak dokładnie mi to wytłumaczysz, jesteś naprawdę bardzo mądra (i śliczna przy okazji a to rzadko idzie w parze hihi). Więc dziękuje Ci stokrotnie jesteś moim idolem ;) Pozdrawiam ciepło!!!

    • Blondeme
      14 lipca 2013 at 13:11

      ojej, dziękuję bardzo, bardzo, bardzo! ;* // I nie ma za co dziękować ;* Starałam się wytłumaczyć wszystko jak najlepiej umiem, dlatego cieszę się ogromnie, że może się to przydać! :))) Ja również pozdrawiam serdecznie i mam wielką nadzieję, że cudowne działanie olejów, pomoże Ci mieć jak najpiękniejszą cerę! :))) Buziaczki! ;* :)))

  • Nattalie
    14 lipca 2013 at 15:05

    Jesteś po prostu niesamowita! Wśród tylu blogów o tematyce kosmetycznej, itp. twój jest jakby inny, ciekawszy, „ma duszę”. Jestem pod wrażeniem twojej dokładności w tworzeniu notek, są przejrzyste i rzetelne.
    Choć w tematach kosmetycznych i włosowych siedzę już trochę to nadal lubię czytać twoje posty mimo, że nie są dla mnie nowością n-n
    Pozdrawiam ;*

    • Blondeme
      14 lipca 2013 at 15:52

      Przeogromnie dziękuję i niesamowicie, po prostu niesamowicie się cieszę! ;* :)))) Zawsze staram się wkładać całe serce w to, co robię, więc tym bardziej, ogromnie mi miło czytać takie słowa :)))) A ta stronka daje mi ogromnie wieeele radości! :))) Bez Was nie byłoby to samo, bo tworzycie go razem ze mną i dla mnie, to WY jesteście niesamowite! ;* Pozdrawiam serdecznie! ;* :)))

  • Agaa
    15 lipca 2013 at 09:18

    Kochana Blondeme, proszę pomóż mi bo w Tobie moja jedyna nadzieja :( Chodzi o to, że nie mogę sobie poradzić z zakryciem mocnych, ciemnych śladów po trądziku, zwłaszcza na policzkach, szyi i brodzie ;( Drugi mój problem to sińce pod oczami, których niczym nie mog zakryć tak samo jak tych śladów :( Wiem, że masz idealną cerę ale jesteś moim makijażowym guru, wiec moze znasz jakieś podkłady, korektory które poradzą sobie z zakryciem takiego mocnego koloru sinego i fioletowo….. hmmm czerwonego?
    Próbowałam już wszystkich korektorów. Panie mi polecały w Sephorze, Douglasie i SP i nic ;( Byłam tak załamana, że kupiłam nawet te strasznie drogie które nie zdziałały prawie NIC (rozświetlające, mocno kryjące i milion jakiś tam) :( Sińce pod oczami i ślady przebijały bez problemu :( Nie będę się rozwodzić nad sińcami (bo znam ich przyczynę i nie da się z tym nic już zrobić zewnętrznie) a na ślady używam peelingów i staram się rozjaśniać, ale w moim przypadku nie mogę wielu rzeczy stosować więc tu też mam ograniczone pole działania. Cena jest dla mnie nieistotna może mnie to kosztować nawet i 500 zł. Mam 21 lat i po porstu wstydzę się wychodzić z domu, nawet do sklepu dlatego pomóż mi proooooszę! ;(

    Przy okazji chcę powiedzieć, że jesteś niesamowita że z takim sercem pomagasz innym!!!!! Jesteś niesamowitym człowiekiem!!!!!
    Buźka, Aga

  • Natalka
    15 lipca 2013 at 19:16

    Hej ;) Bardzo ciekawy temat ;)) Oby tak dalej. Hmm duzo osob ma cere tlusta i tradzikowa i musi sie z tym paskudztwem meczyc niestety…Zrobilabys moze jakis temat jak zrobic makijaz dla takiej cery i jakich kosmetykow uzywac zeby to ladnie wygladalo ;) Pozdrawiam ;***

    • Blondeme
      16 lipca 2013 at 10:33

      Hej, hej :)) Bardzo dziękuję! :))) Jeżeli buźka ma wyglądać pięknie, to najważniejsza jest, jak najlepiej dobrana pielęgnacja, która takiej cerze się spodoba :) Trzeba zrównoważyć i uspokoić sebum, zarówno zewnętrznie, jak i wewnętrznie, poprzez odpowiednią dietę :)) W przeciwnym razie, będzie ono ucierało nosa nawet najlepszym podkładom, pudrom czy bibułkom matującym :)) Zależy też, kto, jakiego efektu końcowego oczekuje, czy bardziej pudrowego, a może bardziej delikatnego, „zdrowego” glow na całej buźce :))) Bardzo fajny dla tłustej cery jest na pewno piankowy Dream Matte Mousse z Maybelline (solo – dla w pełni pudrowego wykończenia, albo mieszamy go z płynnym lub bardziej kremowym podkładem, dla bardziej świetlistego efektu :)) I pamiętamy, żeby puder stosować w minimalnych ilościach, ponieważ im większa warstwa pudru, tym bardziej buntuje się sebum (chce się wydostać w jak największej ilości na zewnątrz :)) Pozdrawiam serdecznie! :)))

  • claryn
    17 lipca 2013 at 00:05

    Kochana serdecznie dziękuje za pozdrowienia :* na pewno wypróbuje jakąś mieszankę olei.. dam znać jak efekty! :) zależy mi na oczyszczeniu twarzy choć w pewnym stopniu i na uregulowaniu produkcji sebum-to strasznie uciążliwe! dziękuje Ci za te wszystkie rady. jak my Ci się odwdzięczymy?haha :) aa skąd pochodzisz? Kiedyś musisz zrobić zlot czytelniczek kochana!:) :*

    • Blondeme
      18 lipca 2013 at 16:13

      ;* Nie ma za co ;* najważniejsze, żeby się sprawdziło i pomogło! ;* Właściwe olejowanie (+ jednoczesne nawilżanie kremem lub żelem hialuronowym) może się cudownie sprawdzić, zarówno w oczyszczeniu skóry, jak i uregulowaniu sebum :))) // Najważniejsze dla mnie jest, że jesteście! ;* To przede wszystkim dzięki Wam, ten blog sprawia mi tyle radości! ♥ :))) // Pochodzę z Poznania, ale tak często się przemieszczam, że strasznie trudno określić mi moje stałe miejsce :)) Ale na pewno cudownie by było takie spotkanie zorganizować! ;* Buziaczki! ;*

  • Kasia
    17 lipca 2013 at 12:32

    Cześć :)
    Powiedz mi gdzie można kupić olejki z pestek malin, z róży rdzawej, z nasion truskawki ?

    • Blondeme
      18 lipca 2013 at 16:14

      Hej, hej :))) W sklepach internetowych typu Biochemiaurody, Zrobsobiekrem czy Mazidla :) Pozdrawiam serdecznie! :)))

  • Eliza
    25 lipca 2013 at 21:44

    Znowu coś dla mnie :D Żel hialuronowy, olejek z pestek malin, róży rdzawej i olej tamanu już zamówione :D Do tej pory stosowałam olejek jojoba i o niebo polepszyła się moja cera ale jak na dzień, to się zbyt „świeciłam” :D Szukałam czegoś innego ale tyle jest tych olejków, że ciągle zwlekałam ze zmianą, także baaardzo dziękuję za ten post, bo bardzo ułatwiłaś mi wybór :* :) Po stosowaniu przez jakiś czas dam znać jak moja cera się zachowuje :D Mam nadzieje, że będzie grzeczna i nie będzie marudzić ;D

    • Blondeme
      26 lipca 2013 at 13:30

      Olejek jojoba jest cudny :))) (i to zarówno dla skóry suchej, jak i przetłuszczającej się – uspokaja i reguluje sebum :))) A teraz możesz śmiało go wypróbować na włoski, na przykład dodając parę kropelek do ulubionej maski :))) Włoski powinny ślicznie błyszczeć (to tak naprawdę nie olejek, a płynny wosk o cudownych właściwościach :))) Oczywiście, daj znać! ;* Jak buźka będzie marudna, to na pewno coś innego wymyślimy dla niej :D :)))) Buziaczki! ;*

  • Mała .
    20 sierpnia 2013 at 10:22

    Hej śliczna :* A czy można pomieszać kilka olejków? Np malina, żurawina i róża rdzewna ?

    • Blondeme
      24 sierpnia 2013 at 01:36

      ;* :))) Nie ma tu teoretycznie żadnych przeciwwskazań :))) Trzeba po prostu obserwować, jak buźka zareaguje na taką mieszaninkę :)))
      Fajnie mieszać ze sobą olejki, o różnych, cennych właściwościach :)) Pozdrawiam serdecznie! :)))

  • Lulka
    9 września 2013 at 11:04

    Tak! Nareszcie ktoś to świetnie wytłumaczył! DZIĘĘĘĘĘKUJĘ! Już leci do Ciebie lajk na Facebook’u, zyskałaś nową czytelniczkę. :) Ślę buziaki i lecę po olej z pestek winogron ;)

    • Blondeme
      9 września 2013 at 14:16

      ♥ !;** Nie ma za co kochanie! ;* To ja najserdeczniej dziękuję i przeogromnie się cieszę! ;* :))) Buziaczki!!! :)))

  • Gosia
    15 września 2013 at 11:13

    Ciekawi mnie czy olej tamanu można bez obaw zastąpić rycynowym? Rycynowy akurat posiadam, ale jeśli byłby w jakiś sposób „gorszy” niż tamanu to dokupię i ten drugi. Pozdrawiam serdecznie i dziękuję; jestem tu nowa i zachwycona tymi cennymi radami ;)

    • Blondeme
      15 września 2013 at 22:12

      Hej, hej! :))) Jeśli zmagamy się z trądzikiem, miejscowymi wypryskami, małymi rankami, to olej tamanu jest niezastąpiony :)) Ma on silne działanie m.in. przeciwzapalne, gojące i regenerujące :) Powinien też świetnie sprawdzić się w przypadku cery tłustej, która jest niemalże nieodłącznym „towarzyszem” trądzikowej (bardzo ważne, żeby łączyć takie lecznicze olejki, z nawilżającymi kremami). A jeśli mamy już w domku olejek rycynowy (w pełni wartościowy, nierafinowany i tłoczony na zimno), to warto spróbować :) Również działa przeciwzapalnie, łagodząco i przyspiesza gojenie :) Dodatkowo, powinien ładnie wyrównać kolorek na buźce. Warto pamiętać o jego delikatnie przyciemniającym działaniu, zwłaszcza, jeśli chcemy stosować go na włosy :)
      Jeżeli nie stosowałaś wcześniej olejków, to tym bardziej, warto sprawdzić przed zakupem kolejnego, jak mniej więcej reaguje na nie Twoja buzia :) Nie każdemu olejki pasują, zdarza się, że nawet te lecznicze, działają u niektórych osóbek zaskórnikotwórczo. Rycynowy może okazać się strzałem w dziesiątkę, a jeśli nie, to na przykład dopiero wtedy olej tamanu :) Najserdeczniej pozdrawiam! :)))

      • Gosia
        15 września 2013 at 22:28

        Dzięki wielkie:* Oj bardzo się boje tego efektu, kiedyś sauna tak oczyściła moją twarz, że w momencie gdy brzydko mówiąc zaczęła wywalać na zewnątrz to co kryła, myślałam, że nigdy nie pozbędę się tych wyprysków, później była wizyta u dermatologa, drogie jednorazowe antybiotyki no i kiedyś tam tyci tyci poprawa, ale żeby stosować takie specyfiki i odwiedzać tego pana regularnie chyba mnie jeszcze nie stać;) mam wielką tendencję do tych zanieczyszczeń na twarzy, zaskórników, nie mówiąc już (tu mówiąc:) o tendencji by pozbywać się tego własnymi rękoma… No cóż… Ogólnie wyglądam dobrze, ale kiedy przyglądam się z baaardzo bliska twarzy i wtedy widzę prawdę o niej: ‚) to sumienie podpowiada mi, że powinnam podratować cerę… i sięgnę po olejek z nasion malin, z rycyną zaryzykuje jak poleciłać:> i … no właśnie… używałam nawilżającego bambino do tej pory… mógłby być? Cóż, niby łagodny, ale jest tam też nieco alkoholu… mam nadzieję, że całość „się nie pogryzie” ;)

        • Blondeme
          15 września 2013 at 23:29

          Kochanie, w takim razie musisz być bardzo ostrożna. Dokładnie obserwuj swoją buźkę podczas olejowania, bo tak, jak pisałam, nie każdej osóbce mogą takie naturalne olejki pasować. U niektórych osóbek, zaczyna się silne, niekończące „oczyszczanie” się skóry, tak, jak czasem dzieje się w przypadku antybiotyków doustnych. Czasem „zapychają” i pojawiają się zaskórniki. Jeśli jednak wszystko idzie zgodnie z planem, cera oczyszcza się około tygodnia, a następnie wraca do siebie, ale w dużo piękniejszej odsłonie :)) Jeśli chodzi o kremik Bambino (wersja pielęgnacyjna z pantenolem, tak? :)) Są tu alkohole, ale te „dobre”, tłuszczowe, czyli emolienty „zatrzymujące” wodę w naskórku :) Ale poza tym, nie mamy tu żadnych składników odżywczych, a pod koniec składu, dużo parabenkowych konserwantów. Jeśli chciałabyś spróbować nawilżających kremików o wartościowych, odżywczych składach, to świetne są Apis’y :) Do cery tłustej i mieszanej lepszy jest żurawinowy, bo jest lżejszy i ładnie się wchłania , a do suchej i normalnej miodowy :)) Leciutki jest też kremik brzozowy Sylveco :)) Ale jeśli Twoja skóra jest kapryśna i nie lubi nowości, to bądź ostrożna i pozostań przy tym, co jej najbardziej pasuje :)) Całkowicie niekomedogenny (niezapychający) powinien być żel hialuronowy 1% (działa cudnie, ale powierzchniowo i przy odpowiedniej wilgotności powietrza). Najważniejsze w tym wszystkim, to działać bardzo ostrożnie, żeby sobie nie zaszkodzić ;*

          • Gosia
            15 września 2013 at 23:55

            Mam nadzieję, że to „niekończące się oczyszczanie” kiedyś jednak się w najgorszym wypadku skończy. Myślę, że ludzie na świecie mają mnóstwo poważniejszych problemów niż te przykładowo moje z cerą;),ale warto troszkę powalczyć o siebie, o swoje jakby nie patrzeć zdrowie;) Dzięki wielkie, takie rozpracowanie jednego kremu i polecenie drugiego, tak konkretnie;)to z Twojej strony bardzo dużo dla mnie, nie znam się aż tak dobrze na tym, a z takim info przynajmniej mogę zacząć cokolwiek działać już teraz. Rzetelne rady od osoby, która wie o tym więcej i chce szczerze pomóc, poświęca swój czas… to jest na wagę złota jak już pewnie inne dziewczyny wspominały dziękując za rady.

            • Blondeme
              16 września 2013 at 00:26

              No pewnie, że warto! ;** Tym bardziej, że ładna cera, to nie tylko zdrowie, a też zdecydowanie lepsze samopoczucie! :))) // Nie ma za co kochanie! ;* Dla mnie to ogromna radość, jeśli mogę pomóc! :))) Bardzo chciałabym napisać, że coś na 100% zadziała, ale niestety, każda cera czy włosy, może mieć swoje indywidualne widzimisię, dlatego staram się nakierować na te rzeczy, które mają największe szanse, żeby się sprawdzić :))
              A jeśli będziesz miała jakieś wątpliwości lub pytania, oczywiście pisz ;* :))) Zawsze postaram się pomóc, jak tylko najbardziej potrafię! ;* :)))

              • Gosia
                17 września 2013 at 18:23

                Włoski bardzo przyjemnie miękkie po olejowaniu lnianym;) po spłukaniu wszystkiego i w przypadku wysuszenia bez ujarzmienia jedwabiem nadal wyglądają na bardzo suche, ale będę cierpliwie walczyć;) i na daaaalszą przyszłość mieć nadzieję. Jeszcze czekam na zamówiony przeze mnie olej z pestek malin i krem, który poleciłaś;) Zanim otrzymam nałożyłam na twarz krem nawilżający z lnianym(mam nadzieję, że to nie był błąd, przeczytałam, że to też schnący, więc użyłam:)i rycynowym w dobrych, myślę, proporcjach i tak jak należy. Po długim czasie i starciu delikatnie nadmiaru wacikiem i tak mam dużo „tłuszczu” na twarzy;) myślisz, że najzwyczajniej tak źle moja buzia wchłania? Tak bardzoi zatkane pory? Mam tak mimo, że zawsze bardzo mało pudru czy fluidu używałam, często chodzę bez makijażu, a wychodzę w delikatnym. Przeczytałam dziś ten post, w którym wspominałaś o Bambino, były tam też słowa o tym, że niektórym wręcz przysporzył mnóstwa zaskórników i doznałam olśnienia- od kiedy go używam podrażnienia łagodzą się szybciej, ale zaskórników jest dużo więcej. Zobaczymy jak obecna „kuracja” i Apis z żurawinką w cierpliwie wyczekiwanej dalekiej przyszłości się sprawdzą;)

                • Blondeme
                  18 września 2013 at 04:13

                  Hej kochanie! ;* Po właściwie dobranym oleju wielonienasyconym, włoski powinny być mięciutkie :) Ale na „naolejowane” włosy, koniecznie musimy nałożyć jeszcze maskę nawilżającą (na przykład pomarańczowy Biovax), ponieważ oleje odżywiają, ale nie nawilżają i zawsze trzeba ich działanie wspomagać jakimś maskowym nawilżaczem :)) Maskę trzymamy około 20-40 minutek. Dodatkowym plusem będzie też to, że emulguje ona w pewnym stopniu olej, co ułatwia jego zmycie delikatnym szamponem bez SLS :)) A jeśli włoski są bardzo suche, to przed końcowym płukaniem, przyda się jakaś mocno emolientowa odżywka, nałożona na minutkę lub dwie :) Na przykład Garnier Oleo Repair z olejkami w składzie i delikatnym silikonem :))

                  A jeśli chodzi o buźkę :)) Tak, olej lniany, to olej schnący, ponieważ zawiera więcej niż 50% wielonienasyconych kwasów tłuszczowych (razem około 80%) :) Mimo lekkiej konsystencji, raczej nie wchłonie się do całkowitego matu. Ja bardzo lubię połączenie olejku z pestek malin z żelem hialuronowym 1% (który znacznie ułatwia wchłanianie się olejku i powinien być całkowicie „niezaskórnikotwórczy” :)) Taka mieszaninka, świetnie sprawdza się u mnie również pod makijaż :)) (na wcześniej zwilżoną hydrolatem twarz). W przypadku cery tłustej i problematycznej bardzo polecany jest hydrolat z oczaru, bo zmniejsza prawdopodobieństwo zatykania porów :)) // Czekamy na żurawinkę ;*

                  • Gosia
                    18 września 2013 at 12:27

                    Dzięki:*, taa pamiętam o radzie z nawilżaniem maską dlatego lada chwila/dzień;)przyślą mi zamówioną maskę Biovax do suchych i zniszczonych, czekam na nią bardzo, a odżywki jasne, używam. Już mam malinowy do działania na buzi;), zaskórniki, wągry to swoją drogą, nie tak prędko niestety;), ale jego dobry wpływ i lekkie odżywienie wydaje się mi być widoczne już! Nie wiem, ponosi mnie fantazja lub naprawdę jest taki odżywczy;) Chyba gdzieś już o tym tutaj czytałam, ale wspomnę-Zastanawiam się czy mogę kochana malinowy w ramach zastępstwa dla serum czy jedwabiu w malutkiej ilości wetrzeć na suche włoski przy końcach nawet, gdyby miał tam zostać cały aktywny dzień aż do przykładowo wieczornego mycia włosków, olejowania, nawilżania, itd.? Nie grozi to tym, że tego „olejowania” będzie za dużo?

    • Blondeme
      19 września 2013 at 03:49

      ;* Ja uwielbiam ten malinkowy olejek :))) Buzia jest mięciutka, bardziej promienna, odżywiona :) Wiadomo, że u każdego odczuwalne efekty mogą pojawiać się w różnej skali, ale mam ogromną nadzieję, że zadziała u Ciebie podobnie jak u mnie :) A jeśli chodzi o włosy :) Ja tak właśnie robię :) Bardzo ładnie nabłyszcza to włoski :))) Olejek ten jest również bezsilikonowym zabezpieczeniem przed uszkodzeniami mechanicznymi i naturalnym filtrem przeciwsłonecznym :)) Bardzo ładnie, szybko się wchłania, ale musimy wyczuć odpowiednią ilość, żeby wszystko co nałożymy „wypiły” i nie było efektu tłustych włosów ;*

  • Gosia
    15 września 2013 at 22:41

    A włoski też mam długie, uwielbiam je i jednocześnie mam typowy lęk przed podcinaniem;) Ich kiepski stan jest raczej wynikiem przeszłości, gdzie przykładowo pocieniowałam zbyt :( prostownica nie była mi obca;) Teraz żałuję, młodość górowała, teraz nadal młoda, ale chyba bardziej świadoma tych niebezpieczeństw wiążących się z takimi udogodnieniami jak prostownica;) Rozjaśnianie mocne hmmm, pewnie też na minus, ale farbuje tylko odrosty, więc uffff. Teraz dbam bardziej o włosy, ale znacznie urosły bez podcinania i w ten sposób uzyskałam zdrowsze u nasady, brzydsze od połowy w dół. A przecież żadna z nas nie chciałaby tak mocno podcinać. Na szczęście znalazłam się tu przypadkiem, poczytałam Twoje fajnie sprecyzowane i mądre rady, zakupiłam i użyłam dziś pierwszy raz olej lniany taki jak trzeba;) i spróbuję dostosować się do Twych cennych rad z poprzednich postów… i w ten sposób może naiwnie zebrałam nadzieję, że dostąpię daru choćby lekkiej regeneracji tych pokrzywdzonych niegdyś włosków;) Dzięki, że jesteś!

    • Blondeme
      15 września 2013 at 23:35

      Jeej! ;** Nie ma za co! ;* :))) Przeogromnie się cieszę, jeśli tylko mogę pomóc! :))) Jeśli zapuszczamy włoski, to każdy cm jest na wagę złota! :))) Ja także kiedyś prostowałam i to nawet dwa razy dziennie! :) Ale wszystko można naprawić! :))) Super, że rozjaśniasz tylko odrosty! :)) Ja też tak robię – jest to możliwie najmniejsze zło, tym bardziej, że nie ma potrzeby męczyć już tych na długości, które są blond :))) Kochanie, tak więc, przede wszystkim, mycie łagodnym szamponikiem bez SLS, nawilżające maseczki (na przykład Biovax pomarańczowy lub niebieski), odpowiedni olej (i najprawdopodobniej olejowanie na mokro), emolientowe odżywki (na przykład Garnier Oleo Repair z delikatnym silikonem), silikonowe serum do zabezpieczania końcówek i najbardziej zniszczonych partii włosków :)) Wszystko dokładnie opisane jest w postach :)) Uda się na pewno! ;* Właściwa pielęgnacja czyni cuda! :)))) Buziaczki! ;**

      • Gosia
        16 września 2013 at 00:00

        Tu też konkrety, super, dzięki, przynajmniej większą część z tego co powyżej (na miarę moich możliwości) zacznę regularnie stosować od teraz… POZDRAWIAM SIEDZĘ W RĘCZNIKU I CZAPCE CHOĆ JUŻ PÓŹNO Z LNIANYM NA GŁOWIE;)

        • Blondeme
          16 września 2013 at 00:30

          Heheh :D ;* I super! ;* Zobaczymy jak się sprawdzi :)) Ja też zawsze zakładam grubą, zimową czapę – jest zdecydowanie fajniejsza, niż zwykły, ręcznikowy turban :D // Na początku, wydaje się tego tyyyyle i jeszcze więcej :))) Mi, na przykład, kiedyś, ta cała olejowo-maseczkowa pielęgnacja włosów, zajmowała ogromnie wiele czasu – teraz, wszystkie te rzeczy, to czasowo 1/5 tego, co na początku :))) Po prostu trzeba się przyzwyczaić :)) Ja również najserdeczniej pozdrawiam! :))) Buziaczki ;**

  • Dorota S.
    19 września 2013 at 18:36

    Popieram olejek z pestek truskawki jest niezastąpiony, zarówno do twarzy jak i do włosów. Z tym, że przed olejowaniem buziaka zawszę tonizuje skórę ( hydrolat różany + kwas laktobionowy) takie połączenie daje dobre efekty przy trądzikowej skórze takiej jak moja. Zanieczyszczenia przy codziennym stosowaniu 2x na poziomie 0. Musisz spróbować

    • Blondeme
      21 września 2013 at 02:38

      :))) Ja co prawda nie mam trądzikowej cery, ale, być może, Twoja receptura przyda się innym osóbkom, które zaglądają do tego tematu :)) Pozdrawiam serdecznie i bardzo dziękuję w imieniu Czytelniczek! :))

  • kasiaczek
    17 października 2013 at 14:03

    Kochana proszę o pomoc w sprawie włosów mam przetłuszczającą się skórę głowy a jednocześnie włosy suche na końcach. Czy mogę stosować któryś w z wyżej wymienionych olejów? Z góry dziękuję za odpowiedź. Serdecznie pozdrawiam

    • Blondeme
      19 października 2013 at 04:29

      Hej kochanie :) Jak najbardziej, można spróbować olejów schnących, czyli wielonienasyconych (tutaj: http://blondeme.pl/jaki-olej-do-wlosow-blond-podzial-olejow-roslinnych-dobor/ cała lista wielonienasyconych), bo są to „najlżejsze” olejki, ale też dają inne efekty niż jednonienasycone. Zależy też, jak chciałabyś olejować. Jeśli sposobem na mokro (tutaj: http://blondeme.pl/olejowanie-wlosow-sposob-na-piekne-wysokoporowatki/ opisane są wszystkie metody :)), to wtedy najlepiej około 5-10 cm od skóry głowy (i tak samo przy olejowaniu na sucho, przed myciem).

      A jeśli miałyby być to olejki wcierane w suche, umyte włosy, od połowy w dół lub same końcówki (jako zabezpieczające i wygładzające odżywki bez spłukiwania), to serdecznie polecam olejek z pestek malin lub truskawki :) Są leciutkie, szybko się wchłaniają i nie powinny obciążać włosków (a przynajmniej jest tu najmniejsze ryzyko, że obciążą), a dodatkowo ślicznie je nabłyszczają :))

      Również najserdeczniej pozdrawiam! :)

  • ALEWART
    18 października 2013 at 09:51

    Mam niewielkie doświadczenie w używaniu olejków. Spóbowałam zachęcona dobrymi opiniami. Ponieważ całe życie mam problem z cerą (mieszana z nieodskonałościami i przebarwieniami) postanowiłam spróbować oleju z czarnuszki. Stosowałam tydzień i cera stała się delikatniejsza, bardziej odżywiona i widać że leczy wypryski, ale wystąpił problem z porami. Chyba rozpulchniłam sobie cerę. Mam teraz „skórkę pomarańczową” na twarzy. Wygląda to strasznie. Próbuję coś poradzić. Robię sobie maseczkę ściągającą z białka z kilkoma kropli cytryny 2 razy w tygodniu. Stosuję też peling, Po tygodniu porawa jest żadna, nie zniechęcam się jednak i nadal będę ściągać moje pory. Piszesz o innych fajnych olejkach ale ja mam teraz uraz. Boję się stosować jakiegokolwiek żeby nie pogłębić problemu. Chciałabym ostrzec też innych, aby bardzo ostrożnie zaczynali przygodę z olejkami.
    Pragnę nadmienić że stosuję ten sam olejek na włosy. Mam włosy zniszczone farbowaniem, są słabe i nie bardzo chcą sie układać a po olejowaniu 2 x w tygodniu jest znacznie lepiej. Włosy są mocniejsze i bardzo ładnie dają się układać.
    Nie jest moim zamiarem antyreklama lub zniechęcanie kogokolwiek do stosowania olejków ale zalecam bardzo daleką ostrożność, ponieważ tak jak piszesz każdy z nas ma i inny rodzaj cery i reakcja może zadowalać a może też porazić, tak jak w moim przypadku.
    Pozdrawiam i gratuluję ciekawych uwag.

  • kasiaczek
    18 października 2013 at 11:23

    Dziękuję, dziękuję:* Zakupiłam sobie te dwa olejki które poleciłaś: tamanu i roży rdzawej i są genialne!!!!!!!! Już po tygodniu dzieją się cuda – przede wszystkim moja twarz się uspokoiła: jest mięciutka, nawilżona, wypryski zagojone w dwa dni. Przede wszystkim zależało mi na tym żeby się mniej przetłuszczała bo dosłownie po godzinie musiałam ścierać tłuszcz z twarzy :) i tak się stało ! Ogólnie twarz promienna – myślę ,że po prostu zdrowo się czuje hehe i odwdzięcza się ładnym wyglądem. Czuje się jak po zabiegu u kosmetyczki – super dziękuję przesyłam buziaki za ten wpis kochana :)

    • Blondeme
      19 października 2013 at 04:34

      Skarbie, to cudnie! ;** Bardzo, bardzo się cieszę, że sprawdziły się na buźce! :)))

      // Nie ma za co, kochanie ;* Jestem przeszczęśliwa, że mogłam pomóc! ;* :)))

      Najsłodsze buziaczki! ;*

  • Ana
    24 października 2013 at 16:49

    Hej :) Trafiłam tu przez przypadek. Szukam czegos na moja cere ktora ostatnio straznie sie swieci nawet po nalozeniu pudru. Bardzo pomogl mi Twoj wpis zamierzam zastosowac olej z pestek winogron oraz olejek rycynowy w proporcjach 7:3 tak jak radzilas. Jednak zastanawiam sie jak to sie stosuje? naklada na oczyszczona skore na noc? czy podczas mycia? mozliwe ze gdzies o tym pisalas ale tak jak mowie jestem tu nowa.

    Pozdrawiam i z gory dziekuje za odpowiedz :)

    • Blondeme
      25 października 2013 at 02:37

      A próbowałaś może pudru ryżowego? :) Do zmatowienia buźki najlepszy, z jakim się spotkałam (do malowania osóbek używam Kryolan Anti Shine Powder) :) Nakładamy go oczywiście w minimalnych ilościach, żeby był niewidoczny, bo inaczej może delikatnie rozjaśnić podkład.

      A jeśli chodzi o olejki, to oczywiście na oczyszczoną wcześniej skórę (zwilżoną hydrolatem), a to, czy na noc, czy dzień, zależy tylko od nas :) Do olejków najlepiej też domieszać jakiś lekki kremik nawilżający, na przykład brzozowy Sylveco albo żurawinowy Apis (mają bardzo ładne, wartościowe składy) :)

      Również serdecznie pozdrawiam! :))

  • Weronika
    19 listopada 2013 at 12:27

    Hej Kochana :* Mam pytanie odnośnie Twojej karnacji, czy jest to naturalny odcień Twojej cery czy używasz kosmetyków opalających ? Sama mam bardzo jasną karnację , szczególnie na twarzy i zastanawiam się czy jest dobry sposób by ją trochę przyrumienić ? :) pozdrawiam !

    • Blondeme
      20 listopada 2013 at 22:47

      Hej, hej! ;* Ja też mam stosunkowo jasną karnację, dlatego stosuję i uwielbiam samoopalacze :))) Mój ukochaniec to Xen-Tan – daje bardzo naturalny kolorek :))

      Również najserdeczniej pozdrawiam! ;*

  • diamentowa_orchidea
    16 grudnia 2013 at 10:39

    Booożeeee.. Dziewczyno nawet nie masz pojęcia jak się cieszę, że koleżanka poleciła mi tego bloga :D No normalnie jestem zauroczona i och i ach! Tak się składa że mam bardzo długie włosy (do ud) – kolor – według jednych ciemny blond, innych jasny brąz ;) Twoje porady jak je pielęgnować są nieocenione, no i jeszcze mam cerę mieszaną (już chyba gorzej być nie może, bo to tak, jakby mieć dwie cery jednocześnie), więc z wielkim zapałem pracuję nad znormalizowaniem :) Już dodałam stronkę do ulubionych. Pozdrawiam, przesyłam mnóstwo pozytywnej energii i z niecierpliwością czekam na kolejne cenne porady :D

  • evah
    23 lutego 2014 at 11:34

    Hej:)
    Bardzo ale to bardzo ciekawy temat:) Tak się skusiłam na tę „terapię” olejowania twarzy, że już zakupiłam olejek tamanu i róży rdzawej oraz żel hialuronowy 1%. Mam tylko taką wątpliwość, czy wszystkie te produkty zmieszać (w odpowiednich proporcjach) w jakiejś buteleczce czy codziennie mieszać je w ręce i odmierzać sobie proporcje kropelkami?
    Z góry dziękuję za odpowiedź :*

  • Marlena
    6 marca 2014 at 15:46

    Witam, mam cere problematyczna, tradzikowa, z licznymi niedoskonalosciami i zapchanymi porami. Co myslisz o oczyszczaniu twarzy hydrolatem, np truskawkowym i nawilżaniu olejkiem z pestek truskawek i zelem hialuronowym. Myslalam tez nad olejkiem z pestek malin, ktory bardziej polecasz? zalezy mi zeby byl niekomedogenny. Prosze o odpowiedz, bardzo ciekawi mnie Twoja opinia.

  • Klaudia
    16 marca 2014 at 22:25

    Czesc! Blog znalazłam całkowicie przez przypadek, ale jak niesamowicie ciesze się z tego faktu! Sama skonczyłam kosmetologie, ale twoja wiedza jest po prostu oszałamiająca i myślę, że dużo się mogę od Ciebie nauczyć. Z zakresu olejowania jestem początkująca. Od tygodnia stosuje mieszanke olejku ze słodkich migdałów, olejku z awokado i olejku rycynowego. Moja cera jest tłusta i co za tym idzie oczywiscie tradzikowa. I tu pytanie do Ciebie, co o tym sądzisz ? Stosuje je do demakijażu , przecieram nimi twarz po czym przykładam wilgotny cieply recznik i oczyszczam całkowicie. Pozdrawiam serdecznie. I obiecuje, że bede zaglądać jak bede miała tylko czas :):)

  • L
    1 maja 2014 at 22:30

    dziekuje ci, kochana!!! <3 uswiadomilas mi, jak wielki blad popelnialam – uzywalam oleju migdalowego, ktory, jak widze, jest kompletnie niewskazany dla cery tradzikowej ;/// tak btw – jestes przepiekna *_* buziaczki!

  • Patrycja
    31 maja 2014 at 18:42

    A jakie olejki nadadzą sie do skóry bardzo bardzo suchej ze skłonnością do trądziku? Coś punktowo na pryszcze dodatkowo? Byleby nie olejek z drzewa herbacianego bo okropnie wysusza mojąi tak już biedną skórę :(

    • Blondeme
      1 czerwca 2014 at 17:31

      Patuniu, a próbowałaś punktowo olej tamanu? :) A na przesuszone miejsca może olej jojoba, w połączeniu z ulubionym, nawilżającym kremem (na zwilżoną hydrolatem nawilżającym skórę, np. z róży damascena :)).

      PS Wszystkie oleje oczywiście nierafinowane i tłoczone na zimno ;*

      Pozdrawiam serdecznie! :)

  • edytam92
    20 sierpnia 2014 at 11:49

    Ale się cieszę, że tu trafiłam… takie rzeczy mnie kręcą a ty piszesz o ty wszystkim w taki sposób, że aż się chce czytać i testować. Genialnie to wszystko opisałaś, czekam już na paczuszkę z olejkami:) mam tylko pytanie, bo nigdy wcześniej nie przyszło mi do głowy olejowanie właśnie ze względu na krostki, pozapychane pory i trochę za dużo sebum… no ale chcę spróbować, tylko czy powinnam i czy w ogóle mogę przy tym olejowaniu stosować raz na 2, 3 tygodnie kwas migdałowy? Robię go sama w stężeniu 40%, bo mam dodatkowo trochę przebarwień po krostkach i lekkie blizny.

  • aureelie
    22 sierpnia 2014 at 19:17

    heej, nie wiem, czy przeczytasz, ale bardzo mi zależy na Twojej odpowiedzi. Po pierwsze bardzo Ci dziekuję, za tą notkę, szukałam czegoś o olejowaniu, a ta jest wyjątkowo rozpisana i wyjaśniona :) Niestety w moim małym mieście nie znalazłam kwasu hialuronowego 1%, kupiłam 4 % czy jest w tym różnica? czy taki się nie nadaje? Bardzo proszę o odpowiedz :)

    Pozdrawiam ! :)

  • Ania
    1 września 2014 at 14:18

    Cześć! Jesteś wspaniała! Od dawna męczę się z tłustą, świecącą i trądzikową skórą i już nie wiem co robić… Z pewnością wypróbuję olejowanie!
    Czy nie znasz może preparatów lub sposobów na rozjaśnienie bądź spłycenie blizn potrądzikowych? Mam ich mnóstwo, do tego o brzydkiej fioletowej barwie… Byłam na kuracji antybiotykowej i trądzik znikł a blizny się wygładziły ale niestety po kilku miesiącach po zakończeniu kuracji problem powrócił :( Teraz wypróbowuję kurację ziołową i puki co jestem całkiem zadowolona, jednak na efekt będę musiała jeszcze trochę poczekać :D

  • Ewa
    15 września 2014 at 12:53

    Hej! Od ponad pol roku interesuje sie olejami, stosowalam OCM i lubilam ja bardzo, teraz wracam z nia ponownie. Ale mam pytanie odnosnie olejowania, mam dziwna skore, jest niby tłusta bo swieci sie na nosie i czole ale tez w tym samym czasie widoczne sa suche skórki i wydaje sie spięta :( totez matuje nos i czolo pudrem, który jednak na suche skórki nie jest najlepszy. Nie umiem okreslic jaki mam rodzsj cery, wiec uznalam ze mieszaną (uzywalam kiedys olejow z avokado, słodkich migdalow i kokosowego i każdy z nich mnie zapychal, wedlug Tego co napisalas mialoby to sens gdybym miala cere trądzikowa). Uznalam ze sprobuje kombinacji z olejami wysoko linoleowymi jak olej z lnu i maliny, polaczylam je jak radzilas z HA i stosuje na hydrolat pomaranczowy, rano olej z maliny (zawartosc UV) a wieczorem z lnu. Zauwazylam mala poprawr skory (nie jest czerwona i podrazniona, wiele zaskornikow zniknelo i krosty znikaja) ale teraz mam troche problem tymi suchymi partiami jak policzki i czolo, bo budze sie ze spieta skórą w tych miejscach, jest wygladzona i wyglada ladnie napieta, ale troche czuje ze potrzebuje nawilżenia a nie wiem co zrobić…olejow nie chce narazie zmieniać a chciałam tez spróbować bez kremu pod olej. Pomóż proszę, bo nie chciałabym przesuszyc skóry a też widzę ze powoli sie poprawia w pewnych kwestiach, szkoda to zmarnowac :) Pozdrawiam

  • oli4444
    14 października 2014 at 10:13

    Hey.
    Ja też jestem tu nowa i mam pytanie.
    Czy jak mam cere sucha z zaskornikami moge użyć oliwy z oliwek i ilejku pichtowego? Super blog.
    Pozdrawiam.

  • Wisienka
    14 października 2014 at 18:40

    Witaj, mam pytanko, moze bedziesz uprzejma odpowiedziec. Jesli zdecydowalabym sie na zakup jednego olejku, np. Tamanu, to jak powinnam go stosowac? Po prostu smarowac buzie cienka warstwa, czy np. dodawac do kremu ktory stosuje normalnie na noc?

    • Wisienka
      17 października 2014 at 19:33

      Ok, przyszedl moj Tamanu, dodalam 2-3 krople do mojego kremu na noc, i taka mieszanke nakladam na buzie. Uzylam dwa razy, i nie zapeszajac, buzia rano jest bardzo ladna! Zobaczymy, czy podziala na moj tradzik :)

  • Margo
    20 października 2014 at 17:58

    A co z olejem arganowym przy cerze trądzikowej? Kokosowy jest ponoć niewskazany, choć podobno też ma działanie łagodzące (kwas laurynowy?). Do zmywania używam mieszanki olejów ze słodkich migdałów, rycynowego i awokado, ale to chyba też nie najlepszy wybór przy trądziku? Stawiam pierwsze kroki w tej dziedzinie, bo chcę unikać chemii zawartej w kremach, ale nie wiem, czy oleje przy mojej cerze to dobry wybór. Na początku wydawały mi się idealne, teraz mam wątpliwości. Co robić?

  • Monika
    21 października 2014 at 15:41

    Blondeme prosze pomoz mi :((( Mam cala twarz w zaskornikach zamknietych i otwartych z ktorych tworza sie pryszcze :(( Od 8 lat chodze do dermatologow prywatnie i na fundusz masa lekow, masci i kupa wydanych pieniedzy i nic nie pomaga ;(( Robilam testy na hormony tez w porzadku sa bylam na posiewie wyszlo ze tradzik zwyczajny ale nic nie pomaga :( Zdrowo sie odzywiam pije olej lniany, duzo warzyw i owocow, orzechow i nic mi do nie dalo :( Olejowalam tez twarz z zelem hialurunowym, roza rdzawa i olejem tamanu ale efekty mizerne, maseczka z aspiryny i kwasy z bu tez nie zadzialaly :( Moglabys mi napisac co uzywac rano i wieczorem na twarz konkretne produkty i marki prosze :( Przestalam tez sie malowac oprocz podkladu mineralnego z annabele minerals nic nie uzywam bo nawet mi sie nie chce patrzec na taka twarz ;((((

  • Iwona
    25 października 2014 at 20:19

    Hej,
    na początek gratuluje takie wiedzy i tak fajnego bloga :)
    Mam pytanko odnośnie olejowania cery z atopowym zapaleniem, alergicznej i bardzo wrażliwej czy olejek z pestek malin i z pestek czarnej porzeczki nie zaszkodzi ? A może jakiś inny będzie bardziej odpowiedni? Aktualnie jestem na kuracji antybiotykowej i próbuje zwalczyć trądzik który atakuje głównie żuchwę ale przez antybiotyk zaognia się bardzo atopowe zapalenie w okolicy nosa. Prawdę mówiąc to już straciłam nadzieje ze jakiś dermatolog mi pomoże wiec szukam ratunku w olejkach :)

    Pozdrawiam serdecznie :)

  • padziak
    29 października 2014 at 12:47

    Trądzik to prawdziwa masakra, przechodziłam przez to przez wiele miesięcy i ostatecznie udało się, ale też straciłam mnóstwo czasu – testowałam kilka różnych środków, w zasadzie efektu nie było. Przy iqface zmiany były stopniowe. Po czasie wyglądało to bez porównania lepiej – i mam nadzieję, że tak już będzie.

  • monia
    9 grudnia 2014 at 13:45

    witaj… czytam te wszystkie rady i przyznam że są naprawdę interesujące i z pewnością pomocne. Jednak tego jest tak dużo, że potrzebuje chyba bardziej skondensowanej informacji. Ostatnio mam trudny czas dlatego zwracam się z prośbą o pomoc.
    Mam cerę tłustą w strefie T. Na policzkach mam problemy z niedoskonałościami, jednak najgorszy jest nos. Jest ciągle czerwony od niedoskonałości ropnych oraz zaskórników…
    Nie wiem już co sama mam stosować. Potrzebuje Twojej rady jeśli chodzi o sposób oczyszczania, regeneracji oraz co najważniejsze krem do dziennego stosowania.
    Drugi aspekt to włosy- do łopatek, ciemne i oczywiście z tendencją do przetłuszczania.
    Po południu wyglądają okropnie…
    Ciesze się że natrafiłam na Twojego bloga. Ma niesamowicie przyjemny format.

  • Paula
    4 stycznia 2015 at 22:46

    Witam!
    Zacznę od tego,że uwielbiam Twojego bloga choć natknęłam się na niego stosunkowo nie dawno. Mam pytanie w związku z olejowaniem cery tłustej. Jakieś 3 m-ce temu odstawiłam tabletki anty. I od tamtej pory stan mojej i tak tłustej cery się pogorszył. Zaczęłam zgodnie z Twoimi instrukcjami olejować twarz. Najpierw zmywam makijaż żelem, później przemywam twarz wacikiem nasączonym hydrolatem, później mieszam kwas hialuronow(1,5% bo tylko taki był dostępny) z olejkiem z róży rdzawej(na noc), a z olejkiem z pestek malin na dzień. Po około 2 tygodniach takiej pielęgnacji zauważyłam dużą poprawę stanu mojej cery. Lecz teraz znów jest gorzej nie wiem już sama czy to kwestia hormonów( które są rozchwiane) czy może źle ją pielegnuję teraz wydaje się rozpulchniona, pory są poszerzone. Nie wiem co robić :-( proszę napisz mi co mmogę jeszcze zmienić. Dodam jeszcze, że największy problem mam z wypryskami na szyi i linii szczęki, troszkę zaskórników pojawia się na czole. Pozatym jest w porządku. Cerę mam przetłuszczającą się tylko w strefie T. Dziękuję Ci bardzo za pomoc. Bardzo się cieszę,że mogę czytać Twoje rady, które bardzo dużo mi już pomogły :-*

  • Paula
    6 lutego 2015 at 00:18

    Moja droga, używam od miesiąca na moją tłustą i kapryśną cerę oleju z pestek granatu ( na noc, na suchą oczyszczoną skórę) czasem dodam kroplę argonowego lub z pestek śliwek i nie wiem czy on coś daje czy szkodzi… Może źle go stosuje? Pomóż proooszę :(

  • Magda
    4 marca 2015 at 13:36

    Witam cię serdecznie . Ostatnio odkrylam twój blog . Po przeczytaniu miliona! Rożnych stronek nt olejowania postanowiłam spróbować powalczyć z moja cera . Od 15 lat mam problem z trądzikiem . Dodatkowo skóra jest jak papier ścierny . Dermatolodzy , kwasy , lasery – wszystko na nic . Juz sie przyzwyczaiłam i do wszystkiego podchodzę sceptycznie :( do trądziku juz sił nie mam ale z racji wieku (30) chce powalczyć o lepsza kondycje skory . Po przeczytaniu tego posta – zakupiłam sobie olej Tamaanu , z czarnuszki , kwas hialuronowy i hydrolat oczarowy .oczekuje na krem apis żurawinowy . I potrzebuje chyba twojej pomocy , bo informacji tyle ze juz sie gubię :) jak mam to łączyć ze sobą ? Co na noc , co na dzien ? Czy kwas hialuronowy moge łączyć z olejem – smarować buzie i robic makijaż ? Czy lepiej poprostu użyć kremu apis przed makijażem ? A oleje na noc razem z kwasem ? Z góry dziękuje za pomoc .

  • Sylwia
    10 lipca 2015 at 09:25

    Witam ciepło. Super blog! Gratki :)
    Moje pytanie: Mam cerę trądzikową. Czy do olejowania twarzy i szyi 1x dziennie rano, nadaje się czysty olejek z róży damasceńskiej (z płatków róży)?
    Ps. Leczniczo dobrze się u mnie sprawdził oleje z drzewa herbacianego w postaci toniku. Polecam.

  • magda
    3 października 2015 at 14:12

    Witam serdecznie !
    Na wstępie chciałam napisać, że jestem zachwycona Twoim blogiem i Twoją wiedzą :) Od jakiegoś czasu rozczytuję się w Twoich poradach i informacjach i Bogu dzięki że tu trafiłam bo dzięki Tobie min oczyściłam sobie włosy z nadmiaru protein (a stosowałam wszystko z proteinami a włosy miałam coraz gorsze, teraz na szczęście jest lepiej :))
    Mam do Ciebie pytanie, przeczytałam, że czasem zaopatrujesz się w sklepie „zrób sobie krem” (ja nic nigdy takiego nie tworzyłam, więc nie wiem co z czym :/) więc, czy mogę stworzyć taki krem tylko na tej bazie kremowej (gotowej i dostępnej) i oleju z pestek malin, oleju leczniczego o kwasu hialuronowego? Bo z tego co tam wyczytałam te gotowe zestawy mają dużo więcej składników, czy wystarczą mi tylko te??

    Z góry dziękuję za odpowiedź i pozdrawiam serdecznie :)

  • Klara
    12 kwietnia 2016 at 11:31

    Bardzo dziękuję za ten wpis! Jestem w stanie teraz zrozumieć, że przedobrzyłam, dlatego moja skóra się buntuje. Nakładałam za dużo olejów schnących i leczniczych na buzię, przez co przestała ona produkować własne nawilżenie i zaczęła się przesuszać, a po tygodniu nastąpił wysyp pryszczy na całej buzi. Nie wiem tylko, czy zupełnie odstawić na jakiś czas oleje schnące i oleje lecznicze i pozostać przy kremie nawilżającym (używam physiogelu Intensywnie nawilżającego, jest ok?) czy np. zastosować oliwę z oliwek by trochę natłuścić twarz?